aaugustw
22.06.07, 17:40
"Codzienna Refleksja", na dzien 23 czerwca:
UFANIE INNYM
Czy zatem zaufanie wymaga, bysmy oslepli na motywy postepowania
innych ludzi albo nasze wlasne? Nic podobnego; byloby to czystym
szalenstwem. Z pewnoscia kazda osobe, ktorej pragniemy zaufac,
powinnismy oceniac pod katem zarówno jej zdolnosci do wyrzadzania
krzywdy, jak i zdolnosci do swiadczenia dobra. Taka prywatna ocena
pokaze nam, w jakim stopniu mozemy sobie pozwolic na zaufanie w
kazdej konkretnej sytuacji. - (Jak to widzi Bill, str. 144)
- - - - -
Nie jestem ofiara innych, tylko raczej ofiara moich wlasnych oczekiwan,
wyborow i nieuczciwosci. Gdy oczekuje, ze inni beda tacy, jak ja chce,
a nie tacy jak sa; gdy nie spelniaja moich oczekiwan - czuje sie zraniony.
Gdy podejmuje decyzje, kierujac sie egocentryzmem, staje sie
osamotniony i nieufny. Gdy jednak we wszystkich swoich poczynaniach
kieruje się uczciwoscia, to uzyskuje wiare w siebie. Gdy badam swoje
motywy i jestem uczciwy i pelen ufnosci, to jestem swiadomy zagrozenia,
jakie moga stanowic pewne sytuacje, i moge ich uniknac.
- - - -
A...