Nie rozumiem przeciwnikow

IP: 80.48.119.* 25.07.03, 02:43
Naprawde nie rozumiem co zlego widzicie w paleniu gandzi? Ja ostatnio pale
non-stop przez 2 tygodnie ale to tylko dlatego ze mam ku temu dogodny czas i
miejsce. I tak sobie pale od 7 lat - raz 2 tygodnie z rzedu, potem 3 miesiace
przerwy, potem raz sobie zapale, 2 tygodnie przerwy - potem ze dwa razy, 3
miesiace przerwy itd itp. No i komu to szkodzi? Wiem ze jak nie pale jestem w
stanie normalnie funkcjonowac, zajac sie obowiazkami a jak pale to jest po
prostu moj czas i moge go spedzac jak mi sie podoba. A to sobie posiedze
zkumplami, pojde do kina, na rower, zapale sobie gandzie, napije sie
piwa...Jakos przez 7 lat to robie i jakos nie widze zeby zaszly jakies zmiany
co do mojego normalnego funkcjonowania w spoleczenstwie. Gandzia pomaga mi po
prostu swietnie zabic czas, gdy mam go za duzo. Za cholere mnie nie
uzaleznila, po prostu jak chce to pale a jak mi sie nie chce albo nie moge
(raczej nie moge niz mi sie nie chce :) ) to nie ma problemu zeby nie palic.
Oczywiscie probowalem innych narkotykow, ale sporadycznie i tylko po to zeby
przekonac sie jak dzialaja (no probowalem prawie wszystkiego). Ale zawsze
sobie jakos potrafilem wmowic ze tylko raz zobacze jak to jest i koniec. Tak
sie stalo i pozostalem wierny tylko gandzi. Wniosek: u mnie to nie jest zaden
pomost do "ciezkich" narkotykow. Mysle ze jak ktos ma tylko odrobinke rozumu
to moze spedzic zycie tak jak ja czyli odjezdzac w nieznane stany kiedy mozna
a kiedy nie mozna - wtedy trzeba przestac myslec o dragach i koniec kropka...
Mam nadzieje ze ktos na to odpowie, wiem ze ten post jest troche zamotany,
ale coz...
    • Gość: gb Re: Nie rozumiem przeciwnikow IP: *.toya.net.pl / 10.0.230.* 25.07.03, 10:27
      Jeżeli twierdzisz, że w ciągu 7 lat nie zaszły w Tobie zadne zmiany to chyba
      powodu do radości i samozadowolenia nie ma zbyt wiele? A moze sie mylę?
      • Gość: Filip Re: Nie rozumiem przeciwnikow IP: 80.48.119.* 25.07.03, 13:08
        Nie zaszly zadne negatywne zmiany
        • Gość: gb Re: Nie rozumiem przeciwnikow IP: *.toya.net.pl / 10.0.230.* 25.07.03, 13:58
          Gość portalu: Filip napisał(a):

          > Nie zaszly zadne negatywne zmiany
          O tym poprzednio nie wspominałeś. Co to takiego ta gandzia? Wybacz
          ignorancję :-)
          • Gość: Filip Re: Nie rozumiem przeciwnikow IP: 80.48.119.* 25.07.03, 15:56
            No gandzia = madzionga = material = jazz = stuff = trawa = marihuana
            • Gość: gb Re: Nie rozumiem przeciwnikow IP: *.toya.net.pl / 10.0.230.* 25.07.03, 16:26
              Jakie bogactwo określeń, jestem zaskoczona. Ale może troche pomyśl jeżeli nie
              widzisz zmian pozytywnych :-)
              • Gość: palacz Re: Nie rozumiem przeciwnikow IP: 142.176.3.* 26.07.03, 16:05
                Chodzi o to że na forum toczy sie pewien spor medzy
                zwolennikami i przeciwnkami palenia marihuany. Filip
                napsial ze niewidzi zadnych negatywnych wplywow palenia
                gandzi na swoj organizm. Napisal to , bo jest to jeden z
                glownych argumentow przeciwnikow przeciwko zwolennikom.
                Tym samym jest kolejna osoba ktora podwaza ten argument,
                ktory powoli przestaje mnie juz smieszyc, bo sam duzo
                pale i jako istota rozumna, potrafie stwierdzic czy cos
                mi szkodzi, czy cos jest zle, czy moze jest odwortnie.
                Palenie gandzi jest szkodliwe, ale nie dla organizmu
                tylko dla czlowieka. Jak go zlapia to pujdzie siedziec. A
                dlaczego ? Bo takie mamy prawo. Nasze spoleczenstwo
                (mowie o wszystkich) jest jeszcze bardzo prymitywne, i
                dlugo czasu minie zanim to zrozumie.
                Uboczne skutki palenia marihuany, napewno istnieja, tego
                jestem pewien bo tak jest ze wszystkim, kawa, herbata,
                papierosami i cukrem...ale nie wystepuja one tak samo u
                wszystkich. U niektorych nawet wogole....To jest
                indywidualna sprawa kazdego czlowieka, jeden organizm to
                odrzuca, drugi nie.
                Polowa osob (przeciwnikow) to osby ktore obok nabitej
                lufki, nawet niestaly a ich argumenty to cyctaty z
                ksiazek, czasopism lub gdzies zaslyszane opinie. Druga
                polowa( przeciwnikow), zetknela sie pewnej mierze z
                paleniem ale przekonala sie ze to nie dla nich. To co
                pisalem wcvzesniej. Jednakze, jakby na to nie patzrec,
                obie te grupy maja na celu "usiwidomienie nas"
                (zwolenników), ze to zle , niedobre, szkodliwe i w
                glowach nam sie przewraca niemowiac juz o skutkach
                wyniszczenia mojego organizmJesli by tak bylo choc w
                polowie, to mnie juz dawno by niebylo. Pewnie bym sie
                rozsypal albo znikł. Troche sie rozpisalem, ale do tego
                jest forum. Do wyrazania swoich opini, do dyskutowania o
                nich.

                Jak powiedział pewien mądry człowiek "ile ludzi tyle
                zboczeń".

                P.s
                Pozdrawiam wszystkich co nie pala.
                Zazdroszcze wam, jestescie tacy madrzy, piekni,zdrowi i
                szczesliwi... nie to co my palacze. Do tego
                inteligentni, bogaci i wrzechwiedzacy. Potraficie
                odpowiedziec na kazde pytanie, nawet niewiedzac tak
                naprawde o czym mowicie. Czy to nie piekne. Ah, jestem
                pod wrazeniem.

                podpisal...brzydki, glupi, zniszczony i niemadry palacz

                • Gość: gb Re: Nie rozumiem przeciwnikow IP: *.toya.net.pl / 10.0.230.* 26.07.03, 18:53
                  Gość portalu: palacz napisał(a):
                  >
                  > Jak powiedział pewien mądry człowiek "ile ludzi tyle
                  > zboczeń".
                  >
                  > P.s
                  > Pozdrawiam wszystkich co nie pala.
                  > Zazdroszcze wam, jestescie tacy madrzy, piekni,zdrowi i
                  > szczesliwi... nie to co my palacze.

                  :)Nie uważam się za mądą, piękno jest sprawą względną, zdrowie to w dużej
                  mierze nasze geny. Idiotą jest ten, kto roztrwania majątek jaki otrzymał i nie
                  musiał sie przy tym napracować.

                  Do tego
                  > inteligentni, bogaci i wrzechwiedzacy.

                  Tutaj to już puściłeś wodze wyobrażni :)))

                  Potraficie
                  > odpowiedziec na kazde pytanie, nawet niewiedzac tak
                  > naprawde o czym mowicie. Czy to nie piekne. Ah, jestem
                  > pod wrazeniem.

                  Najczęściej tak jest że zabiera się głos w sprawach o których pojęcia brak (co
                  ja robię?)Nie chcę mówić o Tobie i innych palących. Chcę Ci powiedzieć to, co
                  wiem o sobie od dawna i możesz się śmiać ale gdy o tym pomyślę płakać mi się
                  chce, bo uważam że tak muszę, że jestem taka sprytna i wykiwałam wszystkich. W
                  życiu gram rolę błazna, nie traktuję nikogo ani niczego serio i tak bardzo
                  rozczulam się nad sobą z tego powodu, że mi w udziale ta rola przypadła, że
                  wmówiłam sobie iż bez papierosa nie jestem w stanie jej zagrać, tak bardzo
                  cierpię. Zmieniam rolę, to chyba proste. Zastanawiam się czy w tej chwili nie
                  stosuję wobec siebie jakiegoś wybiegu ale zobaczymy. Pamiętam kiedyś po
                  rozmowie z psychologiem od palaczy, dość długo nie paliłam z tej prostej
                  przyczyny, że ten facet potrafił trafić do mojego pustego łba. Teraz czuję się
                  podobnie. Wiem, że to nie będzie proste ale pomijając korzyści z rzucenia
                  palenia, mam nadzieję, że zyskają na tym też inni, bliscy mi ludzie. Czy o tym
                  napisali w książkach? :-)
                  >
                  > podpisal...brzydki, glupi, zniszczony i niemadry palacz
                  podpisała najpiękniejsza z całej wsi
                  >
Pełna wersja