yuraathor
16.01.07, 17:55
a ja coś opowiem:
raz w tygodniu siedzę sobie w punkcie kontaktowym AA, taki dyżur, czasem sam,
czasem z kolezanką z zaprzyjaźnionej wspólnoty.Tego dnia akurat bylismy razem
i w połowie dyżuru wyszedłem na papierosa, stoje palę, patrze idzie jakiś
gościu z twarzy podobny zupełnie do nikogo ale mi sie przygląda, podchodzi i
mówi: "ej ej?" mój przeżarty alkoholem mózg potrzebował troche czasu by
załapać, że on pyta o AA w innym narzeczu. Mówię jes, ja, of kors a on
pokazuje blaszkę z trójkatem wpisanym w okrąg ja mu swój znaczek AA. Potem
mówię Jurek i na siebie pokazuję a on "Frisk" mówi podajemy sobie
prawice.potem on mówi "ej ej grup, miting??" i na zegarek pokazuje mówię ,six
o klok, ale tu dej grup only łomen ( niezgodne to z zasadami AA ale jest taka
grupa).on się zdziwił " only woman???" mówię mu chodź, kom, coś wymyslimy i
idziemy do punktu kontaktowego, daję mu spis mitingów aktualny, pokazuję
naszą literaturę, kiwa głową podoba mu się. No oczywiście z wrodzonej
skromności musiałem sie pochwalić "a jem regional distrybutor books of AA"
mówię. no i co dalej z Tobą Frisk zrobić?myslę i mówię do kolezanki z
zaprzyjaźnionej wspólnoty " Sylwia, prosbe mam zaprowadz gościa na miting na
grupę "Uwierzylismy" tam jest Zbyszek co na statkach plywał to sie z nim
dogada, a do niego " Frisk from kantry???" on mówi Danmark, dobra mówie: gołs
z Sylwią na miting za tłeny minuten, a ,ju drajwer? pytam i rekami kręcę jak
bym kierował a on że nie. No i poszli to niedaleko. A ja dyżur o 19
skonczyłem i tez tam sie udałem patrze siedzi Duńczyk słucha jak ktoś sie
wypowiada ,może nic nie rozumie ale atmosfere chłonie, wyraźnie zadowolony.
W przerwie Zbyszek z nim pogadał, cos mu wytłumaczył i fajnie.
Po co to opisałem bo moim zdaniem to ciekawe, dzieki temu doświadczeniu wiem
że posłanie AA jest uniwersalne, mogę iść do AA na całym świecie i zawsze
znajdzie sie dla mnie krzesło i kubek z kawa i na pewno tam się nie napiję
alkoholu