hiacynaa
06.09.06, 16:54
Dzisiaj maz ma pierwsza wizyte. Najbardziej obawiam sie, ze on im na potege
naklamie (on sam wierzy w swoje klamstwa- np. uporczywie twierdzi, ze co
prawda pil, ale tylko setke dziennie, a ja codziennie znajdowalam w jego
aktowce pusta butelke po cwiartce! to co, moze pol wylewal?) On juz sam sobie
swiecie uwierzyl w ta setke...
Jedyna nadzieja, ze taki psycholog od alkoholikow nie da sie tak latwo oszukac
i maz nie wroci z radosna wiadomoscia "nic mi nie jest, moge pic ile wlezie, a
Tu jestes histeryczka"...
Boje sie jak nie wiem!