anna_sla
14.03.08, 17:34
Wypowiadam się w imieniu mojej mamy, która (chyba wreszcie) ma dość sytuacji
jaka panuje w domu. Ojciec pił od dawna, jeszcze nim się urodziłam, odnosił
się bez szacunku do niej używając bezczelnych wyrażeń. Potem i nas tak
traktował, bił nas wszystkich w domu póki sami nie nauczyliśmy się bronić.
Mama choć szarpała się z nim w naszej i swojej obronie nigdy nie dawała mu
rady. To ja z bratem nareszcie siłą wyzwoliliśmy rodzinę spod jego ciosów.
Mama jest przez niego od wielu lat znerwicowana i wciąż ma poczucie
beznadziejności sytuacji. Nie miała dotąd siły aby skutecznie go usunąć z
naszego życia nawet z naszą pomocą i na nic zdało się moje szukanie pomocy w
AA (przeze mnie jako nastolatki jeszcze) czy wzywanie policji podczas burd
(mama tylko kończyła na grożeniu mu, nigdy sama nie wezwała), bo wszystko
zaprzepaszczała, więc wyniosłam się z tego domu (egoistycznie)..
W tej chwili ojciec wyraża się bez szacunku do niej oraz do starszego brata.
Można mu udowodnić znęcanie się psychiczne, ale jak się ma to prawnie? Co z
ustawą mówiącą, że trzeba współmałżonkowi udostępnić "kąt" w domu nawet po
rozwodzie? Jak go odsunąć skutecznie? Jak się w ogóle zabrać do sprawy? Gdzie
szukać informacji, pomocy? Prawdopodobnie wg kryteriów AA szanse na jego
wyleczenie są już zerowe ze względu na wiek i długi okres uzależnienia.