czy sa tu synowie ALKOHOLIKOW????

IP: 149.156.60.* 12.08.03, 10:35
Witajcie!
Znalazlam sie w sytuacji, ktorej trudno mi sprostac. Moj Maz jest synem
alkoholika, czuje do ojca tylko nienawisc. Pomozcie mi znalezc sie w tym, jak
Mu moge pomoc, oczywiscie ojciec nie pojdzie na leczenie, no chyba, ze
wyrokiem sadu, ale on nie uwaza siebie za alkoholika. Jak wspierac Meza???
Jak Mu pomagac, zaczyna to rzutowac na nasze malzensto i to BARDZO!!!!!
Bede wdzieczna za wszelkie podpowiedzi, szczegolnie od osob, ktorym ten temat
nie jest obcy.
Dziekuje
    • Gość: hepik Re: czy sa tu synowie ALKOHOLIKOW???? IP: *.elsat.net.pl 12.08.03, 12:15
      Ja jestem.Ale to ma mało wspólnego z tym,że Twój mąz też jest
      alkoholikiem.Jeśli alkoholikiem zostawaliby tylko ludzie w których rodzinach
      się piło to sama choroba byłaby łatwa do zdiagnozowania i można byłoby
      odpowiednio wcześniej podjąć działania profilaktyczne.Ale alkoholikami zostają
      ludzie,ktorych rodzice pili tylko okazjonalnie i ich dzieciństwo było sp0okojne
      i pełne miłości.Problem męża nie wynika więc tylko z tego,że jego ojciec pił.A
      jak pomóc?Na tym forum jest wiele wątków na ten temat.Trzeba trochę poświęcić
      czasu i poczytać.Trochę odpowiedzi znajdziesz ,przy okazji dowiesz się ,że nie
      jest to ani proste ani łatwe.Ale przekonasz się ,że ten problem ma wiele innych
      żon,kochanek,córek.Nie znalazł się tu jeszcze mężczyzna,którego żona by piła a
      on nie.A tacy istnieją.Ciekawe dlaczego?Ale to już temat ,który być może ktoś
      kiedyś poruszy.
      • Gość: hepik Re: czy sa tu synowie ALKOHOLIKOW???? IP: *.elsat.net.pl 12.08.03, 12:19
        Przepraszam,nie doczytałem albo zrobiłem to w zbyt dużym pośpiechu,co zresztą
        na jedno wychodzi.Tam gdzie wpisałem mąż,trzeba zmienić na ojciec.Reszta jest
        ciągle aktualna.Poczytaj wątek aglaji-ma ten sam problem z swoją matką Pozdr.
        • Gość: hepik Re: czy sa tu synowie ALKOHOLIKOW???? IP: *.elsat.net.pl 12.08.03, 12:23
          Po raz trzeci i ostatni.Chodzi jednak o męża.Nie wiem co ze mną .Bo czytając
          to,ktoś może dojść do wniosku że to ja nie jestem trzeźwy.Jestem.
    • Gość: Kaska Re: czy sa tu synowie ALKOHOLIKOW???? IP: 149.156.60.* 13.08.03, 12:45
      Hepik!
      dzieki. Jednego czego nie dopisalam w moim "liscie" to tego, ze ani moj Maz nie
      jest alkoholikiem, ani to, ze nie jestesmy w stanie pomoc Jego Ojcu - wiemy to,
      mamy juz za soba spotkania z psychologiem, wiele rodzinnych rozmow. Zona jego,
      a moja tesciowa tego nie chce, tzn. nie bedzie walczyla z tym problemem i nie
      chce zadnej ale to zadnej pomocy z naszej strony. Ja tylko zapytalam, czy sa tu
      synowie alkoholikow, bo nie wiem jak pomoc mojemu Mezowi w tej tak trudnej dla
      niego sytuacji - to mezczyzna przez 30 lat torturowny psychicznie!!!!!! przez
      swojego ojca - alkoholika. Co Waszym zdaniem powinnam robic, jak wspierac
      mojego Meza?????Podpowiedzcie prosze.
      • Gość: hepik Re: czy sa tu synowie ALKOHOLIKOW???? IP: *.visp.energis.pl 14.08.03, 18:50
        Ten skrót już tu się pokazywał na forum.DDA-dorosłe dzieci alkoholików-
        leczenie za pomocą terapi w poradniach od uzależnień.Spotkania z terapeutą i
        innymi DDA.Może pomóc.Sama niewiele zdziałasz,mimo najszczerszych chęci.Moja
        wiedza w tym temacie też nie za duża,a dla alkoholika trzeźwiejącego jakim
        jestem terapia DDA jest zalecana co najmniej po roku abstynencji.Te problemy
        Twojego męża jako syna alkoholika są dokładnie opisane,zdiagnozowane i
        powtarzalne u innych.Na takiej terapi,gdy przekona się ,że nie on jeden-zawsze
        łatwiej.Za początkowe zamieszanie przepraszam.Pozdr.
      • aglaja1 Re: czy sa tu synowie ALKOHOLIKOW???? 14.08.03, 21:26
        Ja jestem córką alkoholiczki. Mam męża, który wspiera mnie w ten sposób, że
        jest przy mnie. Kiedy rozmawiam przez telefon z mamą i słyszę, że piła, kiedy
        mi opowiada rzeczy, których nigdy nie powiedziałaby mi na trzeźwo, mój mąż po
        prostu jest przy mnie. Kiedy spędzamy Wgilię, a moja mama po zjedzeniu paru
        łyżek barszczu zaczyna wymiotować, ponieważ przez 4 dni piła i nic nie jadła,
        mój mąż jest przy mnie. Nie oczekuję od niego, że wymyśli cudowny sposób na
        uzdrowienie mamy. Że włączy się w terapię mnie jako DDA i całej mojej rodziny.
        Chcę wiedzieć, że jest jedna osoba na świecie, u której mam wsparcie. To
        trochę jak siedzenie na stołku albo na krześle - na krześle jest lepiej, bo
        możesz się oprzeć. Ze stołka można spaść. Może Twój mąż też oczekuje od Ciebie
        tylko choćby milczącego wsparcia i normalności. Czy rozmawiacie o jego
        uczuciach w związku z ojcem? Czy mąż powiedział Ci czego od Ciebie oczekuje?
        Myślę, że hepik dobrze radzi co do terapii DDA. Ja jestem zdecydowana ją
        zacząć. Bardzo ciepło Cię pozdrawiam. A.
        • Gość: Kaska Re: czy sa tu synowie ALKOHOLIKOW???? IP: 149.156.60.* 18.08.03, 10:36
          Serdeczne podziekowania!!!Aglaja, chyba to jest to co chcialam przeczytac.
          Staram sie bardzo wspierac mojego Meza i On wie, ze moze ze mna na ten trudny
          dla Niego temat swobodnie rozmawiac.
          Pozdrawiam
    • Gość: reszty Re: czy sa tu synowie ALKOHOLIKOW???? IP: *.acn.pl 15.08.03, 07:08
      jestem synem alkoholika i sam jestem alkoholikiem. jestem tez wnukiem
      alkoholika. szkukam pomocy. nie znajduje jej. jestem w pulapce. w kalamuburze
      Pana Boga.
Pełna wersja