leczenie przymusowe-rezultaty

12.05.07, 23:25
witam.napiszcie prosze,czy to z wlasnego doswiadczenia,czy ze slyszenia, czy
komukolwiek ono pomoglo?czy taki alkoholik nie mysli jedynie o tym jak sie
stamtad wyrwac?Bliska mi osoba odeszla niedawno,byl to wypadek, zadaje sobie
pytanie ja i jego rodzina, czy moze jednak trzeba bylo sie zdobyc na ten krok
i pozwolic go zamknac?
    • wojtech451 Re: leczenie przymusowe-rezultaty 13.05.07, 08:04
      Z moich doświadczeń wynika, ze każdy przymus w stosunku do alkoholika jest
      nieskuteczny. Ale myślę, że należy spróbować wszelkich dostępnych metod aby nie
      mieć sobie nic do zarzucenie i nie zadawać w przyszłości takich właśnie pytań.
      • addicted11 Re: leczenie przymusowe-rezultaty 13.05.07, 15:03
        Z tego co wiem w mysl obowiazujacego w Polsce prawa nie mozna nikogo przymusowo
        leczyc psychiatrycznie.

        Jedynie wyrok sadu moze nakazac odosobnienie osoby w szpitalu psychiatrycznym-
        wtedy, gdy popelnila przestepstwo lub gdy jest niebezpieczna dla otoczenia.

        Jednak w tym przypadu nie jest t leczenie tylko zamiennik zakladu karnego,
        dokad trafiaja powiedzmy tak zdrowsi psychicznie.

        Wiec od strony formalenj- nie mieliscie takiej mozliwosci i bardzo dobrze,
        jeszcze by brakowalo tego w XXI wieku zeby rodzina wsadzala kogos do
        psychiatryka bo jej sie tak podoba- sorry za cynizm.


        Natomiast w teorii jest jak pisze Wojciech- przymus rodzi opor, w jednym
        przypadku na 10 albo 100 mozna opor przelamac ale w pozostalych tylko wzmocnic.
        Moze tez spotkac sie po prostu z olaniem- obojetnoscia.
        Do niepicia potrzebna jest wlasna wola a nie straznik z karabinem.



    • tenjaras Re: leczenie przymusowe-rezultaty 13.05.07, 18:36
      nic nie daje stuprocentowej pewności, jakby było, gdyby...

      są alkoholicy, którzy przestali pić po "przymusie", ale to nie jest reguła

      na pewno każdy alkoholik w końcu przestanie pić, szczęśliwcy, jeszcze za życia
      • deoand Re: leczenie przymusowe-rezultaty 13.05.07, 21:00
        Do niepicia potrzebna jest wlasna wola a nie straznik z karabinem.

        no bez przesady .. jak strażnik będzie stal przy tobie to sie nie
        napijesz a na pewno ciągów mieć nie będziesz ... czyli kontrolowane
        picie ...

        addi znowu cos kombinujesz ...

        Sąd na wniosek Gminnej Komisji d/s zwalczania alkoholizmu do której to
        stosowny wniosek składa najczęsciej rodzina delikwenta / inni tez
        mogą / po zasięgnięciu albo uzyskaniu opinii biegłych ....

        postanawia - a rzeczywiście nie skazuje - o koniecznosci podjecia leczenia
        w stacjonarnym zakładzie opieki medycznej ....

        i delikwent ma sie zgłosić ... czyli po prostu jest zamkniety na
        odwyku addi ...
        pzdr deo

        lepiej z sądem a najpierw z rodzina nie zadzieraj bo Ciebie wsadzą
        do psychiatryka jak drut a zakładając , że 90 % Polaków to pijaki
        albo ćpuni vide Kuba Wojewódzki - poczytaj sobie ostatnie wiadomości
        to szanse twoje sa równe zero ... nawet nie mus9isz być na
        rozprawie addi ...

        pzdr deo
        • tranzyt80 Re: leczenie przymusowe-rezultaty 13.05.07, 22:20
          Kazdy zajestrowany alkoholik,na ktorego panstwo wydalo publiczne pieniadze na
          jego leczenie,powinien byc pozniej prawnie przymuszany poddawac sie miesiecznym
          badaniom watroby,czy nie konsumuje dalej alkoholu.W razie pozytywnego wyniku,
          zwrot kosztow leczenia dla alkoholika...
          i tlusta kara dla terapeuty :)

          Gwarantuje,ze statystycznie Polska bylaby Wzorem do nasladownictwa :)


          Np.juz w niektorych panstwach Europy,zarejestrowany alkoholik-kierowca
          otrzymuje "Prawo jazdy" pod warunkiem poddawania sie,co trzy
          miesiace,przymusowym badaniom na watrobe pod katem alkoholu,wypada wynik
          pozytywny,traci "prawo" do jazdy na grube lata lub dozgonnie.
          Strach i przymus(nie tylko ten wewnetrzny) to tez dobra metoda dla alkoholika.
          • addicted11 Re: leczenie przymusowe-rezultaty 14.05.07, 08:33
            Nie ma przymusu leczenia psychiatrycznego i koniec, prawo jest prawo.
            Gminne komisje to chyba dzialaly w PRL, teraz to sad moze wydac wyork, w ktorym
            moze zobligowac skazanego do odbycia leczenie jak warunek zawieszenia kary
            wiezienia, wtedy podsadny ma wybor- te czy te kraty.
            A nie ze rodzinie sie nie podoba ze ktos pije i go sle na odwyk- samo picie nie
            jest przestepstwem jak i bycie alkoholikiem nie jest przestepstwem, pokaz mi
            jakikolwiek paragraf ktory zabrania spozywania alkoholu osobie powyzej lat 18.
            ( wylaczajac przypadki dotyczace sytuacji a nie osob- typu zakaz prowadzenia
            samochodu pod wplywem itp).
    • addicted11 Re: leczenie przymusowe-rezultaty 14.05.07, 08:38
      szybkie rachy ciachu, wyszukiwarka w ruch i juz mamy fachowa odpowiedz na
      pytanie:
      www.poradaprawna.pl/index_pytania.php?co=pozycja&id=3622
      Nieco sie pomylilem co do nazewnictwa ale istota zgadza sie- za samo picie
      nikogo na leczenie skierowac nie mozna.
      • deoand Re: leczenie przymusowe-rezultaty 14.05.07, 10:08
        Addi ... znowu robisz ludziom wode z mózgu ... a dla niektórych
        może byc to ostatnia deska ratunku ....

        napisałem powyzej w jaki standartowy sposób moze byc ktoś skierowany
        na wniosek rodziny a potem Komisji na leczenie tzw przymusowe ....

        to on alkoholik ... zobowiązany przez sąd ma sie leczyć a placówka
        lecznicza umożliwic mu leczenie ...

        nie wymaga sie wtedy zgody / czyli podpisu / na leczenie ...
        a w każdym innym przypadku - tak

        nie leczy sie PIJAŃSTWA tylko CHOROBĘ ALKOHOLOWĄ >>>>

        a o tym orzekaja biegli a potem sąd ....

        naucz się wreszcie tego co nie jest takie trudne do zrozumienia
        jesli ktos choc był pare lat w podstawówce ....

        a do tego jak sam piszesz liznął terapii odwykowej

        uważaj wszakże bo jeśli nie masz żadnej wrednej rodziny , która
        umieści ciebie na odwyku ... to moze również zrobic choćby
        dzielnicowy albo wykorzystana i porzucona przez ciebie sąsiadka ....

        wariant z zamiana kary na leczenie też jest możliwy ale to jest
        wariant marginalny ....

        natomiast co do skuteczności leczenia to chyba tenjaras juz o tym
        pisał ... różnie bywa ...

        czasem jednak takie leczenie przymusowe ratuje życie alko czasem
        nie ...

        pzdr deo
      • addicted11 Re: leczenie przymusowe-rezultaty 14.05.07, 14:07
        Jaka woda z mozgu- podalem link do strony prawnej i kazdy moze sobie poczytac u
        zrodel.
        zacytuje:

        Sprawy dotyczące zwalczania alkoholizmu uregulowane są w ustawie o wychowaniu
        w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Co do zasady poddanie się
        leczeniu odwykowemu jest dobrowolne. Wyjątki od tej zasady określa ustawa.
        Osoby, które w związku z nadużywaniem alkoholu powodują rozkład życia
        rodzinnego, demoralizację małoletnich, uchylają się od pracy albo
        systematycznie zakłócają spokój lub porządek publiczny, kieruje się na badanie
        przez biegłego w celu wydania opinii w przedmiocie uzależnienia od alkoholu i
        wskazania rodzaju zakładu leczniczego. Na badanie takie kieruje gminna komisja
        rozwiązywania problemów alkoholowych właściwa według miejsca zamieszkania lub
        pobytu osoby, której postępowanie dotyczy, na jej wniosek lub z własnej
        inicjatywy. Osoby, o których mowa wyżej jeżeli uzależnione są od alkoholu,
        zobowiązać można do poddania się leczeniu w stacjonarnym lub niestacjonarnym
        zakładzie lecznictwa odwykowego. O zastosowaniu obowiązku poddania się leczeniu
        w zakładzie lecznictwa odwykowego orzeka sąd rejonowy właściwy według miejsca
        zamieszkania lub pobytu osoby, której postępowanie dotyczy, w postępowaniu
        nieprocesowym. Sąd wszczyna postępowanie na wniosek gminnej komisji
        rozwiązywania problemów alkoholowych lub prokuratora. Do wniosku dołącza się
        zebraną dokumentację wraz z opinią biegłego, jeżeli badanie przez biegłego
        zostało przeprowadzone. Orzeczenie o obowiązku poddania się leczeniu zapada po
        przeprowadzeniu rozprawy, która powinna odbyć się w terminie jednego miesiąca
        od dnia wpływu wniosku.

        Zasada jest prosta- uzaleznienie od alkoholu leczy sie przymusowo w
        okreslonych przypadkach, nie mozna tak sobie ot "dla czyjegos dobra" wsadzic
        kogos do odwyku.

        I bardzo dobrze, bo zaczeloby sie od alkoholizmu a skonczylo na przymusowym
        leczeniu z homoseksualizmu albo i z nadmiernego ogladania tv.

        • deoand Re: leczenie przymusowe-rezultaty 14.05.07, 14:27
          a o czym ja tu cały czas pisze .... dokładnie o tym co napisałes

          !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          Nikogo nie mozna wsadzic na odwyk ot tak sobie ....

          ale sąd może KAŻDEGO WSADZIĆ gdzie chce - czy do pierdla czy do
          psychiatryka czy na odwyk

          pzdr deo

          • addicted11 Re: leczenie przymusowe-rezultaty 14.05.07, 18:11
            deoand napisał:

            sąd może KAŻDEGO WSADZIĆ gdzie chce - czy do pierdla czy do
            > psychiatryka czy na odwyk
            >
            > pzdr deo


