tomekuk
16.12.06, 20:48
Mam 28 lat i powoli chyba problem.Od kilku lat niemal codzinnie pije alkohol.Niby nieduze ilosci ale...Zdarzalo mi sie upijac do nieprzytomnosci ale od pol roku tego raczej nie robie."Wystarcza" mi by poczuc jak "wchodzi" alkohol.Po pracy,do domy laduje ok godz 17.Sniadanie jem ok 10.W domu prawie pierwsza zecza ktora robie to drink. Zwykle na pierwszy strzal,leje sobie ok 150ml wodki lub innego 40% alkoholu. Wypijam to duszkim aby naj najmocniej poczuc dzialanie.Uwielbiam ten stan gdy wszystkie problemy znikaja (choc na troche). Czasem jest to wstep i pije wiecej (gdzies do pol litra) a czasem koncze na tym jedym drinku.Kiedys lubilem piwo.Dzis juz mi nie wystarcza.Pisze o tym poniewaz mysle o piciu bardzo wiele razy w ciagu dnia (nigdy nie pijam od rana) i czekam na moment az wyjde z pracy by wreszcie sie to stalo...W mojej rodzinie byly przypadki alkoholizmu.Mimo przestrog, czuje jakis wewnetrzny pociag to alkoholu.Zazywalem tez narkotyki ale alkohol jest z nich najlepszy.Zaczynam martwic sie o siebie.Co zrobic zanim bedzie naprawde za pozno.Na razie nie widac po mnie ze pije,mam dobra prace itd. ale boje sie ze przyjdzie moment w ktorym nie bede CHCIAL czegos z tym zrobic.Jestem wrazliwym inteligentnym (podobno) facetem.Nie jestem specjalnie szczesliwym czlowiekiem.Ogrom pytan egzystencjalnych ktorymi zarzucam sam siebie powoduje chroniczny stres i byc moze nawet depresje.Te czynniki sprawiaja ze picie daje mi luz (choc na krotko) i poczucie nieprzejmowania sie tymi wszystkimi przygniatajacymi mnie sprawami.Picie sprawia ze trace i tak slaba wiare w siebie a to przeciez bardzo wazne.Nie umiem niestety w sposob naturalny sie odstresowywac.Kiedys mialem nerwice.Teraz juz nie wiem...Nie chce stoczyc sie,bo wierze ze zycie moze byc piekne.Jednak nie czuje by bylo.Nie chce tak zyc : Wieczorem upijanie sie a rano (codzinnie rano!!!) wyrzuty sumienia. Nie chce zwalac winy na moja wrazliwosc bo to tylko neurotyczne usprawiedliwianie sie. Mimo swiadomosci tego wszystkiego brak mi sil by przestac pic.... Poradzcie cos prosze.Moze ktos z Was podsunie mi cokolwiek,cos co pomoze mi uwierzyc.... Dziekuje Wam! Tomek