keyshia 14.12.06, 11:50 Jakie były wasze odczucia, kiedy bliska osoba zostawiła Was przez Wasze picie? Co wtedy myśleliście? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
myszabrum Re: Jakie były Wasze odczucia?? 14.12.06, 11:55 No, głupio mi było :(. Wyrzuty sumienia. Wstyd. Ale w żaden sposób to na moje picie nie wpłynęło. Ja wtedy byłam jak za mgłą i w ogóle wszystko, co się wokół działo docierało do mnie średnio. Pocieszałam się też myślą, że widać i tak nie byliśmy dla siebie stworzeni :-0. Że gdyby mnie kochał, to by zrozumiał, i już :). Odpowiedz Link Zgłoś
xyz68 Re: Jakie były Wasze odczucia?? 14.12.06, 12:07 hehe poczułem ulgę :)) bo w końcu mogłem pić ile chciałem i kiedy chciałem...i piłem, piłem tak prawie rok dzień w dzień...to by było na tyle bo co się stało wie ten kto pił kasacyjnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Jakie były Wasze odczucia?? 14.12.06, 19:08 keyshia napisała: > Jakie były wasze odczucia, kiedy bliska osoba zostawiła Was przez Wasze picie? > Co wtedy myśleliście? ______________________________________________________________________________. W pierwszym odruchu ulga...! Cos w rodzaju; "ja ci teraz pokaze jak sie pije!". Szybko jednak zaczal pojawiac sie cholernie wielki wstyd przed rodzina i kumplami... - Wtedy myslalem mniej wiecej tak; jak ona mogla odejsc od takiego jak ja, z takiego porzadnego domu, przed oltarzem slubowala... itd... itp... Probowalem to ukryc przed swiatem, a w glebi duszy czulem sie upokorzony... Pilem ostro, az wiecej juz nie moglem... Osiagnalem swoje dno i ostatkiem sil dowloklem sie do mojej zony i poprosilem aby zawiozla mnie na odtrucie... To bylo dla mnie wielkie wtedy drugie upokorzenie...! Wtedy nie wiedzialem jeszcze, ze to bylo juz poczatkiem mojej pokory - mojego trzezwienia... A... Odpowiedz Link Zgłoś
marblad Re: Jakie były Wasze odczucia?? 14.12.06, 21:44 A ja moze nie w temacie, bo zona mnie opuscila na kilka godzin przed piciem. Po 2 latach nie-picia. Jak zawiozlem jej rzeczy, pojechalem do sklepu i kupilem dwie flaszki wodki, popitke i odwiedzilem starego, dobrego kumpla. Potem kupilismy jeszcze trzecia, ktorej nie skonczylismy. Kolega na drugi dzien poszedl do pracy, a ja 12 dni tankowalem piwsko. Przerwa i znowu. I znowu. W zasadzie czuje sie tak, jakby rzucila mnie przez picie, bo ono odgrywalo duza role w naszym zwiazku w przeszlosci. Teraz jestem sam, bez flaszki, bez puszeczki, i siedze w pustym pokoju z laptopem na kolanach. I mysle, co bedzie jutro? Czy napisac do niej maila? Czy zalatwiac ostro sprawy z prawnikami? Niepokoj, strach mnie otacza, niewiara, i wiem, ze jeden lyczek "uszczesliwilby" mnie na chwile, a rano znowu to samo - poszukiwanie okazji do zapicia, ucieczki... Musze przyznac, ze ta "pustka" jest nie-do-wytrzymania. Gdzie podzial sie ten "twardziel"? Otoz, zostala z niego tylko kupa lajna. Lecz "lajno" zaczelo w koncu myslec o sobie. Dzieki temu forum. Odpowiedz Link Zgłoś
keyshia Re: Jakie były Wasze odczucia?? 15.12.06, 10:37 To forum mi także dużo pomaga,codziennie tu zaglądam.Naprawde wiele sie tu nauczyłam.Dziekuje kazdemu kto w jakiś sposob mi pomógł.Bardzo przykra jest ta świadomość, że osoba ktora kochasz odczuwa ulgę z rozstania, bo może pić ile chce i kiedy chce. Odpowiedz Link Zgłoś
marblad Re: Jakie były Wasze odczucia?? 15.12.06, 12:56 Ja bym tak nie powiedzial, ze kazdy pijak/alhoholik odczuwa ulge z rozstania z kobieta. Nie kazdy. Moze chwilowo, ja zawsze potrzebowalem Jej, nawet jak alkohol uderzal wspaniale do glowy i czulem, ze swiat nalezy do mnie i poradze sobie sam ze skrzynka piwa. To tylko chwilowa euforia. Moze odejscie jest faktycznie najlepszym rozwiazaniem, ze on sie opamieta. Moze to bedzie test? Mialem kiedys tak, ze pilem, ona wyjechala do rodziny (udajac, ze odchodzi, juz sam nie pamietam, co mowila, bo to dawno bylo), a ja mimo "swobodnego" picia czulem okropny zal. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Jakie były Wasze odczucia?? 15.12.06, 17:38 keyshia napisała: > Bardzo przykra jest ta świadomość, że osoba ktora kochasz odczuwa ulgę z rozstania, bo może pić ile chce i kiedy chce. _______________________________________________________________. Moze to nawet ja napisalem cos co spowodowalo, ze tak wlasnie to odebralas, jak napisalas wyzej. Ale to jest tylko czesc tej prawdy, bo w gruncie rzeczy mnie bardzo zalezalo na zonie i dzieciach...! Pic tez chcialem, do tego chcialem miec tylko spokoj i zeby mi w tym nie przeszkadzano. Zawsze chcialem pic umiarkowanie i nigdy mi sie to nie udalo (z malymi wyjatkami). Alkohol byl ode mnie mocniejszy. Zmienial moja psychike do tego stopnia, ze wszystko i wszyscy dookola byli mi wtedy obojetni. Potem chcialem juz tylko pic. A... Odpowiedz Link Zgłoś
ja0010 Re: Jakie były Wasze odczucia?? 15.12.06, 00:00 ja moze nie na temat troche ,moze z drugiej strony ...Kiedys mialam meza ,ktory pil nieumiarkowanie. .. {teraz mam innego ,ktory tez pije ,ale ze mna -wiec inaczej).Zostawilam go,bo nie moglam pojac ,ze on woli szmer po wodce niz mnie .Wtedy ja nie pilam ,nie wiedzialam,ze mozna pic ,by zagluszyc..bylam ta ,,porzadna,,. i do dzis tego nie rozumiem (smiejcie sie ),jak on mogl wybierac alkohol,kiedy JA bylam obok.Ranil mnie.Czulam sie gorsza .Myslalam ,ze nie kocha .Walczylam.Gryzlam sie ,szarpalam ,obmyslalam strategie nawrocenia. A kiedy w koncu odeszlam ,wydawalo mi sie ,ze znalazlam inne ,nowe zycie ...no..Ale generalnie okazalo sie ,iz ,,nie unikniesz przeznaczenia ,,:-) Odpowiedz Link Zgłoś
mulka3 Re: Jakie były Wasze odczucia?? 15.12.06, 11:02 Czytam wszystkie Twojwe posty i znajduje w nich ogromną doze smutku ,ironi ,rozpaczy, pogodzenia i ... zdziwienia. I nie wiem, ale moze przez to "zadziwienie nad wasnym zyciem" odnosze wrazenie ze Ty podjełas juz decyzje o rozstaniu z alkoholem . Z calego serca zycze Ci abyś rozpoczela natepną próbe.. moze to ta . Odpowiedz Link Zgłoś
keyshia Re: Jakie były Wasze odczucia?? 15.12.06, 11:08 Musze powiedzieć,ze chyba pogodziałam się z ta myslą ze alkohol wygrał,piszę chyba,bo to dopiero początek mojej cięzkiej drogi,jeszcze tyle smutku i cierpienia przede mną.Zrozumialam,ze tylko odchodzac moge pomoc w jakis sposob Jemu a napewno mi.ciezej mi jest dlatego, ze teraz swieta,jak to sie mowi czasmilosci, prezentow, cudów,ale ja na cuda nie licze.bardzo mi pomaga pisanie na tym forum i czytanie waszych postów. Odpowiedz Link Zgłoś