            Ja dotad myslalem ze Ty piszesz gdzies z Europy a Ty z Uzbekistanu piszesz, a
            to teraz rozumiem o co chodzi, faktycznie u Was tam sady moga wsadzic za byle
            co i nie ma przebacz.
            Jak dlugo macie internet w Uzbekistanie?
            Macie stale lacza?
            Ile placisz za miesiac?
            Ciekawe, czy drozej niz w Europie, wydaje mi sie ze powinno byc taniej, deo
            napisz tto porownamy.
            >
            • ariel48 Re: leczenie przymusowe-rezultaty 14.05.07, 18:46
              Można ,, pęc,, ze smiechu , kiedy się czyta posty Was dwóch , Waszą niby dyskusję.
              Obaj mówicie zupełnie to samo , a żaden z Was nie kuma drugiego.
              Addi. przymus leczenia jest bardzo prosty.Sam przytoczyłeś - wystarczy rozkład
              pożycia rodzinnego. :))) To akurat jest bardzo proste do udowodnienia - co nie ?
              • ariel48 Re: leczenie przymusowe-rezultaty 14.05.07, 18:55
                Jestem zwolenniczką przymusu w niektórych sytuacjach.
                Wyrok sądowy o przymusowym leczeniu , daje jako taki spokój rodzinie.
                Znam faceta , który pił straszliwie. Był już sinozielony na twarzy z
                przepicia.Nie mam pojęcia co pił , bo po denaturacie ludzie tak nie wygladają.
                Nie bylo mocnych na człowieka.Skończyło sie przymusowym leczeniem.Najpierw 6
                tygodni terapii zamknietej.Powrót do domu - picie. Zona za telefon - leczenie
                zamkniete na trzy miesiące. Powrót-picie. Znowu telefon. I tak - aż facet
                zaskoczył.
                Teraz nie pije już ponad pięć lat. Sinizna zeszła , odmłodniał,pracuje ... i
                żyje.. sądze, że gdyby nie przymus-nie żyłby dzisiaj .
                Nigdy nie wiadomo,co człowiekowi pomoże. Jestem za tym,aby próbować
                wszystkiego,co mozliwe. żeby potem nie mieć chociażby wyrzutów sumienia,jak
                osoba,która założyła wątek.
                • addicted11 Re: leczenie przymusowe-rezultaty 14.05.07, 21:05
                  gdzie pojawia sie jeden nakaz za nim ida inne- pisze tez o tym dzis wyborcza
                  za Die Zeit.

                  Zaczyna sie od sinozielonego faceta ktory bije rodzine, potem idzie przez
                  sinozielonego, potem wystarczy sinosc a potem juz nawe sinsci nie trzeba i
                  mozna skierowac na rok terapii w szpitaklu nastolatka ktry pare razy z kolegami
                  popil po szkole.
                  Wyslac dzieciaka do psychiatryka!
                  Czy rozumiecie to oznacza?

                  Do tego prowadzi przyzwolenie na takie zabawy.
                  Zawsze zaczyna sie niewinnie.

                  Hitler tez najpierw mowil " nie kupuj u Zyda"

                  Dlatego KATEGORYCZNE PRZECIW.
                  Zadnego grzebania przy wolnosciach obywatelskich.
                  A jak sinozieolny bije to sie go za bicie skazuje a nie za picie.


                  Dla mnei argument ze ktos kiedys podziekuje jest nieistotny, bo jak przymusowo
                  nawrocimy narod na Islam to znajdzie sie paru takich co podziekuje- to nic nie
                  znaczy w zderzeniu z zasada wolnosci.



                  • ariel48 Re: leczenie przymusowe-rezultaty 14.05.07, 21:28

                    > Dlatego KATEGORYCZNE PRZECIW.

                    Masz do tego prawo.
                    A ja na odwrót. Niektórym przymus ratuje życie.
                    Poza tym ... nie dziwię Ci się , Addi .
                    To Ty byłbyś przymuszany. :)))
                    Byłam na terapii w szpitalu psychiatrycznym.
                    Z własnej,nieprzymuszonej woli.
                    Wiesz dlaczego? Chciałam uratować sobie życie.
                  • rauchen Re: leczenie przymusowe-rezultaty 14.05.07, 21:33
                    addi, jak sobie radzisz z brakiem seksu...ostatnio??

                    :))
                    • e4ska Re: leczenie przymusowe-rezultaty 14.05.07, 22:13
                      Ale ci bije - na dekiel, Rauchen.
                      Pewnie, moderatorzy nie raegują... ale chyba powinni.

                      Kobieto: chcesz się przespać z Addim - wyślij mu priva - tutaj jest o
                      przymusowym leczeniu. Jak cię nie stać na wibrator, kup sobie ogórka. I
                      pamiętaj, że kiszony ogórek nigdy nie wróci do stanu świeżości. Taka aowska
                      mądrość - na marginesie:)
                      • rauchen Re: leczenie przymusowe-rezultaty 14.05.07, 22:24
                        ciekawe eska jak twoj komentarz ma sie do przymusowego leczenia
                        • e4ska Re: leczenie przymusowe-rezultaty 14.05.07, 22:36
                          Po prostu: nudzisz.

                          Takie knajpiane zagadywanki... wlazłabyś facetowi do slipek. Co nas obchodzi
                          seks Addiego - twój - mój - jeśli nie ma w aluzjach nic wdzięcznego... lotnego...

                          to jakieś obleśne jest.

                          Addi wie: demokracja nie jest nam dana raz na zawsze. Sądownictwo - fajnie, że
                          Deo wie - sądy wsadzają do odwyków. Ale - jeśli wsadzają, to uwięzieni na
                          odwykach muszą mieć prawną ochronę przed nadużyciami ze strony personelu
                          medycznego. Nie może być tak, że uwięziony na odwyku jest pozbawiony wszelkiej
                          ochrony przed przemocą ze strony psychiatrów, terapeutów, sanitariuszy.

                          Dopiero co - na sąsiednim wątku - pojawiła się sprawa wołająca o pomstę do nieba
                          - na pierwszej wizycie terapeuta obcesowo nagabuje pacjentkę o jej życie
                          intymne. Przed diagnozą - czy osoba ta jest na pewno alkoholiczką, a nie chora
                          psychicznie...

                          co powiesz na ten temat - prócz kolejnej chamskiej odzywki o niczym?

                          • rauchen Re: leczenie przymusowe-rezultaty 14.05.07, 22:51
                            nie znam ani lekarza, ani pacjentki, ani przebiegu wizyty - co wg ciebie mam
                            komentowac??
                            zreszta na sasiednim watku jak napisalam cos od siebie w tym temacie to
                            dostalam odpowiedz: nie znasz mnie.
                            moge sie tylko domyslac na podstawie wlasnych i innych doswiadczen, a sa one
                            takie ze alkoholik zazwyczaj chroni swoje picie jak skarbu
                            • e4ska Re: leczenie przymusowe-rezultaty 14.05.07, 23:08
                              nie rozumiesz, Rauchen, o co chodzi. I to jest smutne.
                              "moge sie tylko domyslac na podstawie wlasnych i innych doswiadczen, a sa one
                              > takie ze alkoholik zazwyczaj chroni swoje picie jak skarbu"
                              wolno mu.

