alkoholowa padaczka

28.12.07, 19:08
Witam,
Dziś to zobaczyłam u mojego męża. Pije właściwe codziennie. Przez
Świa był zakaz handlu i mój na głodzie. Nie spałam dwie noce-
widział u nas gości, myślał że jestem jego matką która wykończyła
ojca (oboje od dawna nie żyją), gadał ze zwidami, dostałam za
nieposłuszeństwo, za zdrady ze zwidami. Teraz gdzieś poszedł, nie
wiem czy dzwonić po karetkę czy policję gdy wróci. Czy zdązę
zadzwonić.
    • hepik1 Re: alkoholowa padaczka 28.12.07, 19:32
      Może nie ma to znaczenia ale padaczka to padaczka.A delirium tremens to
      pl.wikipedia.org/wiki/Majaczenie_alkoholowe
      • ela_102 Re: alkoholowa padaczka 28.12.07, 19:46
        Sluszna uwaga...
        padaczka to kilkuminutowe odciecię organizmu od jego funkcji
        neurologicznych...często z mimowolnymi wyładowaniami...(atetoza)
        To raczej są "omamice" "zwidy" spowodowane brakiem alkoholu...
    • ela_102 Re: alkoholowa padaczka 28.12.07, 19:49
      wilijka...
      wyszedł aby się napić...
      i wszystko moze mu minąć...
      nic nie bedzie pamiętał...
      ale wiesz ze to co go czeka dalej...
      napewno nie mozna nazwać zyciem...
      • aaugustw Re: alkoholowa padaczka 28.12.07, 20:13
        ela_102 napisała:
        > ale wiesz ze to co go czeka dalej...
        > napewno nie mozna nazwać zyciem...
        _____________________________________.
        Jezeli uda mu sie teraz nie umrzec, to
        nastepny etapem jest choroba "Korsakowa".
        (obled psychiczny - nieodwracalne juz
        zmiany w mozgu i stala opieka nad takim).
        A...
    • drak02 Re: alkoholowa padaczka 28.12.07, 21:16
      Więcej o psychozach alkoholowych znajdziesz wchodząc a poniższą
      stronę
      www.psychologia.net.pl/slownik.php?level=65
      Generalnie , pod wpływem psychoz alkoholowych Twój mąż może być
      niebezpieczny dla siebie i dla Ciebie.
      Gdybym był na Twoim miejscu unikałbym przebywania z nim pod jednym
      dachem. Wydaje mi i się że warto poważnie pomyśleć o sobie i o
      swoim przyszłym życiu w którym nie bedziesz musiała zajmowac się
      porblemami swojego męża. jezeli bedzie mu na Tobie zalezało, to
      sobie poradzi z nałogiem jeżeli nie , to raczej bedzie pił dalej.
      • dzik0 Re: alkoholowa padaczka 28.12.07, 21:42
        Sam sobie nie poradzi,nie ważne jak bardzo mu na tobie zależy.Teraz
        zależy mu tylko na napiciu się(wszyscy to przerabialiśmy)
        Konieczny jest odwyk.Pomoc znajdziesz z pewnością w najbliższym
        klubie abstynentów lub przychodni leczenia uzależnień.
        Spiesz się,powodzenia!
        • drak02 Re: alkoholowa padaczka 29.12.07, 10:03
          To nie autorka postu powinna się spieszyć , tylko alkoholik.
          Gdy pisałem że sobie poradzi miałem na myśli to , ze sam zacznie
          szukac pomocy innych. Nie jestes w stanie przestać pic za niego.
          • wilijka Re: alkoholowa padaczka 29.12.07, 22:51
            Dzięki wielkie za linki i wszystko co napisaliście. Tak macie rację
            to derylka.
            Wrócił, śpi, moje nastoletnie dzieci (17 i 15 lat) chcą żeby się
            Ojciec wyniósł,nasze rodzinne maleństwo - córeczka tatusia(6 lat)
            płacze. Boże, jaka ja jestem rozdarta psychicznie. To mój dom, mogę
            Go wyrzucić, ale to jest ojciec moich dzieci, które kochają.
            Następna bezsenna noc przede mną.
            • ela_102 Re: alkoholowa padaczka 29.12.07, 22:57
              wilijka..
              wpolczuję...
              ale obie dobrze wiemy ze sprawa ma sie od dluzszego czasu..
              najwyzszy czas cos z tym zrobić...
              i jest przeciez nadzieja...bo ja osobiscie znam wiele takich
              przypadkow..ktore podosily sie i tworzyly normalny dom bez
              alkoholu...
              ale wiedz ze to dluga droga..
              nie oczekuj ze wszystko zmieni sie od razu..
              spokojnie..
              • drak02 Re: alkoholowa padaczka 29.12.07, 23:15
                Dla dobra dzieci byłoby epiej gdyby nie musiały oglądać pijanego
                ojca. Jeżeli tojest Twoje ieszkanie to masz szczęście, możesz
                postawić mu jasne warunki- leczenie i kompletne abstynencja albo
                picie. Jeżeli wybierze picie to musisz sobie zdawać sprawę z tego ze
                dzieci będa wychowywac się w patologicznej dysfunkcyjnej rodzinie a
                Twoje życie będzie wyglaac mniej wiećej tak jak dzisiaj tyle że
                takich dni bedziesz miała dziesiątki i setki.
                Alkoholik raczej nie bedzie wychowyał dzici , skupi się na
                zaspakajaniu swojego nałogu.Gdybym był na Twoim miejscu
                podziekowałbym mu i życzył powodzenia. Jeżeli naprawde zalezy mu na
                Tobie i na rodzinie zrobi wszystko aby wyjsc z nałogu, jeżeli nie
                bedzie dalej chlał. Taka terapia szokowa moze go skłonić do podjęcia
                konkretnych kroków.
            • tenjaras Re: alkoholowa padaczka 29.12.07, 23:07
              > Następna bezsenna noc przede mną.

              do Ciebie należy decyzja, czy te noce się będą powtarzały, czy nie
              www.tenjaras.webpark.pl/koalkoholizm.html
            • hepik1 Re: alkoholowa padaczka 30.12.07, 08:37
              A propos 'ukochanej córki tatusia" i pozostałej dwójki warto poczytać:
              www.dda.pl/index.php?option=com_content&task=category§ionid=6&id=73&Itemid=66
            • kajda28 Re: alkoholowa padaczka 01.01.08, 22:34

              > Wrócił, śpi, moje nastoletnie dzieci (17 i 15 lat) chcą żeby się
              > Ojciec wyniósł,nasze rodzinne maleństwo - córeczka tatusia(6 lat)
              > płacze. Boże, jaka ja jestem rozdarta psychicznie. To mój dom,
              mogę
              > Go wyrzucić, ale to jest ojciec moich dzieci, które kochają.

              Ja mam w domu taką córeczkę tatusia, dopiero w 2 tygodnie jak się
              wyprowadziliśmy z domu po raz pierwszy powiedziała "mama", ja
              byłam "złem koniecznym" tylko tata i tata- cieszyło mnie to bardzo,
              mycie, usypianie tylko tata. Teraz ma 3 lata. Eks mieszka z nami jak
              jest trzeźwy, jak pijany przestaje go wpuszczać, mała to rozumie.
              Gdy eks chce się dostać do domu, płacze i mówi że się boi żeby nie
              wpuszczać taty. Pewnie że jest jej ciężko i bardzo by chciała
              mieszkać z tatem ale tak jak mogła, to zrozumiała fakt że tata dobry
              to trzeźwy tata- i tylko takiego chce mieć. Często wspomina go, mówi
              o nim, co razem robili czego ją nauczył, że się martwi o niego.
              Niestety nie jesteśmy uchronić nasze dzieci przed całym złem, ale
              musimy zapewnić im bezpieczeństwo i fizyczne i psychiczne.
Pełna wersja