papierosnica juz nie jestem

IP: *.hispeed.ch 23.04.03, 21:36
Ja tez spobowalam.... i nie pale juz 4 dni. Mam ochota na papierosa, jednak
bardziej duchowa niz fizyczna.
1. Postanowilam, ze skocze z tymi dymami. Zaczelam od wielkiej niedzieli
wraz z wedrowka po gorach.
Tam sie czulam cudownie!!!

2. Pomyslalam, nikt przeciez mi tego papierosa do ust nie wklada, wiec sama
juz go wloze.

3. Zaczelam z ograniczeniem jedzenia i duzo pije.
Poczucie b.dobre, nic wreszcie nie smierdzi. Przygladam sie palaczom na
ulicy (ale ich duzo) i mysle sobie musze wytrwac.
Jeszcze dodatkowo jezdze na rowerze.

SPROBUJCIE mozna jak sie naprawde chce.
Pozdrowienia. Kaska
    • Gość: krzy$ Re: papierosnica juz nie jestem IP: *.dtvk.tpnet.pl 24.04.03, 08:45
      Gratuluję decyzji i życzę wytrwałości.Przed Tobą teraz najgorszy
      okres,niestety.Musisz być silna i wytrwać, a potem,z dnia na dzień, będzie już
      coraz łatwiej.Uprawiaj jak najwięcej sportu,pij wodę,jedz owoce i czytaj na ten
      temat.W internecie jest dużo ciekawych stron.To pomaga. Jak widać nie święci
      garnki lepią.Ja nie wierzyłem, że wytrzymam jeden dzień, a nie palę już trzy
      miesiące. Trzymaj się, a ja trzymam za Ciebie kciuki :-)))
      • Gość: Kaska Re: papierosnica juz nie jestem IP: *.hispeed.ch 24.04.03, 23:03
        Dziekuje Krzysiu za wsparcie i Tobie rowniez gratuluje trzech miesiecy.
        U mnie dzis juz 5 dni. Bedzie ciezej w sobote i niedziele, ale nie mam zamiaru
        sie zalamywac i oczywiscie bede robic sport.
        Czuje sie dobrze i ciagle wacham zapch z buzi, oj juz nie jedzie papierosami.
        To przyjemnosc.
        Pozdrowka.
        • Gość: krzy$ Re: papierosnica juz nie jestem IP: *.dtvk.tpnet.pl 25.04.03, 08:15
          Gość portalu: Kaska napisał(a): > Czuje sie dobrze i ciagle wacham zapch z
          buzi, oj juz nie jedzie papierosami.

          Jak juz jest tak dobrze to przesyłam Ci buziaka :-)))))
          Dam Ci dobrą radę, codziennie odkładaj sobie do słoika pieniądze, które
          wydałabyś na fajki. Ja tak robię, dzień w dzień 5 zł. Już jest prawie 500! To
          może jeszcze nie robi takiego wrażenia ale po roku...1800zł.To już coś.Fajne
          wakacje zamiast wypalonych ok 7000 papierochów. Warto się trochę
          pomęczyć.Powodzenia, K
    • Gość: KASKA Re: papierosnica juz nie jestem IP: *.hispeed.ch 25.04.03, 23:00
      Dziekuje Krzysiu za dobra rade i.... buziaka, bede odkladac po piatce
      i juz ciesze sie na mysl o tej zawrotnej sumie.
      Dzis ciagle widzialam na ulicy jaka ogrom ludzi pali i tezy bym sobie
      zapalila, ale ja nie pale ! Uf !
      Zycze Ci milego weekendu.
      Pozdrowka Kaska
      • Gość: krzy$ Re: papierosnica juz nie jestem IP: *.dtvk.tpnet.pl 27.04.03, 08:56
        Też przyglądam się ludziom palącym na ulicach.Początkowo im zazdrościłem,że oni
        mogą, a ja nie. Zacząłem się przyglądać brudnym sztajmesom i wmawiać sobie,że
        tylko tacy palą, a ja jednym z nich nie chcę być. To pomaga. Jakoś leci bez
        tych wstrętnych fajek. Ale myśli o nich nie mogę się jeszcze pozbyć. Uprawiam
        jak najwięcej sportu, dzisiaj już biegałem, jeździłem na rowerze,po południu
        pójdę na basen.To wszystko pozwala zapomnieć, a każdy dzień bez fajek to wielki
        sukces,satysfakcja oraz...piątak w słoiku :-))). A co najważniejsze coraz
        bliżej dzień, w którym o fajkach się nawet nie pomyśli.I wtedy będzie można
        powiedzieć, że wyrwaliśmy się ze szpon nałogu. Tak mi się przynajmniej wydaje.
        Życzę samych szczęśliwych dni bez papierosa. Trzymaj się Kasiu.PaPa
        • Gość: Ka$ka Re: papierosnica juz nie jestem IP: *.hispeed.ch 27.04.03, 23:03

          Dziekuje Krzy$iu za wsparcie raz jeszcze, oraz koledze,ktory doradza palenie
          rano.
          Nie wiem tez czy juz moge powidziec sobie, ze nigdy w zyciu nie zapale
          papiersa. Tak mysle, ale czy tak bedzie ??? Przypuszczam, ze sa sytuacje w
          zyciu w ktorych sie nie znamy.
          Dzis juz tydzien bez wkladania sobie tej rurki do budzi HURA !!!
          Wlasnie dzisiaj gdy bylam raptem wsciekla na domownikow chcialam zapalic,
          pozyczyc od kogos papierosa, ale blysnela mysl ... pomoze ? nie, wiec
          powalczylam ze soba i przeszlo.
          Przeciez palacz musi zapalic z radosci, ropaczy itd... niczym alkocholik.

          Krzysiu jak to z Toba, naprawde po trzech tygodniach (albo wiecej) jeszcze
          myslisz o tych rurkach ?
          Ciesze sie ze masz coraz wiecej w skarbonce i mniej w plucach.
          Dobrego tygodnia.
          Kaska
    • Gość: spiwor Re: papierosnica juz nie jestem IP: *.cjb.net / 192.168.0.* 27.04.03, 14:28
      Jak już będziesz musiała zapalić, zapal z samego rana, przez chwilę będzie
      fajnie a później... radość z życia o poranku znika jak za dotknięciem
      magicznej różdżki, skutecznie zniechęca do palenia, później można sobie to
      przypominać, no ale przecież jesteś twarda i już nigdy nie zapalisz, trzymam
      kcuiki.
      Osobiście palę ale warto wspomagać czyjąś inicjatywę.
    • Gość: krzy$ Re: papierosnica juz nie jestem IP: *.dtvk.tpnet.pl 28.04.03, 11:57
      Kasiu,nie daj się skusić żadnymi papierosami rano!!!Po jaką cholerę??? Nie
      słuchaj takich rad!!!Ja już to wszystko w swojej karierze palacza i rzucającego
      przerabiałem.Zapalisz jednego, będzie następny, potem jedna paczka i następna.
      Będziesz znowu palić i wkurzać się na samą siebie.Potem znów męczarnia żeby
      rzucić.Błędne koło.Lepiej raz się pomęczyć, jakoś przebrnąć ten pierwszy
      najtrudniejszy okres,który jest naprawdę cholernie ciężki, a potem jest coraz
      łatwiej.Tydzień masz za sobą,wytrzymaj jeszcze dwa,a sama się przekonasz że
      jest już lepiej. Fakt, myślę o papierosach ale niezapalenie nie jest już dla
      mnie problemem. Pamiętaj jedno, czy zapalisz czy nie, chęć na fajkę minie.
      Miewałem momenty kiedy byłem bliski kupienia fajek i zapalenia. Ale dałem sobie
      z tym radę.Nie raz w takich chwilach wpakowałem głowę pod zimną wodę albo
      wziąłem prysznic.Pomogło.Kaśka, pamiętaj papierosy to jedno wielkie gówno!!!Nie
      daj się skusić!!! Trzymam kciuki,pozdrawiam, Krzy$
      • Gość: Ka$ka Re: papierosnica juz nie jestem IP: *.hispeed.ch 28.04.03, 22:07
        Ojej Krzy$siu jak milo, ze mnie podpierasz. Oczywiscie ze nie zapalilam
        zadnego papierosa i tez uwazam, ze jeden ...to powrot do nalogu. Kiedys przed
        jakims czasem juz to przezylam i wiem co to jest jeden raz !!!
        Sa ludzie i takich widzialam, ze pala jednego papierosa raz na tydzien, bywa.
        Ja do takich nie nalezalam. Mysle, ze tytoniowy przemysl juz to dobrze
        wymyslil i maja w srodku (w tym gownie jak piszesz sam) pewno jakies specjalne
        dodatki, ktore pociagaja bardziej.
        Cos w tym musi byc, nie myslisz ?
        Dzis juz nie jest tak strasznie z tym wyrzeczeniem. Musze tylko uwazac z
        jedzeniem by sie nie utuczyc, mysle, ze przemiana matrii jest troche inna.
        NAaazie jest jako tako.
        NIE PALE I NIE CHCE.

        Serdecznosci

        KAska
        • Gość: krzy$ Re: papierosnica juz nie jestem IP: *.dtvk.tpnet.pl 29.04.03, 08:00
          Brawo!To się nazywa silna wola!!!Pamiętaj, prawdopodobieństwo,że uwolnisz się
          ostatecznie od papierosów,jeżeli będziesz sobie od czasu do czasu pozwalać na
          sztacha, jest równe prawdopodobieństwu wygrania miliona w totka.Moim zdaniem są
          dwa wyjścia:palić i nie zawracać sobie głowy rzucaniem, a wyjście drugie,
          najlepsze, to przemęczyć sie trochę i nie zawracać sobie głowy paleniem.
          Jeżeli boisz się,że przytyjesz to zainteresuj się tzw dietą zasadową.Ma dwie
          wielkie zalety,a mianowicie zapobiega tyciu oraz zabija chęć zapalenia
          papierosa.Spróbuj na początek z sokiem z marchwi.Jest on jednym z najlepszych
          alkalizerów.Kiedy przyjdzie głód nikotynowy wypij szklankę,a chęć zapalenia
          szybko minie.Musisz się też dużo ruszać i będzie OK,zobaczysz. Kup sobie
          książkę pt "Ja już nie palę",autor:Martha Work Ashelman.Znajdziesz w niej wiele
          bardzo przydatnych rad.Stosuję się do wielu z nich i może po części właśnie tej
          książce zawdzięczam swój dotychczasowy sukces...jutro studniówka!!! 100 dni bez
          fajek!!!Życzę Ci tego samego. Pamiętaj,że chęć na papierosa minie, niezależnie
          od tego,czy zapalisz,czy nie.
          Miłego dnia bez fajek,krzy$
    • Gość: spiwor Re: papierosnica juz nie jestem IP: *.cjb.net / 192.168.0.* 29.04.03, 11:52
      A kto tu mówi o namawianiu? Pierwszy raz rzucacie czy co?
      • Gość: Ka$ka Re: papierosnica juz nie jestem IP: *.hispeed.ch 29.04.03, 21:06
        No to moje najlepsze gratulacje na Twoja STUDNIOWKE. Naprawde to wspaniala
        rzecz nie palic i mie troche grosza w sloiku. Warto Cie podziwiac.

        A czy kiedys paliles duzo ? Pewno tak, bo z Twoich listow wynikalo, ze bylo Ci
        naprawde ciezko.
        Duzo nie duzo ja mysle, ze najgorsze jest to, ze jest sie uzaleznionym, nie
        nalezysz do samego siebie tylko do fajek, ojej gdzieby... tu zapalic ????
        Wiesz Krzy$ ja bylam palaczka z zasadami, czyli w "pewnych towarzystwach " nie
        palilam, czyli przed ludzmi,przed ktorymi wstydzilam sie ze pale, czasem 7-8
        godzin wogole, ale potem 5 sztuk jeden po drugim.
        Duzo czyli 12-16 palilam w sobote i niedziele (po porcji) potem w poniedzialek
        bolala mnie glowa i czulam sie jak wypluta, smierdzaca papierosnica.
        Chwila przerwy i to samo.
        A zle bylo po piwku, albo winku to potem jeden za drugim.
        NA DZIS spokoj z tymi rurkami, ochota jest, ale wola silniejsza.
        Tobie gratuluje raz jeszcze a sobie zycze mocnej woli.
        Kiedys palilam bo bylam zla, wsciekla i myslalam ze pomaga, niedawno zlapalam
        sie na tym, ze z radosci tez musialam zapalic, czyli kazdy powod dobry.
        Co myslisz o "jakims" dodatku do papierosow, ze jak jednego zapalisz to potem
        jeszcze jednego i jeszcze jednego.
        Na dzis pozdrawiam.
        Ka$ka




    • Gość: krzy$ Re: papierosnica juz nie jestem IP: *.dtvk.tpnet.pl 04.05.03, 13:09
      Witam Cie Kasiu w swoim 104 dniu niepalenia. A jak Ty? Czy trzymasz się
      dzielnie w swoim postanowieniu? .W dalszym ciągu staram się mieć jak najwięcej
      ruchu na świeżym powietrzu,biegam,jeżdżę na rowerze,pływam.Codziennie wydłużam
      sobie dystansy,biję kolejne swoje małe rekordy i to mi teraz sprawia dużą
      satysfakcję i zadowolenie.O niebo większe niż wątpliwa przyjemność płynąca z
      wypuszczania nosem śmierdzącego dymu :-).Odezwij się,miłego dnia,krzy$
      • Gość: Kaska Re: papierosnica juz nie jestem IP: *.hispeed.ch 04.05.03, 22:10
        Hallo Krzy$
        Wlasciwie to koresponuje tyko z Toba wiec nie bede pisac listow bezosobowych.
        Jak uczciles swoja studniowke (jesli to nie za osobiste) ? Napewno masz duzo
        radosci, ale mysle, ze temat papierosy to dla Ciebie juz zaden temat (w
        znaczeniu nalogowym) mysle tez za sprawia Ci przyjemnosc podbudowywac innych.
        To wspaniale.
        Ja NIE PALE i to sa chyba juz 2 tygodnie, ale jestem tez pewna, ze nie chce.
        Wiem jedenak, ze gdyby moze cos okropnego w moim zyciu sie stalo, to moze bym
        siegnela po to g.... No coz wychodze z zalozenia, ze sami siebie do konca nie
        znamy przeto i moja dygresja.
        Ale tak naprawde juz kiedys takie stany przezylam, iz we wscieklosci po latach
        wzielam papierosa i sie wszystko zaczelo od nowa.
        Teraz jestem o tyle madrzejsza, ze to wiem ...jeden to zaraz powrot.
        Czytalam niedawno na Forum o alkoholikach i kazdy to wie, ze to choroba a nie
        silna wola.
        A jak jest z papierosami to tylko uzaleznienie i silna wola pomaga, jak
        myslisz ?
        Jeszcze raz dziekuje za wsparcie i zycze Ci sukcesow w nowym sportowym zyciu
        bez papierosa. Naprawde czytanie na Forum o tym jak sie inni zmagaja z tym
        samy problemem pomaga bardzo.
        Czesc Kaska
        • Gość: krzy$ Re: papierosnica juz nie jestem IP: *.dtvk.tpnet.pl 04.05.03, 23:11
          Gość portalu: Kaska napisał(a):

          > Hallo Krzy$
          > Wlasciwie to koresponuje tyko z Toba wiec nie bede pisac listow bezosobowych.

          Kasia,napisz do mnie na priva: jjnp@op.pl
          krzy$
          • Gość: PALACZ47 Re: papierosnica juz nie jestem IP: *.netpark.pl 08.05.03, 00:17
            GRATULUJE JA NIE PALE 24 DNI ALE DO WCZORAJ BRAŁEM TABEX ŻYCZ CI WYTRWANIA
            • Gość: Kaska Re: papierosnica juz nie jestem IP: *.hispeed.ch 08.05.03, 22:02

              GRATULUJE JA NIE PALE 24 DNI ALE DO WCZORAJ BRAŁEM TABEX ŻYCZ CI WYTRWANIA

              Dziekuje za zyczenia, nie pale i bede wytrwala. Tobie gratuluje 24 dni z
              Tabexem, czy nie, wazne, ze nie palisz.
              Dobrze ze mamy pomoce medyczne w dzisiejszych czasach i komputery, gdzie
              rowniez mozemy siebie podpierac.
              Powodzenia. Kaska.
              • Gość: PALACZ47 Re: papierosnica juz nie jestem IP: *.netpark.pl 18.05.03, 22:40
                ciekawe co porabiasz czy wytrzymujesz bez papierosów ja nie palę już 35 dni i
                jestem z siebie bardzo dumny pomaga mi między innymi czytanie forum tabexu nie
                biorę od kilku dni i czuję się doskonale czsami mam ochote zapalić ale szkoda
                mi tych dni co wytrzymałem bez papierosów często czytam strony oszkodliwości
                palenia i jak inni znoszą żucanie palenia to jest fascynujące żucać m/i przy
                pomocy nie tylko tabexu ale i komputera szkoda że tak póżno wpadłem w nału
                internet ala on chyba mniej szkodzi POZDRAWIAN CIĘ były mam nadzieje palacz
                • Gość: Kaska Re: papierosnica juz nie jestem IP: *.hispeed.ch 21.05.03, 21:13
                  Co porabiam ? Nie pale i palic nie chce, dzieki za pozdrowienia.
                  Tobie zycze dalej wytrwalosci.
                  Mam nadzieje, ze uzaleznienie od internetu jest mniejszym zlem niz papierosy.
                  Sprobuj innych przyjemnosci, a moze tego aktualnie potrzebujesz, czytac co
                  slychac u innych palaczy ?
                  • Gość: otho Re: papierosnica juz nie jestem IP: 217.97.141.* 22.05.03, 18:25
                    Dołączam do grona. Dopiero 3 dzień ale jakże bolesny. Fatalne samopoczucie,
                    senność, rozdrażnienie, brak koncentracji. Ratunkuuuuu.
                    • Gość: Kaska Re: papierosnica juz nie jestem IP: *.hispeed.ch 24.05.03, 23:23
                      Wspaniale,ze sie dolaczacz

                      > Dołączam do grona. Dopiero 3 dzień ale jakże bolesny. Fatalne samopoczucie,
                      > senność, rozdrażnienie, brak koncentracji. Ratunkuuuuu.
                      Wszyscy ktorzy tu pisza to przezylismy, nie umrzesz, ale odwrotnie bedzie Ci
                      coraz lepiej trzymaj sie Otho
                      • Gość: palacz47 Re: papierosnica juz nie jestem IP: *.itcomp.pl 26.08.03, 09:28
                        Kasiu wiem ,że palisz
                        ale niemartw się kup sobie tabex.
                        Kasiu spróbuj jeszcze raz pozdrawiam

                        palacz który palił p[rawie 30 lat
                        po 40 szt dziennie a dzięki tabexowi nie
                        pali i sszystkim tego życzy
                        • dzyn81 Re: papierosnica juz nie jestem 26.08.03, 13:30
                          Moja tesciowa palila od 30 lat, ok. 1,5 paczki dziennie. Polecilem jej Tabex i
                          juz nie pali 5 tyg. !!! Ehh, to brzmi jak reklama, ale tak jest naprawde...
                          • Gość: palacz47 Re: papierosnica juz nie jestem IP: *.itcomp.pl 26.08.03, 21:57
                            Teściowa ...........
                            • dzyn81 Re: papierosnica juz nie jestem 26.08.03, 21:59
                              Przyszla tesciowa... tylko narazie ja tak nazywam :D
                              • Gość: palacz47 Re: papierosnica juz nie jestem IP: *.itcomp.pl 26.08.03, 22:30
                                Watpie cz ona wytrzyma bo większość moich znajomych zaczyna palić
                                mnie się udaje wytrwać bo bardzo chce udowodnić innym,że potrafie
                                nie palić .Forum naprawde pomaga a czytam wszystkie jakie tylko są
                                kiedyś wyczytałem taką prawde która chciałbym aby była mi wskaz...
                                BARDZO TRUDNO JEST WYTRZYMAĆ BEZ PAPIEROSA

                                7 GODZIN
                                7 DNI
                                7 TYGODNI
                                7 MIESIĘCY
                                7 LAT
                                a potem może uda się już niepalić


                                Ja chce wytrwać 7 miesięcy a może uda misię 7 lat

                                A NIE TO ZACZNE OD NOWA ALE SZKODA TYCH 4,5 MIESIĄCA
                                • Gość: oliwka Re: papierosnica juz nie jestem IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 31.08.03, 15:37
                                  Nie będę pisała o plasterkach czy tabletkach aby zatrzymac checi do
                                  pocoiagniecia... Mój dziadek palił przez 50 lat. Zaczał bardzo bardzo wcześnie!
                                  Za wsześnie. Dwa lata temu pojechałam do Niego i ze sciskiem w gardle słuchałam
                                  w nocy jak potwornie sie meczy, kaszląc i sie prawie dusic! Wszystkie nerwy mi
                                  pękały, a w oczach oczywiście łzy... Na drugi dzień przeprowadziłam z nim
                                  poważna rozmowe. Powiedziałam Mu, że bardzo mnie rani tym, że pali. Że
                                  niewyjade od Niego dopóki nie przestanie, a on na to, e w tkim razie nigdy nie
                                  przestanie (kochany dziadek). Wiec powiedziałam, ze juz wyjezdzam.
                                  Przestał - nie pali 2 lata :) Potem napisze więcej, teraz mnie pospieszja
                                  wszyscy. Pozd./oliwka
Pełna wersja