AA nie jest organizacja

04.08.07, 15:16
Czytalem rozne wpisy i przekonalem sie do tego argumentu.
AA nie jest organizacja.
co to za organizacja, ktora nie ma zadnych regulacji, regulaminu, ograniczen?
Kazdy chooj gra na swoj stroj- czy taka orkiestra moze dobrze brzmiec?

Dotad krytykowalem AA za ukrywanie faktu, ze jest organizacja.
Za ukrywanie, nie za to ze jest organizacja.
Bo ja lubie organizacje.
Organizacja to jak nazwa wskazuje- cos ulozonego, przemyslanego, z programem
dzialania, misja, celem, wizja itp.

Po tylu postach uznalem, ze AA niestety nie spelnia kryteriow by uznac je za
organizacje.
Wrecz przeciwnie- jest to ruch calkowicie anarchistyczny.

Jak wielokrotnie pisal Jaras czy August- zasady sa tylko umowne, kroki to
tylko luzna propozycja, tradycje to tylko taka forma.
Naprawde kazda grupa jest samodzielna i niezalezna.

To pytam- po co tradycje?


Na calym swiecie w prawotworstwie obowiazuja niepisana zasada, aby nie
tworzyc prawa, ktore nie bedzie przestrzegane. Z prostego powodu- gdy chocby
pojedyncze prawo nie jest przestrzegane, pojawia sie brak szacunku do prawa
jako calosci. A to tylko krok do tego, aby prawo bylo martwe.

Dlatego dazy sie do tego, aby prawa bylo jak najmniej, ale to ktore jest bylo
z zelazna konsekwencja surowo przestrzegane, bez wyjatkow.

Jak ma sie do tego luzny zbior regul AA?
Jedna grupa moze sobie rozumiec tradyucje siodma tak a inna inaczej.
Krok czwarty to dla jednego co innego niz dla drugiego.
I nie ma miecza- kazdy moze mowic, ze jego interpretacja jest sluszna, bo tak
dziala ten ruch.

W zwiazku z tym uznaje AA za twor, ktory nie powinien stanowic wzoru
trzezwienia.
Alkoholik i w ogole kazdy czlowiek powinien uczyc sie na dobrych wzorach.
Uczyc sie jasnych i precyzyjnych regul, a nie anarchii i sobieradztwa.



    • rauchen Re: AA nie jest organizacja 04.08.07, 15:18
      dobrze addi ze nie dales sie w to wrobic, jeszcze bys wytrzezwial :))
      • addicted11 Re: AA nie jest organizacja 04.08.07, 15:25
        rauchen napisała:

        > dobrze addi ze nie dales sie w to wrobic, jeszcze bys wytrzezwial :))


        JAk zwykle jestes niepowazna, glupio zartujesz gdy brak ci argumentow.

        Tak, dobrze ze nia dalem sie w to wrobic.
        W normalnej organizacji gdy wchodze, to wiem ze jej program i idee tworzyli
        jacys specjalisci, ktos to weryfikowal, badal- jest to slowem profesjonalizm.
        A nie jak tu amatorka, byle wloczega spod mostu moze przyjsc i ustalac zasady,
        zreszta ktore i tak tylko jego obowiazuja, bo inni ustalaja sobie inne wlasne
        zasady.
        Po co komu taki Hyde Park, jest jeden w Londynie i wystarczy, tam tez kazdy
        idiota moze wejsc i gadac co che aby nie obrazal krolowej.


        A z trzezwieniem to niewiele ma swpolnego- anarchia, dowolnosc.

        Poza tym pisalas sama o checi kontrolowania wszystkiego, nie tak?
        Otoz w AA masz super okazje realizowac te checi pod przykrywka.
        Niby ze jestes w AA i niby ze realizujesz program, ale ze wszystko jest dowolne
        i kazdy robi co chce to sama tworzysz ten swoj program, ktorego rzekomo nie
        kontrolujesz.

        Wyzsza szkola pijackeij automanipulacji i wyjatkowo obfite koryto do karmiienia
        pijackich instynktow.
        • rauchen Re: AA nie jest organizacja 04.08.07, 15:33
          bedac pedagogiem i psychologiem z wyksztalcenia mysle addi ze myslalabym
          podobnie, bo niby co to taki alkoholik ktory przepil w swoim zyciu ze 30 lat ma
          niby wiedziec na temat alkoholizmu :)
          • addicted11 Re: AA nie jest organizacja 04.08.07, 15:39
            rauchen napisała:

            > bedac pedagogiem i psychologiem z wyksztalcenia mysle addi ze myslalabym
            > podobnie, bo niby co to taki alkoholik ktory przepil w swoim zyciu ze 30 lat
            ma
            >
            > niby wiedziec na temat alkoholizmu :)



            To sie nazywa wnioskowanie wbrew logice.
            taki alkoholik co przepil 30 lat nie wie nic o alkoholizmie, bo gdyby wiedzial
            to nie przepilby 30 lat.
            tai czlowiek jest specjalista od nieumiejetnosci picia, od niedostrzegania
            znakow ostrzegawczych, wybitnym specem od manipulacji, renomowanym specjalista
            do spraw iluzji i zaprzeczen.
            Trzeba byc naprawde dobrym w "niewiedzeniu nic" o alkoholizmie, zeby pic 30
            lat, przebulkac dom, stracic rodzine i dalej pic.

            I taki ktos ma byc wzorem dla mnie?
            O nie, ja wole lepszych od siebie.
            Ja tez dlugo bylem slepy, kilka lat, ale nie 30, Ci co pili 30 powinni uczyc
            sie ode mnie, ja od tych co kilka miesiecy a Ci z kolei od tych, co w ogole nie
            zostali alkoholikami.
            Tak wydaje mi sie logicznjej jakos.
            • addicted11 Re: AA nie jest organizacja 04.08.07, 15:42
              Ale sprytnie uciekasz od wlasciwego tematu, ktory przypomne porusza kwestie
              okreslona w tytule watku.
              • janulodz Re: AA nie jest organizacja 04.08.07, 15:57
                Jak na spowiedzi powiem, że przepiłem 30 lat i nic nie wiedziałem o alkoholizmie. Cały czas żyłem w świecie iluzji i zaprzeczeń. Dopiero, kiedy zaczałemm trzeźwiec i wychodzić z uzaleźnienia zacząłem poznawać "wroga".
                Mogę powiedzieć, że po pięciu i pół roku "poznawania" jestem dobry w tym temacie. Teraz bym się nie napił. Szkoda, że nie zacząłem od końca.

                Co do tematu wątku zgadzam się z Addim
                AA to żadna organizacja.

                • aaugustw Re: AA nie jest organizacja 04.08.07, 16:52
                  janulodz napisał:
                  > ...Cały czas żyłem w świecie iluzji i zaprzeczeń.
                  > Dopiero, kiedy zaczałemm trzeźwiec i wychodzić z uzaleźnienia
                  > zacząłem poznawać "wroga".
                  > Mogę powiedzieć, że po pięciu i pół roku "poznawania" jestem
                  dobry w tym temacie. Teraz bym się nie napił. Szkoda, że nie
                  zacząłem od końca.
                  > Co do tematu wątku zgadzam się z Addim
                  > AA to żadna organizacja.
                  _______________________________________________________________.
                  Teraz ja znowu nic nie rozumiem, Janu;
                  - dlaczego piszesz w czasie przeszlym mowiac o iluzji ?
                  - W jakim temacie Ty jestes dobry ?
                  - o jakim koncu mowisz w chorobie alkoholowej ?
                  (ten koniec jest zarazem poczatkiem nowej drogi, chyba ze mowisz o
                  swoim koncu...!?).
                  A...
                  Ps. Tos mi odkryl z Addim Hameryke... - AA od samego swego poczatku
                  nie byla zadna organizacja...
                  • tenjaras Re: AA nie jest organizacja 04.08.07, 17:07
                    nikt w AA nie bierze odpowiedzialności za kogoś innego, każdy dba o siebie, bo
                    każdego indywidualna sprawa, czy chce żyć, czy nie

                    ale na pewno w AA otrzyma się odpowiedzi na każde pytanie dotyczące alkoholizmu
                    i sposobów radzenia sobie ze swoją chorobą - na każde zadane(!) pytanie

                    do AA nie przychodzi się z potrzebą tylko w potrzebie, życie jest tu szefem i
                    weryfikuje podejście do siebie samego, nie bez powodu się mówi, że wytrwają
                    tylko wybrańcy
                    • janulodz Re: AA nie jest organizacja 04.08.07, 17:19
                      Jaras miałes wyluzować. Znów masz atak?
                      • tenjaras Re: AA nie jest organizacja 04.08.07, 17:44
                        nie zapominaj o sobie, to jedyna osoba, na którą masz wpływ
                        • janulodz Re: AA nie jest organizacja 04.08.07, 17:56
                          Nie zapominam, ale jednocześnie martwię się o ciebie.
                    • addicted11 Re: AA nie jest organizacja 04.08.07, 19:26
                      tenjaras napisał:

                      > nikt w AA nie bierze odpowiedzialności za kogoś innego, każdy dba o siebie,
                      bo
                      > każdego indywidualna sprawa, czy chce żyć, czy nie


                      o i to w koncu jakas prawda

                      >
                      > ale na pewno w AA otrzyma się odpowiedzi na każde pytanie dotyczące
                      alkoholizmu
                      >
                      > i sposobów radzenia sobie ze swoją chorobą - na każde zadane(!) pytanie



                      No ale skoro kazdy robi co chce to jak powstaja odpowiedzi- kazdy moze udzielic
                      innej i kazda jest tak samo sluszna.
                      a skoro przyjaciel z AA moze udzieic mi odpowiedzi jakiej chce, bo kazda jest
                      dobra, a on wczesniej tez usyskal odpowiedz od dowolnie dzialajacego innego
                      przyjaciela- wiec naprawde jaka to odpowiedz?

                      Wiec moge zmodyfikowac slowa Jarasa- w AA kazdy moze udzielac i kazdy moze
                      uzyskiwac kazde mozliwe odpowiedzi.
                      Tak?

                      TO ja moge kioskarza zapytac i taka sama ma to wartosc.
                      • rauchen Re: AA nie jest organizacja 04.08.07, 19:28
                        ty sie addi nie musisz nikogo o nic pytac, bo ty znasz odpowiedzi na wszystkie
                        juz pytania. Juz mozesz sie spokojnie zamknac.
                        Zreszta napisales ze milczenie jest zlotem, a ponoc zloto ostatnio strasznie w
                        gore poszlo.
                        • addicted11 Re: AA nie jest organizacja 04.08.07, 19:33
                          rauchen napisała:

                          > ty sie addi nie musisz nikogo o nic pytac, bo ty znasz odpowiedzi na
                          wszystkie
                          > juz pytania. Juz mozesz sie spokojnie zamknac.
                          > Zreszta napisales ze milczenie jest zlotem, a ponoc zloto ostatnio strasznie
                          w
                          > gore poszlo.


                          No jak poszlo w gore to proponuje pomilczmy wspolnie, zeby wiecej zarobic.
                          I Jaras niech troche dorobi do wspolnej kiesy.


                          A roznica miedzy nami Rauchen jest taka, ze ja nie mam odpowiedzi na zadne
                          pytanie a mam milion pytan, a Ty nie masz zadnych pytan a masz milion
                          odpowiedzi.
                          • rauchen Re: AA nie jest organizacja 04.08.07, 19:35
                            wzruszylam sie, naprawde :)))
                            • addicted11 Re: AA nie jest organizacja 04.08.07, 19:57
                              rauchen napisała:

                              > wzruszylam sie, naprawde :)))

                              Ty sie wzruszasz????

                              Myslalem ze ty masz tylko uczucia takie jak pokora, a tu takie prozaiczne
                              ludzkei wzruszenie?
                              No nie.
                              • rauchen Re: AA nie jest organizacja 04.08.07, 21:04
                                wiesz addi,
                                poczynilam dzis gdzies tak kolo 16-tej mojego czasu wpis do ciebie,
                                o czyms co mnie dzis tak spotkalo,
                                kiedy probowalam wyslac, pokazalo sie Page not found, i wpis zniknal, na forum
                                go nie ma.
                                I tak doszlam do wniosku,
                                ze to chyba albo moja sila wyzsza nie chciala cie uswiadamiac,
                                albo twoja sila wyzsza nie chciala zebys uswiadamianym byl :)))
                                • addicted11 Re: AA nie jest organizacja 04.08.07, 23:41
                                  rauchen napisała:

                                  > wiesz addi,
                                  > poczynilam dzis gdzies tak kolo 16-tej mojego czasu wpis do ciebie,
                                  > o czyms co mnie dzis tak spotkalo,
                                  > kiedy probowalam wyslac, pokazalo sie Page not found, i wpis zniknal, na
                                  forum
                                  > go nie ma.
                                  > I tak doszlam do wniosku,
                                  > ze to chyba albo moja sila wyzsza nie chciala cie uswiadamiac,
                                  > albo twoja sila wyzsza nie chciala zebys uswiadamianym byl :)))


                                  albo juz serwer nie wyrabia tych glupot ktore wysylasz, mnie tam nigdy sie
                                  pejgnatfaund nie pojawilo.:)
                                  • rauchen Re: AA nie jest organizacja 05.08.07, 10:03
                                    mnie tez sie wydaje to podejrzane, ze serwer tak zreagowal zaraz po tym jak ty
                                    wyskoczyles ze swoimi kilkoma watkami.
                  • janulodz Re: AA nie jest organizacja 04.08.07, 17:23
                    August czekam na nicki mięczaku zniewieściały.
                    Napisałem że AA to żadna organizacja. W kontekscie "żadna" tzn" do doopy.
                    Tak samo, jak z ciebie żaden chłop. Kto powiedział A musi powiedzieć B cieniasie
                    • aaugustw Re: AA nie jest organizacja 04.08.07, 18:19
                      janulodz napisał:
                      > August czekam na nicki mięczaku zniewieściały.
                      > Napisałem że AA to żadna organizacja. W kontekscie "żadna" tzn" do doopy.
                      > Tak samo, jak z ciebie żaden chłop. Kto powiedział A musi powiedzieć B
                      cieniasie
                      ____________________________________________________________________.
                      Janu, na takie odzywki pozwalaja sobie psy, ktore stoja za plotem...!
                      Na pytanie odpowiedzialem Tobie w watku, w ktorym je zadales.
                      (odpowiedz nosi tytul: "Do niekumatego Janu...!".
                      A... ;-))
                      • janulodz Re: AA to żadna organizacja 04.08.07, 18:38
                        Cieszę się że doopek august na zawsze zapamieta, zeby się wypowiadać w swoim imieniu. Dałem mu dobrą nauczkę. Cienias august spanikował. Ale widocznie ci z aa tak mają. Dużo ryczą mało dają.
                • addicted11 Re: AA nie jest organizacja 04.08.07, 18:29
                  Z tym piciem lat 30 i niewiedza to- zeby bylo jasne- poruszamy zadane przez
                  Rauchen zagadnienie " kwalifikacje w leczeniu alkoholizmu a staz picia".
                  Bo niektorzy jak nie maja argumentow to uzywaja ochoczo tego- on dlugo pil to
                  wie.
                  A sam ten fakt to raczej zle o tej wiedzy swiadczy.

                  Ale to tylko wycinek wiedzy i osobowosci, zeby bylo jasne.
                  Wg mnie o kwalifikacjach do "leczenia" tak naprawde liczy sie intelekt,
                  osobowosc i tym podobne a nie staz picia czy wiek.

                  Ale jak ktos wali z armaty do wrobla to musze wrobla chowac.
                  • rauchen Re: AA nie jest organizacja 04.08.07, 18:42
                    Wg mnie o kwalifikacjach do "leczenia" tak naprawde liczy sie intelekt,
                    > osobowosc i tym podobne a nie staz picia czy wiek.

                    i oczywiscie ty addi ten intelekt masz???

                    :))
                    • janulodz Re: AA nie jest organizacja 04.08.07, 18:46
                      Ja uważam, ze Addi jak najbardziej intelekt ma , a ty jak sądzisz rauchen?
                      • rauchen Re: AA nie jest organizacja 04.08.07, 18:49
                        jesli go ma to czemu go nie ujawnia???

                        :)
                        • janulodz Re: AA nie jest organizacja 04.08.07, 18:53
                          Ujawnia.
                          Tylko to nie jego wina, że tego nie widzisz.
                          :))
                          • rauchen Re: AA nie jest organizacja 04.08.07, 18:55
                            szkoda ze nie potrafie czytac miedzy wierszami :))
                            • janulodz Re: AA nie jest organizacja 04.08.07, 18:58
                              Szkoda
                          • addicted11 Re: AA nie jest organizacja 04.08.07, 18:58
                            No niestety niektorych obowiazuje zasada " nie kombinuj" ktora jest
                            eufemistyczna forma polecenia " nie mysl".
                            Alkoholicy maja nawet powiedzonko " jak bedziesz duzo myslal to wymyslisz
                            flaszke", zdaje sie Krzysiu Nuda-Alkoholik tak czesto mawia.

                            Zeby nie bylo- ja sie nie uwazam za inteletualiste nie wiadomo jakiego- o nie,
                            jestem szarym czlowiekiem, ktory po prostu widzi to co widzi, to nie jego wina,
                            istnieje taki nieszczesnik, taki sie urodzil.


                            • tenjaras Re: AA nie jest organizacja 05.08.07, 07:49
                              Addi - po prostu bierz to, co dla Ciebie ma znaczenie, a nie to co jest Ci
                              niepotrzebne

                              narazie widzę, że ważniejsze dla Ciebie jest to, co można podważać, z czym
                              dyskutować - czyli niepotrzebne Ci do niczego rzeczy

                              pomyśl co się może stać, gdy zmienisz nastawienie?
                              • janulodz Re: AA nie jest organizacja 05.08.07, 08:21
                                Witak jaras w niedzielny poranek. Czytając ciebie nasuwa mi sie pytanie. Czemu ty za punkt honoru przyjmujesz sobie narzucanie innym swojego stylu myślenia i mentorskim tonem pouczasz, jak mają czynić. Sam natomiast cały czas podkreślasz, ze masz wpływ jedynie na swoje poczynania.
                                Czyzbyś chciał wszystkich stworzyć na obraz i podobieństwo swoje???
                                • tenjaras Re: AA nie jest organizacja 05.08.07, 10:50
                                  narzucać to ja se moge - jak cholera

                                  mam tego świadomość

                                  a Ty ciągle szukasz gdzie mnie ugryźć - po co?
                              • addicted11 Re: AA nie jest organizacja 05.08.07, 14:53
                                tenjaras napisał:

                                > Addi - po prostu bierz to, co dla Ciebie ma znaczenie, a nie to co jest Ci
                                > niepotrzebne
                                >
                                > narazie widzę, że ważniejsze dla Ciebie jest to, co można podważać, z czym
                                > dyskutować - czyli niepotrzebne Ci do niczego rzeczy
                                >
                                > pomyśl co się może stać, gdy zmienisz nastawienie?
                                >



                                Wiesz co, jak dla mnie to nie ma zadnego sensu dyskusja, w ktorej wsyzscy sie
                                zgadzaja, to w ogole nie jest dyskusja tylko klaka, klepanie sie po plecach.

                                Nie lubie na przyklad forum fanow roznych zespolow muzycznych- bo rzadko trafi
                                sie tam ktos myslacy, z kim mozna tworczo podyskutowac, z reguly to tacy
                                fanatyczni wielbiciele, ktorzy licytuja sie kto jets wiekszym fanem,
                                przescigaja sie w wymyslaniu pieknych slow na opis piosenek.

                                Takie "dyskusje typu":
                                Forumowicz jeden 1:
                                Lubicie piosenke One U2.
                                forumowicz 2 Jest super
                                3 Jest piekna
                                4 O jak ja uwielbiam ten numer
                                5 a refren jaki piekny
                                6 a zwroki jeszcze lepsze


                                i tak w kolo panie pie.., moze jak kots to lubi kogos to rozwija to okej,
                                ale dla mnie to jalowe i nudne.
                                Ja wole kogos, kto przedstawi mi inny punkt widzenia, ja mu swoj, poklocimy
                                sie, poprzekonujemy, traktujac jednakze z szacunkiem i dystansem.

                                Jak ktos napisze, ze nie lubi piosenki The Fly U2 to ja wtedy nie bede
                                sugerowal, ze cos musi miec nie tak z psychika albo ze nie ma sluchu
                                muzycznewgo tylko pisze o tym, co ja w tym numerze lubie.


                                tak samo widze dyskutowanie tutaj.

                                A Ty Jaras widzisz to tak:
                                Jaras albo August wkleja jakis fragment wielkiej ksiegi ( ktora zreszta zna na
                                pamiec)
                                nastepny dyskutant pisze, jak to ten fragment odmienil go
                                trzeci jak mu uratowal zycie
                                czwarty jak to pieknie brzmiace slowa
                                piaty jaka madrosc
                                a na koniec Jaras jeszce doda, ze zgadza sie z przedmowcami.


                                Tylko pytam po co, zeby sie dowartosciowac?



                                • addicted11 nie dopisalem 05.08.07, 14:56
                                  A jak Jarek czy inny wklei cytat i jak ktos sie nie zgadza z pogladem tam
                                  zawartym, to od Jarasa czy rauchen oczywiscie nie czyta kontry o fragmencie
                                  cytowanym,
                                  fragment i temat juz znika calkowicie z pola widzenia,
                                  pojawia sie temat " choroby psychiczne Addicego", "duposcisk Jana"
                                  " glupia pijana eska kiedy zapije" itp

                                  to jest zenada.
                                  • rauchen Re: nie dopisalem 05.08.07, 16:01
                                    kowal zawinil, cygana powiesili :)))

                                    august sie narazil, jarasowi i rauchen sie dostalo.

                                    O dzieki ci wielki addi, ze o mnie nie zapominasz :))))
                                  • addicted11 Re: nie dopisalem 05.08.07, 17:31
                                    nie nie nie zwalaj na augusta teraz, Ty pare godzin temu zajmowalas sie mym
                                    zdrowiem psychicznym i stanem trzezwosci, dobrze pamietam tez czasy, gdy pod
                                    kazdym moim wpisem podklejalas sie z rewelacjami na temat mojej rodziny,
                                    przyjaciol itp, a Jarek tez na biezaco ciagle widzi u mnie ukryte motywy i cos
                                    co jest a czego ja nie widze.
                                    • tenjaras Re: nie dopisalem 05.08.07, 18:02
                                      no widzisz...
                                • tenjaras Re: AA nie jest organizacja 05.08.07, 18:07
                                  Addi nie uczestniczyłbym w tym forum gdybym nie widział tu dysputy

                                  rzecz jasna - czasem żenującej, aż mi wstyd przed sobą, że się wkręcam, ale
                                  czasem odzyskuje nadzieję

                                  jak zauważyłes nikt lub prawie nikt mi tu nie słodzi, wręcz miewam niemiłe
                                  wrażenia, nie ma tego co napisałeś o forum rockowym, jest prędzej coś na wzór
                                  naszego sejmu - jałowa do niczego nie prowadząca dysputa...

                                  ale dyskutanci muszą mieć jakąś korzyść skoro w niej biorą udział - tak?
                                  • janulodz Re: AA nie jest organizacja 05.08.07, 19:20
                                    A ty jaras jaką masz korzyść ?
                                    Co chcesz osiągnać. Tylko nie wklejaj cytatów.
                                    Ja od wczoraj kilkakrotnie opisałem jaki mi cel przyświecał. Może też się wypowiesz?
                                  • addicted11 Re: AA nie jest organizacja 05.08.07, 20:58
                                    tenjaras napisał:

                                    > Addi nie uczestniczyłbym w tym forum gdybym nie widział tu dysputy
                                    >
                                    > rzecz jasna - czasem żenującej, aż mi wstyd przed sobą, że się wkręcam, ale
                                    > czasem odzyskuje nadzieję
                                    >
                                    > jak zauważyłes nikt lub prawie nikt mi tu nie słodzi, wręcz miewam niemiłe
                                    > wrażenia, nie ma tego co napisałeś o forum rockowym, jest prędzej coś na wzór
                                    > naszego sejmu - jałowa do niczego nie prowadząca dysputa...
                                    >
                                    > ale dyskutanci muszą mieć jakąś korzyść skoro w niej biorą udział - tak?
                                    >


                                    Mi tez to przypomina sejm, a niektorzy tutaj Aowcy przypominaja mi PIS- czyli z
                                    Bogiem na ustach i bogoojczyznianymi zakleciami chca robic rewolucje w umyslach
                                    calego narodu i naprawiac na sile, mimo ze malo kto tego potrzebuje.

                                    A generalnie cala dyskusja od 2 lat to w kolo to samo- powtorki wakacyjne
                                    najlepszych odcinkow.

                                    I jest to sprawa nierozsrzygalna.
                                    Dlatego, ze nie da sie nic zrobic gdy ktos chce cos komus narzucic, ten drugi
                                    nie chce tego wziac a ten sie upiera i wciska i wciska, jak upierdliwy
                                    zakochany adorator, ktoremu jak da sie kopa drzwiami wyleci to oknem wroci.


                                    Nie da sie zpomniec, gdzie w ogole jest poczatek calej tej dysputy.
                                    Poczatkiem i wlasciwie jedynym tematem dyskusji jest zagadnianie " Czy AA jest
                                    dla wszyctkich".

                                    Jak napisal AP jakby sie wglebic to malo kto atakuje AA- owszem, nieraz sa
                                    przedstawianie zastrzezenia- ale to co budzi emocje, agresje czy zlosc to jest
                                    nie AA tylko wciskanie AA tym, ktorzy tego nie chca lub nie potrzebuja.

                                    Wiec nie da sie powiedziec, ze to "antyaowcow boli AA" bo grzech pierworodny
                                    tkwi w przymuszaniu do AA w wykonaniu terapeutow i Aowcow.


                                    • addicted11 Re: AA nie jest organizacja 05.08.07, 21:01
                                      Dodam, ze oczywiscie aby zachowac czyste lapki rzadko kiedy wprost sie namawia
                                      czy przymusza- ma to bardziej subtelne formy, takie jak
                                      przedstawianie "zagrozen zycia bez AA" czy wieczne skladanie propozycji nie do
                                      odrzucenia. Podawanie sugestywmych choc zafalszowanych statystyk, granie na
                                      poczuciu winy, strachu, czyli klasyczne metody propagandowo- handlowe.
                                      • aaugustw Re: AA nie jest organizacja 05.08.07, 21:06
                                        addicted11 napisał:
                                        > ...przedstawianie "zagrozen zycia bez AA" czy wieczne skladanie
                                        propozycji nie do odrzucenia.
                                        > Podawanie sugestywmych choc zafalszowanych statystyk...
                                        ________________________________________________________.
                                        A´propos statystyk:
                                        Sober more than 10 years 36%
                                        Sober between 5-10 years 14%
                                        Sober between 1–5 years 24%
                                        Sober less than 1 year 26%
                                        Average sobriety of members is
                                        more than eight years.
                                        zrodlo:
                                        www.aa.org/en_pdfs/p-48_04survey.pdf
                                        - - -
                                        A...
                                        • addicted11 Re: AA nie jest organizacja 05.08.07, 21:22
                                          aaugustw napisał:

                                          > addicted11 napisał:
                                          > > ...przedstawianie "zagrozen zycia bez AA" czy wieczne skladanie
                                          > propozycji nie do odrzucenia.
                                          > > Podawanie sugestywmych choc zafalszowanych statystyk...
                                          > ________________________________________________________.
                                          > A´propos statystyk:
                                          > Sober more than 10 years 36%
                                          > Sober between 5-10 years 14%
                                          > Sober between 1–5 years 24%
                                          > Sober less than 1 year 26%
                                          > Average sobriety of members is
                                          > more than eight years.
                                          > zrodlo:
                                          > www.aa.org/en_pdfs/p-48_04survey.pdf
                                          > - - -
                                          > A...


                                          Znowu sie kompromitujesz nieznajomoscia interpratacji wynikow badan.
                                          Poza tym podaje sie zrodla obiektywne a nie subiektywne.

                                          ALe nic w tym, te badania po prostu podaja profil AA a nie profil alkoholikow.

                                          Chyba logiczne, ze Ci co sa w AA trzezwi chodza tam nadal, a Ci ktorym ono nie
                                          pomaga przestaja chodzic.
                                          Takze Ci ktorzy trzezwieja bez AA nie sa uwzglednieni w badaniu.

                                          Jakbym zapytal wszystkich uzytkownikow samochodow Toyota, jaki jest ich poziom
                                          satysfakcji z marki, to logiczne, ze wiekszosc odpowie ze duzy, bo jakby byl
                                          maly to by zamienili na peugeota albo fiata 126p.

                                          Naprawde takich rzeczy nie rozumiesz August?
                                          Nie wierze.
                                          • aaugustw Re: AA nie jest organizacja 05.08.07, 21:32
                                            addicted11 napisał:
                                            > Nie wierze.
                                            __________________.
                                            Nie wierze...
                                            A...
                                        • aniolparys Re: AA nie jest organizacja 05.08.07, 21:24
                                          Suma 100%.
                                          Jest to statystyka trzeźwych członków (members) AA.
                                          Właśnie o tym pisał Addi.

                                          AA robi dużo dobrego. I nie trzeba posuwać się do naciągania statystyk i
                                          kłamstw. AA samo się obroni.
                                          Więcej aaugustw szacunku do inteligencji rozmówców.
                                          • aaugustw Re: AA nie jest organizacja 05.08.07, 21:35
                                            aniolparys napisał:
                                            > Więcej aaugustw szacunku do inteligencji rozmówców.
                                            ____________________________________________________.
                                            Nie wiem kogo masz na mysli Aniolku, bo jezeli swoja
                                            wlasna, to mam do niej szacunek, choc jej nie widze !
                                            (tak ona w niebie wysoko). :-(
                                            A...
                                            • addicted11 Re: AA nie jest organizacja 05.08.07, 22:16
                                              Jako, ze August lubi prawdw prosto w oczy i prostote, nie lubi "interpretowania
                                              w wykonaniu jajoglowych madrkow".

                                              dwie statystyki z tej samej strony.
                                              Bez interpretacji i doszukiwania sie przyczyn.

                                              Composition of Membership
                                              White Black Hispanic Native American Asian and other
                                              89.1% 3.2% 4.4% 1.8% 1.5%

                                              Gender of Members
                                              Women 35% Men 65%


                                              wsrod mieszkancow USA

                                              kobiety stanowia 50%
                                              czarni stanowia okolo 10%.

                                              w AA kobiety to 35% a czarni to 3%.

                                              Z tego wyciagam wniosek, tak jak August- prosto i konkretnie.

                                              AA jest rasistowskie i mizoginistyczne.

                                              I sporbuj Auguscie oponowac ze sposobe, wnioskowania jaki sam ustalies to Cie
                                              zejebie. skurwego syna zatluke na kotleta

                                    • aaugustw Re: AA nie jest organizacja 05.08.07, 21:11
                                      addicted11 napisał:
                                      > ... " Czy AA jest dla wszyctkich".
                                      _________________________________________________________.
                                      W zasadzie ten uniwersalny Program AA jest dla wszystkich,
                                      ktorzy chcieliby na tym padole trzezwiec...
                                      (przede wszystkim jest on takze dla drobnopijoczkow, ale
                                      takze dla tych wszystkich "nawalonych na trzezwo" abstynentow,
                                      petajacych sie bez zadnego kierunku i celu po tej ziemi).
                                      A...
                                      • addicted11 Re: AA nie jest organizacja 05.08.07, 21:14
                                        No to ja juz wiem ze jeden przynajmniej mojej petycji nie podpisze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja