Dodaj do ulubionych

proszę o obiektywne opinie - picie piwa

03.10.07, 18:57
Niedawno zdałam sobie sprawę z tego co chcę Wam opisać (wcześniej
jakoś nie widziałam problemu)

Chodzi o picie piwa. Ale nie o faceta tylko mamę. W sumie to będzie
jakieś 3 może 4 lata kiedy nie było dnia bez piwa. CODZIENNIE.
Ilości różne, minmium 2 max z 6 czy 7. Cały dzień sączy je ze
szkalnki. Odkąd oko otworzy. Pijana nigdy nie jest. Kurde jej jak
woda to wchodzi. Ojciec to samo tyle że on pracuje i po pracy. Wraca
jakoś po 19, siedzą przed tv i sączą piwo. Problem w tym że oni temu
podporządkowują swoje życie. Np. gdy z nimi mieszkałam i moja córka
była chora zawsze musiałam jechać taxi na pogotowie czy wzywać
karetkę bo ojciec zawsze po piwie. Nie wyjechał po mamę na peron gdy
wracała z daleka bo jak powiedziała mama "nie będzie przecież biedak
siedział do 19-tej o suchym pysku. Nigdzie nie jezdzą bo autem to
wypić nie można a kolejką im się nie chce. Jak już koljką to na
szybko szybko bo do domu na piwo. Do marketu na zakupy w niedziele
skoro świt bo potem piwko. Kurde ojciec ma nawet ksywe ferdek.
Przykre to ale czy uważacie że to alkoholizm??? Bo mi się już wydaje
że tak.
Obserwuj wątek
    • ela_102 Re: proszę o obiektywne opinie - picie piwa 03.10.07, 19:22
      Skoro ktos przez kilka lat pije piwo codziennie...to z pewnoscia nie
      jest to "smakosz"
      Moja mama tak pila od 5 rano zaczynala...a do wieczorka 16 potrafila
      zaliczyc...policzylam jej kiedys...jak lezalam z angina.
      Tez sie nie upijala...
      Nie zataczala...
      Wykonywala pewne czynnosci...
      ale do czasu..
      Potem to juz byl horror...
      potrafila pic piwo i nie jesc nic tygodniami..
      tata ciagle jej donosil..
      Jak umarl...zastapil go sasiad...
      Nie wychodzila z domu 3 lata...

      Moja mam ktoregos dnia przewrocila sie na podloge...polamala noge..
      i w ten sposob trafila do szpitala...tam przezyla delirium...

      przeszla dlugie leczenie..kilka operacji...
      ale nic w zwiazku z alkoholizmem...
      Nie pije...
      I nie uwaza aby kiedykolwiek to robila...
      Wyglada na 120 lat...
      dalej nie wychodzi z domu...
      tyle ze nie pije ..i je..
      Dbaja o nia inni...
      Zycze aby u ciebie final sprawy byl inny...
        • wacka1 Re: proszę o obiektywne opinie - picie piwa 03.10.07, 21:21
          Smakosz się delektuje.Trudno powiedzieć ,że wypijając 6 piw ktoś się delektyje.Z
          całą pwenością to ktoś uzależniony.Niech spróbuje coś zapamiętać lub zrobić,gdy
          nie łyknie piwa.Uzależniony to ktoś ,kto nie potrafi bez tego
          czegoś/papierosów,leku,piwa,narkotyku,komputera,telewizora/normalnie
          funkcjonować.Należy im otwarcie p[owiedzieć,że mają problem,że to jest
          choroba,którą nale leczyć.
          • tenjaras Re: proszę o obiektywne opinie - picie piwa 03.10.07, 21:38
            może nie tak ostro i bezpośrednio, bo to zrodzi reakcję obronną,
            łaćznie z atakiem i zacietrzewienie

            najlepiej wypominać rzeczy, których nie zrobili, nawet bez łączenia
            z piwem, sami do tego dojdą

            a wypominać bez emocji, po prostu stwierdzając fakty i w ten sposób
            dając do myslenia

            to długa droga i czasem lepiej zająć się własnymi sprawami,
            pozostawiając pijących samych sobie

            www.tenjaras.webpark.pl/interwencja.html
            • addicted11 Re: proszę o obiektywne opinie - picie piwa 03.10.07, 22:08
              dla mnie to sa wlasnie klasyczni alkoholicy.
              Pija piwo jak wode, jakby chleb jedli, to naturalne.
              Nie jakies egzaltowane ucieczki od swiata, popijawy w sosie
              depresyjnym- tylko chleb powszedni.
              Moga tak pic dopoki im nie siadzie watroba albo zoladek, nie jestem
              zbyt przkeoanny, ze cos innego ich oswieci.tym bardziej, ze jak
              piszesz- to co chca to robia, nie maja poczucia straty, w wrecz
              przeciwnie.

              Tu potrzebna bylaby naprawde dobra rozmowa, nie zadne straszenie bo
              to nic nie da, raczje okazanie drugiej strony medalu, nie wiem,
              ukazanie marnoty zycia, choc z drugiej strony to trudno, bo jak oni
              zapytaja, " a jak nie bedziem pili to co sie poprawi" to co im
              odpowiesz?
              Ze beda fajniejsi, madrzesji, uduchowieni?
              Jak oni moze wclae tego nie pragna.

              Madra rozmowa nic wiecej albo watroba.
    • tranzyt80 Re: proszę o obiektywne opinie - picie piwa 04.10.07, 14:27
      Poczytaj tez tu,co pisza na temat piwa inni:

      serwisy.gazeta.pl/logo/1,73659,2770489.html
      PS.
      Z powodu alkoholizmu,osobiscie,wyrzeklem sie,od ponad trzech
      lat,alkoholu,zadnej wodki,koniakow i innych mocnych alkoholi,wiem,ze
      jestem od nich uzalezniony,lecz od lipca tego roku,przemoglem sie i
      popijam piwo od czasu do czasu.
      Pijac tylko i wylacznie piwo,nie mam obecnie zadnych
      kacow,trzesiawek,nie wpadam tez w zadne kilkudniowe cugi
      alkoholowe,co spotykalo mnie przed trzema laty nagminnie.

      • tranzyt80 Re: proszę o obiektywne opinie - picie piwa 04.10.07, 14:41
        Moniukos1,jeszcze jeden link...
        www.juni.com.pl/~beerlabel/zdrowie.html
        Niektorym,tym "specialom" spod wszelakich budek i rowow,ktorzy
        gotowi dla alkoholu byli gotowi wypic siki swietej weroniki,piwo
        kojarzy sie z ich wypaczonym postrzeganiem swiata,ale dla normalnych
        ludzi,piwo to tylko piwo,smaczny trunek towarzyski i zdrowotny :)

        Zachowaj tylko umiar w oenie rodzicow,piwo koniec z koncem wymyslono
        chyba w zakonach,miejscach swietych...;)
        • addicted11 Re: proszę o obiektywne opinie - picie piwa 04.10.07, 15:15
          Faktem jest, ze piwo jest demonizowane jak kazdy alkohol, ale faktem
          jest tez, ze to alkohol jak kazdy inny:)

          Ciezko jest postawic granice "normy", w wieu krajach np Czechach czy
          Niemczech wielu ludzi pije codziennie po 3-4 piwa i nikt nie
          traktuje tego jako alkoholizm. Ale nie da sie ukryc, ze 3-4 piwa
          dzialaja na psychike i nie sadze, by ludzie Ci pili je tylko dla
          zdrowia, bo dla zdrowia to sie pije pol butelki.

          Moze wiec lekki alkoholizm, czyli picie DLA EFEKTU ale bez jakiejs
          desperacji nie jest niczym zlym?

          Tylko ze u tych rodzicow to jednak podlatuje jakas desperacja...
          • moniakos1 Re: proszę o obiektywne opinie - picie piwa 04.10.07, 15:54
            nie wkurzałoby mnie to tak gdyby nie to właśnie że kurde choć jeden
            dzień mógłby być bez piwa!!! jeden jedyny ale nie! kiedyś chyba
            jakoś kasy nie mieli to matka poszła spać w południe, poszłam do
            sypialni i pytam czemu sie położyła a ona A CO MAM ROBIĆ???, ojciec
            siedział obojętny. To dla nich jakaś magiczna rozrywka. w niedziele
            czy sobote jadą rano do marketu i kupują zgrzewkami. Całe ich życie
            kręci się w okól piwa. Niech i sobie codziennie piją ale ich życie
            jest uzależnione od piwa. Tak jak wcześniej wspominałam. Np gdy nie
            miałam prawa jazdy i mąż przylatywał z UK trzeba go było odebrac z
            lotniska to też był problem bo co? Tyle bez piwa.... fakt że
            pojechał po męża ale cóż dzien był stracony... jak tylko wrócił w
            biegu otwierał puszkę.
            • addicted11 Re: proszę o obiektywne opinie - picie piwa 04.10.07, 17:10
              moniakos1 napisała:

              > nie wkurzałoby mnie to tak gdyby nie to właśnie że kurde choć
              jeden
              > dzień mógłby być bez piwa!!! jeden jedyny ale nie! kiedyś chyba
              > jakoś kasy nie mieli to matka poszła spać w południe, poszłam do
              > sypialni i pytam czemu sie położyła a ona A CO MAM ROBIĆ???,
              ojciec
              > siedział obojętny. To dla nich jakaś magiczna rozrywka. w
              niedziele
              > czy sobote jadą rano do marketu i kupują zgrzewkami. Całe ich
              życie
              > kręci się w okól piwa. Niech i sobie codziennie piją ale ich życie
              > jest uzależnione od piwa. Tak jak wcześniej wspominałam. Np gdy
              nie
              > miałam prawa jazdy i mąż przylatywał z UK trzeba go było odebrac z
              > lotniska to też był problem bo co? Tyle bez piwa.... fakt że
              > pojechał po męża ale cóż dzien był stracony... jak tylko wrócił w
              > biegu otwierał puszkę.


              Kurcze, przepraszam kolezanke za moze niestosowne zachowanie, ale po
              prostu nie moge opanowac smiechu.
              Wiem ze t wcale nie jest smieszne, ale to pacjnie wrecz
              surrealizmem, z tego powinno sie robic filmy reklamowe dla browarow.

              Reklama Lecha na przyklad:
              Kobieta, ktorej zabraklo Lecha kladzie sie w poludnie spac, mowiac
              A CO MAM ROBIC???
              Normalnie jak za komuny filmy propagandowe!


              To jedno zdanie wiecej jest warte niz moich, Janam, Jarasa i calej
              reszty sto definicji alkoholizmu.

              przepraszam naprawde za smiech, ale nie moglem dla siebie zostawic
              tego skojarzenia, a moze i Tobie lzej bedzie spojrzec na sytuacje z
              lekkim dystansem.

                • aaugustw Re: proszę o obiektywne opinie - picie piwa 04.10.07, 19:39
                  moniakos1 napisała:
                  > reklama niezła, matka obrażona zawinieta w kołdre z wyrzutemACO
                  MAM ROBIĆ???????? dO KU..WY NĘDZY SKORO PIWA NIE MA???? Ojciec
                  osowiały w fotelu kiwa się niczym choroba sieroca.... dobre!!!
                  _____________________________________________________________.
                  I potem se nie wypij...!
                  A...
                • addicted11 Re: proszę o obiektywne opinie - picie piwa 04.10.07, 21:47
                  moniakos1 napisała:

                  > ja pierdziu... sama teraz rycze ze śmiechu... faktycznie :-)))))
                  > reklama niezła, matka obrażona zawinieta w kołdre z wyrzutemACO
                  MAM
                  > ROBIĆ???????? dO KU..WY NĘDZY SKORO PIWA NIE MA???? Ojciec
                  osowiały
                  > w fotelu kiwa się niczym choroba sieroca.... dobre!!!



                  To mi przypomina lekko tez nieco takie rysunki z Wysokich Obcasow
                  autorstwa zdaje sie niejakiej Nesterowicz.

                  Prosta kreska, matka skulona w kacie lozka, ojciec osowialy i
                  komentarz
                  " Dzisiaj nie dowiezli piwa"
                  :)

                  Albo sekwencja- 2 wojna, wypedzenia, hiroszima, stan wojenny, rak
                  piwa. to juz czarne.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka