Wczoraj zalalem pale

24.05.08, 20:42
Nie chcialem sam siedziec w domu i poszedlem do knajpy. Zdrowo sie
wstawilem i jak to w dawnych czasach zaczalem sie zle zachowywac.
Jak dawniej stracilem swoje "ja" i bylem taki jakim nie chce byc. Z
jakimis dziewczynami pilem, chyba glupiego z siebie zrobilem. Gdybym
nie byl taki pijany to z rozmowy wychodzilo ze z jedna bym w domu
wyladowal.
Malo niezaliczylem reszty nocy na lawce bo klucz mi cos niepasowal
nie wiem co z nim jest. Wydzwanialem o 2.30 po sasiadach zeby ktos
mnie wpuscil. Kombinowalem juz wybicie szyby zeby wejsc bo tak bylo
zimno.
Rano wymiotowanko jak za starych dobrych czasow i depresja tak
gleboka ze gdybym nie mial swiadomosci ze przejdzie to bym sie zabil
zeby tego nie czuc.
Nawet papierosy palilem chociaz nie pale normalnie.
Wychodzilo ze mnie to destrukcyjne myslenie ktore mam po pijaku i w
dodatku o tym jeszcze gadalem, na czuba musialem wyjsc.
Najgorsze ze wcale nie chcialem sie nawet nawalic tylko chcialem
gdzies wyjsc a tam musialem przeciez cos robic. Po tej abstynencji
pijany juz jestem po 3-ech piwach a wypilismy chyba z 7.
    • aaugustw Re: Wczoraj zalalem pale 24.05.08, 20:54
      mis_przeklinak napisał:
      Wczoraj zalalem pale...
      _____________________________________________________________.
      Jak na moj gust i twoje tu pisanie, wytrzymales dosc dlugo...!
      A...
      • mis_przeklinak Re: Wczoraj zalalem pale 24.05.08, 20:59
        aaugustw napisał:


        > Jak na moj gust i twoje tu pisanie, wytrzymales dosc dlugo...!
        > A...

        Cos 3-y miechy. Najdziwniejsze i mowie tu teraz zupelnie uczciwie to
        niechcialo mi sie wcale pic naprawde. Sam niechcialem byc.
        • aaugustw Re: Wczoraj zalalem pale 24.05.08, 21:06
          mis_przeklinak napisał:

          > aaugustw napisał:
          > > Jak na moj gust i twoje tu pisanie, wytrzymales dosc dlugo...!
          - - - - - - - - - - - - -
          > Cos 3-y miechy. ...Sam niechcialem byc.
          ________________________________________.
          Zabraklo ci tylko ok. 9 miesiecy, aby rozpoczac trzezwienie...!
          Pijesz, aby nie byc sam s stajesz sie coraz bardziej samotny..!
          A...
          • mis_przeklinak Re: Wczoraj zalalem pale 24.05.08, 21:30
            aaugustw napisał:

            >> Zabraklo ci tylko ok. 9 miesiecy, aby rozpoczac trzezwienie...!

            Co masz na mysli mowiac "trzezwienie" ?. O jaki stan dokladnie
            chodzi i kiedy wiesz ze zaczales trzezwienie ?.

            > Pijesz, aby nie byc sam s stajesz sie coraz bardziej samotny..!
            > A...

            Taki Maly Ksiaze.
            • aaugustw Wczoraj zalalem pale. Mozg i serce dawno zalane... 25.05.08, 13:46
              mis_przeklinak napisał:
              > Co masz na mysli mowiac "trzezwienie" ?. O jaki stan dokladnie
              > chodzi i kiedy wiesz ze zaczales trzezwienie ?.
              - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
              Dla mnie alkoholika, trzezwosc to dojrzalosc,
              odpowiedzialnosc, to odkrycie wlasnych uczuc (serca), itd...
              A zaczyna sie ono (trzezwienie) w tym momencie, kiedy
              rozpoczynasz myslec takze o innych, a nie tylko o sobie...!
              _______________________________.
              mis_przeklinak napisał dalej:
              > Taki Maly Ksiaze.
              - - - - - - - - - -
              albo Wielki buc(!?).
              A... ;-))
        • janulodz Re: Wczoraj zalalem pale 24.05.08, 21:39
          Nie mogłeś iść gdzieś do rodziny, czy znajomych?. Musiałeś isć do knajpy?
          Miałeś tam umówione spotkanie? Przecież nie wiedziałeś, że kogoś spotkasz. Tak samo mogłeś spotkać w parku, czy na deptaku.

          Trudno. Przytrafiło Ci się. Będziesz miał nauczkę, żeby po knajpach nie łazić, może do kina, albo muzeum?
          Jesteś bogatszy o kolejne doświadczenie. Tym bardziej, ze było bolesne. Idź może do lekarza, jak wytrzeźwiejesz. Pogadaj z kimś. Nie siedź na tym forum, po co masz się stresować. Jak pamietam ćwiczysz na siłowni, dbasz o swoją kondycję, może zacznij uprawiać jakiś sport, poznasz więcej ludzi. Nie łam sie Dasz radę

          • janulodz Re: Wczoraj zalalem pale 24.05.08, 21:45
            Radziłbym Ci nie słuchać pieprzenia augusta.
            Dopóki nie wstąpisz do jego stowarzyszenia będziesz niegodzien szlachetnego miana alkoholika.

    • f_a_k_y Re: Wczoraj zalalem pale 25.05.08, 08:11
      masz kolejne doswiadczenie - to tez cos.

      jesli ja nie pije to i dlatego ze pamietam niesamowite kace ktore
      mialem.najgorsza rzecz w zyciu , a mam juz troche latek.

      mysle ze musisz pogadac powaznie z kims kto sie na tym zna.

      w najgorszym razie przynajmniej czytaj to forum - zawsze ktos ci
      cos doradzi.....czasem dobrze :-)

      milej niedzieli!
      • aaugustw Re: Wczoraj zalalem pale 25.05.08, 11:23
        f_a_k_y napisał:
        > masz kolejne doswiadczenie - to tez cos.
        > jesli ja nie pije to i dlatego ze pamietam niesamowite kace ktore
        > mialem.najgorsza rzecz w zyciu , a mam juz troche latek.
        ____________________________________________________.
        To jest przynajmniej szczera rozmowa; szkodzily kace,
        przestalo sie pic...!
        A... ;-))
        Ps. Alkoholicy nie dolujcie sie takimi "zeznaniami"... -
        Alkoholika zaden kac gigant na tym swiecie nie przestraszy...!
    • 7zahir Dopóki alkohol bedzie dla Ciebie lekiem na... 25.05.08, 08:46
      ból samotności,
      takie sytuacje beda sie powtarzały
      w nieskończoność nie tylko po 3 miesiącach,
      nawet po latach.
      • aaugustw Re: Dopóki alkohol bedzie dla Ciebie lekiem na... 25.05.08, 11:25
        7zahir napisała:
        > ból samotności...
        ___________________________________.
        I nad tym powinien on sie skupic...!
        Przeciez mozna zyc w pojedynke i nie
        trzeba byc przy tym samotnym...
        A...
        • 7zahir Re: Dopóki alkohol bedzie dla Ciebie lekiem na... 25.05.08, 16:22
          aaugustw napisał:

          <Przeciez mozna zyc w pojedynke i nie
          trzeba byc przy tym samotnym...>

          I nauczyć się tzw "dobrej samotnosci",
          co nie jest takie trudne - wiem z własnego doswiadczenia.
          Problem polega na tym,
          żeby w samotnosci nie czuc sie osamotnionym.
          • aaugustw Re: Dopóki alkohol bedzie dla Ciebie lekiem na... 25.05.08, 16:39
            7zahir napisała:
            > Problem polega na tym, żeby w samotnosci nie czuc sie osamotnionym.
            _________________________________________________.
            Poniewaz z ta sytuacja kazdy z nas bedzie predzej,
            czy pozniej skonfrontowany...!
            A...

            • 7zahir Re: Dopóki alkohol bedzie dla Ciebie lekiem na... 25.05.08, 16:48
              aaugustw napisał:

              > 7zahir napisała:
              > > Problem polega na tym, żeby w samotnosci nie czuc sie
              osamotnionym.
              > _________________________________________________.
              > Poniewaz z ta sytuacja kazdy z nas bedzie predzej,
              > czy pozniej skonfrontowany...!
              > A >

              ............................................
              Człowiek tak naprawdę jest zawsze sam na sam ze swoimi myslami,
              wystarczy tylko siebie polubić ,
              wtedy łatwiej jest nad nimi panować :-)
              • aaugustw Samotnosci, ciag dalszy...! ;-)) 25.05.08, 17:09
                > > 7zahir napisała:
                > > > Problem polega na tym, żeby w samotnosci nie czuc sie
                > osamotnionym.
                - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                (A...):
                > > Poniewaz z ta sytuacja kazdy z nas bedzie predzej,
                > > czy pozniej skonfrontowany...!
                ............................................
                > > 7zahir napisała:
                > Człowiek tak naprawdę jest zawsze sam na sam ze swoimi myslami,
                > wystarczy tylko siebie polubić ,
                > wtedy łatwiej jest nad nimi panować :-)
                _____________________________________________.
                Tak, wtedy łatwiej jest nad nimi panować, ale
                najwazniejsza rzecza w tym jest aby w swiadomosci
                swej miec poczucie przynaleznosci do ogolu, do
                jednosci..!?
                A... ;-))
                • 7zahir Re: Samotnosci, ciag dalszy...! ;-)) 26.05.08, 19:45
                  > > > 7zahir napisała:
                  > > Człowiek tak naprawdę jest zawsze sam na sam ze swoimi myslami,
                  > > wystarczy tylko siebie polubić ,
                  > > wtedy łatwiej jest nad nimi panować :-)
                  > _____________________________________________.
                  > Tak, wtedy łatwiej jest nad nimi panować, ale
                  > najwazniejsza rzecza w tym jest aby w swiadomosci
                  > swej miec poczucie przynaleznosci do ogolu, do
                  > jednosci..!?
                  > A... ;-))>

                  Panowanie nad myslami to ćwiczenie uswiadamiające,
                  że nasze mysli sa naszym dzielem ,
                  więc nie warto się nakrecać tworzeniem m.in skrzywionego
                  obrazu rzeczywistosci.
                  To ćwiczenie uczy też tego, że nasze samopoczucie
                  nie zalezy od nikogo i niczego.

                  Jestesmy sami z myslami bez wzgledu na otoczenie
                  i liczbe towarzyszacych nam ludzi.
                  • aaugustw Re: Samotnosci, ciag dalszy...! ;-)) 26.05.08, 21:29
                    7zahir napisała:
                    > > > Człowiek tak naprawdę jest zawsze sam na sam ze swoimi myslami,
                    > > > wystarczy tylko siebie polubić ,
                    > > > wtedy łatwiej jest nad nimi panować :-)
                    .................................
                    (A...):
                    > > Tak, wtedy łatwiej jest nad nimi panować, ale
                    > > najwazniejsza rzecza w tym jest aby w swiadomosci
                    > > swej miec poczucie przynaleznosci do ogolu, do jednosci..!?
                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                    7zahir napisała:
                    > Panowanie nad myslami to ćwiczenie uswiadamiające,
                    > że nasze mysli sa naszym dzielem , więc nie warto się nakrecać
                    tworzeniem m.in skrzywionego obrazu rzeczywistosci...
                    ____________________________________________________.
                    Czyzbys nie nalezala do tej Wielkiej Jednosci... - do Ogolu...!? :-()
                    A... ;-))
                    • 7zahir Re: Samotnosci, ciag dalszy...! ;-)) 27.05.08, 20:12
                      aaugustw napisał:

                      > ____________________________________________________.
                      > Czyzbys nie nalezala do tej Wielkiej Jednosci... - do Ogolu...!? :-
                      ()A... ;-))>

                      Nalezę do zbioru komórek w przyrodzie,
                      mikro i makroelementów we wszechswiecie,
                      a tak naprawdę jestem tylko wolnym człowiekiem,
                      z jego problemami, sympatiami i preferencjami politycznymi.
                      Nalezę ...do siebie
          • sparko11 Re: Dopóki alkohol bedzie dla Ciebie lekiem na... 26.05.08, 08:47
            7zahir - czy mogę napisać do Ciebie na priva?
            • 7zahir Re: Dopóki alkohol bedzie dla Ciebie lekiem na... 26.05.08, 19:46
              sparko11 napisała:

              > 7zahir - czy mogę napisać do Ciebie na priva?>

              Zapraszam :-)
              • 1962wolf Re: do 7zahir 26.05.08, 20:07
                wydaje mi się ,/może niedokładnie zrozumiałem/, ale chyba
                miałas na mysli ,że można wyćwiczyć , aby nasze samopoczucie
                było zależne od nas samych tylko.
                według mnie , póki się nie osiągnie pewnej samodyscypliny
                intelektualno-emocjonalnej,często , ktoś z boku może kształtować
                nasze samopoczucie czy to świadomie czy mimowolnie.
                ale może się myle
                pozdrawiam.
                • aaugustw Re: do 7zahir 26.05.08, 21:34
                  1962wolf napisał:
                  > wydaje mi się ,/może niedokładnie zrozumiałem/, ale chyba
                  > miałas na mysli ,że można wyćwiczyć , aby nasze samopoczucie
                  > było zależne od nas samych tylko...
                  ___________________________________________________.
                  Tak, dobrze ci sie wydaje... - Niedokładnie zrozumiałes...!
                  Zahir pisala o mysleniu, nie o trenowaniu Pogody Ducha...!
                  A... ;-))
                  • 7zahir Nie potrzebuję tłumacza Auguscie ! 27.05.08, 20:15
                    Badź łaskaw nie wymyslać tego o czym ja mogłam mysleć !
                    • aaugustw Re: Nie potrzebuję tłumacza Auguscie ! 27.05.08, 20:26
                      7zahir napisała:
                      > Badź łaskaw nie wymyslać tego o czym ja mogłam mysleć !
                      ______________________________________________________.
                      Powtorzylem tylko to co sama napisalas...! ;-))
                      Chyba, ze ty piszesz co innego i myslisz co innego...!
                      (taka mala schizofrenia...!?) :-((
                      A... ;-))
                      • 7zahir Re: Nie potrzebuję tłumacza Auguscie ! 27.05.08, 20:40
                        aaugustw napisał:

                        Powtorzylem tylko to co sama napisalas...! ;-))
                        > Chyba, ze ty piszesz co innego i myslisz co innego...!
                        > (taka mala schizofrenia...!?) :-((
                        > A... ;-))


                        Nie powtórzyłeś tylko zinterpretowałeś
                        Widzisz we mnie swoje dolegliwości ?
                        • aaugustw Re: Nie potrzebuję tłumacza Auguscie ! 27.05.08, 21:00
                          7zahir napisała (do A...):
                          > Nie powtórzyłeś tylko zinterpretowałeś
                          - - - - - - - - - - - - - - - - -
                          Tak, a kto to napisal, (cyt.):
                          > " Panowanie nad myslami to ćwiczenie uswiadamiające,
                          że nasze mysli sa... " <
                          Chyba, ze ty przepisujesz te teksty, a poparu godzinach nie wiesz co
                          pisalas...(!?). ;-))
                          _____________________________________.
                          7zahir napisała (do A...) dalej:
                          > Widzisz we mnie swoje dolegliwości ?
                          - - - - - - - - - - - - - - - -
                          Jezeli tak, to z czasow kiedy jeszcze pilem...!
                          A... ;-))
                          Ps. Przerwa sie skonczyla, ide na film...
                          • 1962wolf Re: o pogodzie ducha 28.05.08, 22:54
                            nic mi nie wiadomo o trenowaniu czegos tak idiotycznego , jak
                            pogoda ducha
                            to okreslenie pasuje jak ulał do infantylnych rencistów, lub
                            uposledzonych umysłowo.
                            zreszta wszystko co zahacza o jakiejolwiek formy duchowe to
                            dla mnie zabobony-a wiara w jakiekolwiek ich formy pogodne i
                            nazywanie tego rozwojem.....................to dla mnie jedynie
                            dowód na to , czemu niedorozwinięci tak często chodzą
                            usmiechnięci od ucha do ucha.
                            zamiast rozumu, we łbie siedzi im pogoda ducha.
                            • aaugustw Re: o pogodzie ducha 29.05.08, 09:31
                              1962wolf napisał (o trzezwych alkoholikach):
                              > ... zamiast rozumu, we łbie siedzi im pogoda ducha.
                              ____________________________________.
                              Zawiscisz...??? ;-)))))))
                              Tak reaguja ci nietrzezwi, ktorzy
                              nie maja ani jednego, ani drugiego...!
                              A... ;-))))))
                              • 1962wolf Re: o pogodzie ducha 29.05.08, 09:53
                                cytat"
                                ".Zawiscisz...??? ;-)))))))"
                                znaczy przyznajesz,że cos jest na rzeczy ,skoro powinienem
                                zawiścić.
                                ok
                                nie zazdroszcze w każdym razie.
                                ciesze się razem z Toba...........jak Ty jesteś szczęśliwy
                                to i ja się cieszę
                                lubię ludzi, nawet ułomnych-mozna się od nich też czegoś
                                nauczyć.
                                • aaugustw Re: o pogodzie ducha 29.05.08, 09:56
                                  1962wolf napisał:

                                  > cytat"
                                  > ".Zawiscisz...??? ;-)))))))"
                                  > znaczy przyznajesz,że cos jest na rzeczy ,skoro powinienem
                                  > zawiścić. ok
                                  > nie zazdroszcze w każdym razie. ciesze się razem z Toba.....
                                  ____________________________________.
                                  A widzisz...! - Zaczyna juz dzialac Pogoda Ducha...! ;-))))
                                  A...
                • 7zahir Re: do 7zahir 27.05.08, 20:38
                  1962wolf napisał:

                  > wydaje mi się ,/może niedokładnie zrozumiałem/, ale chyba
                  > miałas na mysli ,że można wyćwiczyć , aby nasze
                  samopoczucie było zależne od nas samych tylko.


                  Nie tyle wyćwiczyć co zgodnie z naszym instynktem samozachowawczym
                  wyrobic sobie nawyki przystosowawcze do nowej dla nas sytuacji.......
                  z powodu braku alkoholu - dotychczasowego leku na cale zło.

                  Wyrabiając sobie zdrowe nawyki
                  ( nie mysle o kompulsywnych zamiennikach za alkohol jak obzeranie
                  sie, ucieczka w sen, internet, zakupomania, kawomania itd)

                  Jest wiele przykladów zdrowych nawyków, ale każdy musi wybrac takie
                  ktore mu sprawiają przyjemnośc. Pomysl, co sprawiało Ci najwieksza
                  przyjemność i co z tego jest teraz realne?
                  Ja wróciłam do pływania - ktore kocham od dziecka.

                  > według mnie , póki się nie osiągnie pewnej samodyscypliny
                  > intelektualno-emocjonalnej,często , ktoś z boku może
                  kształtować nasze samopoczucie czy to świadomie czy mimowolnie.
                  > ale może się myle pozdrawiam.>

                  Kiedy przeczytałam słowo samodyscyplina - to Wiem,
                  ze ona u mnie nie działa, bo gdyby działała nie byłabym alkoholiczką.

                  Ja nic nie musze, ja chcę i mogę.
                  I innym nic do tego.
                  To mój wybór i jest mi z Tym dobrze.

                  Jesli chcesz poczytać jak sami tworzymy mysli
                  i możemy je zmieniac polecam książke Lee Jampolskiego
                  " Leczenie uzaleznionego umysłu"
                  Bardzo mi pomogła zrozumieć i przestac sie katować lękiem przed
                  odrzuceniem, niespelnianiem oczekiwań innych - ogólnie
                  nakrecaniem emocjonalnym.
                  • 7zahir To wyżej jest do wolfa :-) 27.05.08, 20:44

              • sparko11 Re: Dopóki alkohol bedzie dla Ciebie lekiem na... 27.05.08, 08:49
                7zahir napisała:

                > sparko11 napisała:
                >
                > > 7zahir - czy mogę napisać do Ciebie na priva?>
                >
                > Zapraszam :-)
                >
                >

                Dziękuję. :-)
    • dyskotekapietrowyzej Re: Wczoraj zalalem pale 25.05.08, 11:38
      ja nic nie zalalam,
      deprecha mnie naszla z okazji mojego 2 i pol roku niepicia
      samotnosc mnie naszla jak nie wiem co,
      a jednak.

      Sasiadke wczoraj spotkalam z gory,
      bylo gdzies kolo poludnia, jechala na zakupy,
      nie wygladala jeszcze na taka co by juz popila,
      ale jakies juz 3 godziny pozniej - czyli po zrobieniu juz zakupow -
      pijackie rozmowy jej bylo slyszec.
      Znaczy malo potrzeba, zeby sie zakrecilo po alkoholu.
      Niekoniecznie to mile miec alkoholika w sasiedztwie, ale sama bedac
      alkoholiczka to raczej nie powinnam sie skarzyc.
      W ostatecznosci i tak musialam przyznac, ze jedna z rzeczy ktora mi
      w zyciu nie wyszla, to picie,
      a rzecz, ktora mi chyba wyszla najlepiej, to moje dwa i pol roku
      trzezwosci. Tyle przynajmniej na razie. Wiec tego sie trzymamy, i
      sobie nie leczymy smutkow za pomoca flaszki.

      • docelowo Re: Wczoraj zalalem pale 25.05.08, 14:01
        dyskotekapietrowyzej napisał:

        > ja nic nie zalalam,

        gratulacje, za trzymanie wodzów, a ja coraz bardziej zmieniam światopogląd i
        alkohol w dużych ilościach nie jest mi potrzebny, nie wiem jak będzie dalej ale
        co tam idę w pieriod!;-)
        • aaugustw Re: Wczoraj zalalem pale 25.05.08, 16:02
          docelowo napisał:
          > alkohol w dużych ilościach nie jest mi potrzebny, nie wiem jak
          będzie dalej ale co tam idę w pieriod!;-)
          ___________________________.
          A co ma byc dalej...!? - Nic nie bedzie, jezeli potrafisz
          kontrolowac swoje picie alkoholu...!
          Powodzenia i zyj sobie dalej, wg. motta; "Kto smaruje ten
          jedzie"...!
          A... ;-))
          Ps. Jezeli mozesz odpowiedz mi tylko, po co ludzie tacy jak ty
          pija alkohol... - W czym on Tobie pomaga...? Jakie masz wtedy
          korzysci, lub efekty...!?
          • docelowo Re: Wczoraj zalalem pale 25.05.08, 19:04
            aaugustw napisał:

            > docelowo napisał:
            > > alkohol w dużych ilościach nie jest mi potrzebny, nie wiem jak
            > będzie dalej ale co tam idę w pieriod!;-)
            > ___________________________.
            > A co ma byc dalej...!? - Nic nie bedzie, jezeli potrafisz
            > kontrolowac swoje picie alkoholu...!
            > Powodzenia i zyj sobie dalej, wg. motta; "Kto smaruje ten
            > jedzie"...!
            > A... ;-))
            > Ps. Jezeli mozesz odpowiedz mi tylko, po co ludzie tacy jak ty
            > pija alkohol... - W czym on Tobie pomaga...? Jakie masz wtedy
            > korzysci, lub efekty...!?


            źle napisałem, źle zrozumiałeś, nie piję!;-)))) a pewnie że nie pomaga,
            pewnie....auguścik!
            • aaugustw Re: Wczoraj zalalem pale 25.05.08, 19:21
              docelowo napisał:
              > źle napisałem, źle zrozumiałeś...
              __________________________________.
              Moja logika (trzezwe myslenie) jest inna:
              Dobrze zrozumialem, źle napisałeś...!
              A... ;-))
              • mis_przeklinak Re: Wczoraj zalalem pale 25.05.08, 21:50
                Jeszcze nawet teraz mnie "trzyma" ze czuje ze jakis inny jestem.
                Nawcinalem sie owocow to juz nie mam tych wypiekow na przepitej
                twarzy. Po mleku juz nie czuje jak pije jakbym jakis kwas pil.
                Ale w piatek to ide do kina czy cos, sam nie wiem. Do knajpy juz nie
                ide.
                Porozmawiac ze znajomymi ?, ja zadnych nie mam. Ostatni co byli
                porozjezdzali sie gdzies i sluch zaginal. I tak sie juz widzielismy
                raz na rok. Zreszta moze i dlatego ze jakis juz zupelnie dziwny sie
                zrobilem i sam to czuje.
                Nie czytalem w ten weekend chociaz i sie lepiej czuje bo te brednie
                zatruwaly mi umysl teraz widze.
                • aaugustw Re: Wczoraj zalalem pale 25.05.08, 22:40
                  mis_przeklinak napisał:
                  > Porozmawiac ze znajomymi ?, ja zadnych nie mam. Ostatni co byli
                  > porozjezdzali sie gdzies i sluch zaginal. I tak sie juz
                  widzielismy raz na rok. Zreszta moze i dlatego ze jakis juz zupelnie
                  dziwny sie zrobilem i sam to czuje.
                  > Nie czytalem w ten weekend chociaz i sie lepiej czuje bo te
                  brednie zatruwaly mi umysl teraz widze.
                  ______________________________________.
                  Wiec przestan to wreszcie czytac, i zacznij cos czynic...!
                  Czemu stronisz od ludzi...?
                  Dlaczego nie zainteresujesz sie trzezwieniem w jakims klubie
                  abstynenckim, albo nie pojdziesz do Kola Gospodyn Wiejskich, gdzie
                  odbywaja sie kursy gotowania i pieczenia... - Ty lubisz przeciez
                  dobrze pojesc...! - A znajomych tez mialbys tam wtedy pelno...!
                  Dobranoc, zyczliwy:
                  A... ;-))
                  • mis_przeklinak Re: Wczoraj zalalem pale 26.05.08, 21:48
                    aaugustw napisał:

                    > Wiec przestan to wreszcie czytac, i zacznij cos czynic...!
                    > Czemu stronisz od ludzi...?
                    > Dlaczego nie zainteresujesz sie trzezwieniem w jakims klubie
                    > abstynenckim, albo nie pojdziesz do Kola Gospodyn Wiejskich, gdzie
                    > odbywaja sie kursy gotowania i pieczenia... - Ty lubisz przeciez
                    > dobrze pojesc...! - A znajomych tez mialbys tam wtedy pelno...!
                    > Dobranoc, zyczliwy:
                    > A... ;-))


                    Widzisz augustow gdybym ja do tego kola sie zapisal to z moimi
                    mozliwosciami zezarlbym material na calodniowe doksztalcanie.
                    Zamiast bolu glowy od kaca mialbym bol glowy od walkow do ciasta i
                    posladkow od kopniakow zadanych gumiakami.
                    Gdybys Ty widzial moja dzisiejsza kolacje (dopiero od niej w kotem
                    wstalismy) to bys zrozumial ze ryzykuje :).

                    Moze istotnie do jakiegos "kola" sie zapisze ale narazie nie wiem
                    gdzie sa takie "kola" i co by dla mnie bylo. Jak chcialem isc na
                    uliczna wersje boksu tajskiego to bylo tylko od 17 i wez tu jeszcze
                    zarabiaj na zycie. Kursy jezykowe odpadaja bo sam widze ze
                    skuteczniej to przerabiam. Bede musial cos poglowkowac ale dziekuje
                    bo mi zwrociles uwage ze tak mozna :).
                • 1962wolf Re: Wczoraj zalalem pale 26.05.08, 09:00
                  z całym szacunkiem misiu
                  ale trochę się pieścisz, zachlałes to zachlałeś. ani sie czym
                  chwalic ani na co skarżyć, ani za co przepraszać.
                  ni umarłes w każdym bądź razie, a nawet gdybyś zapił się na
                  smierć, to co z tego?
                  nic.
                  jednego ssaka mniej
                  • aaugustw Re: Wczoraj zalalem pale 26.05.08, 11:31
                    1962wolf napisał (do misia_przeklinaka):
                    > z całym szacunkiem misiu ale trochę się pieścisz, zachlałes to
                    zachlałeś.
                    > ...nawet gdybyś zapił się na smierć, to co z tego? nic.
                    > jednego ssaka mniej
                    _______________________________________________.
                    Jak widzisz misiu, badz tak samo dzielny jak wilczek,
                    kiedy los garbuje grzbiet, jak policyjna pala...! :-(
                    A... ;-))
    • halberek Misiu, misiu! 06.06.08, 17:23
      Sprawdź pocztę gazetową.
    • net_run_lola Re: Wczoraj zalalem pale 26.06.08, 09:55

Inne wątki na temat:
Pełna wersja