znowu brat

28.01.07, 13:25
ama nie wiem co mam obic i naprawde zaczynam przyznawac wam racje, ze
alkoholika trzeba zostawic samemu sobie. poziedzcie mi wasze doswiadczenia.
wstaje rano po przepiej nocy i wymiotuje, a potem znowu idzie pic i jeszcze
twierdzi, ze lekarz nie kazal mu odtswic tak od razu alkoholu(co jest raczej
klamstwem). nawet lekow nie chce sobie sam naszykowac. czy wam tez ktos
szykowal leki czy sami to robiliscie i jak to jest z tym lekarzem. pozdrawiam.
    • myszabrum Re: znowu brat 28.01.07, 14:12
      Jest taka koncepcja, żeby odstawiać alkohol stopniowo zmniejszając dawkę -
      robiła tak ponoć Eska, która obywała się w tym względzie bez pomocy lekarskiej.
      Kiedyś słyszałam też, jak pewien alkoholik twierdził, że lekarz tak właśnie mu
      doradził.

      No, ale dawkę trzeba wyraźnie ZMNIEJSZAĆ, stąd dla osoby niekoniecznie
      przekonanej do abstynencji taka porada może być zgubna. Lekarz może to
      powiedział (choć raczej nie), ale brat najwyraźniej robi Cię w konia.

      Póki pije, nie szykuj mu żadnych leków, on sam się musi wystraszyć stanem
      własnego zdrowia. Niestety, nie zrobisz za niego siusiu i za niego nie
      wytrzeźwiejesz. Często właśnie groźba utraty miłości/zainteresowania bliskich
      osób mobilizuje do zmiany.

      A niektórych ludzi po prostu nie da się uratować.
      • carlabruni Re: znowu brat 28.01.07, 15:48
        najbardziej dobija mnie Twoje oststnie zdanie. zaczyna docierac do mnie ta
        przerazajaca prawda, ze nie da sie go odratowac. wies jak cieszko sie z tym
        pogodzic;(;(? ja prawie nic nie jem z nerw. nie wiem co mam robic. jego milosc
        juz dawno odeszla. nwet ziecko go nie interesuje. chlopak ma 10 lat i
        potrzebuje ojca, a nie alkoholika. co moze wyciagnac alkoholika z nalogu jak
        nie wlasne dziecko? jak juz nawet ze wzgledu na dziecko nie chce przestac pic
        to ja faktycznie nic tu poradzic chyba nie moge. pozdrawiam.
        Ps. jak jest u Ciebie? pijesz czy juz wyszlas z tego?
        • myszabrum Re: znowu brat 28.01.07, 15:53
          Jakbym piła, bym się pewnie nie mądrzyła tak ;). Nie piję prawie półtora roku.
          • carlabruni Re: znowu brat 28.01.07, 15:54
            gratuluje;);). sama to osiagnelas? masz rodzine? dom dzieci itd? innymi slowy
            mialas dla kogo to rzcic czy tak dla samej siebie?
            • myszabrum Re: znowu brat 28.01.07, 16:02
              Przestałam sama dla siebie. Nie mam męża ani dzieci.

              Rozumiem, jak Ci ciężko. Ale poza banalnymi uwagami, że delikwent sam "musi
              dojrzeć" nikt chyba nie jest w stanie niczego Ci doradzić. Może skieruj energię
              na współwychowanie dzieciaka?
              • carlabruni Re: znowu brat 28.01.07, 16:07
                wlasnie tak robie. spedzam z nim bardzo duzo czasu. to swietny dzieciak.
                spedzam z nim co drugi eekend. wiecej nie stety nie moge, bo mi nauka nie
                pozwala, ale jak juz jestesmy razem to od piatku do niedzieli;). ile masz lat i
                skad jestes? pozdrawiam.
                • myszabrum Re: znowu brat 29.01.07, 10:38
                  No właśnie dziś mam urodzinki, 35-te :). Jestem z Warszawy.
                  Carla, a może przyślij brata na to forum :)?
                  • carlabruni Re: znowu brat 29.01.07, 13:02
                    wszystiego naj z okazji Twojego swieta;);). postaram sie go przyslac.
                  • zawiedzionanna Re: znowu brat 29.01.07, 14:21
                    ja mam urodzinki 28 , jestem wodnikiem , niestety juz 36. pozdrawiam Was
                    • carlabruni Re: znowu brat 29.01.07, 16:49
                      36 to piekny wiek;). duzo szczescia;).
Pełna wersja