Rzuciłaś/łeś palenie - jak tego dokonałaś/łeś?

08.04.08, 15:57
Być może Wasze historie pomogą tym, którzy noszą się z zamiarem rzucenia
palenia papierosów.

Czas palenia-ok.30 lat. Ilość- 2 - 2,5 paczki dziennie.

Zrobiłem to bez żadnego powodu tzn.
-nie byłem przestraszony chorobą,
-nie miałem w planach zaoszczędzenia pieniędzy,
-nie chciałem sie przed nikim wykazać,
-nikt ani nic mi w tym nie przeszkadzało,
-papierosy wcale mi nie zbrzydły,
-nikt mnie do tego nie zmuszał,
-itp, itd.

Moim zdaniem trudno jest rzucić palenie jeżeli jest się do tego zmuszanym lub
jeżeli chcemy to zrobić z jakiegoś konkretnego powodu.

Trzeba tego po prostu samemu chcieć, ot tak, dla siebie.

Długo nastawiałem się do tej chwili, wyczekiwałem odpowiedniej, takiej nijakiej.

Rzuciłem z dnia na dzień. Od tamtej pory do dzisiaj palenie w mojej obecności
w niczym mi nie przeszkadza, nie ciągnie mnie w żaden sposób do papierosów,
mam wrażenie jakbym tego nigdy nie robił .......

i jestem bardzo szczęśliwy,że nareszcie mam już ten problem za sobą.
    • ela_102 Re: Rzuciłaś/łeś palenie - jak tego dokonałaś/łeś 08.04.08, 16:00
      seledynkowy:
      Trzeba tego po prostu samemu chcieć, ot tak, dla siebie.

      w moim przypadku to też zadziałało:-)
      ale wczesniej rzuciłam "powazniejszy" nałóg...
      trning czyni Mistrza;-)
    • 1962wolf Re: Rzuciłaś/łeś palenie - jak tego dokonałaś/łeś 08.04.08, 16:04
      "....Zrobiłem to bez żadnego powodu tzn.
      -nie byłem przestraszony chorobą,
      -nie miałem w planach zaoszczędzenia pieniędzy,
      -nie chciałem sie przed nikim wykazać,
      -nikt ani nic mi w tym nie przeszkadzało,
      -papierosy wcale mi nie zbrzydły,
      -nikt mnie do tego nie zmuszał,
      -itp, itd.

      Moim zdaniem trudno jest rzucić palenie jeżeli jest się do tego
      zmuszanym lub
      jeżeli chcemy to zrobić z jakiegoś konkretnego powodu.

      Trzeba tego po prostu samemu chcieć, ot tak, dla siebie.."
      to teraz wystarczy ,że sobie znów zachcesz dla samego siebie
      i będziesz palił
      widzisz jakie to proste?
      widzi mi się
      widzi wam sie
      widzi nam sie
      odwidziało się nam nosić kalosze.
    • mis_przeklinak Re: Rzuciłaś/łeś palenie - jak tego dokonałaś/łeś 12.04.08, 18:58
      Nie rzucalem. Po ponad 10-ciu latach poprostu kiedys rano wstalem i
      juz niezapalilem bo niemialem juz nawet ochoty. Trwa to juz prawie 5-
      ec lat odkad tak sie stalo. Czasem teraz cygaro albo fajke wodna ale
      to max 2-a razy w tygodniu. Zanim z tymi cygarami zaczalem to ze 2-a
      lata wogole ani papierosa. Nie chce mi sie palic i nie mam cisnienia
      a papierosow to wogole bym nie tknal bo smierdza mi jak diabli. Moze
      organizm sam sie zbuntowal tj. z %.
    • grzegorz.steplewski Re: Rzuciłaś/łeś palenie - jak tego dokonałaś/łeś 12.11.08, 22:50
      Polecam dobrą książkę o rzucaniu palenia.

      rzucic-palenie.zlotemysli.pl/mocksiazek,1/
      miłej lektury i powodzenia
    • mirdek Dla mnie teraz było to bardzo proste .. 16.11.08, 15:03
      właśnie skończyłem 40-stkę,
      paliłęm jeszcze od szkoły średniej.
      Rzucałem "setki razy" - nieskutecznie
      Teraz wiem - najlepszym sposobem, by rzucić palenie
      to zakochać się ;)
      Nie myślę o paleniu, nie ciągnie mnie do nikotyny,
      jestem dobrej myśli.
      Życzę wszystkim takiego sposobu - pozdroofka
    • k-b1 Re: Rzuciłaś/łeś palenie - jak tego dokonałaś/łeś 17.11.08, 18:38
      Klinika Medycyny Alternatywnej zaprasza na najnowoczesniejsze
      terapie antynikotynowe.Konsultacja lekarska gratis!
      Al.Jerozolimskie 11/19 lok.42.
      Tel. 609 89 4567 , 022-455 5115
      • ptasiekm Re: Rzuciłaś/łeś palenie - jak tego dokonałaś/łeś 19.11.08, 15:05
        Ja zafundowałem sobie miesięczną kuracje lekiem o nazwie, champix
        (koszt 236 zł) Do tego przeczytałem książkę, którą dostałem od
        aaugusta pt. Sposób na faje, A. Carr. (eBook)- użyczę chętnym.
        Paliłem całe dorosłe życie, czyli 20 lat. Wiele nieudanych "prób"
        zcezło na niczym. Może alkoholikom jest ciężej przestać palić?!
        Piłem i paliłem jednocześnie, w momencie, kiedy zaprzestałem picia
        postanowilem się wziąć za papierosy i oto sukces. Nie pale od kilku
        miesięcy i powiem Wam, że przeszedłem przez pierwszy okres głodu
        nikotynowego zupełnie bezboleśnie (to była sama przyjemność) dzis
        odczuwam sporą przyjemność, ale już z "niepalenia"... polecam.
        Pytajcie o szczegóły, chętnie odpowiem jak sobie poradziłem z
        kolejnym nałogiem.
        • asia-man Re: Rzuciłaś/łeś palenie - jak tego dokonałaś/łeś 21.11.08, 21:41
          Ja 2 razy miałem przerwę po około pół roku i dalej zaczynałem palić...
          Ale nie ma to jak dymek i kawa z rana:)
    • y3y Re: Rzuciłaś/łeś palenie - jak tego dokonałaś/łeś 22.11.08, 12:13
      Ja palilam prawie 30 lat ... od 8 dni nie pale . Rzucalam wiele razy ,
      najdluzej nie palilam 1-2 dni . Nigdy wiecej nie wezme papierosa do ust. Jestem
      tego pewna. Nie mam ciagat , "nie chodze po scianach" , przechodze to dziwnie
      spokojnie , baa ! jestem zachwycona faktem , ze nie pale.
      Pomogla mi ksiazka A.Carr'a .
      Pozdrawiam wszystkich "rzucaczy" :)
Pełna wersja