Pytania o przymusowe leczenie, pomóżcie :(

21.10.06, 15:31
Jestem tutaj nowa na forum. Nie orientuję się w nim jeszcze zbyt dobrze, ale
zwracam się do Was z prośbą o pomoc. Może ktoś potrafiłby mi udzielić jakichś
informacji...
Mój ojciec jest alkoholikiem, pił od baaardzo wielu lat ogromne ilości
alkoholu. Teraz jest na przymusowym leczeniu, ale obawiam się że jest już na
nie za późno. Nie chodzi mi tutaj nawet o aspekt skuteczności odwyku, bo w
skuteczność przymusu nie wierzę.
Ma ciężką halucynozę alkoholową, utrzymującą się od przeszło miesiąca. Jego
stan pogarsza się z dnia na dzień. Ma liczne urojenia, czuciowe, słuchowe,
działaniowe. Ze strzępów wspomnień utworzył sobie nową, straszną
rzeczywistość i się w niej zapętlił. Myślę że cierpi też na otępienie
alkoholowe i już nigdy nie wróci do normalności.
Po krótce opisałam sytuację, teraz moje pytania.

1. Jak długo może trwać przymusowe leczenie?
Ojciec jest w szpitalu psychiatrycznym od miesiąca, na wniosek zakładu
leczniczego, w którym przebywa. Lekarz mojej matce powiedział, że ojciec
będzie tam "tak długo jak będzie trzeba". Ale jakieś granice chyba są...

2. Czy przymusowy odwyk łączy się z leczeniem psychiatrycznym, jeśli sytuacja
tego wymaga? Czy leczy się tylko zależnosć alkoholową?
W sumie nie wiem JAK przebiega jego leczenie.

3. Czy można alkoholika, który nie jest w stanie normalnie funkcjonować ze
względu na silne zaburzenia świadomości, pamięci, orientacji itd po
przymusowym leczeniu po prostu odesłać do domu?

4. Czy można taką osobę umieścić w jakimś zakładzie opieki?
Moja matka nie da sobie z nim rady, to oczywiste. Boję się o jej
bezpieczeństwo, o jego też, chociaż na to nie zasługuje :( Miałam fazę, kiedy
życzyłam mu bardzo, bardzo źle, ale teraz zrobiło mi się go trochę żal...żal
jako człowieka :(

Proszę, pomóżcie mi, jeśli możecie.
    • myszabrum Re: Pytania o przymusowe leczenie, pomóżcie :( 21.10.06, 15:42
      To jest link do ustawy o ochronie zdrowia psychicznego:

      www.psychiatria.org.pl/arch/366
      Przeczytaj sobie na spokojnie (wbrew pozorom warto znać przepisy), a pewnie
      zaraz ktoś na forum wesprze Cię "emocjonalnie".

      Pozdro :)
      • n-i-e-i-s-t-n-i-e-j-e myszabrum 21.10.06, 15:48
        Dziękuję za linka. Potrzebne mi są konkretne informacje.
        • myszabrum Re: myszabrum 21.10.06, 16:09
          Co do pytania pierwszego - cytat z ustawy (odnośnie alkoholików):

          "Obowiązek poddania się leczeniu trwa tak długo, jak długo wymaga tego cel
          leczenia, nie dłużej jednak niż 2 lata. Sąd może zadecydować o ustaniu leczenia
          przed upływem okresu wskazanego w orzeczeniu."

          Czyli w orzeczeniu zakładu leczniczego, który skierował ojca na to przymusowe
          leczenie powinien być przewidziany jakiś czasokres, w którym ma zamknąć się
          terapia.

          • myszabrum Re: myszabrum 21.10.06, 16:12
            Co do pytania drugiego - na pewno jest też "całościowo" leczony
            psychiatrycznie.
            • myszabrum Re: myszabrum 21.10.06, 16:17
              Pytanie trzecie - odeślą go do domu, gdy uznają, że nie stanowi zagrożenia sam
              dla siebie ani dla otoczenia. Może to jednak oznaczać, że będzie słabo
              kontaktował (na ciężkich wytłumiających lekach).
              • myszabrum Re: myszabrum 21.10.06, 16:21
                Czwarte - do państwowych zakładów opiekuńczych są kolejki, nie liczyłabym na to.
                • n-i-e-i-s-t-n-i-e-j-e Re: myszabrum 21.10.06, 20:44
                  myszabrum napisała:

                  > Czwarte - do państwowych zakładów opiekuńczych są kolejki, nie liczyłabym na
                  to
                  > .

                  I to jest bardzo niepokojąca wiadomość :(
                  Mysza, naprawdę bardzo Ci dziękuję za informacje, ustawę wydrukuję sobie i
                  zaniosę matce.

                  7zahir, planuję się wybrać na terapię DDA ale naprawdę trudno mi zorganizować
                  czas. Poza tym mam wrażenie (pewnie złudne) że z wieloma moimi strachami sobie
                  poradziłam, że jestem silniejsza niż kiedyś, że potrafię normalnie żyć.
                  Pozbyłam się poczucia winy, nie jestem już wściekła na ojca, w pewnym sensie mu
                  wybaczyłam... Jest we mnie jednak obawa, że to wszystko rozsypie się w proch,
                  kiedy ojca wypuszczą ze szpitala.
    • 7zahir Re: Pytania o przymusowe leczenie, pomóżcie :( 21.10.06, 16:10
      Dokładne odpowiedzi na te pytania
      uzyskasz w Osrodku leczenia odwykowego.
      Spróbuj zadzwonic na tel. zaufania.
      Numer znajdziesz tu:
      pomoctel.free.ngo.pl/tezety.html
      Poczytaj też tu:
      www.niebieskalinia.pl/pages.php?assign=online
      www.parpa.pl/,
      www.psychologia.edu.pl/index.php?dz=strony&op=spis&id=167&lang=pl
      Pomysl też o sobie jako DDA
Inne wątki na temat:
Pełna wersja