kapsel74
28.11.06, 19:33
Witam,
piję od ok ośmiu lat,najpierw 2-3 piwka,potem coraz więcej.
Teraz jestem na poziomie 8.Oczywiście nie gardze czymś mocniejszym.
W wakacje na działce nawet 10,wstawałem w nocy szedłem do auta i wypijałem
conajmniej 1.
Na początku były to słabe piwka dobrych marek a teraz "walę"tani mocny szajs.
Niedawno byłem na weselu,wiadomo pierwsze danie rosołek,tak mnie telepało że
nie mogłem do gęby trafić,goście z przeciwka trochę dziwnie się patrzyli.
Pierwsze dwa kieliszki,odrazu ulga.
Piję nawet w pracy,schodzę do auta dwa trzyrazy w ciągu ośmiu godzin i
popijam,inaczej nie mogę funkcjonować.
Najgorzej na telepce prowadzi się auto chyba gorzej niż po kieliszku.
Na początku tłumaczyłem sobie że to przez stres,kłopoty itd.
MAM SYNKA I KOCHAJĄCĄ ŻONĘ WARTO DLA NICH ŻYĆ!!!
Jeśli ktoś pije codziennie niech nawet mało niech przestanie!!!
POZDRAWIAM