                              Ale: przecież tak nie jest. Wcale nie chronimy swego picia "jak skarbu". Gdybym
                              chroniła, piłabym do dziś. Zrozumiałam, że picie mnie niszczy - i przestałam.

                              chodzi o to, że państwo stosuje prawo - prawo to nakazuje np. zamykać pijaków
                              czy narkomanów na odwykach. Jednak - jeśli państwo chce zamykać osoby takie -
                              powinno mieć nad tymi osobami pieczę. A jeśli terapeuta zażąda, aby pacjenci
                              jako dowód na czystość płciową pokazywali grupie swoje majtki - to co, dla
                              wytrzeźwienia, pokazałabyś?

                              Mało tego - czy alkoholik, który po prostu zamyka sie w swoim pokoju i nie
                              chędoży kobiety - bo woli flaszkę od swojej pani - powinien odpowiadać za
                              rozkład pożycia?

                              Ciekawa perspektywa - a jeśli trzeźwy wyleguje sie przed telewizorem zamiast
                              zaspokoić nachalne ślubne babsko - to co? za kratki?

                              spora grupka pań związanych z alkoholikami jest nimfomankami... i jak one
                              zaczęłyby sobie wsadzać - do więzienia - oczywiście:((((((
                              źle to rokuje demokracji...
                              • evaso Re: leczenie przymusowe-rezultaty 14.05.07, 23:35
                                O mozliwosci przymusowego leczenia wspomniala pani neurolog po ataku padaczki,
                                spowodowanej abstynencja. A lekarz ktory przyjechal pogotowiem powiedzial
                                tylko, po cos chlopie przestawal pic.I nie bylo tu przeslanek do zamkniecia
                                czlowieka jako ze niebezpieczny dla otoczenia.I nie rozumiem waszego cynizmu,
                                ze pijak sam chce tego losu.To przeciez choroba, sama nie pije ale rzucam
                                palenie i wiem jak to ciezko.Dziwi mnie tylko ze w naszym klerykalnym
                                spoleczenstwie, ksiadz z ambony nie grzmi na te wszystkie komunie chrzciny
                                itp.podlewane alkoholem. A dzieci patrza i nasladuja.
                              • deoand Re: leczenie przymusowe-rezultaty 14.05.07, 23:42

                                Pacjent wsadzony na siłe do odwyku czy na psychiatrie ma rzecznika
                                praw pacjenta , który wystepuje w jego imieniu w razie naruszenia praw
                                tegoż pacjenta ...

                                System organizacji lecznictwa odwykowego jest taki jaki jest i nie ty
                                eska ani addi go zmienicie ...

                                jaki jest juz wam napisałem i nie bede sie powtarzał ...

                                Eska alkoholik niczego innego nie chroni oprócz flaszki ....

                                pzdr deo

                                • e4ska Re: leczenie przymusowe-rezultaty 15.05.07, 00:05
                                  Taaa... a gdzie ten rzecznik? woda go zabrała ...
                                  a gdzie ta woda ... baran ją wypił...
                                  jak tego barana rnę o ścianę, wyskoczy odwyk malowany...
                                  a gdzie ten odwyk...???

                                  a czemu nie ja powinnam dążyć do zmiany? czemu nie tacy jak ja?
                                  Czemu nie tacy, którzy doświadczyli...?
                                  ile to ma tak trwać bez sensu?
                                  i po co?
                                • addicted11 Re: leczenie przymusowe-rezultaty 15.05.07, 08:37
                                  deoand napisał:

                                  >
                                  > Pacjent wsadzony na siłe do odwyku czy na psychiatrie ma rzecznika
                                  > praw pacjenta , który wystepuje w jego imieniu w razie naruszenia praw
                                  >
                                  > tegoż pacjenta ...
                                  >
                                  > System organizacji lecznictwa odwykowego jest taki jaki jest i nie ty
                                  >
                                  > eska ani addi go zmienicie ...
                                  >
                                  > jaki jest juz wam napisałem i nie bede sie powtarzał ...


                                  Jaki ty jestes uparty- ja podalem linka do tego jak jest a Ty mi tlumaczysz ze
                                  jest jak jest.
                                  Jest link- i tak jest.
                                  A co bym chcial tto juz inna sprawa.


                                  i ciagle powtarzasz te swoja mantre:

                                  >
                                  > Eska alkoholik niczego innego nie chroni oprócz flaszki ....
                                  >
                                  > pzdr deo


                                  Po pierwsze- powinny odezwac sie osoby typu Aniol Janu czy TJaras- ktore
                                  deklaruja, ze nie chce im sie pic, ze nawet gdyby mogly to zis nie wrocilyby do
                                  picia.
                                  Deo swoimi slowami zarzucasz im zwyczajne klamstwo.

                                  po drugie- to jest sprzeczne z istota "choroby alkoholowej", w ktorej alkoholik
                                  nie chce tylko musi pic i tyle.

                                  Masz czarno- biala wizje czlowieka.
                                  A czlowiek jest istota skomplikowana i czesc alkoholika chce pic a czesc nie
                                  chce- tto sa rozne sily sterowane przez rozne obszary osobowosci- czesc mnie
                                  chce pic czesc nie chce i dlaczego wedlug Ciebie ta czesc ktora chce jest
                                  wazniejsza?
                                  Jak ktos jest otyly to jednoczesnie chcialby zjesc golonke a zarazem chce
                                  dobrze wygladac (szcuplo) - istnieje tu wewnetrzny konflikt dwoch sil ( albo i
                                  wiecej) i nie mozna powiedziec, ze gruby chce jesc- bo to ze tak sie wyraze
                                  grube uproszczenie.


                              • rauchen Re: leczenie przymusowe-rezultaty 15.05.07, 00:13
                                eska, my alkoholicy jesli chodzi o nasza chorobe, jak by nie bylo rowniez
                                psychiczna, bo po odstawieniu flaszki, jesli nie zniszczyl nam alkohol w mozgu
                                za wiele, jestesmy w stanie powrocic do realnego swiata.
                                jestesmy wrecz w fantastycznej sytuacji.
                                Nie zawsze nam samym udaje uchronic przed szalenstwem i uchronic przed flaszka,
                                wchodzimy w swiat szalenstwa, ktory kieruje sie niczym innym jak regulami
                                szalenstwa.
                                Szanse powrotu do swiata zywych nazwac niehumanitarnym??

                                To jak w takim razie postepowac z ludzmi chorymi psychicznie, ktorzy nie maja
                                takiej mozliwosci jak my, ze odstawia maslo czy inna salate, i wroci im
                                rzeczywistosc?
                                Osoba chora na raka, cale zycie w miare spokojna, nie wadzi nikomu, na starsze
                                lata dostaje raka mozgu i sie zaczyna. ma przejawy swiadomosci jeszcze czasami -
                                ale zazwyczaj nie. Ugotuje obiad mezowi - wiec w domu cos jeszcze tam jest w
                                stanie cos zrobic. Ale zaraz po zawolaniu meza na obiad, wyleje caly garnek
                                zupy psom, a sama pojdzie uwiesi sie na bramie - zamknietej dla jej
                                bezpieczenstwa - i do bawiacych sie na sasiednim podworku dzieci zacznie sypac
                                wyzwiskami?? Co zrobisz?? dzieci zamkniesz w domu zeby nie wychodzily i nie
                                sluchaly sasiadki bo sasiadka chora???
                                bedzie przechodzil facet, nie wie ze kobieta chora, wezmie draga babie
                                przywali, i tak juz chory leb rozbije??
                                Kogo gdzie i jak chronic w takiej sytuacji??
                                Zamknac w psychiatryku - ale ona jeszcze ma przejawy swiadomosci - czy jest to
                                humanitarne??
                                A moze po takim ataku jak wroci do swiadomosci opowiedziec co wyprawiala, moze
                                na drugi raz pomysli?? Ze jak??? pomysli???

                                Nie wiem czy ty sie eska kiedykolwiek zastanawialas, co bys chciala gdyby sie
                                tak zdarzylo ze calkowicie stracilas lacznosc ze swiatem zewnatrznym?
                                Ja bym wolala zeby nie puscili mnie wolno gdybym stala sie zagrozeniem dla
                                siebie i dla innych. W takiej sytuacji naprawde prosilabym o eutanazje.
                                Bo nie wiem czy stac mnie na to zeby w takim stanie tracic resztki godnosci i
                                naruszac godnosc innych.

                                I dlatego ja mysle, ze jezeli istnieje szansa, alkoholikowi, ktory latami moze
                                juz nie zaznal trzezwego dnia, ktory juz nie wie jak dzien bez alkoholu
                                wyglada, nawet na sile go pokazac.
                                Ja ostatnie lata pilam ciagami, mialam dluzsze lub dluzsze przerwy, ale dzieki
                                temu znalam tez uczucie jak wspaniale mozna sie czuc bez alkoholu.
                                Tu bylo za czym tesknic w kazdym ciagu. Dlatego przestawalam pewnie. Nawet
                                jesli kolejne ciagi stawaly sie coraz ciezsze, a nagromadzone przezycia
                                pijackie i swiadomosc staczania sie w dol coraz bardziej bolesna.
                                • addicted11 Re: leczenie przymusowe-rezultaty 15.05.07, 08:28
                                  Nie wiem, czy to rzniecie glupa czy niezrozumienie.


                                  Podawanie przykladow alkoholikow naruszajacych wolnosc innych osob po to, by
                                  uzasadnic ograniczanie wolnosci wszystkim alkoholikom to jest jakies kuriozum.
                                  Odpowiedzialnosc zbiorowa?

                                  Przeciez nie chodzi o nadawanie przywilejow- nikt nie kaze przymykac oczu na
                                  wyzywanie sasiadow czy przemoc- ale na to sa odpowiednie paragrafy i
                                  niepotrzebna jest zadna dodatkowa ustawa.

                                  Wolnosc to jest calosc, sklada sie z praw i obowiazkow, wolnosc przynosi
                                  profity ale wiaze sie z nieodlacznymi kosztami.

                                  To jest prykre, ale wolny czlowiek ma prawo nawet zniszczyc siebie- jezeli nie
                                  narusza tym wolnosci innych.

                                  Rodzina ma mozliwosci wywarcia presji na wiele roznych sposobow- odseparowac
                                  sie od alkoholika- bo wlasnie ta sama wolnosc to jej daje- nikt nie ma przymusu
                                  zycia z alkoholikiem.

                                  Sterowanie wolnoscia i decydowanie za kogos to juz koniec wolnosci.

                                  Pewne osoby maja mentalnosc dopuzczajaca uszczesliwanie na sile- bo wierza w
                                  prymat innych praw nad wolnosc.
                                  Maja do tego prawo tylko trzeba jasno mowic, ze chce sie ograniczac wolnosc a
                                  nie zaslaniac sie dobrem innych- bo dobro to pojecie wzgledne a wolnosc jest
                                  wartoscia absolutna ( w zalozeniach).




                                • tranzyt80 Re: leczenie przymusowe-rezultaty 15.05.07, 09:00
                                  Rauchen,tak tylko wolno mysle sobie...
                                  ze Addi w sumie boi sie kobiet,on nie boi sie zaprosic kogos na kawe,
                                  on boi sie tego trwalego pozniejszego zwiazania z kobieta,boi sie
                                  tej "odpowiedzialnosci" bycia z kims,dzielenia swojego zycia,boi sie
                                  szczegolnie mozliwosci odrzucenia go,teraz zaraz,lub pozniej,wie ze nie ma w
                                  sobie tej psychicznej sily na przetrwanie odrzucania Go,
                                  a znudzenie sie nim jako partnerem i czlowiekiem,ktory przeciez dopiero co caly
                                  swoj dorosly "Autoportret" z tak wielkim trudem jako tako domalowal,
                                  mogloby byc "smiertelne".
                                  Na jego plotnie "Autoportret" juz od lat mlodosci bylo miejsce tylko dla niego
                                  samego,bo "matka,niestety,ale nie zmiescila sie w ramach",
                                  wiec tym bardziej nie ma tam miejsca dla kogos drugiego dzisiaj.

                                  • addicted11 Re: leczenie przymusowe-rezultaty 15.05.07, 13:59
                                    tranzyt80 napisał:

                                    > Rauchen,tak tylko wolno mysle sobie...
                                    > ze Addi w sumie boi sie kobiet,on nie boi sie zaprosic kogos na kawe,
                                    > on boi sie tego trwalego pozniejszego zwiazania z kobieta,boi sie
                                    > tej "odpowiedzialnosci" bycia z kims,dzielenia swojego zycia,boi sie
                                    > szczegolnie mozliwosci odrzucenia go,teraz zaraz,lub pozniej,wie ze nie ma w
                                    > sobie tej psychicznej sily na przetrwanie odrzucania Go,
                                    > a znudzenie sie nim jako partnerem i czlowiekiem,ktory przeciez dopiero co
                                    caly
                                    >
                                    > swoj dorosly "Autoportret" z tak wielkim trudem jako tako domalowal,
                                    > mogloby byc "smiertelne".
                                    > Na jego plotnie "Autoportret" juz od lat mlodosci bylo miejsce tylko dla
                                    niego
                                    > samego,bo "matka,niestety,ale nie zmiescila sie w ramach",
                                    > wiec tym bardziej nie ma tam miejsca dla kogos drugiego dzisiaj.


                                    Malo trafione.
                                    Z ta obawa przed dzieleniem sie i lekiem przed porazka to moze i masz racje,
                                    ale to sie zmienia i na pewno nie bylo planem.
                                    A w kwestii matki to na autoportrecie do niedawna matka zajmowala glowne
                                    miejsce.
                                    O zanudzenie sie nie martw, nie wiem jak y ale ja mam znajomych od 10 lub 15
                                    lat tych samych i jakos sie mna jeszcze nie znudzili.
                                    Mialem ten kryzys ciaglego skupienia na sobie po terapii i bylo to widac na tym
                                    forum, ale to tez sie zmenia, czego moze nie widac, bo niesety Tranzycie na tym
                                    forum obowiazuje schemat, ze Addictedowi juz teraz w ogole nie wolno mowic o
                                    sobie, ani grama, bo cokolwiek wspomni to juz jest znowu " ciagle o sobie".

                                    Tak bylo wiem, ale przejrzyj moje posty i porownaj procentowo, ile w ich "o
                                    sobie" a ile o problemach ogolnych, nieraz inspirowanych soba ale tylko
                                    inspirowanych.
                                    Nie znasz mnie tranzycie a ciagle probujesz mi na tym portrecie cos domalowac,
                                    to wasik, to ciemne okulary, a ja nie Jaruzelski ani stalin, wasow i ciemnych
                                    nie nosze.
                                    >
                                  • addicted11 Re: leczenie przymusowe-rezultaty 15.05.07, 14:02
                                    Teraz nie probuj lasic sie do Rauchen bo i tak doprowadziles do tego, ze mit
                                    pieknej rauchen prysl.
                                    To twoja zasluga i nikt Ci tego nie dbierze, nie badz nawrocony agent co swa
                                    ofiare przeprasza, zachowaj mestwo i honor. Nie las sie.
                                    • tranzyt80 Re: leczenie przymusowe-rezultaty 15.05.07, 16:13
                                      addicted11 napisał:
                                      nie badz nawrocony agent co swa
                                      > ofiare przeprasza, zachowaj mestwo i honor. Nie las sie.

                                      -rauchen to mloda kobieta,otwarta dzisiaj na swiat,jest nowoczesna i pewna
                                      siebie,pisze ze jest ladna,atrakcyjna i widac ze wie czego chce,jest silna...
                                      tak,silna!,bo "wygrzebala" sie sama z glebokiego padolca wypelnionego po brzegi
                                      zasciankowoscia rodzinnej przeszlosci,przeszlosci przeciez wypelnionej az po
                                      dziurki w nosie alkoholem ojca,brata i "nawiedzeniem" matki.Dziwie sie,ze tego
                                      nie dostrzegasz.

                                      Rauchen moze dzisiaj mowic,ze zwyciezyla.Nie pije i nic nie wskazuje,by
                                      kiedykolwiek miala zaczac.Jest mloda i zdrowa.Jest niezalezna finansowo.I w
                                      moim rozumieniu jej postow,to czesto tylko "bawi" sie tu na forum,ale nie
                                      przekracza nigdy granic kolezenstwa forumowej znajomosci,patrz np.z Addim ;).
                                      To juz nie ta,totalnie zagubiona,rauchen sprzed roku.Nasza dzisiejsza rauchen
                                      cieszy sie po prostu swoim wywalczonym normalnym zyciem,ktorego wczesniej nie
                                      dane bylo jej zaznac.
                                      Zycze Wam obydwu,smacznej kawy,np.w Cafe Gloriette,w Wiedniu :)




                                      • addicted11 Re: leczenie przymusowe-rezultaty 15.05.07, 18:59
                                        tranzyt80 napisał:

                                        > addicted11 napisał:
                                        > nie badz nawrocony agent co swa
                                        > > ofiare przeprasza, zachowaj mestwo i honor. Nie las sie.
                                        >
                                        > -rauchen to mloda kobieta,otwarta dzisiaj na swiat,jest nowoczesna i pewna
                                        > siebie,pisze ze jest ladna,atrakcyjna i widac ze wie czego chce,jest silna...
                                        > tak,silna!,bo "wygrzebala" sie sama z glebokiego padolca wypelnionego po
                                        brzegi
                                        >
                                        > zasciankowoscia rodzinnej przeszlosci,przeszlosci przeciez wypelnionej az po
                                        > dziurki w nosie alkoholem ojca,brata i "nawiedzeniem" matki.Dziwie sie,ze
                                        tego
                                        > nie dostrzegasz.
                                        >
                                        > Rauchen moze dzisiaj mowic,ze zwyciezyla.Nie pije i nic nie wskazuje,by
                                        > kiedykolwiek miala zaczac.Jest mloda i zdrowa.Jest niezalezna finansowo.I w
                                        > moim rozumieniu jej postow,to czesto tylko "bawi" sie tu na forum,ale nie
                                        > przekracza nigdy granic kolezenstwa forumowej znajomosci,patrz np.z Addim ;).
                                        > To juz nie ta,totalnie zagubiona,rauchen sprzed roku.Nasza dzisiejsza rauchen
                                        > cieszy sie po prostu swoim wywalczonym normalnym zyciem,ktorego wczesniej nie
                                        > dane bylo jej zaznac.
                                        > Zycze Wam obydwu,smacznej kawy,np.w Cafe Gloriette,w Wiedniu :)
                                        >


                                        Oczywiscie, a to ze addicted jest od roku 2000 niezalezny finansowo, nie
                                        mieszka z rodzina od 1996 roku, wyjechal w ciemno za granice i jakos odnalazl
                                        sie w nowym kraju wsrod nowych ludzi tez jest mlody i zdrowy to sie w ogole
                                        nie liczy, a na forum oczywiscie nigdy nie zartuje.

                                        Jestes niesprawiedliwy w ocenie ale masz prawo, masz prawo niektorych lubic
                                        bardziej innych mniej, ale wiedz, ze ja potrafie czasami obiektywnie ocenic
                                        rzeczywistosc.
                                        A ze nie mam kobiety to oczywiscie dlatego, ze zadna mnie nigdy nie chciala, bo
                                        jestem nudny i glupi no i ekstrmalnie marny, jak noc.

                                        w zyciu kieruje sie nienawiscia do terapeutow, mysle o nich caly czas i ciagle
                                        rozgrzebuje przeszlosc, nawet zkupow nie potrafie zrobic, tak, przejrzales mnie.
                                        Chyba sobie pukne w glowe, zalamalem sie.



                                        >
                                        • cortona Re: leczenie przymusowe-rezultaty 15.05.07, 19:44
                                          Addi, nie przejmuj się, Tranzyt chce być miły dla Rauchen, a żeby to osiągnąć
                                          to uważa, że musi trochę tobie dowalić.
                                          Rauchen czepia się Ciebie programowo, bo to jej przysparza adrenaliny.
                                          Jestem pewna, że ona po prostu się bawi, i dobrze, w końcu forum jest po to,
                                          żeby się bawić.
                                          A tych rad Państwa, jak to łatwo poderwać i rozkochać w sobie dziewczynę wogóle
                                          nie bież pod uwagę. Chyba że oni mają na myśli bylejaką dziewczynę.

                                          Mam nadzieję, że tekst nie jest za bardzo protekcjonalny?;)
                                          • cortona Re: leczenie przymusowe-rezultaty 15.05.07, 19:45
                                            A błędy ortograficzne to same się zrobiły i ja nie mam z tym nic wspónego:)
                                          • addicted11 Re: leczenie przymusowe-rezultaty 15.05.07, 23:18
                                            Cortono, dziekuje za mile slowa.

                                            Moze to tak wyglada, ale ja sie nie przejmuje docinkami Tranzyta ani juz od
                                            dawna ne rusza mnie agresja rauchen skierowana w moja strone, moze ona sie bawi
                                            moze nie, niespecjalnie mnie to interesuje. Jezeli polemizuje z rauchen cz
                                            kimklowiek kto mi cos zarzuca to juz od dawna est to dla mnie raczej wyzwanie
                                            intelektualne a nie psychologiczne- prosciej mowiac wchdze zeby sobie opisac a
                                            nie tlumaczyc i skamlec o przychylnosc.

                                            Oczywiscie milej jest czytac mile slowa na swoj temat niz krytykanctwo czy
                                            agresje, ale kazdy ma prawo pisac na frum co chce i to jego sprawa i jego
                                            problem.
                                            Ja sie tym od dawna nie przejmuje, mam 100 wazniejszych zmartwien.

                                            A glupie docinki na temat mojego podrywania czy niepodrywania dziewczyny
                                            swiadcza o tych ktorzy je zamieszczaja na forum i wedlug mnie jest to
                                            swiadectwo mierne.

                                            Jak to mowia- niech sie wstydzi ten co robi a nie ten co widzi.
                                            • rauchen Re: leczenie przymusowe-rezultaty 16.05.07, 13:45
                                              a ty wiesz addi jak mi smutno jak eska ciebie broni za kazdym razem, gdy do
                                              ciebie wpis poczynie, i jakby mogla to by juz dawno moja twarzyczke ladna
                                              zmasakrowala czym tam by pod reka miala.

                                              Tak wlasciwie addi, w czym wiekszy problem: ze tranzyt byl dla ciebie niemily,
                                              czy to ze byl mily dla mnie (choc szczerze mowiac oniesmielily mnie te jego
                                              wynurzenia w stosunku do mnie, czuje podstep :)))))

                                              Drogi addi, powiadaja ze kto sie lubi, ten sie czubi, a wiec ja cie lubie i sie
                                              do ciebie czubie, a ty mnie nie lubisz, i sie na mnie obrazasz.
                                              Zreszta, nawet jak ja na forum taka zlosliwa troche jestem, to moge cie
                                              zapewnic, ze jakby nawet ci wszyscy inni w biedzie cie zostawili, to ja
                                              pozostane i bede cie bronila, ba, nawet na kawe dam ci sie zaprosic, tylko
                                              powiedz kiedy

                                              :)))))
                                              • addicted11 Re: leczenie przymusowe-rezultaty 16.05.07, 13:54
                                                Tranzyt moze sobie chwalic kogo chce i mnie to nie uwiera samo w sobie, lekko
                                                zirytowalo mnie tylko stosowanie podwojnych standardow, ale co tam, jego rzecz.


                                                a czy Ty mnie lubisz, kochasz czy nienawidzisz- to ja tego nie wiem i sie na
                                                ten temat nigdy nie wypowiadalem.
                                                Mwilem o faktach- ze ejstes zlosliwa, czepiasz sie, wyciagasz brudy itp- a
                                                jakie sa motywy to ja nie wiem.

                                                Ja sie tylko moge sie domyslac- moj koncept jest taki, ze masz po prostu
                                                wielka chec zmieniania mojej osoby i ze to wynika z takeigo instynktu kwokowego
                                                ze tak powiem.

                                                A Eska po prostu widzi- i zauwaz, ze nie tylko ona na forum- ze twoje reakjce
                                                na moje wpisy nie sa normalne, jak szeroko by rozciagnac granice tolerancji dla
                                                normy.
                                                • rauchen Re: leczenie przymusowe-rezultaty 16.05.07, 14:04
                                                  ze masz po prostu
                                                  > wielka chec zmieniania mojej osoby >

                                                  alez oczywiscie addi, ale czy to takie zle ze chce cie uczynic szczesliwym :)))
                                                  • aaugustw Re: leczenie przymusowe-rezultaty 16.05.07, 16:38
                                                    rauchen napisała:
                                                    > alez oczywiscie addi, ale czy to takie zle ze chce cie uczynic
                                                    szczesliwym :)))
                                                    _______________________________________________________________.
                                                    Addi, jezeli i te okazje jeszcze przepuscisz, nie chce Cie znac!
                                                    A... ;-))
                                                  • rauchen Re: leczenie przymusowe-rezultaty 16.05.07, 18:14
                                                    tutaj nie ma august co straszyc, tylko tu szybko trzeba dzialac:
                                                    addi juz ma jakiegos Aniola z Aycliffe (zapewne) na oku, jeszcze dzien, dwa i
                                                    moze uda mu sie ja na ta kawe zaprosic (chociaz moze lepiej by bylo na five
                                                    o'clock, herbatke) i bede zgubiona.
                                                    I co ja wtedy niby zrobie? Z rozpaczy wyjde za maz???

                                                    :((
                                                  • addicted11 Re: leczenie przymusowe-rezultaty 16.05.07, 18:23
                                                    Rauchen, would ya fuckin' tel me what'ta fuckin' bloody Aycliffe is???
                                                    who is it, fakin' ell!!
                                                  • aaugustw Re: leczenie przymusowe-rezultaty 16.05.07, 18:41
                                                    rauchen napisała:
                                                    > tutaj nie ma august co straszyc, tylko tu szybko trzeba dzialac:
                                                    > addi juz ma jakiegos Aniola z Aycliffe (zapewne) na oku, jeszcze dzien, dwa i
                                                    > moze uda mu sie ja na ta kawe zaprosic (chociaz moze lepiej by bylo na five
                                                    > o'clock, herbatke) i bede zgubiona.
                                                    > I co ja wtedy niby zrobie? Z rozpaczy wyjde za maz???
                                                    ______________________________________________________.
                                                    "Sytuacja jest dramatyczna, ale nie beznadziejna".
                                                    Jezeli to prawda, co napisal Tranzyt, ze Addi ma zeza,
                                                    to on moze miec tylko na jednym oku tego Aniola z Aycliffe...
                                                    To drugie oko sila rzeczy musi byc skierowane na Ciebie...!
                                                    Nie trac nadzieji... - Tranzyt wie co pisze...!
                                                    A... ;-))
                                                  • addicted11 Re: leczenie przymusowe-rezultaty 16.05.07, 18:17
                                                    rauchen, pierwszy raz od dawna chyle przed Toba czola, czapka z glowy az do
                                                    piet!

                                                    Tak pieknie zakrecilas, ze w koncu sprawca zamieszania Tranzyt zostal z reka w
                                                    nocniku. No po prostu pieknie rozegrane, a Tranzyt stary pokerzysta zostal z
                                                    bletkami.

                                                    Okazalo sie, ze rauchen lubi Addicteda, ze Addicted nie tak zle mysli o
                                                    rauchen, a Tranzyt podjudzal, podjudzal i zostal na spalonym.

                                                    He he, Tranzycie, musisz pocwiczyc intrygi 9 ucz sie od rauchen).
                                              • tranzyt80 Re: leczenie przymusowe-rezultaty 16.05.07, 18:10
                                                sprobowalem byc "swatem" :)i przysunalem twoja osobke najblizej jak tylko
                                                potrafilem przed "zezowate" oczy Addiego ;),napisalem o tobie w samych
                                                superlatywach,jak na dobrego "swata" przystalo,ale jak sama widzisz,nic to nie
                                                pomoglo,maje zachwalanie pozostalo gluche,uderzylo w Addiego jak przyslowiowym
                                                grochem o sciane,a nawet gorzej,bo zaszczekal tylko na mnie :)),
                                                nie zdejmujac przy tym,ani na moment,swojego "zezowatego" wzroku z
                                                celownika,ktory zreszta,jak zwykle,ustawiony ma wylacznie na sobie samym...

                                                Marneee...szanssse :)))

                                                • rauchen Re: leczenie przymusowe-rezultaty 16.05.07, 18:16
                                                  nie trace nadziei,
                                                  dla addiego nawet przez kanal wplaw:)
                                                  • aaugustw Re: leczenie przymusowe-rezultaty 16.05.07, 18:43
                                                    rauchen napisała:

                                                    > nie trace nadziei,
                                                    > dla addiego nawet przez kanal wplaw:)
                                                    _________________________________________________.
                                                    Sprobuj stylem grzbietowym. Moze cusik drgnie(!?).
                                                    A... ;-))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja