twoje_marzenie
23.11.06, 09:17
Już pisałam jaki jest mój mąż.....
Ale juz nie zaprzecza,ze jest chory ,wie że jest alkocholikiem i narazie
tylko to.Niekoniecznie się upija na maxa .Boi sie wytrzezwieć bo gdy alkochol
spada w jego krwi zaczyna się telepać..Wczoraj z nim romawiałam,powiedziałam
mu ,że zapisałam się do terapeuty,niech powie mi jak mam zyć z alkocholikiem
bo ja już rady sobie nie daję.Mimo,że wiele bólu mi zadawał przez swoje picie
i słowa wypowiedzanie w alkocholu ,chciałabym go wspierać ale jak ....Nie
wiem czy on przestanie kiedykolwiek pić czy będzie miał na tyle siły -
wątpię....Czytam co piszeciecie o twardej miłości,nie karmic nie prać
itp.....Powiedzcie jak ja moge nie gotować obiadu czy nie prac rzeczy i
schowac jego pieniądze???Jak to moge zrobic skoro on ciezko pracuje i
przynosi mi pieniądze.Jak mogę zablokować konto-jego pieniądze ???.Przez to
mogą być nawet awantury albo wogóle pieniedzy mi nie będzie dawał,a nie
zraabiamy tyle żebym dałą radę zyć z jednej pensji bo jedna idzie na opłaty.
Czy tylko taka metodę może zaoferować mi terapeuta