Dodaj do ulubionych

Duchowe cierpienie alkoholika...(!?).

20.08.08, 21:55
Grzebiac w literaturze duchowej napatoczylem sie na cos takiego:
(cyt.):
"Cierpienie jest znakiem braku kontaktu z prawdą. Cierpienie dane
jest ci po to, abyś otworzył oczy na prawdę, żebyś mógł zrozumieć,
że gdzieś jest jakiś fałsz, tak samo jak ból fizyczny mówi o jakiejś
niewydolności, o chorobie. Cierpienie wskazuje na istnienie fałszu.
Wyzwala się w kolizji z rzeczywistością. Kiedy twoje złudzenia
zderzają się z rzeczywistością, kiedy fałsz zderza się z prawdą,
wówczas pojawia się cierpienie. Poza tym nie ma cierpienia."
- - - - - - - - - - - - - - -
Ten przytoczony wyzej tekst moglby byc (gdybym umial tak ladnie to
przekazac), moja odpowiedzia na pytanie "lourelou" skierowane do
mnie: "powiedz szczerze, ty nie cierpisz?".
Dobranoc: A... ;-))
Ps. Marblad, co Ty na to...!?
Obserwuj wątek
    • lourelou Re: Duchowe cierpienie alkoholika...(!?). 20.08.08, 22:50
      Gdyby było tak, że ten świat jest piękny i doskonały, a ja brzydka i ułomna, i
      gdyby to właśnie t o było prawdą, zderzenie z rzeczywistością musiałoby
      prowadzić mnie - prędzej czy później - do ozdrowienia.

      Ten świat nie jest jednak ani piękny ani doskonały. Więcej - on obraża moje
      wyobrażenie o pięknie i doskonałości. Dlatego cierpię.

      I myślę, że, mimo wszystko, lepiej już (ostrożnie) powiedzieć - ja cierpię, niż
      powiedzieć - 'ten krajobraz jest brzydki'.

      pozdrawiam
      Lou
      • aaugustw Re: Duchowe cierpienie alkoholika...(!?). 21.08.08, 13:50
        lourelou napisała:
        > Gdyby było tak, że ten świat jest piękny i doskonały, a ja brzydka
        i ułomna, i gdyby to właśnie t o było prawdą... - - - - - - - - - - -
        - - - - - - -
        Sama wiesz Lou, ze nie jest to tak, jak piszesz...!
        Ani Ty nie jestes brzydka, ani nie jestes ułomna...
        Ten swiat potrzebowal miliardy lat na to, abys Ty mogla dzisiaj z
        nami tu byc, zyc i pisac taka, jaka wlasnie jestes...!
        Tak samo ten swiat... - On jest na dzien dzisiejszy dokladnie taki,
        jaki byc powinien, a Ty jestes w jego centrum i w jednej z nim
        Jednosci... Zaakceptuj go i nie probuj prostowac galezi na drzewach
        i malowac trawy na zielono... (Ty tylko ingerujesz w te Nature,
        zamiast ja akceptowac, dlatego otrzymujesz te swoje zadania
        domowe stale do odrobienia z powrotem... - Potem je odrzucasz, a one
        znowu wracaja do Ciebie. Z coraz to wieksza sila...!").
        Slowa ks Jana twardowskiego:
        gdyby wszyscy mieli po cztery jabłka
        gdyby wszyscy byli silni jak konie
        gdyby wszyscy byli jednakowo bezbronni w milosci
        gdyby kazdy mial to samo
        nikt nikomu nie bylby potrzebny...
        ______________________________________.
        lourelou napisała dalej:
        > ... zderzenie z rzeczywistością musiałoby prowadzić mnie - prędzej
        czy później - do ozdrowienia. Ten świat nie jest jednak ani piękny
        ani doskonały. Więcej - on obraża moje wyobrażenie o pięknie i
        doskonałości. Dlatego cierpię...
        - - - - - - - - - - - - - - -
        Ty nie stoisz w miejscu i oczywistym jest to, ze predzej czy pozniej
        nastapi tego rozwiazanie; albo w jedna, albo w druga strone...!
        A jaki jest ten swiat, mow zawsze tylko z Twojego punktu
        widzenia... - Nie wypowiadaj sie za wszystkich, bo ci inni moga byc
        juz trzezwi..(!?).
        "Swiat jest zwierciadlem, w ktorym kazdy moze zobaczyc tylko swoja
        dusze" - (Isolde K.)
        Pozdrawiam: A... ;-))
        Ps. Dla mnie kiedys ten swiat byl okropny... - Dzisiaj jest on dla
        mnie takim, jakim powinien on byc..!
        Nie mysl tylko, ze dla mnie ten swiat sie odmienil... - To ja sie
        zmienilem...!
        (Lou, czy Ty wiesz co znaczy ; "piekno tego swiata...!? - jezeli o
        nim mowisz)
        • e4ska Re: Duchowe cierpienie alkoholika...(!?). 22.08.08, 23:33
          "gdyby wszyscy mieli po cztery jabłka
          gdyby wszyscy byli silni jak konie
          gdyby wszyscy byli jednakowo bezbronni w milosci
          gdyby kazdy mial to samo
          nikt nikomu nie bylby potrzebny..."

          Ładne:) A nie przypominam sobie, bym czytała.
          Być jednakowo bezbronnym w miłości... naprawdę, mądrze i pięknie pomyślane.
          :)
          • e4ska Re: Duchowe cierpienie alkoholika...(!?). 22.08.08, 23:40
            Znalazłam. Wiersz nazywa się "Sprawiedliwość".

            I pięknie rozwija myśl o dobrej niedoskonałości:
            "Dziękuję Ci że sprawiedliwość Twoja jest nierównością
            to co mam i to czego nie mam
            nawet to czego nie mam komu dać
            zawsze jest komuś potrzebne"

            Świat "jednakowy" - jaki to byłby koszmar... jednakowi ludzie, jednakowi
            alkoholicy, wszyscy po jednakowej terapii ;-)))
            Taka szpileczka moja - ale bardzo cenię inność, owe nierówności i niedoskonałości.

            I miło jest wiedzieć, że nasza obecność w świecie jest czymś dobrym - dobrem
            samym w sobie. Dobrze, bo jestem. Ot, cała filozofia:)
    • filipinka1212 Re: Duchowe cierpienie alkoholika...(!?). 21.08.08, 13:28
      Piękne jest to co wygrzebałeś.Na swoim przykładzie wiem że nazywanie wszystkiego
      po imieniu zgodnie z prawdą boli jak cholera.Ale to pomaga w pracy nad
      sobą,własnym rozwojem.Pogrzeb prosze jeszcze i podziel się tym co
      znajdziesz...Co to jest pytanie ''loureolu''

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka