trzezwiejacy
12.02.07, 19:30
Witam Was!
Mam 30 lat. Od tygodnia leczę się na oddziale dziennym z powodu uzależnienia
od C2H5OH.
Dzisiaj w ramach "kary" z złamanie regulaminu oddziału - dostałem NAKAZ
uczestniczenia w 6 dowolnych mityngach AA na terenie mojego miasta.
Co sądzicie o mityngach AA w początkowym etapie leczenia i czy jest to "fer",
że są one formą kary serwowaną przez terapeutę?
Dodam, że wcale nie mam ochoty w nich uczestniczyć i to nie z przekory.
Dzięki za wszelkie informacje!