Czy mozna pic bezkarnie?

30.08.06, 13:27
Spotkalem sie gdzies na forum z twierdzeniem, ze duzo ludzi duzo pije, ale
tylko niektorzy sie uzalezniaja- bo oni maja predyspozycje a inni nie.
Ostatnio nad tym myslalem i uznalem, ze to nielogiczne.
Wydaje mi sie, ze kazdy czlowiek- lub prawie kazdy- ma takie predyspozycje i
niemal nikt nie moze pic bezkarnie.
Skad taka mysl?
Otoz gdyby prawda byla w.w teoria to we wszystkich grupach spolecznych/
zawodowych bylby taki sam odsetek uzaleznionych.
A przeciez wsrod np. muzykow czy aktorow jest wielokrotnie wiecej alkoholikow
i narkomanow niz wsrod np. ksiegowych.
Gdy patrzy sie na swiat rocka, to polowa muzykow albo sie zapila/ zacpala na
sierc, albo jest dzis "clean".
(Np. w Aerosmith jest 5 czlonkow i cala 5 to ludzie po odwyku).

Tak wiec wydaje mi sie, ze do uzaleznienia- chociaz jest ono w formie i
szybkosci indywidualne- "wystarczy" sporo zazywac, nikt nie jest bezpieczny.
ALbo prawie nikt.



    • addicted1 Re: Czy mozna pic bezkarnie? 30.08.06, 13:30
      Nie dopisalem, ze w pewnych zawodach raczej sie pije i bierze a w innych raczej nie.
      Stad roznice w ilosci osob z problemami.
      Gdyby to byly tylko geny to wszedzie byloby tyle samo.
      Takie sa moje przemyslenia, ale moze czegos nie wzialem pod uwage?
      • janulodz Re: Czy mozna pic bezkarnie? 30.08.06, 16:28
        A ilu znasz księgowych? Albo księży, przedstawicieli handlowych, lekarzy?
        • addicted1 Re: Czy mozna pic bezkarnie? 30.08.06, 19:45
          Wiesz no, badan nie robilem, ale takie mam nieodparte wrazenie.

          Bardziej chodzilo mi o to, ze ktos kiedys napisal "5% populacji jest podatnych
          na uzaleznienie i oni staja sie alkoholikami, inni pija si si nie uzalezniaja"
          To mnie tak zdziwilo, ze akurat w Aerosmith tak sie dobrali, ze wszyscy z tych
          5% sie wywodza.
    • gooch Re: Czy mozna pic bezkarnie? 31.08.06, 00:32
      gdyby prawda byla w.w teoria to we wszystkich grupach spolecznych/
      zawodowych bylby taki sam odsetek uzaleznionych.

      grupy takie jak muzycy, aktorzy, artyści to grupy zawodowe. To znaczy, że
      zostają wybrane przez ich członków. Można założyć, że takie zajęcia wybierają
      ludzie, mający pewne predyspozycje (np: talent, większą wrażliwość, mniejszą
      umiejętność znoszenia frustracji, itp) Być może, że z takimi cechami łączy się
      większe prawdopodobieństwo uzaleźnienia

      • jerzy30 mozna - tylko czy warto przepijac zycie [jest jedn 31.08.06, 11:23
        ...
        • janulodz Re: mozna - tylko czy warto przepijac zycie [jest 31.08.06, 11:44
          O muzykach, artystach, aktorach się mówi i często oni sami sa zainteresowani tworzeniem swojego wizerunku. A co wiadomo o środowisku lekarzy, policjantów,polityków i choćby księży, którzy codziennie po kila razy spożywają "mszalne".
          Pewne rzeczy skrywa mrok tajemnicy.
          • tranzyt80 Re: mozna - tylko czy warto przepijac zycie [jest 31.08.06, 16:34
            janulodz napisał:
            "> Pewne rzeczy skrywa mrok tajemnicy."

            -jak kielich Gralla,
            ciagle pelny...tajemnic.W nasze kielichy nie ma poco zagladac,wyschly.Piach i
            suchota wczoraj,dzis i jutro.
            • jerzy30 i pojutrze - amen - [dzisiaj nie pije] 31.08.06, 20:12
              a tak na marginesie co to jest "picie bezkarne" - bez mandatu od policjanta,
              bez kary sadowej ????????????????
      • addicted1 Re: Czy mozna pic bezkarnie? 31.08.06, 15:58
        gooch napisała:

        > gdyby prawda byla w.w teoria to we wszystkich grupach spolecznych/
        > zawodowych bylby taki sam odsetek uzaleznionych.
        >
        > grupy takie jak muzycy, aktorzy, artyści to grupy zawodowe. To znaczy, że
        > zostają wybrane przez ich członków. Można założyć, że takie zajęcia wybierają
        > ludzie, mający pewne predyspozycje (np: talent, większą wrażliwość, mniejszą
        > umiejętność znoszenia frustracji, itp) Być może, że z takimi cechami łączy się
        > większe prawdopodobieństwo uzaleźnienia


        Tak, myslalem o tym, to na pewno jest czynnik.
        Ale nie az na taka skale chyba?

        Ok, to akademicka dyskusja, tak tylko mnie to zastanawia.


        Zainspirowalo mnie do tego stwierdzenie mojego kumpla o innym kumplu, ktory
        duzo pije, ze "on jest bezpieczny, bo jakby mial sie uzaleznic to by sie juz
        uzaleznil".
        A to wg mnie robienie krzywdy, jezeli sie mowi "Ty sie uzaleznisz a Ty nie".

        I potem mi sie o tych genach przypomnialo.
        • gooch Re: Czy mozna pic bezkarnie? 31.08.06, 20:36
          "on jest bezpieczny, bo jakby mial sie uzaleznic to by sie juz
          > uzaleznil".
          > A to wg mnie robienie krzywdy, jezeli sie mowi "Ty sie uzaleznisz a Ty nie".

          skąd ktoś może wiedzieć, czy inna osoba się uzaleźni, czy nie? Tego w ogóle nie
          można wiedzieć na pewno. Ale jeśli ktoś pije dużo i często, to istniej e duże
          prawdopodobieństwo, że się uzależni, bo takie jest działanie alkoholu. Nie
          wiadomo tylko jak dużo i jak często wystarczy w przypadku danego człowieka.
    • drak02 Re: Czy mozna pic bezkarnie? 31.08.06, 16:57
      Nie można pić bezkarnie. Jest przecież cała masa alkoholików którzy nie mają
      obciążen genetycznych. Każdy jeżeli będzie odpowiednio długo i dużo pił
      uzależni się od alkoholu. Tyle że osoby obciązone genetycznie uzależniają się
      szybciej.
      • tranzyt80 Re: Czy mozna pic bezkarnie? 31.08.06, 17:31
        drak02 napisał:

        > Nie można pić bezkarnie. Jest przecież cała masa alkoholików którzy nie mają
        > obciążen genetycznych. Każdy jeżeli będzie odpowiednio długo i dużo pił
        > uzależni się od alkoholu. Tyle że osoby obciązone genetycznie uzależniają się
        > szybciej.

        Niezgadzam sie z twierdzeniem :"Kazdy jezeli bedzie odpowiednio dlugo i duzo pil
        uzalezni sie od alkoholu" !Sama juz teza jest falszywa.Osobnik zdrowy na umysle
        nigdy niedopusci do sytuacji,w ktorych bedzie naduzywal alkoholu!W zdrowym
        osobniku zadzialaja mechanizmy obronne.Opcja,popadniecie w uzaleznienie,jest
        po prostu wykluczona z mozliwosci wyboru ,w prawdopodobienstwie mozliwych
        stanow. Tylko i wylacznie osobniki predysponowane do uzaleznien moga ,ale nie
        musza,miec ewentualnosc popadniecia w uzaleznienie.Problem lezy w jak
        najwczesniejszym wysegregowaniu osob zagrozonych.I tutaj trzeba wbic topor
        i szukac sposobow i metod,szczegolnie dydaktycznych,aby zapobiegac chorobie.

        Na uargumentowanie mojego stanowiska mam kilka przykladow z mojego zycia.
        • drak02 Re: Czy mozna pic bezkarnie? 31.08.06, 17:51
          tranzyt80 napisał:

          > drak02 napisał:
          >
          > >> Niezgadzam sie z twierdzeniem :"Kazdy jezeli bedzie odpowiednio dlugo i
          duzo pi
          > l
          > uzalezni sie od alkoholu" !Sama juz teza jest falszywa.Osobnik zdrowy na
          umysle
          > nigdy niedopusci do sytuacji,w ktorych bedzie naduzywal alkoholu!W zdrowym
          > osobniku zadzialaja mechanizmy obronne.Opcja,popadniecie w uzaleznienie,jest
          > po prostu wykluczona z mozliwosci wyboru ,w prawdopodobienstwie mozliwych
          > stanow. Tylko i wylacznie osobniki predysponowane do uzaleznien moga ,ale nie
          > musza,miec ewentualnosc popadniecia w uzaleznienie.Problem lezy w jak
          > najwczesniejszym wysegregowaniu osob zagrozonych.I tutaj trzeba wbic topor
          > i szukac sposobow i metod,szczegolnie dydaktycznych,aby zapobiegac chorobie.
          >
          > Na uargumentowanie mojego stanowiska mam kilka przykladow z mojego zycia.


          Zgodnie z twoją teorią uzalezniają się tylko osobniki które nie są zdrowe na
          umyśle. Rozumując w ten sposób nie pownni wogóle istniec alkoholicy któtzy nie
          mają obciażen genetycznych. Alkohol jest substancją chemiczną i dziła jak
          toksyna. Zapewniam Cie że każdy kto z różnych przyczyn zaczłąby regularnie i
          dużo pić wpadnie w nałóg. Z kolei osobnicy którzy dzidziczą skłonnosc do
          uzależnienia jeżeli nie będą nadużywać alkoholu nigdy się nie uzależnią.
          • tranzyt80 Re: Czy mozna pic bezkarnie? 31.08.06, 19:29
            drak02 napisał:
            "> Zgodnie z twoją teorią uzalezniają się tylko osobniki które nie są zdrowe na
            > umyśle."

            -Bzdury!Uzaleznic moga sie tylko te osoby,ktore nie sa dostatecznie wyposazone
            w mechanizmy majace alarmowac zagrozenie i odpowiednio reagowac.Nie ma to nic
            wspolnego ze zdrowiem umyslowym.Mechanizmy o ktore mi idzie,funkcjonuja
            bez udzialu naszej swiadomosci.A juz kompletnie nic nie ma wspolnego z wolna
            wola,poziomem inteligencji,poziomem wyksztalcenia,religia,kontynentem,rasa,
            epoka historyczna itp.,itd..
            Mozna nas nazwac urodzeni z niedoborem lub nadmiarem,jak kto woli.
            Pporownac mozna to do ludzi bardzo malego wzrostu:1,2m lub odwrotnie,ludzi o
            wzroscie ponad np.2,7m.Sa winni?! Nie!
            • tranzyt80 Re: Czy mozna pic bezkarnie? 31.08.06, 19:38
              "Nie ma to nic
              > wspolnego ze zdrowiem umyslowym."

              -w pierwszym poscie uzywajac wyrazenie"zdrowi na umysle" mialem na mysli
              potoczne,pospolite jego znaczenie,idace raczej w kierunku:zdrowy rozsadek.
              Np.:"Mlodziez szczegolnie powinna dbac o zdrowie umyslowe."
            • jerzy30 kazdy sie moze uzaleznic - tu nie ma wyjatkow 31.08.06, 20:14
              zadnych wyjatkow - a mechanizm uzaleznienie nie zostal rozpoznany
              • addicted1 Re: kazdy sie moze uzaleznic - tu nie ma wyjatkow 31.08.06, 20:34

                > zadnych wyjatkow - a mechanizm uzaleznienie nie zostal rozpoznany

                tez tak mysle.
                na pewno sa pewne predyzpozycje, ktore przyspieszaja rozwoj nalogu, ale nie
                wierze, by istniei ludzie 100\5 bezpieczni.

                Apropo zdrowia umyslowego.
                Kiedys w Uprowadzeniu Agaty (taki film) byl taki tekscik psychiatry "zrobi sie z
                niego chorego psychicznie i na oddzial"
                Pan zapytal "a to tak mozna?"
                A psychiatra "pewnie, ze mozna, z kazdego mozna":)
                zart ale i prawda.

              • tranzyt80 Re: kazdy sie moze uzaleznic - tu nie ma wyjatkow 31.08.06, 21:16
                Mam tu caly czas na uwadze uzaleznienie psychiczne od alkoholu.Nie fizyczne.
                Znam osoby,ktore sa mi bliskie,uzywajace alkohol dziesiatki lat a
                nie mialy i nie maja najmniejszych oznak uzaleznienia od alkoholu.Po prostu
                wiekszosc ludzi po wypiciu pewnej dawki alkocholu ma dosyc i dalej nie odczuwa
                wewnetrznego psychicznego ciagu do picia bez konca,do picia bez kontroli,do
                ucieczki przed alkocholem poprzez alkohol.Z rana wstaja z oznakami
                fizycznego zatrucia,ktore mija i basta.Dokladnie tak samo,gdyby ktos sie
                przejadl za ostro przyprawionymi ostrygami.Ja po dziesieciu szkockich i dwoch
                piwach nie mam konca...,a niektorzy znajomi nic,maly poranny kacyk.I tak bylo
                mniej czy wiecej setki razy.
                • drak02 Re: kazdy sie moze uzaleznic - tu nie ma wyjatkow 01.09.06, 10:15
                  tranzyt80 napisał:

                  > Mam tu caly czas na uwadze uzaleznienie psychiczne od alkoholu.Nie fizyczne.
                  > Znam osoby,ktore sa mi bliskie,uzywajace alkohol dziesiatki lat a
                  > nie mialy i nie maja najmniejszych oznak uzaleznienia od alkoholu.Po prostu
                  > wiekszosc ludzi po wypiciu pewnej dawki alkocholu ma dosyc i dalej nie odczuwa
                  > wewnetrznego psychicznego ciagu do picia bez konca,do picia bez kontroli,do
                  > ucieczki przed alkocholem poprzez alkohol.Z rana wstaja z oznakami
                  > fizycznego zatrucia,ktore mija i basta.Dokladnie tak samo,gdyby ktos sie
                  > przejadl za ostro przyprawionymi ostrygami.Ja po dziesieciu szkockich i dwoch
                  > piwach nie mam konca...,a niektorzy znajomi nic,maly poranny kacyk.I tak bylo
                  > mniej czy wiecej setki razy.

                  Twoim zdaniem mozna się uzaleznić fizycznie ale nie psychicznie. To już jest
                  kompletna niedorzecznosć. Uzależnienie fizyczne i psychiczne nie występują jako
                  samodzielne byty. Uzależnienie fizyczne (raczej chemiczne) powstaje na skutek
                  oddziaływanie alkoholu na system nerwowy powodujac zmiany w biochemii mózgu.
                  Zmiany biochemiczne układu nerwowego z całą pewnoscią powodują zmianę psychiki.
                  Psychika ludzka nie jest jakiś abstrakcyjnym pojęciem, jest ściśle związana z
                  biochemicznym funkcjonowanie szarych komórek nerwowych.
                  Gdyby twoi znajomi o których piszesz, nie ograniczali swojego picia tylko w
                  ramach eksperymentu dostarczali swojemu organizmowi znacznie częściej i wieksze
                  ilosci alkoholu to niebawem dołączyliby do maszej dyskusji na forum. Jedyna
                  niewiadomą pozostałby czas który byłby potrzebny do uzyskania efektu
                  uzaleznienia. Osoby obciążone genetycznie zasiliłyby nasze szacowene grono
                  znacznie wczesniej.
                  • tranzyt80 Re: kazdy sie moze uzaleznic - tu nie ma wyjatkow 01.09.06, 12:32
                    drak02 napisał:
                    "Uzależnienie fizyczne (raczej chemiczne) powstaje na skutek
                    > oddziaływanie alkoholu na system nerwowy powodujac zmiany w biochemii mózgu."

                    -Albo nie chcesz zrozumiec,albo nie mozesz.

                    Zmiany w biochemi mozgu,po wypiciu 100 gram wodki,wiadomo,sa u kazdego.Ale na
                    krotko!Nawet,jezeli ktos dopusci do kompletnego upicia sie,zarejestruje mu mozg,
                    jak przy oparzeniu,uwaga!alarm!trzymaj sie z daleka!Wyksztalci sie odruch
                    automatyczny,a nie jak alkoholickie zazegnalne modly:a kysz zmoro!.
                    Bedzie unikac takich i zblizonych sytuacji nie zdajac sobie nawet z tego sprawy.
                    Ten, ktory zaczyna w tym kierunku cos myslec,zastanawiac sie,jest z pewnoscia
                    predysponowany z mniejszym czy wiekszym zagrozeniem do uzaleznienia sie
                    od alkoholu.Taki osobnik z cala pewnoscia juz po wypiciu tych swoich pierwszych
                    100 gram zarejestrowal(neurony,biochemia mozgu,twardy dysk w zaswiatach itp.)
                    To!,co ponad 90 %populacji rejestruje inaczej.

                    "> Zmiany biochemiczne układu nerwowego z całą pewnoscią powodują zmianę
                    psychiki."
                    -ogolnie wiadomo,ze po nocy jest dzien

                    "> Gdyby twoi znajomi o których piszesz, nie ograniczali swojego picia tylko w
                    > ramach eksperymentu dostarczali swojemu organizmowi znacznie częściej i
                    wieksze
                    >
                    > ilosci alkoholu to niebawem dołączyliby do maszej dyskusji na forum. Jedyna
                    > niewiadomą pozostałby czas który byłby potrzebny do uzyskania efektu
                    > uzaleznienia."

                    Drak,nie chce mowic w liczbie mnogiej,ale mam kolege,ktorego znam 25 lat.
                    Konkretny przypadek do powyzszej sytuacji.Wspolne interesy sprawialy,ze przez
                    lata widywalismy sie codziennie.Alkoholu pil duzo i czesto ale nigdy nie byl
                    i nie jest uzalezniony.Pije do dzisiaj,piwo,dwa,male,duze,drinka.Zyje,oddycha,
                    smieje sie i mnie nie rozumial i do dzisiaj nie rozumie.
                    Tak jak ja ,ile bym sie nie wysilal,nie pojme jak mozna sie od niejedzenia lub
                    jedzenia na przymus.
                    • myszabrum Re: kazdy sie moze uzaleznic - tu nie ma wyjatkow 01.09.06, 15:56
                      Wydaje mi się, Tranzyt, że masz sporo racji, ale nie do końca :).

                      Ja, choć ostatnio przytyłam, nie mam i ngdy nie miałam nadwagi. Mam natomiast
                      koleżankę uzależnioną od jedzenia i przysięgam Ci, że jest to nałog, który
                      rządzi jej życiem (szczegóły pominę).

                      Ta sama osoba zupełnie nie ma problemu z alkoholem. Oto jej słowa: "Wiesz,
                      upiłam się w życiu dwa razy, czułam się okropnie, więcej nie próbuję".

                      Ponieważ wiem, jak okropnie ta dziewczyna czuje się po kolejnym obżarstwie (w
                      czasie którego potrafi wchłaniać rzeczy ze śmietnika, nierozpuszczone zupki w
                      proszku itp.) sugerowałam jej naiwnie, żeby podejście, jakie miała wobec
                      alkoholu, zastosowała do swego problemu, tzn. jeśli czuje się okropnie - niech
                      nie robi tego więcej... He he... Teraz, po dłuższych rozmowach z nią aż mi
                      wstyd, ze mogłam coś tak głupiego powiedzieć.

                      Nałóg, niestety, nie wybiera. Osobiście próbuję wystrzegać się
                      sformułowań "nigdy nie zrozumiem, jak można...".

                      Pozdr.
                    • myszabrum Re: kazdy sie moze uzaleznic - tu nie ma wyjatkow 01.09.06, 15:56
                      Wydaje mi się, Tranzyt, że masz sporo racji, ale nie do końca :).

                      Ja, choć ostatnio przytyłam, nie mam i ngdy nie miałam nadwagi. Mam natomiast
                      koleżankę uzależnioną od jedzenia i przysięgam Ci, że jest to nałog, który
                      rządzi jej życiem (szczegóły pominę).

                      Ta sama osoba zupełnie nie ma problemu z alkoholem. Oto jej słowa: "Wiesz,
                      upiłam się w życiu dwa razy, czułam się okropnie, więcej nie próbuję".

                      Ponieważ wiem, jak okropnie ta dziewczyna czuje się po kolejnym obżarstwie (w
                      czasie którego potrafi wchłaniać rzeczy ze śmietnika, nierozpuszczone zupki w
                      proszku itp.) sugerowałam jej naiwnie, żeby podejście, jakie miała wobec
                      alkoholu, zastosowała do swego problemu, tzn. jeśli czuje się okropnie - niech
                      nie robi tego więcej... He he... Teraz, po dłuższych rozmowach z nią aż mi
                      wstyd, ze mogłam coś tak głupiego powiedzieć.

                      Nałóg, niestety, nie wybiera. Osobiście próbuję wystrzegać się
                      sformułowań "nigdy nie zrozumiem, jak można...".

                      Pozdr.
                      • tranzyt80 Re: kazdy sie moze uzaleznic - tu nie ma wyjatkow 01.09.06, 16:58
                        myszabrum napisała:
                        > Wydaje mi się, Tranzyt, że masz sporo racji, ale nie do końca :).

                        -zgadza sie,na koncu sie poddaje:)





                    • drak02 Re: kazdy sie moze uzaleznic - tu nie ma wyjatkow 01.09.06, 17:20
                      tranzyt80 napisał:

                      > drak02 napisał:
                      > "Uzależnienie fizyczne (raczej chemiczne) powstaje na skutek
                      > > oddziaływanie alkoholu na system nerwowy powodujac zmiany w biochemii móz
                      > gu."
                      >
                      > -Albo nie chcesz zrozumiec,albo nie mozesz.
                      >
                      > Zmiany w biochemi mozgu,po wypiciu 100 gram wodki,wiadomo,sa u kazdego.Ale na
                      > krotko!Nawet,jezeli ktos dopusci do kompletnego upicia sie,zarejestruje mu
                      mozg
                      > ,
                      > jak przy oparzeniu,uwaga!alarm!trzymaj sie z daleka!Wyksztalci sie odruch
                      > automatyczny,a nie jak alkoholickie zazegnalne modly:a kysz zmoro!.
                      > Bedzie unikac takich i zblizonych sytuacji nie zdajac sobie nawet z tego
                      sprawy
                      > .
                      > Ten, ktory zaczyna w tym kierunku cos myslec,zastanawiac sie,jest z pewnoscia
                      > predysponowany z mniejszym czy wiekszym zagrozeniem do uzaleznienia sie
                      > od alkoholu.Taki osobnik z cala pewnoscia juz po wypiciu tych swoich
                      pierwszych
                      > 100 gram zarejestrowal(neurony,biochemia mozgu,twardy dysk w zaswiatach itp.)
                      > To!,co ponad 90 %populacji rejestruje inaczej.
                      >
                      > "> Zmiany biochemiczne układu nerwowego z całą pewnoscią powodują zmianę
                      > psychiki."
                      > -ogolnie wiadomo,ze po nocy jest dzien
                      >
                      > "> Gdyby twoi znajomi o których piszesz, nie ograniczali swojego picia tylk
                      > o w
                      > > ramach eksperymentu dostarczali swojemu organizmowi znacznie częściej i
                      > wieksze
                      > >
                      > > ilosci alkoholu to niebawem dołączyliby do maszej dyskusji na forum. Jedy
                      > na
                      > > niewiadomą pozostałby czas który byłby potrzebny do uzyskania efektu
                      > > uzaleznienia."
                      >
                      > Drak,nie chce mowic w liczbie mnogiej,ale mam kolege,ktorego znam 25 lat.
                      > Konkretny przypadek do powyzszej sytuacji.Wspolne interesy sprawialy,ze przez
                      > lata widywalismy sie codziennie.Alkoholu pil duzo i czesto ale nigdy nie byl
                      > i nie jest uzalezniony.Pije do dzisiaj,piwo,dwa,male,duze,drinka.Zyje,oddycha,
                      > smieje sie i mnie nie rozumial i do dzisiaj nie rozumie.
                      > Tak jak ja ,ile bym sie nie wysilal,nie pojme jak mozna sie od niejedzenia lub
                      > jedzenia na przymus.


                      Nie przekonałeś mnie. Pewne zmiany w komórkach nerwowych są nieodwracalne - stąd
                      wykszatca się tolerancja na alkohol i uzależnienie.
                      Wracając do twojego przykładu , twój znajomy pije zbyt mało aby się uzaleznić.
                      GDyby zwiększył częstotliwośc i ilosć to nie ma siły która uchroniłaby go przed
                      uzaleznieniem. Teoretyczny przykład -gdyby go zmusić do wypijania dziennie
                      zamiast 1-2 małych piw , 5 do 8 piw uzalezniłby się na 100 %. Mogłoby to trwać
                      miesiąc , rok a może 5 lat ale zostałby alkoholikiem.

                      • tranzyt80 Re: kazdy sie moze uzaleznic - tu nie ma wyjatkow 01.09.06, 18:50
                        drak02 napisał:
                        "> Nie przekonałeś mnie. Pewne zmiany w komórkach nerwowych są nieodwracalne -
                        stą
                        > d
                        > wykszatca się tolerancja na alkohol i uzależnienie.
                        > Wracając do twojego przykładu , twój znajomy pije zbyt mało aby się
                        uzaleznić.
                        > GDyby zwiększył częstotliwośc i ilosć to nie ma siły która uchroniłaby go
                        przed
                        >
                        > uzaleznieniem. Teoretyczny przykład -gdyby go zmusić do wypijania dziennie
                        > zamiast 1-2 małych piw , 5 do 8 piw uzalezniłby się na 100 %. Mogłoby to
                        trwać
                        > miesiąc , rok a może 5 lat ale zostałby alkoholikiem."

                        -Zmusic do picia takie osoby nie ma mozliwosci.Raz poszlo o "honor":kto wypije
                        wiecej,moj kolega czy sprytna,wyzywajaca go do zakladu dziewczyna."Walczyl",jak
                        przystalo w obronie honoru,do swojego konca.I przegral.Padl "martwy".
                        Krotko potem wymiotowal.Na nastepny dzien,na sama mysl o alkoholu tez
                        wymiotowal.To jest normalna reakcja na zatrucie organizmu.A nienormalna
                        reakcje miala jego partnerka,zaczela dzionek od lufy,ktora przygotowala sobie
                        jeszcze poprzedniego wieczoru.I wedlug Ciebie,gdyby kolege "przywiazac do
                        krzesla,wziasc lejek i" dalej na sile raczyc alkoholem,na 100% po jakims czasie
                        stalby sie rasowym alkoholikiem.A ja twierdze,ze taka osoba predzej by umarla.
                        U osob doroslych,takich jak moj znajomy,"natura"nie dala tej opcji do wyboru.
                        "Uzaleznienie od alkoholu" jako Liczba do wylosowania nie istnieje!To liczba
                        np.50.A losowac mozesz od 1 do 49.Chemicznemu uzaleznieniu,po przeplukaniu
                        organizmu i"dojsciu do siebie",nic nie stoi na przeszkodzie by siegnac po
                        dobrze zroszone piwo i zaspokoic pragnienie a nstepnie odstawic kufel i pracowac
                        dwa dni z rzedu jako barman na dyskotece przy barze obklejonym szczuplymi
                        myszkami:)



            • drak02 Re: Czy mozna pic bezkarnie? 01.09.06, 09:43
              tranzyt80 napisał:

              > drak02 napisał:
              > "> Zgodnie z twoją teorią uzalezniają się tylko osobniki które nie są zdrow
              > e na
              > > umyśle."
              >
              > -Bzdury!Uzaleznic moga sie tylko te osoby,ktore nie sa dostatecznie wyposazone
              > w mechanizmy majace alarmowac zagrozenie i odpowiednio reagowac.Nie ma to nic
              > wspolnego ze zdrowiem umyslowym.Mechanizmy o ktore mi idzie,funkcjonuja
              > bez udzialu naszej swiadomosci.A juz kompletnie nic nie ma wspolnego z wolna
              > wola,poziomem inteligencji,poziomem wyksztalcenia,religia,kontynentem,rasa,
              > epoka historyczna itp.,itd..
              > Mozna nas nazwac urodzeni z niedoborem lub nadmiarem,jak kto woli.
              > Pporownac mozna to do ludzi bardzo malego wzrostu:1,2m lub odwrotnie,ludzi o
              > wzroscie ponad np.2,7m.Sa winni?! Nie!

              SAm wypisujesz bzdury - prowadzisz badania na ten temat czy tylko tak sobie
              wyobrazasz.
              • tranzyt80 Re: Czy mozna pic bezkarnie? 01.09.06, 12:35
                vice versa!
                • drak02 Re: Czy mozna pic bezkarnie? 01.09.06, 17:21
                  tranzyt80 napisał:

                  > vice versa!

                  Oprócz obserwacji alkoholowych nawyków znajomych , czytam sporo na ten temat.
                  • tranzyt80 Re: Czy mozna pic bezkarnie? 01.09.06, 18:56
                    drak02 napisał:
                    "> Oprócz obserwacji alkoholowych nawyków znajomych , czytam sporo na ten
                    temat."

                    -Ja wrecz przeciwnie,poza tym forum,temat alko nie istnieje praktycznie
                    w moim zyciu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja