półtora miesiąca nie pale i mam kryzys

06.12.06, 00:09
Tak cichutko ,łagodniutko rzuciłam ,taka byłam dumna z siebie i dzis mam
kryzys. Jeszcze nie zapaliłam ale wszystkie moje mysli kieruje w strone
papierosów (mam Vivy mentolowe).Dodatkowo dobija mnie waga ktora rosnie
kazdego tygodnia.Czarno to widze.......
    • zaniepokojony2 Re: półtora miesiąca nie pale i mam kryzys 06.12.06, 09:15
      półtora miesiąca to baaaardzo długo, to spora praca
      wytrwaj! dalej bedzie juz tylko lepiej

      > Tak cichutko ,łagodniutko rzuciłam ,taka byłam dumna z siebie i dzis mam
      > kryzys. Jeszcze nie zapaliłam ale wszystkie moje mysli kieruje w strone
      > papierosów (mam Vivy mentolowe).Dodatkowo dobija mnie waga ktora rosnie
      > kazdego tygodnia.Czarno to widze.......
      • darsana Re: półtora miesiąca nie pale i mam kryzys 06.12.06, 11:26
        Dasz radę- tylko nie myśl o papierosie, skieruj myśli na to jak długo nie
        palisz, ile pożytku masz z tego i najważniejsze ile mialaś silnej woli, że udało
        ci się rzucić i wytrzymać tyle.Rozumiem co przechodzisz teraz, sama rzuciłam też
        palenie i na dziś to już dziesiąty miesiąc sobie idzie jak nie palę. Dasz radę.
        Nie poddawaj się - to ty rządzisz a nie papieros. Masz dużo silnej woli.
        Pozdrawiam. Pisz jak dajesz radę.
    • balbins Re: półtora miesiąca nie pale i mam kryzys 06.12.06, 11:42
      Cześć!Mam nadzieję,że nie za późno piszę...Ja-jesli nie miałabym wpadek-miałabym na koncie ponad dwa miesiące niepalenia.A tak,skusiłam się od pażdziernika dwa razy na fajkę i uwierz mi,strasznie żałuję,że to zrobiłam.Ostatniego wypaliłam dokładnie 11 października i teraz nie mam zamiaru(naprawdę )tego zrobic nigdy więcej...Najgorzej jest oczywiście na imprezach-właśnie w sobotę jedziemy do znajomych,gdzie ZAWSZE do tej pory skusiłam sie na fajkę,ale teraz będe walczyć jak lwica...pozdrawiam,trzymam kciuki i dam znac po sobocie co i jak.pa pa
      • mulka3 Re: półtora miesiąca nie pale i mam kryzys 08.12.06, 01:55
        Dzieki za słowa otuchy i wsparcie. Udało mi sie przetrzymac trzy dni w czasie
        ktorych obsesyjnie myslałam o zapaleniu. Teraz juz jest dobrze .... jedynie
        waga nie stoi w miejscu.Pozdrawiam wszystkich .
Pełna wersja