Dodaj do ulubionych

Jedni piją, a drudzy nie?

02.01.08, 07:48
Kurczę jedni walą ostro, bo zagłuszają coś, a inni mi problemów nie
piją, jak to?
czyżby nie wiedzieli że istnieje alkohol?

Wasz
docelowo

dobrego i trzeźwego 2008
Obserwuj wątek
      • gocharl Re: Jedni piją, a drudzy nie? 02.01.08, 23:02

        tenjaras napisał:
        (mogłem coś przeoczyć) ;-)



        Alkohol jest wspaniałym środkiem rozwiązującym.
        Rozwiązuje on małżeństwa,rodziny, przyjaźnie,konta bankowe, komórki
        wątrobowe i mózgowe.

        NIE ROZWIĄZUJE TYLKO ŻADNYCH PROBLEMÓW

        Pozdrawiam Gocha
        • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Jedni piją, a drudzy nie? 03.01.08, 11:56
          A ja od czasu gdy znowy pije nie pije na zadne problemy, wrcz
          przeciwinie, mam uraz do samej mysli "napije sie bo cos nie tak
          jest".
          zreszta tak bezposrednio to ja nigdy "na problemy" nie pilem, nie
          wiem jak mozna sie napic bo "szef niesprawiedliwy", szef po pol
          litra bardziej sprawiedliwy sie nie stanie raczej, chyba ze to on je
          wypije a nie ja:)

          • tenjaras Re: Jedni piją, a drudzy nie? 03.01.08, 17:36
            nigdy nie pijesz dlatego, że coś idzie źle, albo coś idzie dobrze -
            zawsze pijesz, bo chcesz alkoholu, trucizny, która wprowadza Cię w
            stan odmiennego stanu świadomości, nieprawdziwy, nigdzie poza
            własnym umysłem, nieistniejący świat

            mnie osobiście zaskoczyło, że ćwiartka wódki, zabiera mi
            rzeczywistość na całą dobę, a trzy piwa wypite przez cały dzień, to
            podtrzymanie ciągu, zawsze myślałem, że piję normalnie, a piłem dwa
            razy więcej...
          • aaugustw Re: Jedni piją, a drudzy nie? 03.01.08, 17:52
            beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
            > A ja od czasu gdy znowy pije nie pije na zadne problemy...
            __________________________________________________________.
            Jak by nie bylo, ale komfortu picia, (gdy byles na terapii,
            lub na Mityngu AA), to Ty juz nigdy miec ni bedziesz...!!.
            A...
    • estutweh Re: Jedni piją, a drudzy nie? 08.01.08, 17:06
      Organizm sie przyzwyczaja, az dojdzie do takiego momentu, ze nie bedzie mogl
      normalnie funkcjonowac bez alkoholu, wtedy siegasz po nastepny/e.

      Widzisz, ludzie maja rozne problemy, ale potrafia je inaczej rozwiazywac, i w
      ogole rozwiazywac.

      Ktos pije zeby zapomniec o problemach.. chce o nich zapomniec, jak sie napije
      jest bezproblemowo, a pozniej problemem jest samo picie. Bledne kolo.
      • aaugustw Re: Jedni piją, a drudzy nie? 08.01.08, 18:03
        estutweh napisała:
        > Organizm sie przyzwyczaja, az dojdzie do takiego momentu, ze nie
        bedzie mogl normalnie funkcjonowac bez alkoholu, wtedy siegasz po
        nastepny/e. Bledne kolo.
        ____________________________________________________.
        Wtedy nastepuje juz uzaleznienie fizyczne... - Wtedy
        to kolo sie juz zamyka i nie ma z niego wyjscia, bez
        pomocy fachowej i bez pomocy drugiego alkoholika...!
        A...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka