yuraathor
26.11.08, 21:25
Spotkanie po latach
Autor: yuraathor☺ 02.10.07, 18:38
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
a, se coś napiszę:
Było tak, siedzę sobie w kolejce do lekarza, wszedł właśnie mój
poprzednik, patrzę idzie gościu co z nim na terapii byłem. miejsce
koło mnie wolne ale on trzy krzesła dalej siada może mnie nie
zauważyl albo nie chcial zauwazyć. a co mi tam- myślę przecież mnie
nie zbije, idę, prawicę wyciągam i mówię: cześć, pamiętasz mnie?
a on ; no jasne że pamiętam.
ijak tam leci- pytam, radzisz sobie jakoś? no radzę- odpowiada
a ty? noi też jakoś mio idzie mówie ale wiesz o co mi chodzi? mówię
a on że jeśli idzie o picie to od czasu terapii (skończył w maju
2003) nic nie pił.
wiem żew zrobił tylkpo podstawową terapię , do AA nie chodził,
nawet z tych nakazanych mitingów się migał. pamiętam jak wracałem z
nim autem z terapii i zaproponował że podzczas podróży
zrobimy "miting" na kartce dla terapeuty on napisze prowadzący
Jurek ja że Krzysztof temat wymyśliliśmy i tak zrobiliśmy co dla
mnie na tamten czas było jakimś wiarolomstwem, oszustwem.
wracając do tematu to facet dal mi do myślenia.
Ja : pelny zakres terapii, uczestnictwo w AA- 58 miesięcy bez
alkoholu
On: trzy miesiące terapii i nic więcej- 56 miesięcy bez alkoholu
istnieje oczywiście możliwość że mnie okłamał, ale po cóż miałby to
robić?
pogadałbym z nim więcej ale właśnie drzwi gabinetu się otwarły i
wlazłem, jak wyszłem to go juz nie było.
czy czas w AA to czas stracony?? NIE, trzeźwieję w oparciu o
program AA, kiedy próbowałem sam nigdy 100 dni nie przekroczyłem
powyższy przypadek potwierdza jedynie że każdy z nas jest inny,
każdy ma swoją drogę. wspomniany Krzysztof potrzebował jedynie
podstawowej terapii by przestać, ja potrzebuję od czasu do czasu
popatrzeć na pijackie gęby na mitingu. innym wystarzca na forum
poczytać. A pewnie znajdzie się i taki co powie że obaj pijani
jesteśmy.
dla pelnej jasności facet ma trzydzieści parę lat, coś jak Addi
wyciągnąłem z archiwum bo dzisiaj spotkałem gościa
przyszedł skruszony na mityng AA, przyszedł bo po prostu zaczął pić
destrukcyjnie, jak sam powiedzial.
wnioski niech sobie każdy sam wyciągnie