terapia EFT

06.05.07, 14:58
jestem trzeźwiejacym alkoholikiem juz od 10 lat. Ostatnio moja corka zaczeła chodzić na jakś nową terpie, zeby poradzic sobie z lekami, które wyniosła z domu po moich scenach po alkoholu. Po kilku spotkaniach czuje sie o wiele lepiej i nasze relacja tez sie poprawiła. Powiedziala mi wprost, ze pracowała tam nad wspomnianiami z dziecinstwa i duzo złosci sie w neij uruchomiło, ale juz jej puściła i wie, ze ją kochałem, tylko nie potrafiłem tego kazać. Szczerze mowić szczeka mi opadła, bo nasze relacje nie należały do najleszych a ona mi mówi takie rzeczy. Na dodatek zaczeła się troche inaczej do mnie zachowywac i ogolnie zmienia sie na lepsze. Nawet zaproponowała mi wyjscie do kina!!! nie wiem co o tym myśleć, ale ona zaczyna się zachowywac jakby mi naprawde wybaczyła. Raz mi nawet pokazała w skrócie na czym to poelga: jakies wykorzystanie punktów akupunkturowych w połaczeniu z terapia psychologiczną. Nie wiem o co chodzi, a ponoć lecza tym równiez alkoholizm i to nawet skutecznie w USA. wiecie cos na ten temat? czy po 10 latah nei picia tez mozna z tego korzystać?
    • myszabrum Re: terapia EFT 06.05.07, 20:47
      Znasz angielski?
      • bapso1 Re: terapia EFT 06.05.07, 22:45
        nie znam, troche mi córka opowiadała co tam piszą, A ty znasz?
        • myszabrum Re: terapia EFT 06.05.07, 23:05
          Wkleiłabym Ci link, a tak to mi się nie chce pisać.
          Też się tym próbowałam leczyć (z alkoholizmu) i działało przez jakieś dwa tygodnie.
          IMHO nie zawracaj sobie głowy.
          • e4ska Re: terapia EFT 06.05.07, 23:21
            Tutaj zostało poruszone parę ważnych rzeczy, ale dla mnie - tak na odlew -
            straszne: dopiero po dziesięciu latach abstynencji alkoholowej ojca córka go
            zauważa - widzi w nim człowieka.
            Idzie owa córka na terapię, bo ma owa córka lęki - dla swoich lęków poszła, nie
            dla ojca!

            Żeby dwie córki, to byłby król Lear albo uboga wdowa Balladynowa, a tak?
            Szymborska tragedii nie napisze - nie te czasy.

            Ale jeśli to konkurencja dla Akmedu czy Admetu - czemu nie: może być taniej, a
            skuteczniej. Mysza, dwa tygodnie to cholerny szmat czasu.

            Gdzieś ty nie była, kobieto - jesteś skarbnicą mądrości terapeutycznej...

            Cieszę się, bo ten świat jest mi zupełnie obcy - chociaż ciekawy - jak obrazy
            magicznej latarni:)
            • myszabrum Re: terapia EFT 06.05.07, 23:28
              Ok, tu jest po polsku o tym:

              www.foley.com.pl/?dz=4,48
              • myszabrum Re: terapia EFT 06.05.07, 23:33
                I tutaj (dużo artykułów przetłumaczonych):

                www.dobrametoda.com/EFT/EFT-polish/EFT-%20METODA.htm
                Samą mnie teraz dziwi, że i w to chciałam uwierzyć.
                Nie tak dawno, 4 lata temu.
            • bapso1 Re: terapia EFT 06.05.07, 23:32
              a dlaczego miałaby iść dla mnie? to ja powinienem być dla niej dobrym ojcem a nie alkoholikiem. Mi też nie jest łatwo w kontakcie z nią? Bo co mam jej powiedzieć, ze dzialo sie co sie działo, bo alkohol był dla mnie wazniejszy niż ona? dobrze, że poszła bo nam obojgu to na dobre wychodzi. Tylko ja sie zastanawiam czy samemu nie iść, bo jak widze, ze jest spokojna i sie usmiecha to w sumie też bym chciał i to chyba naturalne. A co do tego, ze to nie skuteczne - ja nie pije 10 lat, wiec nie musze walczyć z samym piciem, ale i tak mam sporo na głowei o wyrzutach sumienai nie wspominając. Zresztą ponoć uzależnieni muszą dużo intensywneij pracować niż osoby chore na inne rzeczy i zgadzam się, ze dwa tygodnie bez alkoholu to szmat czasu. A wogole to gdzie korzystałaś z tej terapii? Moja córka dojeżdża do Warszawy, a Ty gdzie byłas?
              • myszabrum Re: terapia EFT 06.05.07, 23:34
                Jestem z Warszawy.
              • e4ska Re: terapia EFT 06.05.07, 23:47
                "a dlaczego miałaby iść dla mnie? to ja powinienem być dla niej dobrym ojcem" -
                a ona powinna być dobrą córką. Tobie sie wydaje, że być dobrym ojcem - znaczy -
                nie pić? Heh, jakie to proste:)

                Znam wiele osób, które płaczą, ponieważ nie umiały nigdy pokochać swoich
                rodziców. Zwyczajny defekt. Ciężko im.

                "Tylko ja sie zastanawiam czy samemu nie iść, bo jak widze, ze jest spokojna i
                sie usmiecha to w sumie też bym chciał i to chyba naturalne".
                Idź.
                • janulodz Re: terapia EFT 07.05.07, 00:14
                  Bapso napisał:
                  "jestem trzeźwiejacym alkoholikiem juz od 10 lat. Ostatnio moja corka zaczeła chodzić na jakś nową terpie....
                  Człowieku. Przez 10 lat nie zdołałeś poprawić relacji ze swoją córką? Robiłeś chociaż co, żeby to uzdrowić? Musiałeś czekać, całe 10 lat? To na czym to Twoje trzeźwienie polegało? Zamknęli Cię gdzieś? Poza tym po 10 latach niepicia, Ty się pytasz, jak się leczy alkocholizm za pomocą akupunktury?
                  K...wa nic nie rozumiem
                  • bapso1 Re: terapia EFT 07.05.07, 18:24
                    próbowałem, ale raczej trudno jest odbudować zaufanie i bezpieczeństwo, a nawet jak ja próbowałem pogadac czy jakos sie zatroszczyć to odrzucała mnie po prostu, pyskowała, olewała mnei, mówiła ze teraz próbuje nadrobić tatusiowanie. Miała jeszcze okres dojrzewania, wiec pewnei i to dolożyło się do jej zachowania. Nie chce miec do nej pretensji, bo wystarczy, ze ona ma duzo do mnie i to uzasadnionych.
                    Nie pytam jak leczyc alkoholizm akupunkturą,bo jest terapia psychologiczna z dodatkiem akupunktury a ja nigdy nie korzystałem z żadnej z tych form. napisałem tylko, ze ponoć leczą tym skutecznie w USA i ciekaw byłem czy u nas tez tak można. A ze widze, ze ona czuje sie lepiej i odpuściła jej leki i przede wszystkim puszcza jej złość do mnie i zaczynamy normalnie rozmawiac no to pytam się o doswiadczenia innych i tyle.

                    a Ty co robiłeś, zeby poprawić swoje relacje?
Pełna wersja