Dodaj do ulubionych

Lecznicze pozytywne myślenie.

27.03.08, 08:21
Życie nie składa się z wielkich poświęceń i obowiązków, ale z
drobnych spraw;
Wśród nich uśmiechy i dobroć, które dawane regularnie podbijają
ludzkie serca i przynoszą pocieszenie.
Sir Humphry Davy

Więcej tu:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=49183&w=70461334
Obserwuj wątek
    • myszabrum Re: Lecznicze pozytywne myślenie. 27.03.08, 10:06
      To mnie rozwaliło :)

      Alkoholiku! Zobacz, co Jaras może zrobić dla Ciebie :-o

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=49183&w=73578066
      To teraz już wiem, skąd się biorą guru :))

      • tenjaras Re: Lecznicze pozytywne myślenie. 27.03.08, 10:13
        po co mieszasz dwie różne sprawy w jednym kotle?

        nie umiesz rozdzielać alkoholizmu od innych obszarów życia?
        • e4ska [...] 27.03.08, 10:43
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • aaugustw Eska, gdzie jestes...!? 27.03.08, 21:40
            Nacisnalem na posta Eski, a tu znowu nic...
            Eska, ja widze to tak, ze ty powinnas wykazac wiecej pokory i
            poprosic wladze tego FU o skreslenie cie z z tej funkcji, ktora tak
            dzielnie, choc krotko spelnialas...! :-((
            A na koniec przepros jeszcze za swoje niezrecznosci, ktore wynikly
            z nieznajomosci tematu i bedziesz miala wieczny juz spokoj...!
            A... ;-))
        • 7zahir Sorry Jaras... 27.03.08, 11:38
          ...chciałam dobrze, ale chyba nie do końca
          przemyslałam swoje intencje.
          • tenjaras Re: Sorry Jaras... 27.03.08, 12:14
            wszystko wporządku 7zahir :-)
            • 7zahir Re: Sorry Jaras... 27.03.08, 14:22
              tenjaras napisał:

              > wszystko wporządku 7zahir :-)>

              Dzięki :-)
      • 7zahir Myszabrum! Trzeba nauczyć się żyć Z chorobą .. 27.03.08, 11:42
        a nie tylko chorobą.

        Jeślibym miała przed sobą np 1 rok życia,
        to nie zatruwałabym sobie tego czasu myśleniem tylko o chorobie.
      • aaugustw Re: Lecznicze pozytywne myślenie. 27.03.08, 16:40
        myszabrum napisała:
        > To mnie rozwaliło :)
        __________________________________________.
        Bredzisz mysza. Rozwalonej nie mozna rozwalic...!
        A...
      • aaugustw Do Nikoliny...! 27.03.08, 16:41
        Nikolinaa, zwroc uwage na ten watek, o torym tu mowa...
        To moze byc Tobie pomocne...!
        psychorada.pl/ipzo_oferta.htmlA...
        • arielka49 Re: Do Nikoliny...! 27.03.08, 17:29

          aaugustw napisał:

          > Nikolinaa, zwroc uwage na ten watek, o torym tu mowa...
          > To moze byc Tobie pomocne...!
          > psychorada.pl/ipzo_oferta.htmlA...


          Guciek ... daj Nikolinie 1200 zł.
          Dołączy do Vip-ów .
          DUPEK .

          ***********************************************
          Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
          • tenjaras Re: Do Nikoliny...! 27.03.08, 17:38
            arielko, a może zamiast wyzywać, obrażać i zniechęcać, sama coś zrób
            za kogoś, np. w tym przypadku wyszukaj w sieci wszystko na temat, na
            pewno znajdziesz to za darmo i pokaż linki
            • magtomal Re: Do Nikoliny...! 27.03.08, 17:43
              tenjaras napisał:

              > arielko, a może zamiast wyzywać, obrażać i zniechęcać, sama coś
              zrób
              > za kogoś, np. w tym przypadku wyszukaj w sieci wszystko na temat,
              na
              > pewno znajdziesz to za darmo i pokaż linki


              A może Jarasie, pokaż, że Ty robisz cokolwiek bezinteresownie, bo
              jak na razie, to wciąż wychodzi, że to co czynisz pod sztandarami
              bezinteresownej pomocy, robisz dla kasy. Tylko i wyłącznie.
              Wyrachowany z Ciebie facet.
              >
              • tenjaras Re: Do magtomal...! 27.03.08, 19:00
                magtomal, temat połączony jest z pewnym moim projektem, który wynika
                z moich osobistych pasji życiowych, ale nie mam myślenia "tylko i
                wyłącznie", raczej łączę to z tym i tamtym

                jak zapewne się orientujesz, za wszystko musimy płacić, a ja nie
                jestem z tego zwolniony i np. wpadłem na pomysł, jak możesz mi
                pomagać prowadzić serwis związany z problemem alkoholowym, możesz
                zamieścić tam swój artykuł, związany tematycznie i daję Ci wizytówkę
                w stopce, z linkiem do Twojej strony, możemy wymienić się samymi
                linkami

                inną formą może być zakup np. książki związanej z leczeniem
                alkoholizmu lub koalkoholizmu, również syndromu DDA, dzięki temu
                otrzymam prowizję za pośrednictwo i będzie to realna pomoc od strony
                finansowej prowadzenia takiego serwisu

                widzę, że jesteś stałym klientem księgarni lub innych usług, w
                których pośredniczę, skoro masz ochotę mnie rozliczyć z tej strony
                mojej działalności, podpowiem Ci więc prosty sposób - policz forsę
                jaką wydałaś w internecie za moim pośrednictwem, oblicz z tego 5%
                (najczęstsza prowizja) i pomnóż razy potencjalną ilość
                odwiedzających, a otrzymasz cyfrę, z której masz prawo mnie
                rozliczyć, ja Ci wtedy napisze ile płacę i porównasz sumy, ale
                zawsze możesz się rozejrzeć w ofertach serwerowni i oszacować
                koszta...

                "pozytywna motywacja", do której przynależy odnośnik jaki użyła
                założycielka tematu to zupełnie inna historia, tu wskazuję, głównie
                sposoby motywowania się do działania, taki efekt uboczny mojej pracy
                nad sobą, hobby

                a jeśli chodzi o mój sposób zarabiania na siebie, to jest zupełnie
                inna bajka... i też nie wynika z "tylko i wyłącznie" ;-)
          • aaugustw Re: Do Nikoliny...! 27.03.08, 17:41
            arielka49 napisała:
            > Guciek ... daj Nikolinie 1200 zł.
            __________________.
            Ile ty bierzesz...?
            A...

            • arielka49 Re: Do Nikoliny...! 27.03.08, 17:45
              aaugustw napisał:

              > arielka49 napisała:
              > > Guciek ... daj Nikolinie 1200 zł.
              > __________________.
              > Ile ty bierzesz...?


              Wyłazi z Ciebie co dzień - to lepsze g...o .

              ***********************************************
              Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
    • 7zahir HALO !!! No co z Wami Jest??? Miało być ..... 27.03.08, 17:52
      pozytywnie leczniczo !!!

      Nie możecie choc 1 dzień byc pozytywnie
      nastawieni ?????
      • arielka49 Re: HALO !!! No co z Wami Jest??? Miało być 27.03.08, 18:00
        7zahir napisała:

        > pozytywnie leczniczo !!!
        >
        > Nie możecie choc 1 dzień byc pozytywnie
        > nastawieni ?????

        Ależ , zahir ... jestem ..jestem ...
        A to ....tylko forum.
        Dla mnie - forma rozrywki.
        Czy się komus podoba , czy tez nie.


        ***********************************************
        Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
        • magtomal Re: HALO !!! No co z Wami Jest??? Miało być 27.03.08, 18:02
          Jestem nieustannie pozytywnie nastawiona do całego świata :) Tylko
          jak czytam takiech dwulicowców jak Ela i Jaras robię się jędzowata...
          • ela_102 Re: HALO !!! No co z Wami Jest??? Miało być 27.03.08, 19:17
            Magtomal...
            To raczej normalne u osob wspoluzalenionych...aby zwalić winę za
            wlasne zachowania na innych...
            za stan swoich emocji odpowiadasz tylko i wyłącznie Ty...
            ja gdy czytam Ciebie jestem dumna z siebie...a raczej z drogi jaką
            pokonałam aby na "zawiść" "kłamstwo" i "obludę" nie reagować
            organicznie...a co najwyzej pośmiać się z niej...
    • 1962wolf Re: Lecznicze pozytywne myślenie. 27.03.08, 19:48
      7zahir-napisała cus takiego:
      ".Jeślibym miała przed sobą np 1 rok życia,
      to nie zatruwałabym sobie tego czasu myśleniem tylko o chorobie.."

      wiesz to z własnego doświadczenia, czy tylko sobie tak
      fantazjujesz? ................
      a ciekawe czy jakbys wiedziała ,że masz jeszcze tydzień
      życia-Twój proklamowany optymizm tez byłby taki dydaktyczno-
      dziecinny?

      skąd u ludzi biora sie takie pomysły bzdurne jak Twój , by
      wypisywac coś takiego , powiedz mi 7zahir?

      jeslibym miła bym se nie zatruwała .itd itd
      jak bedziesz miałą to pogadamy
      bo na razie bredzisz...........pod publikę i pod tezę
      w dodatku tezę kretyńsko zdefiniowaną
      a ten cienias Jaras ------nerwowo cuś reaguje na owe "inne
      płaszczyzny zycia, wolne od alkoholizmu"

      te..........Jaras?
      cus taki nerwowy?
      panienka Cie wykapowała niechcący?
      fachowiec się kurna olek znalazł od porad psychologicznych
      chłopie-czy ty nie masz za grosz odwagi ,rozsądku i
      samokrytycyzmu?
      oszust i naciagacz jesteś ----NIC WIĘCEJ !!!
      • 7zahir Re: Lecznicze pozytywne myślenie. 27.03.08, 19:57
        1962wolf napisał:

        > 7zahir-napisała cus takiego:
        > ".Jeślibym miała przed sobą np 1 rok życia,
        > to nie zatruwałabym sobie tego czasu myśleniem tylko o chorobie.."
        >
        > wiesz to z własnego doświadczenia, czy tylko sobie tak
        > fantazjujesz? ................

        Wiem z własnego doświadczenia.
        • aaugustw Re: Lecznicze pozytywne myślenie. 27.03.08, 21:47
          7zahir napisała:

          > 1962wolf napisał:
          > > 7zahir-napisała cus takiego:
          > > ".Jeślibym miała przed sobą np 1 rok życia,
          > > to nie zatruwałabym sobie tego czasu myśleniem tylko o
          chorobie.."
          ----------------
          > > wiesz to z własnego doświadczenia, czy tylko sobie tak
          > > fantazjujesz? ................
          - - - - - - - - - - - -
          > Wiem z własnego doświadczenia.
          _______________________________.
          Zahir, on w to uwierzy... - Inaczej by nie pytal...!! ;-)))))
          (Zahir, wez poprawke na niego, on dzisiaj skonczyl znowu terapie)
          A... ;-)))
          • 1962wolf Re: Lecznicze pozytywne myślenie. 27.03.08, 22:06
            skoro wiesz to z własnego doświadczenia to ile Ci jeszcze
            zostało czasu , którego nie zamierzasz poświącac na
            myslenie o chorobie?
            misiąc?
            dwa miesiące?
            4?
            7 dni?
            tylko bez kitu proszę.krótko i konkretnie

            ps- a aaugust nie niech nie wypisuje bzdur.bo jak dotą
            nie ukończyłem żadnej terapii...................więc
            pisanie "znów" jest kłamstwem ,lub conajmniej efektem jego
            sklerozy , lub bujnej wyobraxni

            szkoda Cie 7zahir na jarasowo aaugustowe klimaty
            ratuj się-i trzymaj od nich z daleka
            ode mnie nie musisz.
            sam się trzymam z dala,
            nawet od Ciebie
            ale nie lubię kabotynów i kiciarzy uduchowionych.
            • aaugustw Re: Lecznicze pozytywne myślenie. 27.03.08, 22:10
              Wolf, nie pultaj sie, bo sie zapultasz jeszcze wiecej...!
              A... ;-)))))
              • 1962wolf Re: Lecznicze pozytywne myślenie. 27.03.08, 22:13
                posłuchaj głąbie
                pytam konkretnie
                miesiąc?
                dwa miesiące jej zostało?
                tydzień?
                toi chyba proste pytania, do kogoś kto z takim
                przekonaniem twierdzi to co twierdzi
                a Ty jak widze też jesteś pewny odpowiedzi i widocznie tez
                jesteś na skraju smierci,bo mądrzysz się w tej
                tematyce,...........jakbyś przed chwilą wrócił z zaświatów.
                ty lepiej wróc facet z jastrzębiej góry.cały i zdrowy
                i trzeźwy
                bo jak napasiesz się naiwniakami z pola namiotowego to
                gotowy bedziesz się uchlac z radości.
                • aaugustw Re: Lecznicze pozytywne myślenie. 27.03.08, 22:20
                  1962wolf napisał:
                  > posłuchaj głąbie pytam konkretnie miesiąc? dwa miesiące jej
                  zostało? tydzień? toi chyba proste pytania, do kogoś kto z takim
                  > przekonaniem twierdzi to co twierdzi a Ty jak widze też jesteś
                  pewny odpowiedzi i widocznie tez jesteś na skraju smierci,bo
                  mądrzysz się w tej tematyce,...........
                  _______________________________________.
                  Gdybys mial troche oleju w glowie tez znalbys odpowiedz i bylbys jej
                  pewny - palancie (tepy...!) ;-))))))))
                  Spij slodko i twardo, jak cep malorolny...!
                  A... ;-)))))))))))
            • 1962wolf Re: Lecznicze pozytywne myślenie. 27.03.08, 22:10
              bęcwał aaugust napisał:
              Zahir, on w to uwierzy... - Inaczej by nie pytal...!! ;-)))))

              czyzbys był nastepnym ,któremu zostało rok zycia, bo
              napisałeś to z takim przekonaniem , jakbys też pisał z
              własnego doświadczenia.

              żałosne
            • 7zahir Re: Lecznicze pozytywne myślenie. 28.03.08, 08:55
              1962wolf napisał:

              > skoro wiesz to z własnego doświadczenia to ile Ci
              jeszcze
              > zostało czasu , którego nie zamierzasz poświącac na
              > myslenie o chorobie?
              > misiąc?
              > dwa miesiące?
              > 4?
              > 7 dni?
              > tylko bez kitu proszę.krótko i konkretnie>

              To moja prywatna sprawa.
              Nic Ci do tego.
              • 1962wolf Re: Lecznicze pozytywne myślenie. 28.03.08, 19:03
                7zahir
                nie było moim celem urazic Twoje uczucia
                tylko zwróciłem uwage na pewien tryb. tak zwane gdybanie.
                co by było gdyby było..............."jeslibym miała rok
                życia itd itd"
                otóż .gdy rozmwiamy o sprawach z pogranicza zycia i smierci-
                albo ma się swoje własne osobiste doświadczenia, albo sie ich
                nie ma
                a wszelkie gdybanie jest poprostu nie na miejscu.
                do doświadczen osobistych nie nalezy na przykład
                uczestniczenie w odchodzeniu kogoś nam naprawde bliskiego.
                ja-to ja........a nie na przykład umierające dziecko
                i tyle
                póki w oczy kostucha nie zajrzy------------guzik wiemy co
                zrobimy wtedy.
                • tenjaras Re: Lecznicze pozytywne myślenie. 28.03.08, 19:12
                  delikatności w Tobie jak w gierkowskim traktorzyście, pozwólże mieć
                  innym rację
                  • 1962wolf Re: Lecznicze pozytywne myślenie. 28.03.08, 19:19
                    a co ma delikartnośc do gdybania?

                    chcesz ?.to se pogdybamy delikatnie jak każdy z nas umrze
                    i jak się wtedy zachowa? ok?
                    ja sobie daję świadomość ,że mam 4 dni zycia.
                    Ty masz 2 miesiące.
                    pasuje odważny i delikatny cwaniaku?

                    ja nikomu nie zabraniam jego racji.bo nie jest to tematem
                    mego pisania.
                    ale trudno mówić o jakiejkolwiek racji.gdy się gdyba
                    to dość proste.
                    nawet wierzący ludzie to wiedzą.oni nie gdybają
                    oni wierzą.
                    gdybanie to otwarta furka.........do guciolandii

                    • tenjaras Re: Lecznicze pozytywne myślenie. 28.03.08, 21:05
                      czyli znasz 7zahir i wiesz o czym pisze?
                • 7zahir Re: Lecznicze pozytywne myślenie. 29.03.08, 10:22
                  1962wolf napisał:

                  > póki w oczy kostucha nie zajrzy------------guzik wiemy co
                  > zrobimy wtedy.?>

                  Dlatego trzeba sie na to przygotować.
                  Nie boje sie smierci,wiem ze jest nieuchronna.
                  Zmarnowałam byt duzo czasu w pijanym zyciu,
                  dlatego tak bardzo ciesze sie każdą chwilę zycia.
      • tenjaras Re: Lecznicze pozytywne wolfienie. 28.03.08, 10:45
        z tego co się orientuję, jesteś tu najdłużej terapeutyzującym się na
        poziomie podstawowym terapii - prawdopodobnie ukończyłeś ją, 6-
        tygodniową, właśnie dziś, po ilu latach?

        z drugiej strony, zrobiłeś coś, co wskazuje, że wreszcie włożyłeś
        długie spodnie i co robisz? zamiast przyjąć gratulaty, zrażasz do
        siebie ludzi, swoim zwykłym zachowaniem, jesteś ordynarny i
        nieprzyjemny dla osób, które są Ci przychylne

        jesteś bardzo niekonkretnym człowiekiem...
        • magtomal Re: Lecznicze pozytywne wolfienie. 28.03.08, 13:41
          tenjaras napisał:

          zrażasz do
          > siebie ludzi, swoim zwykłym zachowaniem,

          Zdecydowanie nie wszystkich.

          >jesteś ordynarny

          ????
          Mistrza ordynarności czyli Augusta, Wolf nigdy nie pobije - nie ma
          szans. Nawet Eli trudno Mu będzie dorównać.

          > nieprzyjemny dla osób, które są Ci przychylne
          >

          Jesteś Wolfowi przychylny? Chyba coś przeoczyłam...


          • aaugustw Re: Lecznicze pozytywne wolfienie. 28.03.08, 17:36
            magtomal napisała:

            > tenjaras napisał (do wolfa):
            > >jesteś ordynarny
            - - - - - - - - - - -
            (Adwokat Forumowy - magtomal, napisala):
            > ????
            > Mistrza ordynarności czyli Augusta, Wolf nigdy nie pobije...
            ___________________________________________.
            Mam ci przypomnac, jakim ty furmanskim jezykiem wladasz...!?
            Kobiecie to nie przystoi. Co innego takiemu alkoholikowi jak ja.
            Malo to nasluchalem sie przeklenstw od takich pijakow, jak twoj, np.
            maz...!
            A... ;-))
            Ps. Jeszcze jedna roznice (oprocz plci) widze miedzy nami.
            Ty obrazasz bez powodu, a ja tylko wtedy, kiedy go mam...!
            • arielka49 Re: Lecznicze pozytywne wolfienie. 28.03.08, 17:37

              >Co innego takiemu alkoholikowi jak ja.

              DUPEK.

              ***********************************************
              Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
              • aaugustw Re: Lecznicze pozytywne wolfienie. 28.03.08, 17:39
                arielka49 napisała:
                > DUPEK.
                _______.
                DUPA...!
                (bez AA)
                A...
            • arielka49 Re: Lecznicze pozytywne wolfienie. 28.03.08, 17:38
              > Ps. Jeszcze jedna roznice (oprocz plci) widze miedzy nami.
              > Ty obrazasz bez powodu, a ja tylko wtedy, kiedy go mam...!

              Chamidła zawsze mają powód.
              Cześć.

              ***********************************************
              Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
              • aaugustw Re: Lecznicze pozytywne wolfienie. 28.03.08, 17:49
                arielka49 napisała:
                > Chamidła zawsze mają powód.
                > Cześć.
                ____________________________.
                Na taka "madrosc" stac tylko arielke!
                A... ;-))
                Ps. "Szczesliwi ci, ktorzy znaja przyczyne swoich rzeczy"
              • ela_102 Re: Lecznicze pozytywne wolfienie. 28.03.08, 17:56
                Ariel:

                Chamidła zawsze mają powód.
                Cześć.

                z pewnoscią...a chamki jeszcze nazywają to "kulturą"
                • aaugustw Re: Lecznicze pozytywne wolfienie. 28.03.08, 17:59
                  Ela na 102 napisała (do ariel):

                  (ariel):
                  > Chamidła zawsze mają powód.
                  > Cześć.
                  - - - - - - - -
                  > z pewnoscią...a chamki jeszcze nazywają to "kulturą"
                  ____________________________________________.
                  Zaraz cie poprawi ze ona nazywa to; "kulturom osobistom"!
                  A... ;-))
                  • ela_102 Re: Lecznicze pozytywne wolfienie. 28.03.08, 18:02
                    August:
                    Zaraz cie poprawi ze ona nazywa to; "kulturom osobistom"!
                    A... ;-))

                    nie nie...szybciej TROSKĄ o innych...
                    juz łapię to jej popierdzielenie;-)

                    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
            • magtomal Re: Lecznicze pozytywne wolfienie. 28.03.08, 17:48
              aaugustw napisał:

              > Malo to nasluchalem sie przeklenstw od takich pijakow, jak twoj,
              np.
              > maz...!

              Mój Mąż należy do świata, którego nawet nie znasz. W Jego świecie
              się nie przeklina, choć ulega się ludzkim emocjom. Ale Ty Mały
              Człowieczku tego nawet nie potrafisz sobie wyobrazić.
              • aaugustw Re: Lecznicze pozytywne wolfienie. 28.03.08, 17:50
                magtomal napisała:
                > Mój Mąż należy do świata, którego nawet nie znasz. W Jego świecie
                > się nie przeklina...
                __________________________________.
                Zaraz mi tu jeszcze powiesz, ze on takze nie pil... -
                Ten twoj MAZ.
                A... ;-))
                • magtomal Re: Lecznicze pozytywne wolfienie. 28.03.08, 17:55
                  aaugustw napisał:

                  __________________________________.
                  > Zaraz mi tu jeszcze powiesz, ze on takze nie pil... -
                  > Ten twoj MAZ.
                  > A... ;-))

                  Jedyne, co mam Mu do zarzucenia, to Jego problemy z alkoholem.
                  • ela_102 Re: Lecznicze pozytywne wolfienie. 28.03.08, 17:59
                    magda:

                    Jedyne, co mam Mu do zarzucenia, to Jego problemy z alkoholem.

                    to nie jest jego problem...
                    tylko problem calej Waszej rodziny...
                    • aaugustw Re: Lecznicze pozytywne wolfienie. 28.03.08, 18:01
                      Ela na 102 napisała:

                      > magda:
                      > Jedyne, co mam Mu do zarzucenia, to Jego problemy z alkoholem.
                      - - - - - - - - -
                      > to nie jest jego problem...
                      > tylko problem calej Waszej rodziny...
                      _______________________________________.
                      Do niej to nie dociera...! ;-))
                      (przeciez on z innego swiata i nie przeklinal nawet.
                      On pil alkohol z innym wzorem chemicznym...!).
                      Jade na Mityng AA:
                      A... ;-))

                      • ela_102 Re: Lecznicze pozytywne wolfienie. 28.03.08, 18:04
                        August...powodzonka:-)))))
                        najwaznijesze ze raz dwa...wie co robić:-))))))
                        sa ludzie którzy proszą aby tu być;-)
                        • aaugustw Re: Lecznicze pozytywne wolfienie. 28.03.08, 18:12
                          Ela na 102 napisała:
                          > August...powodzonka:-)))))
                          > najwaznijesze ze raz dwa...wie co robić:-))))))
                          > sa ludzie którzy proszą aby tu być;-)
                          ____________________________________.
                          Dziekuje Elu na 102...! ;-))
                          Tak. Dla takiego jednego ziarenka wsrod
                          tych plew warto tu byc...!
                          A... ;-))
                  • tenjaras Re: Lecznicze pozytywne magtolmienie. 28.03.08, 18:46
                    a może ten Twój mąż to porządny gość, tylko Ty taka moherowa dewotka
                    na widok samej tylko butelki dostajesz spazmów?
          • tenjaras Re: Lecznicze pozytywne wolfienie. 28.03.08, 18:48
            magtomal napisała:
            > Jesteś Wolfowi przychylny? Chyba coś przeoczyłam...

            to świadczy tylko o Tobie kobieto, nie spodziewałem się takiego
            tekstu...
            • havana06 Re: Zahir............................ . 28.03.08, 21:42
              Dobrze, że jesteś. Jesteś mi potrzebna.
              Dobrze, że piszesz. To jest dla mnie.
              • 7zahir Re: Zahir............................ . 29.03.08, 10:13
                havana06 napisała:

                > Dobrze, że jesteś. Jesteś mi potrzebna.
                > Dobrze, że piszesz. To jest dla mnie.>

                Dziekuje Kochana.
                Ty tez jesteś mi potrzebna.
                Tak sobie jednak myslę,
                że może popiszmy na privie?
                Tutaj kazdy mój watek jest jak uliczna corrida,
                w której rozdeptuje sie jego sens.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka