czy jest sens??

16.06.07, 22:59
Witam,
mieszkam ze swoim chlopakiem od jakiegos czasu, razem jestesmy 5 lat, wszystko
jest super dopoki on nie spotka sie ze swoimi kolegami. Wtedy traci kontakt z
rzeczywistością, nie ma umiaru w piciu, najcześciej nie wie jak dotarł do
domu, nie ma z nim kontaktu bo trudno dogadać sie z bardzo pijanym
czlowiekiem. Wplatuje sie w jakies niebezpieczne sytuacje, gubi dokumenty,
okradaja go, zdarzyla sie noc na wytrzeźwiałce. Dzisiaj jest kolejny taki
wieczór, czekam na niego, dogadać sie juz z nim nie mozna, bełkocze. Prosze,
groze i nic. Zaczynam czuć zobojetnienie chyba przestane sie
denerwować,wyłączam telefon na noc zeby spokojnie spać nie wiem czy jest jakaś
szansa zeby mu pomóc, nic do niego nie dociera. W przyszłym roku miał byc
ślub, cieżko jest odejść ale czy jest sens tak trwać razem??
    • kubek341 Re: czy jest sens?? 16.06.07, 23:11
      NIE MA (o ile chodzi o ten sens)....opisujesz alkoholika w zaawansowanym stadium
      choroby...aczkolwiek nie mam złudzeń że dojdziesz do wniosku że ślub, że
      dziecko, że Ty, że to wszystko razem spowoduje że ON dojrzeje (hehe jak gruszka)
      więc zdaj sobie sprawę że tak jak Ty dziś, tak ślub, dziecko nie będzie miało
      żadnego wpływu na alkoholika czynnego...ale jak sama piszesz WSZYSTKO JEST
      SUPER...więc na nic moje pisanie/gadanie
      w miarę spokojnej nocy życzę i nie gdybam a wiem że niejedna jeszcze taka przed
      Tobą
    • kajda28 Re: czy jest sens?? 16.06.07, 23:39
      Ja odeszła z dwójką dzieci, dopiero wówczas do mnie dotarło że On się nie
      zmieni, straciłam nadzieję że przestanie pić. Każdy musi dojrzeć do tej
      decyzji, ty zaczynasz, jeżeli jesteś tutaj. Spróbuj z nim porozmawiać,
      oczywiście jak będzie trzeźwy, o terapii odwykowej. Jeżeli go kochasz i chcesz
      ratować związek sama idź na terapię dla współuzaleznionych, nawet jak on się
      nie zgodzi na leczenie. Daj sobie czas i bądź pewna swoich decyzji - to jest
      najważniejsze.
    • madzienka01 Re: czy jest sens?? 16.06.07, 23:58
      Pytanie brzmi "czy jest sens?" Otóż nie ma NAJMNIEJSZEGO SENSU wiązanie
      przyszłości z takim mężczyzną.. Widzę,że w pełni zdajesz sobie sprawę z
      aktualnej sytuacji, i dziękuj Bogu czy innej nadprzyrodzonej sile (w zależności
      od tego w co wierzysz), że Twój chłopak nie wciągnął Cię w taki tryb życia.
      Inaczej długo by trwało (jeżeli w ogóle) uświadomienie sobie w jakim położeniu
      się znajdujecie. No, ale my tutaj nie o takiej sytuacji mówimy. Twoja jest o
      niebo lepsza niz moja sprzed 6 lat. Otóż miałam takie "szczęście" zakochac sie
      w mężczyznie, który podobnie jak Twój, był alkoholikiem (nie wiem czy Twój jest
      alkoholikiem ale jeżeli czegoś z soba nie zrobi to napewno będzie...za
      pózno...może). Oczywiście łatwo mi poszło przejście na jego pijacki styl życia,
      czego żałuję do dzisiaj; mianowicie straconych dwóch lat..(i
      jeszcze,idiotka,cieszyłam się, że żadna kobieta na tak długi czas go nie
      zatrzymała przy sobie.. a wszystkie były zwyczjanie MĄDRE i uciekały po
      miesiącu gdzie przysłowiowy pieprz rośnie...) Ty, wiążąc się z takim
      człowiekiem, możesz stracic dużo wiecej-całe Twoje życie i uwierz mi, że ono
      nie jest tego warte. Nie zmienisz go żadną, nawet nadzwyczajną miłością (ale
      która taką nie jest, prawda?:)) i dla Twojego dobra nie będę tutaj radzic (moja
      Mama radziła przez cały ten czas a ja się obrażałam i buntowałam jak 15-
      latka)... Proszę tylko, zastanów się czy zasługujesz na takie życie? Pomińmy
      tutaj "w imię miłości" bo miłośc nie jedno (lub niejedno) ma imię... Życzę
      samych dobrych wyborów
    • aaugustw Re: czy jest sens?? 17.06.07, 17:44
      kredka252 napisała:
      > mieszkam ze swoim chlopakiem od jakiegos czasu, razem jestesmy 5 lat, wszystko
      > jest super dopoki on nie spotka sie ze swoimi kolegami. Wtedy traci kontakt z
      > rzeczywistością, nie ma umiaru w piciu...
      ____________________________________________.
      Dlugo to juz trzymasz i zanosi sie na wiecej!
      Dlaczego obwiniasz jego kolegow, moze to oni
      pija przez niego...!?
      Pytasz: czy jest sens?
      Odp.: Tak, dopoki Ty sama tego chcesz...!
      A...
      • aaugustw Re: czy jest sens?? 17.06.07, 21:36
        Mama pyta Jasia:
        -Jasiu dlaczego nie bawisz się już z Kaziem?
        -Mamo, a czy ty byś chciała się kolegować z kimś kto pali, pije
        przeklina?
        -Nie Jasiu.
        -No widzisz, Kaziu też nie chce.
        _______________________________________________________________.
        aaugustw napisał:

        > kredka252 napisała:
        > > mieszkam ze swoim chlopakiem od jakiegos czasu, razem jestesmy 5 lat,
        wszystko jest super dopoki on nie spotka sie ze swoimi kolegami.
        Wtedy traci kontakt z rzeczywistością, nie ma umiaru w piciu...
        ____________________________________________________________.
        > Dlugo to juz trzymasz i zanosi sie na wiecej!
        > Dlaczego obwiniasz jego kolegow, moze to oni
        > pija przez niego...!?
        > Pytasz: czy jest sens?
        > Odp.: Tak, dopoki Ty sama tego chcesz...!
        > A...

Pełna wersja