Leczenie alkoholizmu hipnozą

07.07.08, 13:42
Sytuacja wygląda tak: znajomy jest alkoholikiem i do tej pory nie podejmował leczenia. Teraz chce spróbować "leczenia" hipnozą w Instytucie Wiedzy Waleologicznej ( w Poznaniu ). Leczenia ma polegać na seansach hipnozy i na dodatek uczyć picia kontrolowanego. Ja w hipnozę raczej nie wierzę - a już w picie kontrolowane alkoholika to zupełnie. Wygląda mi to na zwykłe wyciąganie pieniędzy.

Czy ktoś z Was miał styczność z takimi metodami?
    • myszabrum Re: Leczenie alkoholizmu hipnozą 07.07.08, 13:52
      Nic o tym nie wiem, ale Wiedza Waleologiczna to brzmi pięknie :))
      • aaugustw Re: Leczenie alkoholizmu hipnozą 07.07.08, 19:07
        myszabrum napisała:
        > Nic o tym nie wiem, ale Wiedza Waleologiczna to brzmi pięknie :))
        ____________________________________________________________.
        A jeszcze piekniej brzmi: "picie kontrolowane" w hipnozie...!
        Jedynie ta nazwa powinna brzmiec: waleogeologia... - To znaczy
        taki pacjent-alkoholik "waleogeologiczny" po kazdorazowej hipnozie i
        piciu kontrolowanym wali o ziemie, poznajac ja coraz bardziej w glab.
        A...
    • wojtech451 Re: Leczenie alkoholizmu hipnozą 07.07.08, 21:05
      Próbowałem hipnozy, prywatne seanse.
      Ponoć byłem "trudnym" pacjentem tzn. hipnotyzer miał problemy z
      prowadzeniem mnie w odpowiedni stan.
      Po kilku seansach zrezygnowałem, sporo kosztowało, efekt żaden.
      • 1962wolf Re: Leczenie alkoholizmu hipnozą 08.07.08, 13:09
        a mnie się najbardziej spodobał "instytut"
        kiedyś pod warszawa , nieopodal nieporętu był instytut
        ziemniaka-może to jakaś filia?
        • 1962wolf Re: Leczenie alkoholizmu hipnozą 08.07.08, 13:15
          najsmutniejsze w tym wszystkim jest to,że niektórzy z tych
          szarlatanów, nie sa oszustami.oni naprawde wierzą w to .
        • myszabrum Re: Leczenie alkoholizmu hipnozą 08.07.08, 13:42
          Instytut Ziemniaka żyje i ma się dobrze :))! W Jadwisinie.
          Jako dziecko często koło niego przejeżdżałam i szyld zawsze mnie powalał :P
          • 1962wolf Re: Leczenie alkoholizmu hipnozą 08.07.08, 13:50
            teraz już wszystko rozumiem mysza..........
            dlatego august, połowe z nas uważa za potłuczonych.
            trzeba nam było , nie jeździć koło szyldu z kartoflanym
            instytutem.
            • 1962wolf Re: Leczenie alkoholizmu hipnozą 08.07.08, 13:52
              wyjasnię od razu:
              połowa nas, to w tej chwili ja-
              • aaugustw Re: Leczenie alkoholizmu hipnozą 08.07.08, 17:35
                1962wolf napisał (w temacie "kartofel"):
                > wyjasnię od razu: połowa nas, to w tej chwili ja-
                __________________________________________________.
                Ja wiem, ze ty nie calosc, ale zeby az tak sie znowu
                przeceniac...!? - Gdzie pokora trzezwienia...!?
                (kartofel ma w swojej glowce tylko ok. 80% wody...!).
                A... ;-))
                • 1962wolf Re: te.matematyk? 08.07.08, 19:28
                  liczyc do 2 auguscie nie umiesz?
                  połowa dwojga to jeden-
                  chyba ,że ,jak to u "trzeźwych najbardziej" bywa-
                  • aaugustw Re: te.matematyk? 08.07.08, 20:26
                    1962wolf napisał:
                    > ... jak to u "trzeźwych najbardziej" bywa-
                    • 1962wolf Re: te.matematyk? 08.07.08, 20:48
                      wszystko bardzo ładnie-ale jak to się ma do dzielenia przez
                      dwa? palancie?
                      nie umiesz liczyć do 2-to licz na siebie samego , a nie na
                      12 apostołów trzeźwości.
                      św. silny 1/
                      św.większy 2/
                      św.trzeźwy 3/
                      św.trzeźwiejszy 4/
                      św.najtrzeźwijszy 5/
                      św. od wielkiej księgi 6/
                      św.od 12 kroków 7/
                      św. dezyderatiusz 8/
                      św. od kapelusza 9/
                      św.tradycjusz słupnik 10/
                      św. mityngancjusz 11/
                      św. bredzantus 12/
                      • aaugustw Re: te.matematyk? 08.07.08, 21:47
                        1962wolf napisał:
                        > ...nie umiesz liczyć do 2-to licz na siebie samego , a nie na
                        > 12 apostołów trzeźwości.
                        > św. silny 1/
                        > św.większy 2/
                        > św.trzeźwy 3/
                        > św.trzeźwiejszy 4/
                        > św.najtrzeźwijszy 5/
                        > św. od wielkiej księgi 6/
                        > św.od 12 kroków 7/
                        > św. dezyderatiusz 8/
                        > św. od kapelusza 9/
                        > św.tradycjusz słupnik 10/
                        > św. mityngancjusz 11/
                        > św. bredzantus 12/
                        _________________________________________________.
                        Cos mi tu zaczynasz znowu juz bredzic wolfiku...!
                        Radzisz mi liczyc na siebie, skoro nie potrafie
                        liczyc do 2-ch, a zaraz potem piszesz, ze licze az
                        na 12 apostołów trzeźwości...(!?) :-o
                        Powiem ci cos, czego dzisiaj jeszcze nie jestes w
                        stanie zrozumiec, otoz jezeli bedziesz dalej liczyl tylko na
                        siebie, to ten twoj wodnisty rozum bankowo doprowadzi cie
                        do katastrofy, jak to juz wiele razy mialo u ciebie miejsce...!
                        Dam ci zatem jedna sugestie, mianowicie taka: przestan ty mi
                        juz odwiedzac tych twoich 12 św. terapeutuszy i sprobuj raz
                        zrozumiec choc jednego zwyklego uzdrowionego AAcjusza...
                        Dobranoc: A...
                        • 1962wolf Re: te.matematyk? 09.07.08, 07:55
                          zrozumiec uzdrowionego aacjusza?
                          to niemozliwe.
                          nawet psychiatra nie rozumie swoich podopiecznych, gdyby to
                          usiłował osiagnąć ,sam by sie pośród nich znalazł.
                          miłych mityngów
                          Ci zyczę
                          i wszystkiego tego ,co sie Tobie, jako uzdrowienie marzy.
                          amen.
                          • aaugustw Re: te.matematyk? 09.07.08, 10:20
                            1962wolf napisał:
                            > zrozumiec uzdrowionego aacjusza? > to niemozliwe.
                            - - - - - - - - - - - - - - -
                            Wiem, ze tak myslisz (pisalem, ze na razie tego nie zrozumiesz).
                            ______________________________________________________.
                            1962wolf napisał dalej:
                            > nawet psychiatra nie rozumie swoich podopiecznych...
                            - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                            To tez juz wiem, dlatego alkoholicy chodza na Mityngi AA,
                            a nie do psychiatry, jak ty to robisz...!
                            ___________________________________.
                            1962wolf napisał dalej:
                            > Ci zyczę i wszystkiego tego ,co sie Tobie, jako uzdrowienie marzy.
                            - - - - - - - -
                            Mam to juz... - Moje marzenia juz sie spelnily. Ale mimo wszystko -
                            dziekuje i tego samego tobie zycze...! ;-))
                            ____________________________.
                            1962wolf napisał dalej:
                            > amen.
                            - - - - -
                            Amen...
                            A...
                            • 1962wolf Re: te.matematyk? 09.07.08, 10:32
                              musze Cie zasmucic mój "przyjacielu"
                              do psychiatry nie chodzę-ale oczywiście byłem u niego -bo
                              to taki normatywny standard dla alkoholika czasami.
                              to ze takie "trzeźwiki" nie chodzą do niego- to też wiem.
                              zreszta tego nie trzeba nawet wiedzieć................to
                              poprostu widać.
                              hej - trzymaj się osiołku
                              facet który twierdzi ,że jego marzenia już się spełniły - to
                              albo zupełny matoł ,albo katatonik.
                              niekiedy też, zwyczajnie . ot taki sobie z wielkiej księgi
                              wróżący przyszłość-czyli głąb pospolity.
                              • aaugustw Re: te.matematyk? 09.07.08, 10:54
                                1962wolf napisał:
                                > do psychiatry nie chodzę-ale oczywiście byłem u niego...
                                > facet który twierdzi ,że jego marzenia już się spełniły -
                                to albo zupełny matoł ,albo katatonik. niekiedy też,
                                zwyczajnie ... głąb pospolity.
                                ________________________________________.
                                Ty nie wiesz a strzelasz dookola siebie,
                                w ciemno i myslisz, ze trafiles w sedno!
                                Jezeli chcesz, aby i twoje marzenie sie spelnilo - obudz sie...!
                                A... ;-))
                                • 1962wolf Re: te.matematyk? 09.07.08, 11:02
                                  czego niby nie wiem?
                                  czy to ja twierdziłem , ze moje marzenia się już spełniły?
                                  jedne się spełniły z innych zrezygnowałem -na przykład kiedys
                                  mi sie marzyło , by sie nawalić w Tokio jak skunks. ale za
                                  drogo by to wyszło.
                                  a na niektóre z moich marzen , jeszcze nie wpadłem.
                                  jak wpadnę to Ci powiem kiedyś--
                                  tylko musisz uważać............bo jak sie niechcący postrzelam
                                  to moge trfaic takiego jełope jak Ty -Tacy zawsze wlezą
                                  przed tarczę , żeby poinformowac innych gdzie ona jest.
                                  a tu pif -paf w dupe śrutem i lata potem taki z płaczem
                                  do pani pielegniarki.
                                  oj boli ..............mamo.

                                  • aaugustw Re: te.matematyk? 09.07.08, 11:20
                                    1962wolf napisał:
                                    > czego niby nie wiem? czy to ja twierdziłem , ze moje marzenia się
                                    już spełniły? jedne się spełniły z innych zrezygnowałem -na przykład
                                    kiedys mi sie marzyło , by sie nawalić w Tokio jak skunks. ale za
                                    > drogo by to wyszło.a na niektóre z moich marzen , jeszcze nie
                                    wpadłem. jak wpadnę to Ci powiem kiedyś
                                    • 1962wolf Re: te.matematyk? 09.07.08, 11:21
                                      august raczył napisac ,ale zapomniał:
                                      ".Mam to juz... - Moje marzenia juz sie spelnily."

                                      hej głąbie
                                      • aaugustw Re: te.matematyk? 09.07.08, 11:32
                                        1962wolf napisał:

                                        > august raczył napisac ,ale zapomniał:
                                        > ".Mam to juz... - Moje marzenia juz sie spelnily."
                                        >
                                        > hej głąbie
                                        ___________________________.
                                        Takze i tu juz bredzisz...! ;-))
                                        A... ;-))
            • aaugustw Re: Leczenie alkoholizmu hipnozą 08.07.08, 17:30
              1962wolf napisał:
              > teraz już wszystko rozumiem mysza..........
              > dlatego august, połowe z nas uważa za potłuczonych.
              > trzeba nam było , nie jeździć koło szyldu z kartoflanym
              > instytutem.
              _____________________________.
              Domyslny jestes... - Brawo...! ;-))
              Ale co na to Kaczynski...!? :-((
              A... ;-))
    • jerzy30 hipnoza - jakis kolejny oszust robi kase 08.07.08, 18:27
      tyle powiem
    • cienkabolka Re: Leczenie alkoholizmu hipnozą 11.07.08, 10:03
      Moj znajomy rzucil palenie przez hipnoze i nie pali juz ok 7 lat. Wczesniej
      probowal innych metod i bez efektu...
      Ale w leczenie alkoholizmu hipnoza i picie kontrolowane to raczej nie wierze...
      Jak dla mnie, to wyciaganie kasy od bogatych alkoholikow, ktorzy zaplaca kazda
      cene za iluzje panowania nad sytuacja i iluzje ze nie maja problemu;) A wielu
      pijacych alkoholikow pragnie bardzo takiej wlasnie iluzji...
Pełna wersja