jestem nowy

16.10.06, 16:27
czesc. chcialem zapytac was o rade. chodzi o to, ze moj ojciec mnie
denerwuje. a o co chodzi. mam 26 lat i przez kilka lat dosyc duzo pilem,
praktycznie kazdy wekend. ale pracowalem i normalnie zylem poza tym. pol roku
temu zapisalem sie na terapie alkoholowa ( poradzil mi kolega co sam byl).
moj ojciec puszca do mnie jakiea aluzje. zawsze jak widzi bezdomnego czy
jakiegos zula w telewizji to mnie wola i mowi ze to o mnie. dzis przebil
wszystko, ogladal Drzyzge na TVN i bylo o ludziach z dna ktorych ocalila
rodzina. i on stwierdzil, ze to tacy sami jak ja, ze ja bylem takim sam jak
oni. niepotrzebnie mowilem ojcu ze chodze na te terapie bo on jeszcze od tej
pory mi mowi, ze to jest dowod ze bylem zulem i ze sam sie przyznalem. mowi
ze powinni sie dawno mnie wyrzec i powinienem dziekowac ze tego nie zrobili.
a przeciez ja nie upadlem, nie spalem na ulicy, nie pozyczalem pieniedzy, nie
przpijalem nic, zawsze pracowalem i sie sam utrzymywalem, ale do ojca nic nie
trafia, on twierdzi ze jestem niebieskim ptakiem i leniem. o wlasnie,
ostatnio cos powiedzieli o leniach w telewizji i tez puszczl aluzje ze to
niby o mnie. caly czas mi wmawia ze bylem na calkowitym dnie i porownuje mnie
do takich co zbieraja zlom i pija denaturat mowi ze bylem taki sam, a mi rece
opadaja tlumaczyc mu znowu ze pracowalem. co z tym fantem zrobic? poradzcie
mi tylko nie mowcie prosze ze ojciec ma racje z tym przygadywaniem bo
zwatpie. dzieki.
    • aaugustw Re: jestem nowy 16.10.06, 16:38
      (Glodomur napisał):
      > ...poradzcie mi tylko nie mowcie prosze ze ojciec ma racje z tym
      przygadywaniem bo zwatpie. dzieki.
      _________________________________________________________________-
      Dobra, nie powiem Ci, ze ojciec ma racje z tym prrzygadywaniem...!
      A Ty ja sadzisz...? - Ma on racje...!? Pomyslales choc raz,
      dlaczego on sie tak zachowuje!?
      A...

      • glodomur Re: jestem nowy 16.10.06, 16:48
        do Augusta w: jak bym myslal ze on ma racje to bym tu nie pisal to chyba
        logiczne. ja sie nie wypieram wcale ze duzo pilem i ze to bylo nie normalne ale
        on zarazem strasznie przesadza i klamie zwyczajnie. nie przeszkadza mi jak mi
        mowi ze jestem albo bylem pijak czy ze robilem kregi po miescie po nocach ale
        po co mi gada ze bylem na dnie bezdomny jak nie bylem? poza tym on czesto
        powtarza ze mnie nic dobrego nie czeka bo mam mozg wypalony przez wode. mowi
        zebym ogladal takie programy o bezdomnych bo musze uwazac, bo mnie takie cos
        pewnie czeka. mowi ze zniszczylem mu zycie przez to ze pilem a ja pilem za
        swoje i usiebie na swoim. poza tym on sam pali fajki jak smok wawelski 40
        dziennie a mnie poucza o nalogach.
        • aaugustw Re: jestem nowy 16.10.06, 17:01
          glodomur napisał:

          > do Augusta w: jak bym myslal ze on ma racje to bym tu nie pisal to chyba
          > logiczne. ja sie nie wypieram wcale ze duzo pilem i ze to bylo nie normalne
          ale on zarazem strasznie przesadza i klamie zwyczajnie. nie przeszkadza mi jak
          mi mowi ze jestem albo bylem pijak czy ze robilem kregi po miescie po nocach
          ale po co mi gada ze bylem na dnie bezdomny jak nie bylem?
          __________________________________________________________.
          A moze on sie troszczy o Ciebie, zebys sie nie wykoleil a
          nie umie Ci tego inaczej przekazac. Rodzice znaja najlepiej
          swoje dzieci...!
          Stan sie Ty doroslym mezczyzna i porozmawiajcie ze soba uczciwie i szczerze.
          A...
        • drak02 Re: jestem nowy 16.10.06, 17:09
          Z twojego postu nie mozna wywnioskowac czy obecnie pijesz , czy nie.
          Nie piszesz czy dalej uczęszczasz na terapię czy już przestałeś.
          Nie piszesz wogóle tego co ty sądzisz o sobie o swoim uzależnieniu.
          wWiedza tywojego ojca na temat alkoholizmu jest dosyć skąpa i wydaje mu sie ze
          właśnie w taki sposób buduje twoją motywację do tego aby żyć w trzeźwości.
          Tp dosyć oryginalny sposób ale nieskuteczny. Poza tym sądzę, ze on nie potrafi
          pogodzić się z twoim alkoholizmem, w jakis sposób czuje się rozczarowany i
          swoje frustracje wyładowuje na tobie.
          Z drugiej striny , prawdopodbnie bardzo mu zależy na TObie , jeżeli ciągle
          wraca do tematu.
          Mam wrażenie , że próbujesz w jakiś spsób usprawiedliwiać własne picie ,
          używając tyowych dla osób uzaleznionych argumentów- piłem za swoje, nie
          stoczyłem sie , nie piłem denaturatu , nie jestem lumpem etc.
          Abstrachując od nnarzekan ojca, dobrze by było gdybyś uczciwie spojrzał na
          swoje dotychczasowe życie i zastanowił się czego nie udało Ci się osiągnąć
          i co straciłeś pijąc.
          Bez spojrzenia w "siebie" trudno Ci będzie zaakceptowac swoje uzależnienie.
          Twój ojciec oczywiscie przesadza, chcąc nieudolnie pokazać Ci jak moze sie
          skończyć twoje picie. Tyle , że jego obawy nie są tak zupełnie bezzasadne.


        • aaugustw Re: jestem nowy 16.10.06, 19:53
          glodomur napisał:
          > do Augusta w: jak bym myslal ze on ma racje to bym tu nie pisal to chyba
          > logiczne.
          ___________________________________________________________.
          Mialem nie reagowac na te slowa, ale nie moge zniesc tego,
          jak ludzie sie wymadrzaja, a nie widza swego zaklamania.

          "Glodomur", napisalem, (cyt.): "A Ty jak sadzisz...? - Ma on racje...!?
          Pomyslales choc raz, dlaczego on sie tak zachowuje!?
          Nie mow mi zatem tutaj o logice... Chcialem znac nie ojca, lecz Twoje
          zachowanie! Inaczej bys tak tutaj nie pisal - logiczne, albo?
          A...
Pełna wersja