e4ska
24.11.07, 20:08
Chciałabym oznajmić, że na kilka miesięcy, a może na dłużej, opuszczam nasze
forum - gdzie się zadomowiłam i rozpuściłam straszliwie - jak to mi się
notorycznie zdarza od czasów mitycznych rajów dzieciństwa.
Czas mojego odejścia zbiega się z czasem zakończenia wielkiej przygody -
podróży wstecz, którą zaczęłam w chwili odczytania pewnej lekkiej uwagi
Jerzego o rodzicach, co nie pozwalali...:))) - a która to podróż zakończyła
się na tej samej stacji - ale zupełnie w innym miejscu. Ułożyłam sobie na nowo
rodzinne i przyjacielskie relacje - jest tak samo, a przecież zupełnie inaczej.
Niektóre pijackie problemy, tutaj omawiane - zupełnie mnie nie dotyczą. To też
traf - że na ostatniej wielkiej imprezie, kiedy powrót mój do korzeni nabrał
wreszcie odpowiedniego ciężaru, jeden człowiek z tych, co przestali pić na
umór dwadzieścia lat temu, pociągnięty za język, powiedział mi: no, przestałem
pić... nic dziwnego. Przestałem i ch... I o czym tu gadać? To jest nic. Ty
też nie pijesz - to ci głowa nie napieprza... a głupie niech sobie piją. Ich
problem. Chodź, to sobie pośpiewamy nasze stare... I pośpiewaliśmy:)
Do tego jeszcze zmieniła się sytuacja osobista - a myślałam, że w moim
przypadku nastąpił ten słynny "koniec historii", o którym pisał Fukuyama -
tyle, że miał to być jakby koniec historii eskowych... ale moja historia
nadal trwa - i to trwa dość intensywnie - brak mi czasu zwyczajnie na FU, o
moderacji nie wspominając. Zawsze byłam egoistką...
Ostatnio dokuczała mi nuda forumowa jakaś maleńka taka, niemniej dotkliwa -
nic mnie już na FU nie ciekawiło - chyba zwyczajny przesyt. Dawniej czytałam
kilka for pijackich, teraz nie czytam ani jednego. Pisywałam ostatnie posty z
obowiązku - i starałam się jako tako uporządkować bałagan - wydaje mi się, że
teraz jest lepiej. Trzeba chyba nie dawać przyzwolenia na małe chamstwo, zanim
ono nie rozrośnie sie niczym baobab na planecie Małego Księcia:)
ale to już nie będzie moje zmartwienie...
zakładam sobie blokadę na Gazetę - bo z przyzwyczajenia mogę stuknąć adres...
i co najmniej przez kilka miesięcy będzie spokój ze strony Eski.
Nie pijcie, nie ćpijcie i nie palcie - do miłego odezwania:)
Zdrufki dla wszystkich - wasza Eska