panstwowe leczenie czy prywatne?

29.12.06, 19:30
tak sie zastanawiam ktore wybrac, zalezy mi na dyskrecji i przyzwoitych
warunkach, w panstwowych osrodkach kaza czekac na wolne miejsca i traktowali
mnie nieco z gory.
Mam znajomego, ktory leczyl sie prywatnie i twierdzi, ze wszystko przebiega w
bardziej przyjaznej atmosferze.
jak uwazacie?
    • myszabrum Re: panstwowe leczenie czy prywatne? 29.12.06, 20:17
      Prywatnie jest drogo (jakieś 10 000 zł. za "turnus"). A przecież głowy Ci tam
      nie wymienią.

      Ludzie traktują czasem terapię jak wizytę u blacharza, który "autko" wyklepie i
      mózg będzie jak nowy. A takie rzeczy to tylko w Erze :))

      Za taką kasę wolałabym zrobić jakąś frajdę sobie albo rodzinie na
      początek "nowego życia".
    • 7zahir Re: panstwowe leczenie czy prywatne? 29.12.06, 20:35
      Jesli naprawdę chcesz trzeźwieć,
      to szkoda pieniedzy.
    • aaugustw Re: panstwowe leczenie czy prywatne? 30.12.06, 14:50
      rybak38 napisał:
      > tak sie zastanawiam ktore wybrac, zalezy mi na dyskrecji i przyzwoitych
      > warunkach, w panstwowych osrodkach kaza czekac na wolne miejsca i traktowali
      > mnie nieco z gory...
      > jak uwazacie?
      ________________________________________________________________________.
      Po przeczytaniu Twoich slow uwazam, ze dlugo jeszcze bedziesz czekal...
      Twoja gotowosc do trzezwienia przypomina mi czekanie na Godota, albo na
      "manne z nieba" - w Afryce jest to modne.
      Ja uwazam podobnie, jak to juz napisala Zahir, cyt.:
      > "Jesli naprawdę chcesz trzeźwieć, to szkoda pieniedzy." <
      (dlaczego? - gdyz dzisiaj juz wiem, ze aby trzezwiec potrzebny mi
      jest drugi trzezwy alkoholik, a takiego wiem juz gdzie szukac...!).
      A…
      Ps. To, ze ci "oni" traktowali Ciebie z gory wynikac moze tylko z tego,
      ze musiales sie tam zgrywac na kogos lepszego, (lepszy gatunek
      alkoholika), wiec oni sprowadzili Cie do parteru...!
      (alkoholicy maja delikatna skorke...!) :-((
    • ewag52 Re: panstwowe leczenie czy prywatne? 02.01.07, 16:06
      co Ty w ogóle, rozumiesz pod słowem "leczenie"? Z grypy, anginy czy innej
      infekcji? Leczenie od uzależnienia, to twarde warunki i PRAWDZIWA CHĘĆ.
      Twój znajomy,po prostu szukał sobie wczaso-sanatorium,ale mocno wątpię,czy się
      wyleczył.Im lepsze warunki, tym niestety gorsze efekty.A prywatne osrodki, będą
      obiecywać wszystko, bo po to powstały, by od naiwnych ciągnąć kasę.Tam są bardzo
      przekonywujący specjaliści,którzy w bardzo wiarygodny sposób,przekonają Cię,że
      tylko oni Cię "wyleczą".Lepiej poszukaj sobie, dobrego państwowego ośrodka,który
      tak na prawdę, też coś tam kosztuje (jeśli tak bardzo, Ci na tym płaceniu zależy).
    • drak02 Re: panstwowe leczenie czy prywatne? 02.01.07, 17:21
      Szkoda kasy na prywatne leczenie. Państwowa terapia moż e wydawać się mało
      przyjemna i szorstka (w początkowej fazie) ale tak ma być.
Pełna wersja