promocja1000
02.01.07, 01:06
Nie jestem pewna czy to dobry pomysł, ale ja to chyba zrezygnuję z kawy na
rzecz Inki. Do tego koktajle truskawkowe z bananem (lub bez jak się zacznę
odchudzac), soki, z cocacoli też zrezygnuję (choc to wypróbowany sposób na
kaca i na wszelkie dolegliwości żołądkowe. Będę też piła więcej wywarów.
Mięso ograniczę do ryb i raz na jakis czas wołowiny (1-2 w miesiącu) i
generalnie biorę się za siebie.
Mam dośc tego, że nie mam siły dobiec do autobusu. Niby nie muszę się
zamęczac bo w moim wieku to nawet wypada, ale jest mi głupio przed córką np.
Żeby to osiągnąc - rzucę palenie. Jako, że jestem uzależnoina będę paliła
tytoń w cieniuśko skręconych papieroskach. Ograniczę to do minimum.
Jeśli chodzi o alkohole, to nie piję od dawna, ale mam w domu ajerkoniak dla
gości. Piwo nie - bo brzuch rośnie i śmierdzi, wóda nie - bo człowiek od tego
szajeju dostaje.
Sport - aikido lub taichi, jeszcze nie zdecydowałam.
Zawodowo, chciałabym byc jeszcze lepsza w www, bo mam kikla zamówień a nie
bardzo chce mi się zabrac do roboty, bo są nowe rersje programów i trzeba się
poduczyc a mi się nie chce. W planach mam też opanowac program do robienia
bitów i zobaczyc czy jestem utalentowana równnież w tym kierunku.
No czeka mnie sporo wyzwań. Moja Córka kończy 18 lat i muszę formalnie
przepisac na nią mieszkanie. W tym czasie też planujemy ślub w UC i też czeka
mnie sporo roboty, bo Rodzina kategorycznie powiedziała, że MUSI (chce) byc
przy tym obecna więc przyjęcie, te sprawy...
No i jeszcze jedna sprawa. W tym roku moja Kotka będzie miała młode. Musze
znaleźc jej kawalera i znależc dom dla jednego lub dwóch, bo reszta już
zaklepana. Jak ktoś chciałby wpaniałego, rasowego kota europejskiego - prosze
o info na priv.
Kochani. To koniec.
Nie jestem Wam więcej potrzebna. Macie wszystko czego potrzeba aby wyzwoli
się od nałogów. Czytajcie, będżcie uważni. Odsiewajcie ziarna od plew. To Wy
określacie co jest dla Was najkorzystniejsze, bo to Wy znacie siebie
najlepiej. Szacunkiem obdarzajcie Rodziców, bo to oni dali Wam życie, ale
jesteście nowym pokoleniem i musicie patrze w przyszłośc. Bo lepsza
przyszłośc jest naszym celem, nie gloryfikowanie przeszłości, bo przeszłośc
jest już zdefiniowana, zamknięta.
Nowy rok, to jak nowe życie. Stańcie przed nim z podnie4sionymi głowami.
Pamiętajcie, to że nie jesteście wolni dziś, nie znaczy że jutro też tak byc
musi. Chciałabym powiedziec, że będę się modliła za Was, ale ja się nie
modlę, ja śpiewam. Będę śpiewac więc pełnym głosem.
Przysięgam to Wam i sobie.
Kawucha