Uzaleznienie od jedzenia (tutaj)

11.02.07, 00:22
Przeszukalam to forum pod katem "jedzenia", "slodyczy" itd. Zauwazylam
przedziwna tendencje. Ludzie z takim problemem sa tu...zbywani. Kaze im sie
przejsc na diete, kupic lustro, wage albo zwyczajnie nie jesc. Prawdziwa
magia. Tylko, ze to rzadko dziala u grubasow a co dopiero u zarloholikow.

W zarchiwizowanym watku natknelam sie na wypowedz, ktora mnie
zaszokowala: "...wedlug mojej wiedzy slodycze uzalezniaja, ale na szczescie
wyjscie z tego jest o niebo latwiejsze niz z alkoholizmu czy palenia itp."

A ja uwazam, ze bardzo latwo jest przestac palic, nigdy nie zaczac pic i
nigdy nie siegnac po narkotyki.

Mamy sie tak licytowac?
    • wacka1 Re: Uzaleznienie od jedzenia (tutaj) 11.02.07, 09:42
      Ja proponuję jeść ale owoce i warzywa.Wypełnisz żołądek,jedzenie jest
      lekkostrawne.Gotuj warzywa na parze.Smacznego.
    • ankaaa Re: Uzaleznienie od jedzenia (tutaj) 11.02.07, 10:26
      Leczenie zaburzeń jedzenia jest jednym z trudniejszych, jesli nie
      najtrudniejszym.
      Alkohol, narkotyki, papierosy możesz odstawić i bez nich przeżyjesz.
      A co zrobić zjedzeniem, które musisz spożywać codziennie żeby przeżyć ? Tego
      nie da się odstawić na zawsze ;)
      • lisia312 Re: Uzaleznienie od jedzenia (tutaj) 11.02.07, 19:13
        jestem alkoholiczką, nie piję od 9 lat.Moja mama ma160 wzrostu i 120 kg.
        Próbowałam jej uświadomić, że jest uzależniona od jedzenia, bo widzę u niej
        typowe mechanizmy uzależnienia i wtedy usłyszałam, że "jeść trzeba, a bez picia
        można żyć".Przykro mi, ale bez picia umiera się dużo szybciej niż bez jedzenia,
        a tylko od NAS zależy CO i ILE jemy czy pijemy.pozdrawiam .
        • ankaaa Re: Uzaleznienie od jedzenia (tutaj) 11.02.07, 22:14
          Tak ?

          A to ciekawe. Ty bez picia żyjesz 9 lat, a twoja mama umarłaby gdyby odstawiła
          jedzenie już po m-cu.
          Pomyśl zanim cokolwiek napiszesz.
          • lisia312 Re: Uzaleznienie od jedzenia (tutaj) 12.02.07, 15:33
            Ja żyję bez picia ALKOHOLU, piję napoje bezalkoholowe. Widzę, że nie tylko
            moja mama ma kłopot ze zrozumieniem ,że jeść może i powinna, ale od niej tylko
            zależy ile to jedzenie ma kalorii. Pozdrawiam
            • tancerka181 Re: Uzaleznienie od jedzenia (tutaj) 12.02.07, 18:20
              Tak oczywiscie, najlepiej jest napisac, ze ludzie ktorzy sa uzaleznieni od
              jedzenia sa slabi i sami wybieraja sobie taka droga....tak mowia ludzie, ktorzy
              nic nie wiedza o mechanizzmie owego uzaleznienia. Lisa twoj post odbieram jako
              probuje manifestu : Ja jestem lepsza od mamy, bo nie pije 9 lat. Tylko, ze
              twoja mama nie moze odrzucic jedzenia na zawsze jak przy problemie alkoholwym.
              Chorowalam na bulimie dlugo, wyszlam z tego, ale walka z uzaleznienim jest
              najtrudniejsza z uzaleznienien, bo z innych uzywek rezygnujesz na zawsze, my
              musimy uczyc sie jedzenia niczym dziecko, jak jesc, co jesc. Pomysl sobie Liso,
              ze gdybys teraz wypila jeden kieliszek wodki co wtedy by sie stalo?
              Najprawdopodobniej zaczelo by sie wszsytko on nowa. Wiec radze Ci pomoc mamie,
              a nie z ironia w glosie mowic jej ze za duzo je. Wart tez pamietac, ze istnieje
              cos takiego jak "zarloczny mozg", czyli ze jedni ludzie sa bardziej sklonni do
              nalogow niz inni.Przyczyna jest dziecinstwo ( przyda sie terapia ) bardz zwykly
              brak rownowagi biochemicznej.
    • tancerka181 Re: Uzaleznienie od jedzenia (tutaj) 12.02.07, 18:22
      Lisia312 zapomnialam dodac, ze najczesniej osoby, ktore sa uzaleznione od
      jedzenia mialy silny brak poczucia bezpieczenstwa podczas dziecinstwa. Skoro ty
      jestes alkoholiczka, nie mozna zaprzeczyc ze twoje dzieci ( jelsi je posiadasz)
      rowniez beda miec z tym problem. Moj ojciec jest alkoholikiem i wiem czym
      to "smierdzi"
      • lisia312 Re: Uzaleznienie od jedzenia (tutaj) 12.02.07, 20:45
        tancerko, widocznie źle to napisałam, nie chodziło mi o to, że jestem lepsza od
        mamy. Po prostu chciałam powiedzieć, że też jestem uzależniona i wiem ile trudu
        kosztuje trzeźwienie.Bardzo chciałam pomóc, ale chyba nie jest na to gotowa,
        tak myślę.Twierdzi,że musi jeść, bo bierze insulinę/ ale dlaczego aż
        tyle?/.Nikt z naszej rodziny nigdy nie chorował na cukrzycę, mama zachorowała
        dopiero jak już bardzo utyła. Po kilku latach mojego trzeźwienia i rozmowach
        doszłam do tego, że moja choroba alkoholowa zaczęła się od nieleczonej depresji
        poporodowej, po trzecim dziecku.Mam 4 dzieci i proszę Boga, żeby dzieciom
        oszczędził koszmaru, jaki przeżyła z mojego powodu nasza rodzina. Co dobraku
        poczucia bezpieczeństwa, to masz rację, mama była dzieckiem rozwiedzionych
        rodziców i posyłali ją z Ustronia /gdzie mieszkała babcia/ do Szczecina/
        dziadek/. Dziękuję Ci tancerko, pozwoliłaś mi trochę zrozumieć. Pozdrawiam
        • ankaaa Re: Uzaleznienie od jedzenia (tutaj) 12.02.07, 20:59
          Zajrzyj na forum na stronie www.glodne.pl - dawka róznych informacji, głównie
          dotyczących mamy ale tobie też się przydadzą, jak będziesz chciała skorzystać.

          Zgaduję tylko, że twoja mama ma cuk.typu II i w głównej mierze ma ją dzięki
          otyłości.
          Jeśli rzeczywiście ma cukrzycę to powinna schudnąć i prowadzić dietę
          niskokaloryczną ! Każdy lekarz tak powie twojej mamie więc dziwne wydaje mi się
          jej tłumaczenie.
          • lisia312 Re: Uzaleznienie od jedzenia (tutaj) 13.02.07, 08:31
            właśnie chodzi o to, że ostatnio mama leżała w szpitalu i lekarz zabronił jej
            cokolwiek przynosić do jedzenia, to tak zmanipulowała , że tata zadzwonił do
            mnie że mam jej zawieźć coś, bo ją głodzą. Kilku lekarzy już jej powiedziało,
            że ma schudnąć, to się na nich obraziła. To są mechanizmy uzależnienia. Chyba
            jedno, co mogę zrobić, to uznać bezsilność wobec tego problemu, bo nie da się
            pomóc nikomu ,kto tego nie chce.
    • dororthea Re: Uzaleznienie od jedzenia (tutaj) 12.02.07, 21:29
      Bardzo się cieszę,ze ktoś a właściwie paddinktun założyła taki temat.
      Jak zacząć normalnie jeść ?
      Może trzeba sobie znależć jakieś naprawdę fajne zajęcie mieć jakąś pasje.
      Myślę,że nawet warto robić na drutach.Jak ktoś wpadnie na pomysł to niech napiszę.
      Tancerka napisała nawet coś o żarłocznym mózgu. A więc jest super książka
      o takim tytule i właśnie dot. uzależnień.
      Czy uzależniamy się od jedzenia, bo wszędzie go pełno ?
      • tancerka181 Re: Uzaleznienie od jedzenia (tutaj) 13.02.07, 13:34
        Moim zdaniem to, ze jedzenia jest pelno wokol nas nie ma wplywu na uzaleznienie
        od jedzenia, bo wtedy kazdy z nas bylby gruby. A rozgladajac sie po ulicy
        stosunkowo zadko widzi sie ludzi otylych. Poprostu trzeba zrozumiec, ze jedni
        ludzie sa bardziej poddatni na uzaleznienia niz inni. Polega to na tym, ze
        roznie reagujemy na sytuacje stresowe, w ktorych wytwarza sie dopamina. U
        jednych ludzi jest ona tak dotkliwa, ze musza swoje cierpienie unicestwic,
        sprawiajac sobie ulge - hormon serotoniny. Gdy jedzac czekolade czujemy ulge,
        przy kazdym sytuacjach sresowaych oczuwamy silna potrzebe czekolady. Ludzie
        roznia odbieara jakies niepowodzenia, dla jednych to tylko zly dzien, dla
        drugich koniec swiata.
        • karolinucha29 Re: Uzaleznienie od jedzenia (tutaj) 13.02.07, 14:55

          nie nawidze sie gdy jem, nie nawidze jedzienia, nie nawidze uczucia gdu jesyem
          najedzona, nie nawidze sama siebie
          • karolinucha29 Re: Uzaleznienie od jedzenia (tutaj) 13.02.07, 14:56

          • paddinktun Karolinucha29 16.02.07, 23:46
            Znasz strone anonimowizarlocy.org ?
      • paddinktun Re: Uzaleznienie od jedzenia (tutaj) 16.02.07, 23:44
        Tak, slyszalam, ze alkoholicy w chwilach pragnienia szoruja dom i ze chodzi o
        skoncentrowanie sie na tej czynnosci. Natomiast to jest tylko dodatek do
        terapii 12 krokow.
        • marcysia1991 Re: Uzaleznienie od jedzenia (tutaj) 19.02.07, 14:10
          Kochane- jestem osobą patrzącą troszke z boku, chociaż nie bardzo!! Chorowałam
          na anoreksje- to też jest jakieś uzależnienie, może od głodu. Było mi bardzo
          ciężko zacząć jesć, tak samo ciężko jak niektórym przestac. Mama motywowała
          mnie tak ze jak ja zaczne jeść ona przestanie palić, zamiast przestac palić,
          zaczeła sobie jeszcze podpijać. Nawet nie chce słuchać o tym, że to że pije 2-3
          piwa dziennie czasem z 2-3dniowym odstępem to też uzależnienie.
          Rozumiem was dokładnie wszystkie. Ta pani która ma problem z jedzeniem, uwaza
          że gdyby mogła całkowicie przestać jeść byłoby jej łatwiej niż jak musi je
          ograniczyć. A pani która od 9lat nie pije(gratuluje) dokładnie powtarza, że ona
          też nie mogła przestać PIĆ, musiała tylko odstawić niezdrowe używki i zamienić
          na zdrowe!! Tak wiec ja sądze że tak samo trudno jest przestać/zacząć jeść jak
          i ODSTAWIĘ alkohol. Bo gdyby pani z problemem alkoholowym 9lat przestała PIĆ
          czyli żyłaby nawet bez wody- to napewno nie byłoby jej tu z nami!!

          Mam chociaż troszke racji??

          POZDRAWIAM i trzymam kciuki!!
Pełna wersja