Dodaj do ulubionych

Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...!

20.03.08, 11:22
Chorzy alkoholicy, ktorzy licza tylko na pomoc terapeutyczna i na
pomoc psychologa staja sie z czasem "przeterapeutyzowani".
Niezaradni zyciowo... - Ich przemiany staja sie tylko przemianami
teoretycznymi, a ich wiedza, jezeli nie zostanie wprowadzona w czyn,
czyli do zycia realnego, do rodzin, srodowiska, itp. staje sie
martwa wiedza - "sobie i muzom"...!
Taki czlowiem moze i bedzie abstynentem, ale czy taki czlowiek moze
byc trzezwym...(!?) :-((
A...
Obserwuj wątek
          • arielka49 Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 20.03.08, 16:15
            Tak się zastanawiam , Jarasku ... kiedy w końcu zejdziesz
            z tej swojej różowej chmurki i spojrzysz na świat realistycznie.
            Realnie ..aż do bólu .
            Bo na razie .. to tylko piszesz tak ckliwie , że aż płakać się chce.
            Zejdż na ziemię .
            Zobacz , że życie - to nie tylko alkoholizm.
            To nie tylko kręcenie się w koło własnego ogona.
            No człowieku ... pośmiej się trochę ... albo przeklnij ...
            Bądż normalny !!! Normalny facet , a nie ciepłe kluchy.
            Rany !!!


            ***********************************************
            Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
            • tenjaras Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 20.03.08, 17:11
              czytałaś ten artykuł Mielibrudy? tam wyczytałem, że dopóki alkoholik
              nie stanie się alkoholikiem, nie stanie się nikim więcej

              czytałaś mnie kiedykolwiek z uwagą, a nie z uprzedzeniem? zawsze
              piszę, że tutaj, na forum dla uzależnionych jestem alkoholikiem,
              czasem wtykam nocha w sprawy rzucających palenie, bo mam w tym
              temacie również coś do powiedzenia

              poza tym, zawsze Ci podkreślam, że to co dla Ciebie jest
              odniesieniem do normy, dla mnie znaczy zupełnie coś innego, rozumiem
              więc, że gdybyś Ty poruszała się w klimatach dla mnie normalnych,
              źle by Ci z tym było
              • arielka49 Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 20.03.08, 17:42
                Jaras :

                >tam wyczytałem, że dopóki alkoholik
                > nie stanie się alkoholikiem, nie stanie się nikim więcej

                Owszem - czytałam .
                I zupełnie inaczej interpretuję ten artykuł , aniżeli Ty .

                To tam przeczytałam :


                ,,Druga grupa problemów związanych z tożsamością dotyczy pozostałych aspektów
                tożsamości, które nie są bezpośrednio związane z podstawową chorobą i piciem
                alkoholu. Pacjent jest nie tylko alkoholikiem, ale również mężczyzną, ojcem,
                synem, mężem, Polakiem itp. Inne aspekty tożsamości odgrywają bardzo istotną
                rolę w życiu każdego człowieka, a więc także w życiu osób uzależnionych. ,,


                ***********************************************
                Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                  • arielka49 Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 24.03.08, 21:31

                    tenjaras napisał:

                    > jeszcze raz - dopóki człowiek, który utracił kontrolę nad ilością
                    > spożywanego alkoholu nie przyzna się, że jest alkoholikiem wraz z
                    > całą konsekwencją tej indentyfikacji, nie ma szans stać się nikim
                    > dalej "mężczyzną, ojcem, synem, mężem, Polakiem itp."

                    Masz dowód na to , że piszesz językiem ,,migowym ,,
                    Ty wiesz , co chcesz powiedzieć , ale ludzie nie wiedzą
                    o czym piszesz .
                    Dlatego musisz ,,dwa razy ,, .

                    ***********************************************
                    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                    • tenjaras Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 25.03.08, 12:46
                      arielko, ja Tobie polecam przestanie zajmowania się moimi treściami,
                      a przejęciem się alkoholizmem w swoim życiu, by wreszcie zrozumieć
                      gdzie tkwi przyczyna Twojego dyskomfortu życiowego, który wciąż
                      odczytuję w Twoich wpisach

                      już tu kilka razy pisałem, że debata nie służy rozwiązywaniu
                      problemu, a jego odsunięciu w czasie

                      a czym się kierujemy w niechęci do zmian, to każdy wie
                      • janulodz Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 25.03.08, 13:14
                        A ja tobie jaras polecam zaprzestanie wydawania poleceń.
                        Wtedy może zrozumiesz, gdzie leży przyczyna twoich wiecznych frustracji. Wciaż odczytuję w twoich wpisach, że zajmowanie się nie swoim życiem powoduje u ciebuie dyskomfort psychiczny. Zajmij się swoim trzeźwieniem, chyba, ze chodzi ci cały czas o robienie dymu.
                        W wiadomym celu.
                        A czym się kierujesz udając niechęć do zmian (metod),to każdy wie.
                        Pa komercjuszku.
                      • magtomal Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 25.03.08, 14:16
                        tenjaras napisał:

                        > arielko, ja Tobie polecam przestanie zajmowania się moimi
                        treściami,

                        O rany! Jaras! Brzmi to straszliwie! "Twoje treści"- co miałeś na
                        myśli? Kiedy zaczniesz pisać po ludzku ( = po polsku)?!

                        > a przejęciem się alkoholizmem w swoim życiu,

                        jw

                        by wreszcie zrozumieć
                        > gdzie tkwi przyczyna Twojego dyskomfortu życiowego, który wciąż
                        > odczytuję w Twoich wpisach
                        >
                        Dziwne. Arielka jest jedną z ostatnich osób, które podejrzewałabym o
                        dyskomfort życiowy. Gdzieś to wyczytał?

                        > już tu kilka razy pisałem, że debata nie służy rozwiązywaniu
                        > problemu, a jego odsunięciu w czasie
                        >
                        > a czym się kierujemy w niechęci do zmian, to każdy wie

                        Ty wiesz? No czym? I kto się kieruje? Arielka sporo zmieniła w swoim
                        życiu, więc o kim myślisz?
                        >
                      • arielka49 Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 25.03.08, 15:23
                        tenjaras napisał:

                        > arielko, ja Tobie polecam przestanie zajmowania się moimi treściami,

                        Jarasku.Piszesz na forum publicznym.
                        Przestanę , jak Ty przestaniesz pisać tutaj , a zaczniesz pisać
                        pamietnik. Na swoje potrzeby.

                        > gdzie tkwi przyczyna Twojego dyskomfortu życiowego,

                        Jak już zacząłeś - kończ.
                        Bądż facetem z jajami i wal.
                        Prosto w oczy...A ja Ci odpowiem .


                        ***********************************************
                        Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                              • 1962wolf Re: magto.liczysz na cud? 25.03.08, 17:33
                                w końcu nic łatwiejszego napisac enigamtyczne treści w stylu:
                                " twoje rozedrgane wypowiedzi świadczą o głebokiej dysfunkcji
                                i niedostatkach w Twoim zyciu rodzinnym".............to mniej
                                więcej wzorem Jarasa.
                                w stylu aaugusta -baniapusta, brzmi to mniej więcej tak:
                                " drobnopijackie dyrdymały- widac jak cierpisz ,choć o tym
                                jeszcze nie wiesz, reszte napisze jak wrócę z mityngu moim
                                nowym luksusowym samochodem i zdejmę buty w moim exkluzywnym
                                hallu".itditd
                                hej
                                hej

                                • 1962wolf Re: magto.liczysz na cud? 25.03.08, 17:37

                                  sądząc po " mityngopwych" wpisach aaugusta, chyba czas
                                  najwyższy zacząc pisac jak bardzo współczuję jego żonie.
                                  wiele lat temu miała za męża pijanego głąba i mogła nim
                                  kręcić na prawo i lewo. teraz ma w domu głąba trzeźwego i
                                  nadaje się tylko do kręcenia z góry na dół.
                          • arielka49 Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 25.03.08, 18:26

                            tenjaras napisał:

                            > ależ ja Ci nie zabraniam odnosić się do moich wpisów, tylko
                            > podpowiadam zajęcie się czymś więcej i znacznie pożyteczniejszym

                            Jarasku - nie sądzisz chyba, że poświęcam Ci CAŁY mój czas.
                            Nie przeceniaj się .Nie jesteś pępkiem świata , mimo , że tak uważasz.
                            Wchodzę na forum - czytam ... widzę ... i reaguję.
                            I to jest normalne.
                            Normalna - ludzka reakcja. Przecież po coś tutaj jesteśmy , prawda ?
                            Ty jesteś tutaj - bo potrzebujesz adrenaliny . Inaczej - nie byłoby
                            Cię tutaj. Swój pamiętnik pisałbyś na swoim ,,wymarłym ,, forum.
                            Zapewne odpowiesz , jak Guciek - że masz misję do spełnienia.
                            Więc ja Ci napiszę - że również mam ,,misję,, tutaj .
                            Daję nadzieję , że i bez AA można być trzeżwym.

                            > a to w czym tkwi przyczyna Twoich kłopotów i frustracji wiesz beze
                            > mnie, a ja nie mam ochoty na polemikę z Tobą

                            Kłopoty były , są i będą .
                            To też normalne i nieuniknione. Nie wiesz , co Cię
                            w życiu czeka i co może Cię jeszcze spotkać.
                            Ja swoje problemy rozwiązuję na bieżąco i na tyle , na ile się da.
                            Umiem to. I wcale nie wyrywam sobie włosów z głowy , jak spotyka mnie coś złego.
                            Podchodzę do tego realnie , konsekwentnie i z podniesioną głową . Więc nie
                            wmówisz mi czegoś , czego NIE MA.
                            Zanim Ty osiągniesz to co ja ... czas będzie odejść z tego świata.
                            Więc goń ... goń szczęście. Obyś doznał go tyle , ile ja doznałam .
                            Tego Ci życzę .


                            ***********************************************
                            Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                            • tenjaras Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 25.03.08, 19:52
                              ale ja sobie nie życzę tego, co Ty nazywasz szczęściem

                              jeżeli to co ja robię, Ty nazywasz martwym, to gdzie jest to co
                              zrobiłaś takim żywym? nie ja próbuję Ci wmówić rzeczy, których nie ma

                              i cieszę się, że starasz się rozwiązywać swoje kłopoty na bierząco,
                              na pewno Twoje otoczenie miało już dość przejmowania winy na siebie,
                              życzę Wam takiego kierunku - realnie
                              • arielka49 Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 25.03.08, 20:30
                                Jaras ;
                                > jeżeli to co ja robię, Ty nazywasz martwym,

                                Jaras .... nie ignoru mnie , skoro czytasz to , co piszę.
                                Skoro czytasz - postaraj się ze zrozumieniem , okey ?
                                Martwym - nazwałam TWOJE FORUM.
                                I zaproponowałam , byś tam pisał - skoro piszesz jedynie dla siebie .

                                Jaras :

                                > na pewno Twoje otoczenie miało już dość przejmowania winy na siebie,

                                Jakiej winy ? Co - na siebie ?
                                Co insynuujesz ?
                                Winisz kogoś za swoje picie , oprócz siebie ?
                                Bo ja nie . Nie szukam winnych .
                                Ty nie masz pojęcia , jak funkcjonuje rodzina.
                                Ty się dopiero tego uczysz.Nigdy nie byłeś zobowiązany
                                wziąść odpowiedzialności za rodzinę. Nie byłeś w stanie
                                przez długi czas wziąść jej również za siebie. Więc precz
                                od mojego otoczenia.
                                Moje otoczenie ... Twoj otoczenie.
                                To dwa otoczenia. Zupełnie inne od siebie.



                                ***********************************************
                                Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                • tenjaras Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 25.03.08, 20:49
                                  piszę dla siebie tutaj, bo tutaj znajduję takich ludzi, tutaj
                                  obserwuję taką postawę i uczę jej bezwartościowości, wszędzie gdzie
                                  jestem, jestem dla siebie i ze sobą, niczego innego nie posiadam

                                  a to co piszesz dalej, cieszy mnie, że rozumiesz, ucieszysz się jak
                                  przyjmiesz, narazie się stawiasz, ale pokaż mi kogoś kto od razu i
                                  bez szemrania, potrafi przyjąć prawdę o sobie :-)

                                  pech chce, arielko, że świetnie wiem co to jest rodzina, sam nawet
                                  nie przypuszczałem jak świetnie ;-)
                                    • 1962wolf Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 25.03.08, 21:22
                                      a teraz krótki wykład o zastosowaniu psów szczekających za
                                      płotem bez względu na rasę:

                                      otóż takie psy szczekają w jednym celu------------chcą
                                      ostrzec . lub poinformowac przewodnika swego stada ,że za
                                      płotem cuś się czai---------
                                      więc jesli na Ciebie jakiś kundel szczeka drogi Jarasie-to
                                      uważaj ,żeby w końcu nie wyszedł na Ciebie właściciel
                                      posesji z drągiem-bo jak mi się zdaje, wtedy Twoja
                                      górnolotna teoria tycząca psów, rozleci się szybciej niż Ty
                                      zgubisz buty od biegu.

                                      psy mój drogi Jarasie.to zbyt skomplikowane urządzenia dla
                                      takiehgo aaowca jak Ty.
                                      zajmij sie wielbłądami i do
                                      jednogarbnymi...............baktriany też są dla Ciebie zbyt
                                      złozonymi osobowościami.
                                      taki z Ciebie kynolog jak ze mnie łysy.

                                      w ogóle gdy słucham tych aaowskich teorii dla maluczkich
                                      to szlag mnie trafia................nie z powodu ich
                                      teortyczności-.............tylko z powodu głoszenia ich przez
                                      wszelkiej maści bufonów i pretensjonalnych filozofów.
                                      • aaugustw Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 25.03.08, 21:46
                                        1962wolf napisał:
                                        > a teraz krótki wykład o zastosowaniu psów szczekających za
                                        > płotem bez względu na rasę: otóż takie psy szczekają w jednym
                                        celu----chcą ostrzec . lub poinformowac przewodnika swego stada ,że
                                        za płotem cuś się czai---------
                                        - - - - - - - - - - - - - - -
                                        Co ty tam wiesz "madralo"... - suka (np.) nie szczeka dla wsi,
                                        lecz dla swojego powodu...!
                                        A poza tym gdybys mial choc troszke instynktu psiego,
                                        (rozum pomine, bo to nie twoja specjalnosc), bylbys dzis trzezwy -
                                        wolfiku...!
                                        ________________________________________.
                                        1962wolf napisał dalej:
                                        > psy ...to zbyt skomplikowane urządzenia dla takiehgo
                                        aaowca jak Ty. zajmij sie wielbłądami i do jednogarbnymi
                                        - - - - - - - - - - - - - - - -
                                        Wielblad, niesie ciezary wielu osłow...!!
                                        O czym taki "uczony pier_dola", jak ty nawet nie wie...!!.
                                        A... ;-))
                                        Ps. Od kiedy psy to "urzadzenia"...!?
                                      • arielka49 Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 25.03.08, 22:15
                                        Wolf:

                                        > otóż takie psy szczekają w jednym celu------------chcą
                                        > ostrzec . lub poinformowac przewodnika swego stada ,że za
                                        > płotem cuś się czai-

                                        Dokładnie tak .
                                        Mają to w swojej naturze.
                                        Wyczuwają obcych na kilometr.
                                        I nie pozwolą ruszyć swego ....

                                        Wolfie - chyba nie zaprzeczysz ...
                                        Najwięcej tragedii ludzkich , wyrządzonych przez psy - wyrządziły
                                        psy tresowane.
                                        Słuchają mądrzejszych od siebie,przymilają się , chodzą tak , jak chce
                                        PAN.Tresowane zgodnie z książką i definicją.
                                        Do czasu . I tragedia gotowa.



                                        ***********************************************
                                        Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                        • 1962wolf Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 26.03.08, 17:55
                                          prawde mówiąc n igdy nie tresowałem swoich
                                          psów..........uzywałem tego okreslenia,ale bardziej adekwatne
                                          jest: "uczyłem"
                                          uczyłem swoje psy zyć wśród ludzi i sam się od nich
                                          sporo nauczyłem.
                                          wierności
                                          zróżnicowania
                                          odpowiedzialności za stado
                                          różnych ról w grupie

                                          i będę sie upierał ,że ktoś kto wysmiewa szczekające za
                                          płotem kundelki-na psach się kompletnie nie zna.
                                          mój ostatni pies wazył ponad 70 kg-nie szczekał, nie warczał
                                          nawet, za to obserwował małego kundla naszych sąsiadów.
                                          tamten szczekła jak oszalały , mój Herman osadzał natychmiast
                                          wszystko obce , co na posesję weszło.
                                          gdy pies ujada-obowiązkiem właściciela jest zobaczyć co się
                                          dzieje na zewnątrz. inaczej pies głupiejem szczeka na wszystko
                                          co się rusza.
                                          reasumując:
                                          każde złe zchowanie psa-jest winą właściciela.
                                          zgodze się z Toba Ariel,że psy tresowane, zwłaszcza przez
                                          idiotów zakompleksionych w celach /nazwijmy to ohronnych/,
                                          lub tresowane przez niedouków są potencjalnie niebezpieczne.
                                          zwłaszcza psy bojowe..........
                                          to nie forum o psach co prawda,ale ........... wiekszość
                                          zachowań behawioralnie obserwowanych u ludzi i psów na poziomie
                                          pewnym -jest taka sama.
                                          jesteśmy ssakami


                                          • aaugustw Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 26.03.08, 18:12
                                            1962wolf napisał:
                                            > "uczyłem" uczyłem swoje psy zyć wśród ludzi i sam się od nich
                                            > sporo nauczyłem...
                                            - - - - - - - - - - - -
                                            To widac od razu... - Duzo sie od nich nauczyles...!
                                            ___________________________________________________.
                                            1962wolf napisał dalej:
                                            > ... wiekszość zachowań behawioralnie obserwowanych u ludzi i psów
                                            na poziomie pewnym -jest taka sama.
                                            - - - - - - - - - - -
                                            Skoro ty tak twierdzisz...! :-\\
                                            Ja osobiscie zauwazylem na tym FU, ze kiedy wiecej spotka sie
                                            tu psow razem, wtedy nawet tygrysa potrafia one obszczekac...!
                                            A... ;-))
                                  • gocharl Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 25.03.08, 21:54
                                    tenjaras napisał:
                                    > piszę dla siebie tutaj, bo tutaj znajduję takich ludzi, tutaj
                                    > obserwuję taką postawę i uczę jej bezwartościowości

                                    A nie z tego powodu ? :

                                    tenjaras napisał:
                                    >a prawda jest taka, że moja działalność na portalu gazeta.pl
                                    >przyciąga tu codziennie kilkaset osób, większość tzw. unikalnych,
                                    >czyli pierwszy raz i wielu z nich zostaje, zakładają konta, blogi,
                                    >fora, korzystają, przyciągając kolejnych...


                                    • aaugustw Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 25.03.08, 21:58
                                      gocharl napisała:
                                      > tenjaras napisał:
                                      > > piszę dla siebie tutaj, bo tutaj znajduję takich ludzi, tutaj
                                      > > obserwuję taką postawę i uczę jej bezwartościowości
                                      > A nie z tego powodu ? :
                                      :::::::::::::::::::::::
                                      ________________________.
                                      Gocha, dopoki nie bedziesz mogla odrozniac jedno od drugiego,
                                      bedziesz nietrzezwa pokutnica...! :-((
                                      A... ;-))
                                      • gocharl Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 25.03.08, 22:09
                                        aaugustw napisał:
                                        > Gocha, dopoki nie bedziesz mogla odrozniac jedno od drugiego,
                                        > bedziesz nietrzezwa pokutnica...! :-((
                                        > A... ;-))

                                        Właśnie z powodu iż odróżniam jedno od drugiego reaguję na wszelkie
                                        zakłamania ...

                                        Ps.nie komentuj mojego braku ignora dla Ciebie...zdjęłam
                                        go ,ponieważ i tak w postach Innych użytkowników tegoż forum
                                        znajdują się tam Twoje cytaty...a raczej urywki...ignor zdjęty dla
                                        przejrzystości odpowiedzi Innych do Ciebie...kapito ?

                                        Hejki Gocha
                                        • aaugustw Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 25.03.08, 22:12
                                          gocharl napisała:
                                          > Ps.nie komentuj mojego braku ignora dla Ciebie...zdjęłam
                                          > go ,ponieważ i tak w postach Innych użytkowników tegoż forum
                                          > znajdują się tam Twoje cytaty...a raczej urywki...ignor zdjęty dla
                                          > przejrzystości odpowiedzi Innych do Ciebie...kapito ?
                                          _____________________________________________.
                                          I tak wszystkie moje posty czytalas...! ;-))
                                          A...
                                          Ps. Wiedzialem, ze uda mi sie Ciebie sprowokowac...! ;-))
                                          Od jutra piszemy (gramy) w otwarte karty...! - OK...!? ;-))
                                          • gocharl Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 25.03.08, 22:33
                                            aaugustw napisał:
                                            > I tak wszystkie moje posty czytalas...! ;-))

                                            Nie nie czytałam...tak trudno Ci uwierzyć w to,że ludzie mówią
                                            prawdę ?

                                            aaugustw napisał:
                                            > Ps. Wiedzialem, ze uda mi sie Ciebie sprowokowac...! ;-))

                                            Zbrzmiało to jak tęsknota za mną ;-))

                                            aaugustw napisał:
                                            > Od jutra piszemy (gramy) w otwarte karty...! - OK...!? ;-))

                                            Zawsze gram uczciwie i w otwarte karty , z mojej strony nic się nie
                                            zmieni...a to czy uda nam się zagrać razem zależy już od
                                            Ciebie...bez wyzwisk,bez zciemniania,bez ...no sam wiesz Guciu...

                                            Hejka Gocha
                                            • aaugustw Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 26.03.08, 12:18
                                              gocharl napisała:

                                              > aaugustw napisał:
                                              > > I tak wszystkie moje posty czytalas...! ;-))
                                              ------------------------------
                                              > Nie nie czytałam...tak trudno Ci uwierzyć w to,że ludzie mówią
                                              > prawdę ?
                                              - - - - - - - - - - - - - - - -
                                              Nie wracam juz do przeszlosci i tego co bylo...!
                                              Zaczynamy budowac (alkoholik i wspoluzalezniona) nowe zycie! ;-)
                                              ________________________________________________.
                                              gocharl napisała dalej:

                                              > aaugustw napisał:
                                              > > Ps. Wiedzialem, ze uda mi sie Ciebie sprowokowac...! ;-))
                                              --------------------------------
                                              > Zbrzmiało to jak tęsknota za mną ;-))
                                              - - - - - - - - - - - - - -
                                              Masz dobry juz odbior tego otaczajacego Cie swiata...!
                                              Poprawimy go wspolnie jeszcze...! ;-))
                                              ________________________________.
                                              gocharl napisała dalej:

                                              > aaugustw napisał:
                                              > > Od jutra piszemy (gramy) w otwarte karty...! - OK...!? ;-))
                                              --------------------------------------
                                              > Zawsze gram uczciwie i w otwarte karty , z mojej strony nic się
                                              nie zmieni...a to czy uda nam się zagrać razem zależy już od
                                              > Ciebie...bez wyzwisk,bez zciemniania,bez ...no sam wiesz Guciu...
                                              - - - - - - - - - - - - - - -
                                              I tu mnie zmartwilas...! :-((
                                              Wiesz, ze nie cierpie klamstw, ani pruderii. Lubie nazywac rzeczy po
                                              imieniu... - Biore ten swiat takim, jakim on jest...! Nie bede go
                                              sztucznie upiekszal, ani prostowal galezi na drzewach...!
                                              Dla mnie cep pozostanie cepem, a nie szlachetnym kawalkiem drzewa
                                              sluzacym do mlocenia, choc to tez prawda, ale dla alkoholika zbyt
                                              skomplikowana... - Dla mnie jest to tylko narzedzie, ktore w rekach
                                              gospodarza sluzy do oddzielania plew od ziarna...
                                              A... ;-))
                                              • gocharl Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 26.03.08, 17:03
                                                aaugustw napisał:> Nie wracam juz do przeszlosci i tego co bylo...!

                                                Ok...

                                                > Zaczynamy budowac (alkoholik i wspoluzalezniona) nowe zycie! ;-)

                                                Do budowania nowego > czytaj dobrego życia jestem zawsze
                                                chętna...ale już nie jako współuzależniona...nie wiem czy wiesz ,że
                                                ze współuzaleznienia się "wychodzi"...nie ma we mnie ani chaosu
                                                emocjonalnego / innego również nie ma / nie cierpię z żadnego
                                                powodu...nie prowadzę życia w iluzji...nie biorę za nikogo
                                                odpowiedzialności...nie kontroluję ani siebie ani innych...żyję
                                                każdego dnia bardzo intesywnie....umiem się śmać z siebie...potrafię
                                                dostrzec swoje błędy...jeśli mi bardzo przeszkadzają pracuję nad ich
                                                wykluczaniem...nie jestem uwikłana w czyjeś problemy...nie jestem
                                                niczyim dozorcą...

                                                Tak więc jak już kiedyś Ci pisałam...nie jestem
                                                współuzależniona...od niczego i od nikogo....ale budować chcę :-))

                                                Jesteś dalej chętny ?...czy tylko opcja alkoholik-współzależniona
                                                wchodzi w grę ?

                                                Hejka Gocha

                                                Ps.nie wierzę,że bez wyzwisk Twój świat jest sztuczny...no nie
                                                wierzę.
                                                • aaugustw Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 26.03.08, 18:04
                                                  gocharl napisała:
                                                  > ...nie jestem współuzależniona...od niczego i od nikogo....ale
                                                  budować chcę :-))
                                                  > Jesteś dalej chętny ?...czy tylko opcja alkoholik-współzależniona
                                                  > wchodzi w grę ?
                                                  ____________________________________________.
                                                  Jedna wypowiedz - dwa pytania...! ;-))
                                                  Zawsze odpowiadam, wiec zanim odpowiem Tobie napisze, jak ja to
                                                  widze..!
                                                  Chcesz budowac i pytasz czy jestem chetny, czyli potrzebujesz
                                                  partnera, ale nie chcesz byc (bo nie jestes juz, jak piszesz)
                                                  uzalezniona...(!?)
                                                  Dalej pytasz, czy tylko opcja "alkoholik-współzależniona
                                                  wchodzi w grę ?" - Odpowiem tylko za siebie; ja jestem alkoholikiem
                                                  i do konca moich dni nim bede, a czy Ty jestes juz uzdrowiona ze
                                                  swojego wspoluzaleznienia, ja wypowiadac sie nie bede, bo w
                                                  przeciwienstwie do Ciebie (i magtomal) nie znam sie na tym.
                                                  Mam doswiadczenie tylko jako alkoholik... - Wy zato potraficie
                                                  odpowiadac nawet za samych alkoholikow i myslicie, ze robicie
                                                  to "lepiej" :-((
                                                  Po tym malym wstepie podsumowanie:
                                                  Chetny do wspolpracy z kobieta to ja zawsze bylem, jestem i bede...!
                                                  Ale zanim zostanie ta umowa zawarta musze powiedziec, ze we mnie,
                                                  jako alkoholik, siedzi specyficzna choroba duchowa, dlatego ja
                                                  potrzebuje partnerki, przy ktorej optymalnie moge sie dalej rozwinac
                                                  duchowo... Czy chcesz isc ze mna ta droga i w ten sposob
                                                  budowac...? - To pierwsze pytanie ;-))
                                                  To nie byloby polaczenie dwoch ludzi, lecz polaczenie sie dwoch dusz!
                                                  Z moja "duchowa" partnerka bede budowal droge na poziomie duchowym,
                                                  ktora doprowadzi nas do bram wewnetrznego raju, do wlasnego
                                                  spelnienia. Celem tego zwiazku duchowego bedzie (jest) znalezc te
                                                  prawde i stac sie (byc) soba i w ten sposob pomagac temu drugiemu
                                                  (uzupelniac sie), rozwiazywac stare uczucia i mysli, ktore nas
                                                  ograniczaja... - Czy chcesz tego Gocha...? - To drugie juz pytanie.
                                                  A... ;-))
                                                  • gocharl Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 26.03.08, 21:42
                                                    aaugustw napisał:
                                                    > Ale zanim zostanie ta umowa zawarta musze powiedziec, ze we mnie,
                                                    > jako alkoholik, siedzi specyficzna choroba duchowa, dlatego ja
                                                    > potrzebuje partnerki, przy ktorej optymalnie moge sie dalej
                                                    rozwinac
                                                    > duchowo... Czy chcesz isc ze mna ta droga i w ten sposob
                                                    > budowac...? - To pierwsze pytanie ;-))


                                                    Gustawie…rozumiem,że masz potrzebę rozwoju duchowego....ja nie mam
                                                    takiej potrzeby bowiem nie mam poczucia niespełnienia…nie mam ani
                                                    negatywnych myśli o sobie ani o świecie który mnie otacza…nie mam
                                                    poczucia winy , niegodności ani słabości…gdym to wszystko miała na
                                                    pewno uzdrowiłby mnie rozwój duchowy,ale nie mam Guciu…naprawdę…
                                                    zostałam wychowana w poczuciu miłości i akceptacji siebie…tata mój
                                                    zawsze mi powtarzał, że gdy będę tylko chciała coś osiągnąć to
                                                    osiągnę…chwalił mnie nawet za kleksa , który zrobiłam w zeszycie
                                                    mówiąc ,że wyszedł / po złożeniu zeszytu / z tego kleksa piękny
                                                    czarny motyl…umacniał mnie we wszystkim abym nabrała chęci do
                                                    działania…abym w sobie utrwaliła poczucie własnej wartości…to On
                                                    rozwijał mnie duchowo…tak myślę…nigdy nie miałam pretensji do nikogo…
                                                    nigdy…jeśli spotykały mnie w życiu jakieś niepowodzenia to był to
                                                    dla mnie znak do działania…do poprawienia tego co nie wyszło…czyli
                                                    szukałam…zawsze szukałam…nie ważne dla mnie było co działo się na
                                                    zewnątrz…szukałam zrozumienia siebie i swoich zachowań…nie zawsze
                                                    zdarzało mi się odnaleźć sens w tym co robiłam…ale dokładnie to
                                                    wiedziałam…odkładałam rozwiązanie na później…co nagle to po diable
                                                    mawiają…dla mnie to była wygoda…bywałam leniwa ….ale zawsze
                                                    potrafiłam stanąć twarzą w twarz z problemem…zawsze…nie złamując się…
                                                    bez biadolenia… i zawsze wiedziałam,że powinnam go rozwiązać a nie
                                                    uciekać przed nim…

                                                    Czy myślisz,że znajdziemy wspólny budulec ?


                                                    aaugustw napisał:
                                                    > Z moja "duchowa" partnerka bede budowal droge na poziomie
                                                    duchowym,
                                                    > ktora doprowadzi nas do bram wewnetrznego raju, do wlasnego
                                                    > spelnienia. Celem tego zwiazku duchowego bedzie (jest) znalezc te
                                                    > prawde i stac sie (byc) soba i w ten sposob pomagac temu drugiemu
                                                    > (uzupelniac sie), rozwiazywac stare uczucia i mysli, ktore nas
                                                    > ograniczaja... - Czy chcesz tego Gocha...? - To drugie juz pytanie.


                                                    Guciu…do jakiego raju ?...ja nie mam takich potrzeb bycia w raju…. i
                                                    wszystko czego pragnęłam to osiągnęłam tu na ziemi…wszystko…
                                                    rozumiesz ?...teraz tylko zbieram tego owoce…mój system wartości
                                                    przez lata ani trochę się nie zmienił…podejrzewam,że określisz mnie
                                                    jako nieskromną….ale co to jest ta skromność ?...nie mówić o sobie
                                                    prawdy ?...nie wychylać się …unikać i walczyć z pychą ?...może
                                                    realizować jakąś misję ?...dla mnie to nie jest sens życia….piszesz
                                                    o rozwiązywaniu starych uczuć i myśli,które nas ograniczają…ok…nie
                                                    mam takich myśli ani uczuć…nic mnie nie ogranicza…jedynie czasami
                                                    błogie lenistwo…ale ono przychodzi i odchodzi…czyli jest
                                                    rozwiązywane…prawda ?....dla mnie ważny jest sukces…a on jest i był
                                                    uzależniony od samooceny każdego człowieka…takie mam zdanie na temat
                                                    sukcesu…i nie mam tu na myśli spraw materialnych…praca nad umysłem…
                                                    dotarcie do niego…to nazywam sukcesem….nigdy nie czułam się
                                                    niepotrzebna ani niedoceniona…zawsze cieszyły mnie malutkie sprawy
                                                    tak samo jak duże…zawsze starałam się być przytomna i trzeźwo
                                                    myśląca….nawet jak mnie okradli w samie też nie uważałam tego faktu
                                                    za tragedię lecz nauczkę na przyszłość aby torbę w takim sklepie
                                                    nosić z przodu a nie z tyłu…czyli wiedza…zawsze wiedza mnie
                                                    uskrzydlała…i nigdy…przez minimalny kawałek swojego życia od niego
                                                    nie uciekałam…nie mam w sobie lęku / poza ciemną piwnicą w której
                                                    kiedyś spotkałam się z obrzydliwym szczurem / nie manipuluję ludźmi
                                                    i nie pozwalam im tego robić ze mną…

                                                    Myślisz Gustawie,że po drodze nam ?




                                                  • aaugustw Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 26.03.08, 21:58
                                                    gocharl napisała:
                                                    Gustawie…rozumiem,że masz potrzebę rozwoju duchowego....ja nie mam
                                                    takiej potrzeby… nie mam Guciu…naprawdę…
                                                    zostałam wychowana w poczuciu miłości i akceptacji siebie…
                                                    Guciu…do jakiego raju ?...ja nie mam takich potrzeb bycia w raju…. i
                                                    wszystko czego pragnęłam to osiągnęłam tu na ziemi…wszystko…
                                                    rozumiesz ?...teraz tylko zbieram tego owoce…mój system wartości
                                                    przez lata ani trochę się nie zmienił…
                                                    podejrzewam,że określisz mnie jako nieskromną….
                                                    - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Nie Gocha, okreslam Cie jako biedna...!
                                                    Nasuwa mi sie tylko pytanie:
                                                    Co ty tu robisz miedzy nami alkoholikami tak nisko...!? :-((
                                                    __________________________________________________.
                                                    gocharl napisała dalej:
                                                    Czy myślisz,że znajdziemy wspólny budulec ?
                                                    Myślisz Gustawie,że po drodze nam ?
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Nie Gocha... - Nie gniewaj sie, ale nie znajdziemy...! ;-))
                                                    Twoja budowla mi sie nie podoba jest zbyt przyziemna i szara...
                                                    Mam inne juz pojecie o architekturze mojego wnetrza, Ty starasz
                                                    sie upiekszyc wystroje istniejace - na zewnatrz...
                                                    Dobranoc; A... ;-))
                                                  • gocharl Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 26.03.08, 22:29
                                                    aaugustw napisał:
                                                    > Co ty tu robisz miedzy nami alkoholikami tak nisko...!? :-((

                                                    Lubię się uczyć...poznawać czego nie znam....i realnie pomagam
                                                    osobom które o tą pomoc mnie poproszą...a ,że tego nie widzisz...no
                                                    cóż...zobaczyć nie możesz , bo dzieje się to poza forum...

                                                    To jest moja rzetelna odpowiedź...nie odbierz jej jako przechwałki...

                                                    aaugustw napisał:
                                                    Nie gniewaj sie, ale nie znajdziemy...! ;-))

                                                    A z jakiego powodu prosisz mnie abym się nie gniewała...daleko mi do
                                                    gniewania się za to ,że komuś nie po drodze ze mną ani mnie z Nim...

                                                    aaugustw napisał:
                                                    Ty starasz
                                                    > sie upiekszyc wystroje istniejace - na zewnatrz...

                                                    Ja niczego nie upiększam...nie muszę ponieważ jestem spełniona...

                                                    Na zewnątrz?...to jest właśnie uwaga osoby która nie ma zaufania do
                                                    ludzi...napisałam o sobie prawdę...a to,ze Tobie się to nie
                                                    spodobało...nie musi Gustawie...wiesz w ogóle z jakiego powodu to
                                                    napisałam ?...no tak...upiększenie na zewnątrz...nie bedę Cię ani
                                                    przekonywała ,że się mylisz ani udowadniała,że to prawda...po
                                                    co ?...masz swój obraz więc patrz na niego Guciu...

                                                    Dobranoc
                                                    Gocha
                                                  • arielka49 Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 26.03.08, 22:28

                                                    Gosiu ...
                                                    Dla mnie - sensem i radością życia jest zachowanie
                                                    równowagi pomiędzy życiem zawodowym , rodzinnym i
                                                    rozwojem osobistym ...
                                                    Wszystko ma swoje miejsce w moim życiu w odpowiednich proporcjach ...
                                                    Na tym według mnie polega poczucie spełnienia się w zyciu i zadowolenia
                                                    ....wszystkie elementy mojego zycia uważam za ważne...
                                                    żadnego nich nie uważam za bardziej ważny ...
                                                    Chcę być ... ale i mieć ...

                                                    Pięknie napisałaś o sobie.


                                                    ***********************************************
                                                    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                  • gocharl Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 26.03.08, 22:35
                                                    arielka49 napisała:
                                                    > Wszystko ma swoje miejsce w moim życiu w odpowiednich
                                                    proporcjach ...
                                                    > Na tym według mnie polega poczucie spełnienia się w zyciu i
                                                    zadowolenia
                                                    > ....wszystkie elementy mojego zycia uważam za ważne...

                                                    Na tym to polega...na wszystkim co nas spotyka,dotyka...na
                                                    zadowoleniu z czegoś,kogoś...na doświadczaniu cierpienia , na
                                                    wylewaniu łez , na śmiechu....na sukcesach i porażkach życiowych...i
                                                    jak zauważyłaś ...sens życia to zachowanie we wszystkim równowagi...

                                                    Wyższa szkoła jazdy...ale możliwa do osiągnięcia...wystarczy
                                                    chcieć...wystarczy...

                                                    Hejka Gocha
                                                  • ela_102 Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 09:30
                                                    Moja Mam...mysli o sobie identycznie...
                                                    ha ha ha..
                                                    Już Dwie "Matki Boskie" znam osobiście...
                                                    najwazniejsze iż wiem ze to brednie...które akceptuję.
                                                    W końcu znać tak doskonałe osoby to honor :-))))
                                                    a jeszcze być dzieckiem jednej z nich do zaszczyt do samej śmierci:-)
                                                  • ela_102 Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 16:08
                                                    każdy toksyczny rodzic...udający że w jego domu wszystko było i jest
                                                    pięknie...odbiera PRAWDĘ jako pogardę...bajkę...kit...kłamstwo...
                                                    to oczywiste....nie może być inaczej...
                                                    dzięki takim ludziom jak Ty Madziu zrozumiałam ten mechanizm...
                                                    ja z niego skorzystałam w celu akceptacji...

                                                    to co ja czuję do swojej Mam...wiem tylko ja...
                                                    to co Tobie sie wydaje że ja czuję...pokazuje tylko twój strach
                                                    wobec własnych dzieci...
                                                  • gocharl Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 16:22
                                                    ela_102 napisała:
                                                    > każdy toksyczny rodzic...udający że w jego domu wszystko było i
                                                    jest
                                                    > pięknie...odbiera PRAWDĘ jako pogardę...bajkę...kit...kłamstwo...
                                                    > to oczywiste....nie może być inaczej...


                                                    Elu…każdy toksyczny rodzic może tak odbiera jak piszesz…ja nie
                                                    miałam ani toksycznych rodziców ani nim nie byłam …z alkoholizmem
                                                    zetknęłam się w czterdziestym roku swojego życia…widzisz tą
                                                    różnicę ?...nie mam doświadczeń jak Ty , ani z dzieciństwa , ani z
                                                    okresu kiedy wychowywałam swoje dziecko…nie jestem „Matką Boską”ani
                                                    do niej nie pretenduję…zawsze znałam swoją wartość i nic i nikt nie
                                                    jest w stanie mni jej zakłócić…ale dzięki za Twoją opinię…przykro
                                                    mi ,że nie mogłaś mieć takiego życia jak ja…naprawdę mi przykro:-((

                                                    Wiem,że trudno Ci zrozumieć moje życie tak jak mnie trudno zrozumieć
                                                    Twoje...pozostaje mi tylko Ci współczuć...
                                                  • gocharl Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 17:01
                                                    tenjaras napisał: > więc czego się nauczyłaś?

                                                    Nie muszę zgadywać co jest normalnym zachowaniem…ja wiem….nie muszę
                                                    kłamać gdyż wiem,że w każdej sytuacji mogę powiedzieć prawdę…
                                                    utwierdziłam się,że miałam zdrowe i normalne dzieciństwo….w dorosłym
                                                    życiu obce jest mi odczucie,że kiedyś w przeszłości nie miałam
                                                    niezaspokojonych potrzeb…jako dziecko….a potem jako dorastającą
                                                    młoda dziewczyna…potem jako żona…dzisiaj widzę ,że nie muszę szukać
                                                    potwierdzenia swojej wartości…ja ją znam….

                                                    Właśnie wtedy gdy już to wszystko znałam stanął na mojej drodze
                                                    alkoholik...już w bardzo dorosłym życiu...przez parę początkowych
                                                    lat nie miałam pojęcia,że nim jest...

                                                    I wiesz co…dzisiaj jestem przekonana,że koszmar w jakim DDA przeżyły
                                                    swoje dzieciństwo jest dla mnie nie do okiełznania…ale uczę się
                                                    poznawać ….dalej się uczę….i wszystko co na razie mi się nasuwa do
                                                    głowy to współczucie….
                                                  • gocharl Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 17:23
                                                    tenjaras napisał:
                                                    > a potrzebne jest działanie

                                                    Toteż działam...kilka lat temu założyłam stowarzyszenie...dla matek
                                                    i dzieci z rodzin w którym jest przemoc...to dla tych kobiet realna
                                                    pomoc...po tych latach wiem ,że jestem im potrzebna...bo one chcą
                                                    tej pomocy...wiele z nich stanęło na nogi...wiele pozostało przy
                                                    alkoholikach prowadząc zupełnie inne życie ...są również takie ,
                                                    które walczą...ale ja czekam...one też...na moją pomoc Jarasie...i
                                                    ją otrzymają...
                                                  • gocharl Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 17:54
                                                    tenjaras napisał:

                                                    > po co wypierasz się duchowej strony tej nauki?

                                                    Ponieważ obecnie nie czuję takiej potrzeby...zresztą tak naprawdę do
                                                    końca nie wiem czy jej nie nabywam...może nie wiem co mam z nią
                                                    zrobić / jeśli ją nabywam / ale żyję jeszcze...i wszystko zdarzyć
                                                    się może...
                                                  • tenjaras Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 18:26
                                                    > > po co wypierasz się duchowej strony tej nauki?

                                                    > do końca nie wiem czy jej nie nabywam

                                                    to już brzmi znacznie zdrowiej, niż pierniczenie, że nie
                                                    potrzebujesz rozwijać duchowości, najgorszym, co możemy sobie
                                                    zrobić, to stać w miejscu

                                                    inną sprawą jest Twoja wola pomagania potrzebującym, którym
                                                    postanowiłaś pomagać na tym forum, bo nie rozumiem po co, dzień, czy
                                                    dwa temu, skrytykowałaś mnie tak na "dzień dobry"

                                                    ja tutaj wskazuję to czego się nauczyłem od mądrzejszych ode mnie,
                                                    że rozwój osobisty jest najlepszą formą trwałego wyrwania się z
                                                    problemu alkoholowego i wskazuję moje doświadczenia z pijaństwem i
                                                    jak z tego wyszedłem oraz syndrom Dorosłego Dziecka Alkoholika i co
                                                    zrobiłem w tym temacie

                                                    Twoja postawa dała pożywkę tym, którzy uważają to za śmiechu warte
                                                    działania, ponieważ, oni bez tych ceregieli żyją normalnie

                                                    znasz alkoholika, czy koalkoholika, który wyzbył się problemu bez
                                                    pracy nad sobą?

                                                    masz do zaproponowania coś innego? to to rób, a nie ganiaj za innymi
                                                  • gocharl Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 18:36
                                                    tenjaras napisał: bo nie rozumiem po co, dzień, czy
                                                    > dwa temu, skrytykowałaś mnie tak na "dzień dobry"

                                                    No właśnie ...nie rozumiesz...i niech tak zostanie...

                                                    tenjaras napisał:> znasz alkoholika, czy koalkoholika, który wyzbył
                                                    się problemu bez
                                                    > pracy nad sobą?

                                                    Nie znam żadnego człowieka , który rozwiązałby jakikolwiek problem
                                                    bez swojego działania...
                                                  • 1962wolf Re: nikol 27.03.08, 20:01
                                                    przesadzasz nikolino
                                                    pamietaj to jest net-i jest tu dość specyficzne grono
                                                    łatwo ugrzężnąć na mielixnie
                                                    w necie pewne prawa z reala nie obowiązują
                                                    to co odbieramy za złość, czy gniew-bywa cudzą doskonałą
                                                    zabawą i drwieniem
                                                    cudzy płacz netowy-bywa złudniczy, obliczony na złapanie
                                                    naiwnego, lub "iwnej"
                                                    cudza rzekoma naiwność netowa, lub głupota- to często
                                                    wyrachowany styl bycia
                                                    ględzenie o pomocy i duchowym rozwoju-niekiedy jest sposobem
                                                    na wcisnięcie naiwnym płatnego kitu.

                                                    w realu dość łatwo wynająć lokal na mieście , zgłosić
                                                    działaność w urzędzie powiatowym "psycho-bio-energo-alko-terapia"
                                                    nikt tego nie zweryfikuje, nie prawdzi urzędowo-każden może.
                                                    ale.................potencjalni pacjenci łatwo się mogą w
                                                    realu połapać,że przyszli do gabinetu oszołoma oszusta
                                                    ....zas w necie................wszystko wolno
                                                  • nikolinaa Re: nikol 27.03.08, 23:05
                                                    1962wolfie, ale ja nie trzymam tu zadnej ze stron w sprawie
                                                    trzezwienia, abstynenecji itd. bo to mnie nie dotyczy...Dotyczy,ale
                                                    nie bezposrednio. Wybieracie wlasne drogi i to kazdy z was najlepiej
                                                    wiem, sam w sobie jak mu to wychodzi. Smieszne by bylo gdybym sie
                                                    upierala przy terapii AA, czy obstawala za jej przeciwnikami.
                                                    A czy kieruja nia oszolomy? Niektorymi na pewno tak, ale na pewno sa
                                                    ludzie tez na tym zasranym swiecie, ktorzy chca komus pomagac
                                                    bezinteresownie. Wierze w to i chce w to wierzyc, bo czy inaczej
                                                    swiat mialby sens? Ale prosze, nazywaj mnie naiwna. Kto tu jest kim,
                                                    nie mnie oceniac.Ja jedynie was czytam i wyciagam na ten temat
                                                    wnioski dla siebie.
                                                    Ocenic moge tylko jak mnie pomoze rozmowa, czy terapia (na ktora
                                                    sie jednak zdecydowalam) w mojej sprawie. Mam nadzieje ze mi pomoze,
                                                    ze trafie na tych "dobrych". Bo sama chyba nie jestem w stanie sobie
                                                    pomoc, skoro moja sytuacja nie zmienia sie mimo uplywu lat. Myslisz,
                                                    ze mnie nie boli to, ze nie potrafie sama rozwiazac swoich
                                                    problemow?
                                                    Nie sadze tez, zeby nie bylo tu zadnych (prawdziwych)emocji, tylko
                                                    jakies gierki.Gierki na pewno sa bo to net, jak twierdzisz, ale nie
                                                    tylko. Ze swojej strony moge stwierdzic jedynie, ze nie jestem
                                                    wyrachowana...Nie chce mi sie tracic czasu na udawanie kogos, kim
                                                    nie jestem. Po co mi to? Jezeli chce sie rozerwac, to wlaczam sobie
                                                    film, albo czytam ksiazke.Na tym forum zapisala sie moja chwila
                                                    slabosci.Napisalam tu pierwszego posta,(fakt- ze nie zastanawialam
                                                    sie nad tym i na oslep szukalam jakiejkolwiek pomocy) bo nie mam w
                                                    realu z kim szczerze pogadac.A mysle ze kazdy potrzebuje spojrzec na
                                                    siebie z dystansem, a ze moim zdaniem najczesciej jest to
                                                    niemozliwe, wiec moze warto spojrzec czasem na siebie cudzymi oczami.
                                                    Otrzymalam tu rady, za ktore jestem wdzieczna, nie wszystkie mi sie
                                                    przydadza, nie wszystkie zastosuje, ale na pewno cos sobie wzielam
                                                    do glowy.
                                                  • 1962wolf Re: nikol 28.03.08, 18:47
                                                    prawde mówiąc , pisząc o oszołomie w realu nie miałem na
                                                    mysli AA-tylko osoby które tutaj owszem błyszczą,
                                                    niesprawdzalną trzeźwością, napawają się wirtualną chwałą i
                                                    pomocowym systemem iluzji.
                                                    natomaist w realu bardzo łatwo by było oszołomowi otworzyć
                                                    realny gabinet pomocy "wszelakiej"----------no i co dalej?
                                                    trzeba płacić podatki,ZUS,czunsz za wynajem lokalu itd itd,
                                                    a pacjenci w realu nie tacy głupi i o wiele trudniej ich
                                                    zbałamucić .
                                                    w realu kucyk z włosów na głowie podstarzałego żigolo-
                                                    wygląda pretensjonalnie i obciachowo.
                                                    maślane oczy i mantrowe bajdy cytowane lekliwie co i rusz
                                                    przy pomocy gogli-nie przejdą.
                                                    niewyprasowane spodnie i ogólny wygląd podstarzałego hippisa z
                                                    secend hand'u-tez w realu nie spowoduje natłoku pacjentów.
                                                    w necie przejdzie wszystko.....................nawet bliskie
                                                    spotkanie trzeciego stopnia z matką boską eskimosów.
                                                    trzym sie nikolino
                                                  • 1962wolf powrót.....do? 28.03.08, 18:53
                                                    a żeby było na temat tym razem.
                                                    terapia zakończona...........czas wracac do społeczeństwa jak
                                                    to górnolotnie napisano w temacie.
                                                    czyli.....................na Madagaskar.
                                                    z tej okazji zycze wszystkim.....nawet tym za kim nie
                                                    przepadam wiele dobrego
                                                    a tym których lubię,życzę jeszcze lepiej.
                                                    hej
                                                    a Esce nieobecnej w ramach protestu , ale jak mniemam
                                                    czytającej,zyczę motocykla o pojemności na poczatek 250, lub
                                                    dobrego roweru 28" trekingowego.
                                                  • daleh Re: powrót.....do? 28.03.08, 19:02
                                                    wolf...
                                                    a żeby było na temat tym razem.
                                                    terapia zakończona...........czas wracac do społeczeństwa jak
                                                    to górnolotnie napisano w temacie.
                                                    czyli.....................na Madagaskar.
                                                    --------------------
                                                    Gratuluje !!! Wierze ze tym razem odrobiłeś lekcje i trwale przestaniesz pic
                                                    czego Ci zycze...
                                                    Pozdrawiam...
                                                  • tenjaras beowulf 28.03.08, 19:05
                                                    a to Ty jeszcze mało wiesz... przejrzyj google, a zobaczysz ile
                                                    ofert jest dla alkoholików i ich rodzin, rodem nie wiadomo skąd,
                                                    rozejrzyj się po plakatach na mieście

                                                    wtedy pomyśl, dlaczego ja robię to co robię i tak jak robię w tym
                                                    temacie
                                                  • 1962wolf Re: beowulf 28.03.08, 20:30
                                                    no właśnie o te googole mi chodziło .o te szamańskie gabinety-
                                                    pełne "wojowników światła"-zdarzają sie takie i w realu, ale
                                                    szybko zwijając interes do innego miasta.

                                                    a co do Beowulfa......w jednej ze swych wykładów na temat
                                                    poematu heroiczno-elegijnego "Beowulf" J.R.R. Tolkien zacytował
                                                    za pogromcą smoka Grendela:
                                                    " w dniu swojej smierci , człowiek może tylko umrzeć"
                                                    a w innym fragmencie podał taki opis Grendela:
                                                    ".......stwór podły w człeczym kształcie"

                                                    Beowulf co prawda nie pozył długo, ale maszkarę utłukł i
                                                    tafił do czegoś w rodzaju Walhalii. choc wczesnochrześcijańscy
                                                    tłumacze upierali się , ze to był Eden.
                                                    kto ich zresztą tam , wie..może mieli racje.

                                                  • ela_102 Re: beowulf 28.03.08, 21:02
                                                    Jedną maszkarę utłukł...
                                                    drugą spłodził...tracąc milość i szczęście...
                                                    pomęczył się długo..
                                                    aż ten spłodzony przezeń go nie utłukł...

                                                    taki to Eden:-(
                                                  • tenjaras Re: beowulf 28.03.08, 21:30
                                                    opowieść można zinterpretować i tak, bo czemu nie, że lepiej trzymać
                                                    się z dala od czarodziejki (gorzałki) która może nas omotać do końca
                                                    życia i odebrać radość ...życia z kobietą

                                                    choć pozornie żyje się dostatnio i na wysokim poziomie

                                                    w końcu jednak, by odwrócić przeznaczenie trzeba zabić to, co
                                                    spłodziło się z tą czarodziejką, a i tak może się okazać, że nie ma
                                                    już powrotu do normalności...
                                                  • 1962wolf Re: beowulf 29.03.08, 13:01
                                                    moje drogie dzieci...............ja nie oglądałem filmu
                                                    kolorowanego made in hollyłud, więc trudno mi odpowiedzieć co
                                                    oni tam wymyslili.
                                                    natomiast w jezyku w jakim beowulfa napisano w oryginale -
                                                    brzmi to mniej więcej tak:
                                                    .......hans nafn mun uppi medan veroldin stendr.............he woes
                                                    wreccena wide moarest..............he woes Beowulf

                                                    "którego imię sława okryte , póki świat trwac będzie.........co
                                                    był wedrowcem świata szerokiego...............a imię jego
                                                    Beowulf"
                                                  • ela_102 Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 20:14
                                                    Gocha:

                                                    Ze smutkiem:-(( Gocha

                                                    zaiste dziwne rzeczy Cię smucą...
                                                    smuci Cię ze ktoś daje Ci madre rady...

                                                    ale rozumiem że komuś tak doskonalemu jak Ty takich rad się nie
                                                    udziela...czyli smuci cie ze ktoś stawia cie niżej w swojej hierarhi
                                                    niz ty chcialabys sie widzieć...

                                                    i to jest naprawde smutne:-((((
                                                  • gocharl Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 21:13
                                                    ela_102 napisała:
                                                    > ale rozumiem że komuś tak doskonalemu jak Ty takich rad się nie
                                                    > udziela...czyli smuci cie ze ktoś stawia cie niżej w swojej
                                                    hierarhi
                                                    > niz ty chcialabys sie widzieć...

                                                    Elu...rady powinno się udzielać osobom , które stąpają po omacku na
                                                    tej ziemi...i nie widzą co się dzieje naokoło nich...

                                                    To :Nie znam żadnego człowieka , który rozwiązałby jakikolwiek
                                                    problem bez swojego działania...

                                                    akurat zaobserwowałam ja sama...w takim normalnym życiu...i to
                                                    bardzo bardzo dawno temu...bez terapii...bez pomocy
                                                    innych...sama...rozumiesz?...nikt nie musiał mi tego
                                                    mówić....rodzice dając mi wskazówki do logicznego postrzegania
                                                    świata dali mi narzędzia z których skorzystałam...

                                                    Człowiek nabywa nauki od dziecka...i od dziecka się
                                                    rozwija ...hierarchia ?....w jakiej Ty jesteś hierarchi ?...odbiło
                                                    Ci już zupełnie...?

                                                    Proszę nie odpisuj już mi...nie będę już reagować na takie głupoty...
                                                  • ela_102 Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 21:23
                                                    właśnie...glupoty...
                                                    nie dawaj mi wiec żadnych rad...Typu nie opisuj...bo ja sama o tym
                                                    decyduję...
                                                    moje dziecinstwo jest pelne nie tylko takich narzedzi ktorymi sie
                                                    tutaj szczycisz...
                                                    miedzy innymi umiejetność rozpoznowania "zamiarów" innych ludzi...
                                                    Twoje odczytuje własciwie od samego poczatku...
                                                    musisz udowodnic innym ze jestes lepsza...
                                                    znalazlas srodowisko w ktOrym jest to mozliwe..
                                                    tyle że nie z wszystkimi.
                                                    nam ze soba nie po drodze...
                                                  • magtomal Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 21:45
                                                    ela_102 napisała:



                                                    > musisz udowodnic innym ze jestes lepsza...
                                                    > znalazlas srodowisko w ktOrym jest to mozliwe..
                                                    > tyle że nie z wszystkimi.
                                                    > nam ze soba nie po drodze...
                                                    >

                                                    Jeśli ktoś tu bez ustanku udawadnia to, że jest lepszy od innych, a leczy w ten
                                                    dziwaczny sposób własne, głębokie kompleksy - to robisz to Ty, Elko.
                                                  • aaugustw Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 17:09
                                                    gocharl napisała:
                                                    > Nie muszę zgadywać co jest normalnym zachowaniem…ja wiem….nie muszę
                                                    > kłamać gdyż wiem,że w każdej sytuacji mogę powiedzieć prawdę…
                                                    > utwierdziłam się,że miałam zdrowe i normalne dzieciństwo….
                                                    ….dalej się uczę….i wszystko co na razie mi się nasuwa do
                                                    > głowy to współczucie….
                                                    ___________________________________.
                                                    Ty dalej robisz te czarne kleksy... - Roznica jest dzisiaj taka, ze
                                                    robisz je nie w zeszycie, lecz w zyciu i myslisz, ze i w doroslym
                                                    wieku beda cie dalej chwalic za to niechlujne wspolzycie z innymi!.
                                                    A...
                                                    Ps. Bez rozwoju moralnego (duchowego) nie masz szans na postep...


                                                  • arielka49 Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 17:21
                                                    August:


                                                    > Ty dalej robisz te czarne kleksy... - Roznica jest dzisiaj taka, ze
                                                    > robisz je nie w zeszycie, lecz w zyciu i myslisz, ze i w doroslym
                                                    > wieku beda cie dalej chwalic za to niechlujne wspolzycie z innymi!.
                                                    > A...
                                                    > Ps. Bez rozwoju moralnego (duchowego) nie masz szans na postep...

                                                    Wybacz , Auguście , ale muszę Ci to powiedzieć.

                                                    JESTEŚ GŁUPI , JAK PĘK SŁOMY .
                                                    Do pięt Gosi nie dorastasz.
                                                    Zyczę Ci , abyś ją poznał osobiście.
                                                    Więc przestań się błaznić , człowieku !!!!
                                                    I zajmij się lepiej sekciarzami .
                                                    Już czas , byś oczy otworzył.

                                                    ***********************************************
                                                    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                  • aaugustw Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 17:29
                                                    arielka49 napisała:
                                                    > JESTEŚ GŁUPI , JAK PĘK SŁOMY .
                                                    > Do pięt Gosi nie dorastasz.
                                                    _____________________________.
                                                    Cos takiego, kazdy gupek moze powiedziec...! ;-))
                                                    To tak, jakbym powiedzial o tobie:
                                                    "JESTEŚ MADRA, JAK DWA PĘKi SŁOMY...!
                                                    Gosia tylko cie przeywzsa...!"
                                                    Jak myslisz arielko: Uwierzy kto w te bajki...!? ;-))
                                                    A... ;-))))))))
                                                  • aaugustw Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 17:36
                                                    arielka49 napisała:

                                                    > August :
                                                    > > Jak myslisz arielko: Uwierzy kto w te bajki...!? ;-))
                                                    - - - - - - - - - - - - - -
                                                    > Ześ głupi , jak pęk słomy ?
                                                    > Tutaj nie trzeba wierzyć.
                                                    > Wystarczy spojrzeć i się wie.
                                                    ______________________________.
                                                    Nic nie kumasz... - Pytalem, czy ludzie uwierza,
                                                    zes ty madra jak dwa pęki słomy ? ;-)))))))
                                                    A... ;-))))))))
                                                  • ela_102 Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 17:22
                                                    tak sobie pomyślałam...
                                                    spotkałam kiedyś w życiu geja...i lesbijkę..
                                                    uznałam że fajni ludzie ale ich Świat i jego postrzeganie są dalekie
                                                    od mojego...więc na jedym spotkaniu się skończyło...
                                                    Nigdy im nie współczułam bo to ostatnia rzecz jakiej sobie ludzie
                                                    życzą w ogóle.Jedyne czego ludziom potrzeba to akceptacja...
                                                    Nie przyszlo mi do glowy aby potem wchodzić na Fora gejowskie i
                                                    uczyć się ich Świata...a potem jeszcze udzielać rad innym gejom...

                                                    choć pewnie mogłaby się zachwycić tymi ludzmi i poprostu chcieć z
                                                    nimi przebywac dla nich samych...
                                                    lecz gdybym zaczęła wypisywać o swoim "normalnym" pożyciu
                                                    seksulanym...o swoim spelnieniu życiwowym i raju na ziemi oraz o
                                                    swoim dla nich współczuciu odrzuciliby mnie od siebie z pewnoscią...

                                                    kurcze a może pójść do beznogich i pisać o swoich nogach?

                                                    niesamowite...
                                                  • ela_102 Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 16:39
                                                    Gocha:-)

                                                    ja bym się z tobą na życia nie chciała zamienić...
                                                    moje jest dla mnie...
                                                    a Twoje dla Ciebie...

                                                    masz 100 lat?.ze od 40 roku życia zdążyłaś stać się
                                                    współuzależnioną...potem z tego wyjść a wszystko to bez uszczerbku
                                                    dla rodziny?
                                                    to chyba ta "bajka" jaką wyczytujesz w tekstach innych osób...
                                                    a nie widzisz w swoich...
                                                    poczytaj to co napisałaś o sobie...potem potrz w lustro...i zapal
                                                    kolejnego papierosa...lub napisz komuś ze jest "kłamcą"

                                                    ja ci nie współczuje...
                                                    bo mnie nie obchodzisz...
                                                    znam ludzi spełnionych i prawdziwych...
                                                    Oni inaczej wygladają...inaczej sie zachowują...i inaczej traktują
                                                    innych ludzi..
                                                  • gocharl Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 17:16
                                                    ela_102 napisała: > ja bym się z tobą na życia nie chciała
                                                    zamienić...
                                                    > moje jest dla mnie...
                                                    > a Twoje dla Ciebie...

                                                    I vice versa Elu...:-((

                                                    ela_102 napisała:
                                                    > masz 100 lat?.ze od 40 roku życia zdążyłaś stać się
                                                    > współuzależnioną...potem z tego wyjść a wszystko to bez uszczerbku
                                                    > dla rodziny?

                                                    Jeszcze nie mam 100 lat...ale mam dorosłą córkę...wnuki i
                                                    prawnuka...mam Ci podesłać metrykę urodzenia razem z aktek ślubu
                                                    abyś uwierzyła w to co piszę...co do współuzależnienia...do końca
                                                    nie wiem czy nabyłam cech tego zjawiska...nie wiem czy wiesz ,ale
                                                    że nie każda osoba mająca w rodzinie osobę uzależnioną będzie
                                                    przejawiać te cechy ...

                                                    Zawsze potrafiłam bronić siebie...bez uszczerbku dla rodziny...a w
                                                    naszym domu pomimo,że mieszka w nim alkoholik dzieci nie odniosły
                                                    nigdy żadnego uszczerbku....na przestrzeni prawie 20-tu lat widziały
                                                    mojego alkoholika pod wpływem kilka razy...dzieci nigdy nie
                                                    mieszkały z nami...jak przyjeżdżały to nie pił...otaczał je miłością
                                                    i zrozumieniem...wnuk mój uważa mojego męża za autorytet...obaj się
                                                    bardzo kochają....

                                                    Myślę,że fakt, iż mąż mój wychodząc z domu pełnym miłości miał duże
                                                    znaczenie....

                                                    Wiesz z jakiego powodu nie uczestniczyłam na terapii...ze
                                                    wstydu...ze wstydu,że ja miałam inaczej...że właściwie nie wiem co
                                                    mam mówić na tych spotkaniach...raz odważyłam się powiedzieć prawdę
                                                    o swoim życiu...wiesz co widziałam w oczach innych kobiet...żal...i
                                                    to mnie skutecznie wycofało ze spotkań...
                                                  • arielka49 Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 17:24
                                                    gocharl napisała:

                                                    > ela_102 napisała: > ja bym się z tobą na życia nie chciała
                                                    > zamienić...
                                                    > > moje jest dla mnie...
                                                    > > a Twoje dla Ciebie...
                                                    >
                                                    > I vice versa Elu...:-((

                                                    Masz rację , Gosiu ... bo Ty nie pozwoliłabyś się nazwać
                                                    szmatą i zepsutą moralnie.

                                                    ***********************************************
                                                    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                  • magtomal Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 17:29
                                                    ela_102 napisała:

                                                    > Żal?
                                                    > myslisz ze ktokolwiek Ci tam zadroscił?
                                                    > bardzij patrzyly na Ciebie z litoscią ze tkwisz w iluzji...
                                                    > ja w kazdym badz razie tego jestem pewna:-)

                                                    Elu Wszechwiedząca! Wiesz nawet, co myślały/czuły nieznane Ci
                                                    kobiety, w nieznanym Ci miejscu, na nieznanej Ci (o dziwo!) terapii
                                                    dla współuzależnionych! Żałosna jesteś!
                                                  • gocharl Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 17:39
                                                    ela_102 napisała:
                                                    > myslisz ze ktokolwiek Ci tam zadroscił?

                                                    Nie muszę nic myśleć bo wiem ...nie zazdrościły mi niczego...żal nie
                                                    wiąże się w żden sposób z zazdrością...a skąd wiem...bo przyjaźnię
                                                    się z nimi do dzisiaj...i cieszę się dzisiaj ,że żal w ich oczach z
                                                    tamtych lat zamienił się w zadowolenie...zadowolenie ze swojego /
                                                    ich życia...rozumiesz Elu ?...ale przytoczę Ci Jarasa...moze
                                                    weźmiesz to pod uwagę...jeśli oczywiście zechcesz...

                                                    "Sens życia polega na tym, aby cieszyć się z życia i czynić je
                                                    najpiękniejszym − dla siebie i dla każdego innego człowieka. Jeśli
                                                    zobaczysz, że coś, co zrobiłeś − jakiś mały gest, słowo − sprawi
                                                    komuś radość, jeszcze większą odczujesz w sobie."
                                                  • gocharl Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 17:52
                                                    ela_102 napisała:
                                                    > Gocha...
                                                    > nie wierze w twoją dobroć..
                                                    > to wszystko:-))))))
                                                    > jakby co ja nie żałuję że Ty masz ponoć lepsze zycie:-)

                                                    Czy jestem dobra ?...tego nie wiem...wiem,że chcę pomagać ...i
                                                    tyle..realnie pomagać Elu...i to robię...

                                                    I nie mam lepszego ani gorszego życia...mam inne...
                                                  • gocharl Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 18:31
                                                    > Idz wiec do (np.) Al-Anonu, a nie kompromituj mi sie tu wsrod
                                                    > alkoholikow...!

                                                    Sama decyduję gdzie i kiedy mam przebywać...Ty nie masz na to i mieć
                                                    nie będziesz żadnego wpływu...a kompromitujesz się sam..takimi
                                                    wpisami jak tym / zresztą nie tylko tym...

                                                    Gustawie...Twoja duchowość jest na właściwym miejscu ?
                                                  • aaugustw Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 21:21
                                                    gocharl napisała:
                                                    > Sama decyduję gdzie i kiedy mam przebywać...Ty nie masz na to i
                                                    mieć nie będziesz żadnego wpływu...a kompromitujesz się sam..takimi
                                                    > wpisami jak tym / zresztą nie tylko tym...
                                                    > Gustawie...Twoja duchowość jest na właściwym miejscu ?
                                                    ___________________________________________.
                                                    Naturalnie Gocha, ze Ty decydujesz o tym...!
                                                    Odpowiedz mi tylko, dlaczego wolisz przebywac
                                                    wsrod alkoholikow, a nie wsrod Al-Anonu, gdzie
                                                    moglabys wymieniac sie z innymi wspoluzaleznionymi
                                                    swym ciezko zdobytym doswiadczeniem, a przy tym
                                                    posrednio pomoc innym i wiele jeszcze samej sie nauczyc...!?
                                                    Ty jednak wolisz prowadzic dysputy z alkoholikami
                                                    i czesto ich pouczasz, co naturalnie wiesz czym sie to konczy! :-((
                                                    Aha! - zapomnialbym odpowiedziec na Twoje pytanie, (cyt.):
                                                    > "Twoja duchowość jest na właściwym miejscu ?" <
                                                    Odpowiadam: Tak sprecyzowane pytanie to maslo maslane.
                                                    A... ;-))
                                                  • magtomal Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 21:35
                                                    aaugustw napisał:


                                                    > Odpowiedz mi tylko, dlaczego wolisz przebywac
                                                    > wsrod alkoholikow, a nie wsrod Al-Anonu, gdzie
                                                    > moglabys wymieniac sie z innymi wspoluzaleznionymi
                                                    > swym ciezko zdobytym doswiadczeniem, a przy tym
                                                    > posrednio pomoc innym i wiele jeszcze samej sie nauczyc...!?
                                                    > Ty jednak wolisz prowadzic dysputy z alkoholikami

                                                    Pamiętaj Guciu, że jest to forum także dla współuzależnionych i Gocha nie jest
                                                    tu sama.
                                                  • gocharl Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 21:48
                                                    aaugustw napisał:> Odpowiedz mi tylko, dlaczego wolisz przebywac
                                                    > wsrod alkoholikow, a nie wsrod Al-Anonu, gdzie
                                                    > moglabys wymieniac sie z innymi wspoluzaleznionymi

                                                    Ponieważ forum o tematyce przez Ciebie wspomnianej padło...a jak już
                                                    siedzisz w mojej głowie i wiesz co ja wolę to może wysil się
                                                    bardziej / jeśli stać Cię na to / bo jak narazie tylko krążysz...ale
                                                    może niech tk zostanie...ok?
                                                  • aaugustw Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 21:56
                                                    gocharl napisała:
                                                    > Ponieważ forum o tematyce przez Ciebie wspomnianej padło...a jak
                                                    już siedzisz w mojej głowie i wiesz co ja wolę to może wysil się
                                                    > bardziej / jeśli stać Cię na to / bo jak narazie tylko
                                                    krążysz...ale może niech tk zostanie...ok?
                                                    _________________________________________.
                                                    Chyba jestes juz tak, jak i ja zmeczona...(!?).
                                                    Niewiele zrozumialem z tego co piszesz... :-((
                                                    O jakim forum piszesz, jezeli o tym watku to jak mozesz mowic,
                                                    ze on padl przeciez jest dynamiczny jak malo ktory...! ;-))
                                                    To, ze siedze w Twojej glowie - to zrozumialem...!
                                                    Co ma tak zostac...!? :-()
                                                    Ja lubie Cie dalej, choc dziela nas lata swietlne:
                                                    A... ;-))
                                                  • gocharl Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 22:03
                                                    aaugustw napisał: > Chyba jestes juz tak, jak i ja zmeczona...(!?).

                                                    Spałam dzisiaj do 11-tej...jestem wypoczęta...

                                                    aaugustw napisał:
                                                    > Niewiele zrozumialem z tego co piszesz... :-((
                                                    > O jakim forum piszesz

                                                    A na jakie forum mi proponowałeś przejść ?

                                                    aaugustw napisał:
                                                    > Ja lubie Cie dalej, choc dziela nas lata swietlne:

                                                    A co to są lata świetlne wobec wieczności;-))
                                                  • aaugustw Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 22:08
                                                    gocharl napisała:

                                                    > aaugustw napisał:
                                                    > > Ja lubie Cie dalej, choc dziela nas lata swietlne:
                                                    - - - - - - - - - - - - -
                                                    > A co to są lata świetlne wobec wieczności;-))
                                                    _____________________________.
                                                    No tu przynajmniej znowu mamy odnalezlismy nasz wspolny jezyk
                                                    milosci, nadzieji i nieskonczonosci, czyli - nasza duchowosc...!
                                                    A... ;-))
                                                  • ela_102 Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 18:17
                                                    pomagaj pomagaj...to uszlachetnia...sama to robię więc wiem.
                                                    tylko pomagajac innym...najbardziej pomaga sie sobie...
                                                    nie zapominaj o tym...
                                                    no i trzeba to umiec robić...
                                                    ja bym do ciebie o pomoc sie nie zwrocila...
                                                    ale wierze ze inni maja inaczej...
                                                    tak jak i Ty masz inne zycie...
                                                  • 1962wolf Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 17:55
                                                    a co ma gejowstwo lub lesbijstwo do bycia człowiekiem ciekawym
                                                    i potrzebnym mi na codzień Elu??
                                                    bo nie kumam
                                                    znam wystarczająco sporo heteryków i choć podzielam ich popędy
                                                    też nie wydają mi się w żaden sposón interesujący jako .
                                                    pleciesz Elu takie bzdury ,że poprostu wstyd.
                                                    a ten wtręt o gejowskich forach lub beznogich -to chwyt
                                                    rodem z przedszkola.
                                                    ja to nawet przjaźniłem sie kiedyś z pewnym księdzem-i co
                                                    ciekawe nasza przyjaźń rozpadła się z powodu mego pijaństwa i
                                                    jego skutków,a nie z powodu mego światopoglądu.

                                                    często odnosze wrażenie ,że niektóre osoby pisujące tutaj
                                                    mają swoisty odbiór rzeczywistości poprzez kontakty wirtualne.
                                                    jakieś pseudo przemyslenia o gejach,
                                                    lesbijkach,artystach,wojskowych itd itp
                                                    takie znaczy się stereotypy rodem z świata czatowego.
                                                    kiedyś w penym okresie mego zycia-ugrzązłem na kilka
                                                    miesięcy na czatach tematycznych...............i tam własnie
                                                    spotkałem głosicieli takich półprawd, znawców tematu rodem z
                                                    pisemek kolorowych typu "fakt".
                                                    wirtualni alkoholicy,aowcy,geje i filozofowie-----------------to
                                                    odmienna kategoria ludzi jak się okazuje

                                                  • 1962wolf Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 18:01
                                                    a cóz to takiego owa duchowośc według Jarasia?
                                                    może w końcu to wyjasni -bo niajk się nie mozna dowiedzieć.
                                                    EWojdyło opracowała dawno temu pewien test i prowadziła
                                                    wykłady na temat duchowości------no i wyszło ,że duchowość
                                                    to niekoniecznie kontakty spirytystyczne przy stoliku.
                                                    to też pewne cechy umysłu,choćby abstrakcyjne myslenie.
                                                    no i wyszło jej też ,że duchowość to pewna cecha
                                                    charakterystyczna na ziemi tylko dla ludzi, ale w zaden
                                                    sposób nie tożsama ze światem nadprzyrodzonym.
                                                    świat nadprzyrodzony może być częścią duchowośći,
                                                    ale duchowość też doskonale sobie radzi bez
                                                    duchów............i niajak wtedy nie cierpi z tego powodu.
                                                  • 1962wolf Re: hej bęćwałku z aa?........... 27.03.08, 18:04
                                                    a czemu Gosia ma nie bywać u nas alkoholików?
                                                    wszak to nasze ofiary zapełniają salony al-anonu głównie,
                                                    więc wymiana doświadczen jest tu mile widziana.
                                                    Ty się tu kompromitujesz codziennie..i o ile mi wiadomo
                                                    tylko ja wysyłam Ciebie do czubków.oczywście jako wyraz mej
                                                    troski.
                                                  • aaugustw Do wolfika z ciemnego lasu... 27.03.08, 18:23
                                                    1962wolf napisał:
                                                    > a czemu Gosia ma nie bywać u nas alkoholików?
                                                    > wszak to nasze ofiary zapełniają salony al-anonu głównie,
                                                    > więc wymiana doświadczen jest tu mile widziana.
                                                    ________________________________________________.
                                                    wolficku, jezeli ty takie rzeczy piszesz, wtedy mam
                                                    przekonanie, ze tobie nastepne terapie takze nie
                                                    przyniosa tego zbawczego kaganka oswiecenia...! :-((
                                                    A... ;-))
                                                  • aaugustw Powrot do zdrowego spoleczenstwa-czynem-do Gochy.. 27.03.08, 17:00
                                                    gocharl napisała:
                                                    > …ja nie miałam ani toksycznych rodziców ani nim nie byłam …z
                                                    alkoholizmem zetknęłam się w czterdziestym roku swojego życia…
                                                    widzisz tą różnicę ?...nie mam doświadczeń jak Ty , ani z
                                                    dzieciństwa , ani z okresu kiedy wychowywałam swoje dziecko…
                                                    > …przykro mi ,że nie mogłaś mieć takiego życia jak ja…naprawdę mi
                                                    przykro:-((...pozostaje mi tylko Ci współczuć...
                                                    _______________________________________________.
                                                    Jad wychodzi z ciebie - Gocha i cieknie po brodzie...
                                                    Z powyzszedgo postu Gocha wyczytuje, ze ty nie tylko nic w zyciu nie
                                                    przezylas, ale takze nic nie wiesz w tej dzialce, dlaczego wiec tak
                                                    szeroko otwierasz tutaj swoj dziob...!?
                                                    Podpadlas mi okrutnie tym swoim wywyzszanie sie tu, a przy tym nic
                                                    nie wnioslas oprocz tego, ze podkreslilas siebie jako nadeta baba, z
                                                    nadetym EGO...!
                                                    (wspoluzalezniona od pijaka, w bialych rekawiczkach!)
                                                    A... :-((
                                                  • gocharl Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa-czynem-do Go 27.03.08, 17:28
                                                    aaugustw napisał: Jad wychodzi z ciebie - Gocha i cieknie po
                                                    brodzie...

                                                    No cóż...to Twoja ocena...odebrałeś to bardzo śmiesznie / moim
                                                    zdaniem / napisałam to co myślę i co czuję ...współczucie moje jest
                                                    szczere,ale nie mam zamiaru Ci niczego udowadniać...i nie będę...


                                                  • magtomal Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 17:20
                                                    ela_102 napisała:

                                                    > każdy toksyczny rodzic...udający że w jego domu wszystko było i
                                                    jest
                                                    > pięknie...odbiera PRAWDĘ jako pogardę...bajkę...kit...kłamstwo...
                                                    > to oczywiste....nie może być inaczej...
                                                    > dzięki takim ludziom jak Ty Madziu zrozumiałam ten mechanizm...
                                                    > ja z niego skorzystałam w celu akceptacji...
                                                    >
                                                    > to co ja czuję do swojej Mam...wiem tylko ja...
                                                    > to co Tobie sie wydaje że ja czuję...pokazuje tylko twój strach
                                                    > wobec własnych dzieci...
                                                    >
                                                    >
                                                    Nie znam (na szczęście!) drugiej osoby żyjącej w wiekszym zakłamaniu
                                                    jak Ty, Elu. Najlepszym dowodem są Twe opowieści o Twej religijności
                                                    i przestrzeganych - zgodnie z nią - zasadach moralnych, przy
                                                    równoczesnym związki z Jarasem. Gdy Ci to wypomniano na forum -
                                                    zniknąłaś. Kolnych dowodów jest mnóstwo: np. krytykowanie oceniania
                                                    innych przy równoczesnym nieustannym...ocenianiu innych.
                                                    Prosiłam już wielokrotnie: nie oceniaj cudzych rodzin, bo w Twych
                                                    ocenach widać tylko kompleksy i własne niezrealizowanie.
                                                  • aaugustw Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 17:25
                                                    magtomal napisała:

                                                    > ela_102 napisała:
                                                    > > każdy toksyczny rodzic...udający że w jego domu wszystko było i
                                                    > jest pięknie...odbiera PRAWDĘ jako pogardę...bajkę...kit...
                                                    kłamstwo... to oczywiste....nie może być inaczej...
                                                    - - - - - - - - - -
                                                    (magtomal):
                                                    > Nie znam (na szczęście!) drugiej osoby żyjącej w wiekszym
                                                    zakłamaniu jak Ty, Elu...
                                                    ______________________________________________.
                                                    Czemu ciebie akurat to tak mocno zabolalo - magtomal...!? ;-))
                                                    A... ;-))
                                                  • aaugustw Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 17:49
                                                    Eela na 102 napisała:
                                                    > August:-)
                                                    > otoz to litość i udawany żal lub współczucie...
                                                    > to STRACH...
                                                    > ja im też nie współczuję..
                                                    > choć to takie bidulki...zyjące w nieprawdzie:-))))
                                                    > brakowalo im taj adrenalinki...
                                                    > tylko sie pojawilam ha ha ha
                                                    > ale widzę że wszystko jest jak było..
                                                    _______________________________________________.
                                                    Wiem to wszystko, ale pomoc im nie potrafimy, bo
                                                    oni nie chca dac sobie pomoc...! :-((
                                                    Czasami, kiedy wylewam na takich wiadro z zimna glowa,
                                                    mam nadzieje ze choc troche wytrzezwieja, ale efekt ten
                                                    sam, jakbym polewal lezacego pijanego...! :-((
                                                    A... ;-))
                                                  • ela_102 Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 17:35
                                                    Domyślam się że Twoje dzieci rodziły się bardzo mądre ...
                                                    obrazasz w ten sposob moich rodzicow...
                                                    14 marca tamtego roku...bralas urlop aby pomoc synowi ktory pije...
                                                    i rozpisywalas sie o tym na wszystkich forach..radzac sie co robic?
                                                    To madrość?
                                                    A syn OFERMA...czy zwyczajny alkoholik?
                                                  • arielka49 Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 17:42
                                                    ela_102 napisała:

                                                    > Domyślam się że Twoje dzieci rodziły się bardzo mądre ...
                                                    > obrazasz w ten sposob moich rodzicow...
                                                    > 14 marca tamtego roku...bralas urlop aby pomoc synowi ktory pije...
                                                    > i rozpisywalas sie o tym na wszystkich forach..radzac sie co robic?
                                                    > To madrość?
                                                    > A syn OFERMA...czy zwyczajny alkoholik?

                                                    Już Ci napisałam.
                                                    Od mojej rodziny WARA.
                                                    Bo pożałujesz , żeś pisała o swojej.
                                                    A takiego syna - to możesz mi pozazdrościć.
                                                    On nie odszedł od matki alkoholiczki , żeby przestała pić.
                                                    Wręcz przeciwnie. Ja mogłam liczyć na niego , a on na mnie.
                                                    W życiu nie dowiesz się , jaki on jest naprawdę...bo poszczułabym Cię psami
                                                    sprzed mojego domu , wredna babo ...
                                                    A Oferma ? Twój Jaraś to oferma ... i sekciarz Vipowy ...
                                                    Poczekaj ... znajdzie następną .
                                                    Nie Ty pierwsza - nie ostatnia.
                                                    Na co liczysz ?

                                                    ***********************************************
                                                    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                  • arielka49 Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 17:56

                                                    ela_102 napisała:

                                                    > na co liczę?
                                                    >
                                                    > na to na co liczylam już mam...
                                                    > Żadna zakłamana Baba...mnie nie irytuje:-)

                                                    Czyżby ?
                                                    Napisałabym więcej ... ale przyjdzie na to czas.
                                                    Kiedy spadniesz wielkim hukiem .
                                                    I wtedy nie mów mi - ostrzegałaś mnie ... miałas rację...


                                                    ***********************************************
                                                    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                  • ela_102 Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 18:07
                                                    Ariel:

                                                    wtedy nie mów mi - ostrzegałaś mnie ... miałas rację...

                                                    Tobie? ja?
                                                    żartujesz...nas nie ma...
                                                    ale jeśli to co robisz wobec mnie tutaj...nazywasz ostrzeganiem..
                                                    a nie tym czym jest rzeczywiscie...(żałosnym zawistnym prostctwem)
                                                    to dobrze wiedzieć..
                                                    ja bym na to nie wpadla ...nigdy...
                                                    ale jak to się może mieć do opisu tego co o sobie myślisz?
                                                    zupełne pomiesznie pojęć..
                                                  • arielka49 Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 17:22
                                                    tenjaras napisał:

                                                    > > Podejrzewam , że nawet własnej matki nie znasz ...
                                                    > >
                                                    > > ***********************************************
                                                    > > Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                    >
                                                    >
                                                    > i co teraz?


                                                    Co teraz ?
                                                    Proste. Wystarczy dupy jej nie obrabiać.
                                                    Bo to wróci.

                                                    ***********************************************
                                                    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                  • tenjaras Re: Powrot do zdrowego spoleczenstwa - czynem...! 27.03.08, 18:08
                                                    widzisz arielko, to, że Ty nie pojmujesz co piszesz, nie zwalnia Cię
                                                    z odpowiedzialności za swoje słowa

                                                    podobnie jest z rodzinami i tym co Ty sądzisz o rodzinach, to, że
                                                    się wstydzisz za swoją nie znaczy, że wszyscy tak mają, że coś muszą
                                                    ukrywać, w jednym miejscu mieć taki wizerunek w innym, inny

                                                    wszystko wynika ze zgody na otaczającą nas rzeczywistość, tak jak
                                                    potrafisz ją przyjąć, tak masz, Ty, ja, ela i każdy kto jeszcze nie
                                                    wydał ostatniego tchnienia

                                                    i każdy z nas świadczy tutaj o sobie - zwłaszcza, kiedy nieproszony
                                                    pisze o innych