Dodaj do ulubionych

KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko)

IP: *.rzeszow.mm.pl 01.11.03, 05:03
Witam wszystkich wtajemniczonych i tych jeszcze nie!
Zapraszam do wymiany wszelkich!!!poglądów, dyskusji itp. Przypominam, ze
nie tolerujemy tutaj głupoty, chamstwa itp. Natomiast mądre wpisy i
poczucie humoru są jak najbardziej wskazane.
Pozdrawiam
ONA - JONA
Obserwuj wątek
    • Gość: ONA-JONA Re: Do Hepika i nie tylko IP: *.rzeszow.mm.pl 01.11.03, 06:11
      Przyjęłam do wiadomości Twoje veto. To nawet nie byłoby w Twoim stylu, gdybyś
      nie wyraził swojej opinii :)
      Oczywiście - pożyjemy, zobaczymy.
      Już dłuższy czas myslałam, dlaczego tak pustawo było - i chyba wiem. Znamy się
      juz zbyt dobrze, by przekroczyć pewną barierę. MOżna ją nazwać nawet barierą
      intymności. W moim przypadku tak właśnie jest. Już nie jesteśmy znikąd. I czy
      nie za dużo wiemy o sobie? Mam na mysli wszystkich bywalców Klubu, rzecz jasna
      Pozdrawiam i miłego dnia zyczę.
      • hepik1 Re: Do Hepika i nie tylko 01.11.03, 20:01
        To nawet nie jest tylko opinia.To jest konkretne działanie.Wpadłem sobie na
        pomysł,że tam sobie można swój blog poprowadzić;).Wiemy o sobie dużo-to
        prawda,czasami nawet więcej niż się może wydawać Jadze,gdy mówi,że beczka soli
        to jeszcze nie jest.Tylko nie bardzo wiem,dlaczego tego się boisz.Już sporo
        czasu temu zauważyłem,że stosujesz ucieczkę do przodu,kończąc swoje wątki.Gdy
        napisałem o dzieciach udających,że są niewidzialne nawet się obraziłaś.Tyle ,że
        tamto w żaden sposób nie zginie i patetycznie rzecz nazywając będzie do końca
        świata.Choć trochę schowane pod dywanem czyli na dalszych stronach.DO tamtego
        okresu nie chciałaś wracać i w porządku.To tylko Twoja sprawa,to potrafię
        uszanować.Natomiast ucieczka z Klubem?Tam już Ciebie niewiele było,wydaje
        się,że trochę to było na przekór i na złość,coś w rodzaju prztyczka w nos.W
        sumie to wielkiego znaczenia nie ma ,ja to traktuję trochę jako zabawę(mam na
        myśli te przepychanki z wątkiem)I tu widzę pole do jakiejś tam
        rywalizacji.Sytuacja jest taka-jaga ma stałe łącze(ale już napisała ,że może
        na dwa fronty a poza tym odkrywa inne ciekawe zakamarki internetu)Ty na
        kontrsugestii trochę polecisz,Stachu raz jest ,raz nie ma,teraz się uwikła w
        dysputach z gb i geniem a ma jeszcze conajmniej jedno,nie mniej ciekawe forum
        do obskoczenia,pivobella ...i jest tam ktoś jeszcze?Nie bardzo.Ja mam duszę
        sportowca ,możemy po szczeniacku porywalizować,choć pewien kłopot widże w
        tym,że nad ranem przez parę dni będą grać nasze siatkarki co trochę kolidować
        może z moją aktywnością forumową.Pozdrawiam.I nie piszę ,że moja noga już tu
        nie postanie:))
        • Gość: ONA-JONA Re: Hepiku Drogi! IP: *.rzeszow.mm.pl 01.11.03, 21:07
          Hepiku! PRzyznam, że nie bardzo Ciebie rozumiem. Miałam na mysli tylko to, że
          całkowita szczerość nie jest tu mozliwa, bo: 1. wiele ludzi tu zagląda, a my
          nie zawsze bywamy tacy bardzo pozytywni (tu mam na mysli siebie), chcociaż
          bardzo byśmy chcieli - tak jak przykładowo ja. 2. zaglądają tu nie jacyś nie
          znani mi ludzie, a wręcz przeciwnie - zupełnie mi bliscy (i realni). Gdybyśmy
          byli np. na czacie byłabym w stanie pozwol;ić sobie na całkowitą szczerość
          (chociaż z różnymi problemami bywa przecież różnie).
          O jakich dzieciach ty mówisz? - zupełnie sobie tego nie przypominam.
          NO właśnie - będzie do końca świata- i dlatego trzeba pisać tylko tyle ile
          można i ile trzeba.
          Prztyczek w nos? - ależ skąd! Klub2 jest przedłużeniem tamtego Klubu. Kto chce
          niech bywa - niekoniecznie nawet ja sama. To powinna być oaza - tak jak jest
          z przyjaźnią - niekoniecznie mósimy z przyjaciółką chodzić po sklepach
          (wystarczy o po prostu koleżnka), ale jest ona nam niezbędnie potrzebna, gdy
          mamy kłopoty, bo właśnie między innymi po to jest. I taka wg mnie powinna być
          idea Klubu.
          Ja też wiele rzeczy traktuję jako zabawę. ale rywalizacja? nie widzę podstaw i
          sensu - bo niby czego miałaby dotyczyć?
          Zadziwiasz mnie czasem umiejętnością dzielenia włosa na czworo... Ale chyba to
          lubisz, co?
          A swoją drogą próbowałam z Wami rozmawiać na różne tematy ważne/problematyczne
          dla mnie, ale nie było odzewu z Waszej strony, ew. moje intencje/problemy nie
          były dokładnie zrozumiałe.
          Wiesz, tak prawdę powiedziawszy takie uzewnętrznianie się nie jest zgodne a
          moim charakterem/naturą. A blog? Jesli chcesz to pisz, chętnie poczytam. Mnie
          by to nie sprawiło przyjemności, tzn. takie pisanie o sobie wszystkiego dla
          innych, ale jeśli Tobie sprawia to przyjemnośc, to czemu nie?..
          A jak minął dzień dzisiejszy? Dla mnie dziwnie. Rano czułam sie strasznie -
          moja babcia czuje się juz bardzo źle, bałam się, że nawet umrze. I mieszka
          bardzo daleko od nas. Potem, w południe, było troche lepiej, ale i tak w
          niepewności. Czy do śmierci można mieć racjonalny stosunek? Czy można ją
          zaakceptować? I w jakim przypadku? To sa właściwie pytania retoryczne. Trudne
          to wszystko.
          Podrawiam nostalgicznie trochę
          • Gość: jaga Re: Do Jony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.03, 05:51
            Witaj Jona!
            Będę poważna, choć może godzina mało stosowna. Poruszyłaś w postach powyżej
            kilka istotnych spraw. Wprawdzie nie wszystkie są skierowane do tych
            mieszczących się w pojęciu "nie tylko" ale myślę, że wolno zabrać mi głos
            odnośnie niektórych /bo hurtem się nie da/. Uważam, że będąc z kimś blisko,
            znając w miarę dobrze daną osobę, zawsze możemy zachować granice własnej
            intymności a przekroczyć może ją tylko ktoś, komu na to pozwolimy. Innymi
            słowy, każdy ma prawo decydować gdzie znajduje się ta bariera, poza którą
            innym wstęp wzbroniony.
            Pytasz, czy nie za dużo wiemy o sobie - nie przypuszczam aby te wiadomości
            były pełne, zakładając, czy też ufając, że są prawdziwe /a czy prawdziwe?
            jest to często sprawą naszej intuicji a także zdolności logicznego myślenia/.
            Piszesz też, że "całkowita szczerość nie jest tu możliwa". Ja ujęłabym to
            inaczej, bo przede wszystkim należy uściślić, czy brakiem szczerości jest
            przemilczenie, czy po prostu zwykłe kłamstwo. Są w życiu takie sytuacje kiedy
            trzeba milczeć i nie wydaje mi się, aby polegało to na niemożności /braku/
            szczerości.
            Uważasz, że nie było odzewu na Twe próby rozmowy dot.tematów ważnych,
            problematycznych. Myślę, że nie oceniasz tego właściwie /nie chce mi się teraz
            kopać, może archeolog to uczyni/, bo sygnalizowałaś często temat, ktoś się
            odezwał a Ty znikałaś /tak ja to odbieram/. Treści tematów były często ciężkie
            gatunkowo i odpowiadały tematyce poruszanej na innych forach a Klub stał się
            przecież w którymś momencie /być może wbrew Twym intencjom/ swoistym wentylem
            bezpieczeństwa i moim zdaniem słusznie, choćby nawet dlatego, żeby nie
            zaśmiecać innych wątków. Zgadzam się, to powinna być oaza - a oaza, jak
            m.in.sama nazwa wskazuje, powinna być wytchnieniem, tylko wytchnieniem od
            czego?
            Pytania dot.śmierci są rzeczywiście trudne a ja zaliczyłabym je do sfery
            intymności, szczególnie w przypadkach tych osób, które stykały się z nią
            bezpośrednio i dlatego nie odpowiem. Pozdr.



    • pivobela Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 03.11.03, 13:58
      Hmm,dziwnie się jakoś porobiło...
      Za krótko tu jestem,żeby zabierać głos w waszych 'małych'przepychankach,a i
      nie jest to mnie,ani nikomu ,potrzebne...
      ----------------------------------------------
      Cieszę się,że już po Święcie Zmarłych.Jakoś nie lubię odwiedzać grobów,gdy
      jest tam taki tłok...gdy mijam kolejny kram ze zniczami i słyszę,że jest ich
      promocja,a wszyscy pchają się przez bramę,żeby zdążyć na nadjeżdżający
      tramwaj..Może tak jest tylko u mnie w Szczecinie,bo to ogromny cmentarz.Trzeci
      w Europie.I leży tam,prawie, tylu ludzi, ile ma teraz moje miasto.
      A ja lubię odwiedzać mojego tatę w dzień powszedni.Mogę sobie spokojnie
      przysiąść i 'pogadać' z Nim.Podumać,czasem zapłakać jak mi źle.Nikt nie widzi..
      Ot tak, podzieliłam się tym z Wami.

      A u mnie dzisiaj,świeci słońce i jest 12 stopni,wiosna!!!
      I z tej okazji ,zrobiłam sobie wagary i nie pracuję)))
      pozdrawiam
      • Gość: jaga Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 15:28
        Witaj Pivobelo! - a może być samo Bello? bo ten przedrostek to tak jakoś...
        ja w każdym bądź razie będę pisała ...Bello /zgoda?/
        A więc jeszcze raz,
        Witaj ...Bello!
        Piszesz o przepychankach, ale co to za przepychanki?!:-) i co tu rozumieć,
        tak naprawdę, to Jona i Hepik lubią się - co widać, może nie słychać ale za to
        czuć. A ze mnie to taki dziwny człowiek, który mówi i pisze to, co w danej
        chwili myśli i czuje /nie zawsze potrafię ugryżć się w język, czy wyłączyć
        klawiaturę/. No tak już mam :-)
        Zgadzam się z Twoją opinią o Święcie Zmarłych, mam tak samo. Moim zdaniem robi
        się z tego z roku na rok coraz większy show, nawet miedialny.
        Fajny dzień sobie zrobiłaś /a jak wykorzystałaś wolny czas?/. Powodów do
        zrobienia sobie wagarów mogą być tysiące i każdy będzie dobry. U mnie też
        piękny dzień i słońce zaczyna pięknie zachodzić a na termometrze było nawet
        14 stopni.
        Pozdrawiam.


          • pivobela Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 03.11.03, 17:05
            Tak..nick mam jakiś dziwny,wręcz niewyszukany,ale dużo mówiący o mnie... do 27
            dni temu,jeszcze))) Sama go wymyśliłam ,chyba w ramach autokary,dawno temu.
            Bella-brzmi 'pięknie';-)
            A dzionek przemiły,muzyka,książka czytana w łóżku.Wszystko poprzedzone
            sprzataniem mieszkania,bo wtedy książka jest nagrodą)))
            Za chwilę zabieram się do pieczenia ciasta serowego.Hmmm,już mi ślinka
            cieknie.Uwielbiam zapachy,które dyskretnie wydobywają się z kuchni do innych
            pomieszczeń...(nie mam tu na myśli przypalonej jajecznicy,albo zesmażonej
            ryby)))To takie zapachy,które miło drażnią nos i podniebienie,i zawsze się
            kojarzą z dzieciństwem .

            p/s przymrużyć oko,każdemu przydałoby się,czasami ;)
              • Gość: (pivo)Bella Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) IP: 217.153.168.* 03.11.03, 18:59
                Oto faza przejściowa,jeszcze gorsza(to połączenie), niż oryginał.
                Tymczasowo,oczywiście.Później będzie tylko Bella.
                Ty się Hepiku obawiasz,hmm.Komentarz zależałby,oczywiście od formy ,jaką
                użyłbyś do propozycji zmiany...A znając(trochę)Twoje oryginalne,niebanalne
                podejście do tego co piszesz i jak ,to wszystkiego się można spodziewać,nawet
                przy takiej błahostce jak nick )))))) A do tego ,dodać moją wrażliwość na
                rzeczy nieistotne i już pyskówka gotowa )))))
                • Gość: hepik1. Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) IP: *.visp.energis.pl 03.11.03, 19:46
                  Raczej nie Ciebie miałem na myśli,zwłaszcza że zrobiłbym to w najbardziej
                  delikatny sposób na jaki by mnie było stać.Ale tego juz nie sprawdzimy.A teraz
                  proponuję już iść na całość.Na marginesie-ja też swoją suczkę w pierwszym
                  porywie nazwałem Bierka (bier)i długo pies służył jako alibi do wychodzenia na
                  piwo.Imię się nie przyjęło a i ja od dziewięciu miesięcy i trzech dni na piwo
                  nie chodzę.Pies jest z tego zadowolony.Pozdr.
                  • Gość: ONA-JONA Re: Witaj Bello! IP: *.rzeszow.mm.pl 04.11.03, 07:31
                    Witaj! Imię rzeczywiście piękne. A mnie się kojarzy z : La vita e bella...
                    (nie wiem czy poprawnie napisałam). I nie tylko z filmem, który był zresztą
                    znakomity, ale jakoś tak ogólnie z tą frazą. Zresztą często ją sobie
                    powtarzam...
                    I dzięki za wprowadzenie miłego nastroju!
                    Pozdrawiam i życzę milego dnia.
                    A ja do pracy
                      • Gość: ARi Re: Witajcie! IP: 217.8.186.* 04.11.03, 15:23
                        A więc jednak powstał!!!:)))
                        Witaj Jago! Wciąż czuwam:))Witajcie wszyscy zaglądający tutaj! Po okresie
                        posuchy nastał okres wzmożonej aktywności w klubie:))) Ho, ho, czasu mi
                        brakowało, żeby to wszystko przeczytać. Niestety nie mam netu w domu, a w
                        pracy wiadomo...
                        Nieraz Wam zazdroszczę, że spokojnie możecie usiąść i pisać, pisać...:)))
                        Jago, jak Ty się czujesz? Myślę, że przy tej pogodzie, raczej wiosennej niż
                        listopadowej Twój kręgosłup daje Ci odetchnąć?
                        Hepik jak zwykle zadziorny:)Cieszę się, że Ona-Jona znów zaczęła pisać:) Jakoś
                        nie zauważyłam Stacha?
                        Chciałam zapytać Was o zdanie w pewnej kwestii, ale muszę odłożyć to na
                        później, niestety:(
                        Pozdrawiam serdecznie wszystkich, Ciebie Jago szczególnie ciepło:)))
                        Trzymajcie się! Ari
    • 4friday Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 04.11.03, 16:17
      Zagladalam juz do Klubu Nr 1, wiec i zajrze do K2, jesli pozwolicie. A uczynie
      to raczej wieczorem, bo wtedy sie tu jakos wiecej dzieje, prawda?
      /Przepraszam za prywate, ale musze: Pivobella! Juz 3 razy wysylalam Tobie list
      na priva, ale glupi komp twierdzi z uporem maniaka, ze nie wyslal, bo mial
      jakowes trudnosci!/. Pzdrowki dla Wszystkich.
    • 4friday Bella! 04.11.03, 22:29
      Cos ten golabek koluje nad morzem chyba?! A sztormu dzis nie ma...
      Listu i adresu new tez nie ma. Dobra, poczekam jeszcze chwilke.
      A tak nawiasem mowiac - istotnie na K2 trudno sie wspiac, he?
        • Gość: Bella Re:K2 IP: 217.153.168.* 05.11.03, 00:19
          Może jednak skomentują..choćby nasz wyczyn sportowy.
          Bo czy tyle kobiet 'na raz',zdobyło K2?
          Jest tu jeden Pan,który kibicuje siatkarkom,którym ostatnio(a szkoda)
          gorzej idzie.Mógłby i nam pokibicować..częściej ))))
          Innych zwabimy podstępem,chyba,że nie udźwigną tego'miłego' gwaru.
          • Gość: jaga Re:K2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.03, 00:41
            "Pożyjemy, zobaczymy" - to cytat /wiadomo czyj/. A nie wiem czy zauważyłaś, że
            dobrze nam znajomy Kibic Sportowy ostatnio zadręczał się jakoby niepochlebnymi
            opiniami na swój temat - że to niby wszędzie Go pełno... itd. Inni, również
            znajomi Panowie, znieśli już w życiu tyle trudów, że uporanie się z babskim
            statkiem to dla nich pestka. A tak w ogóle, to tu na forum jest "klęska
            nieurodzaju" /co tu ukrywać, jest zdominowane przez kobiety/.
              • hepik1 Re:K2 05.11.03, 05:18
                Korzystając z chwili ciszy chciałbym parę zdań wtrącić,choć sytuacja może i
                trochę niezręczna(całość dzieje się w"konkurencyjnym" K2-za skrót brawa-w tej
                chwili nawet nie wiem ,kto użył go pierwszy)Trochę chyba się Wam dziewczyny
                forum z czatem pomyliło a nie na darmo te dwie formy funkcjonują równolegle
                obok siebie.Ale może to takie chwilowe zachłyśnięcie się spotkaniem,w realu też
                tak bywa-gdy jedna przez drugą po dłuższym niewidzeniu,chce od razu wszystko
                powiedzieć.Ja myślę jednak,że to się szybko unormuje.To tyle zgryźliwości.
                Do Stacha miałbym takie zdanie,którego już używałem w stosunku do siebie:sam
                tego chciałeś Dyndało-co jakiś czas się niepokoisz czy tęsknisz za .. i potem
                masz.(jak afrykańskie plemiona nie będę wymawiał imienia "złego"
                A teraz udaję się na drugi set Polek z Kubą,choć znowu nie wygląda to za
                dobrze.Ale tak to jest,gdy panie przez trzy dni są trzymane w basenie z zimną
                wodą aby dobrze wypaść podczas sesji fotograficznej.(To tylko żart,choć fakt
                autentyczny-po prostu siła siatkówki europejskiej nie jest zbyt duża w
                porównaniu z Azją czy Ameryką PŁd.Pozdrawiam i z niepokojem oczekuję wieczoru;))
                • hepik1 Re:K2 05.11.03, 05:23
                  A papierosy sobie palcie-budżet naszego biednego państwa już dawno by się
                  załamał gdyby nie palacze(GW z poniedziałku -3 zł akcyzy)) -troska o jego stan
                  godna pochwały
                  • Gość: hepik Re:K2 IP: *.visp.energis.pl 05.11.03, 06:22
                    I jeszcze raz ja ale już raz ostatni.O:3.Zostają tylko przyjemne doznania
                    estetyczne.Tym co wyżej proszę się nie przejmować i sobie gadać,pisać.Ja muszę
                    się trzymać swojej roli przypisanej mi na tym forum:)Pozdr.
                    • Gość: jaga Re:Do ARI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.03, 09:33
                      Witaj Ari! Bardzo się cieszę,że dałaś wreszcie jakiś znak życia. Mam nadzieję,
                      że dołączysz do wesołego grona, jakie zagościło w Klubie i będziesz zaglądała
                      częściej. Wprawdzie obydwie jesteśmy z tej "drugiej strony", ale myślę, że
                      doskonale rozumiemy problemy tych kobiet /przynajmniej we mnie nia ma żadnego
                      potępienia/. Przykro mi, że masz ograniczony dostęp do netu. Czy będę okrutna,
                      jeżeli powiem, że dla chcącego...itd.? Nawet gdyby udało się Tobie wpaść w
                      uzależnienie od sieci, to myślę, że mimo ostrzeżeń Hepika czym to się może
                      skończyć, nie jest ono aż tak tragiczne. Natomiast ja jestem już chyba
                      poważnie zagrożona :-) A co tam - jedno uzależnienie, szczególnie w rodzinie,
                      już mi nie robi :-). Wesoło mi i chyba domyślasz się powodu. M.in. właśnie
                      kręgosłup i inne części szczególnie jesienią, przy zmianach pogody dają nieźle
                      do wiwatu. Przyplątały się jeszcze inne świństwa. Właśnie wczoraj usłyszałam
                      od mojej lekarki, że miłym zaskoczeniem w oststnim czasie było dla niej to,
                      że nic wielkiego się nie działo,a tu,masz babo klops. Ale damy radę!
                      Serdecznie pozdrawiam!
            • Gość: Bella z pracy Re:K2 IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.03, 14:59
              Kibic Sportowy nie wie czemu -w stosunku do Niego -używane jest
              słowo 'zadziorny'))))
              Bez komentarza :-))))))
              ------------------------
              Z klęską nieurodzaju będziemy walczyć.
              Babski statek jest ok, lepiej brzmi ,niż stado bab)))

              Odmaszerowuję do pracy,choć wolałabym poczytać książkę,cosik mi ostatnio robota
              nie idzie....
              Hmmmm, ciekawe czym ,zajmują się Klubowicze w życiu zawodowym.

              pozdrawiam/ciekawska Bella
              (aaa, mam nadzieję,że Stachu i Kubek ,też zaczną bywać tu częściej.
              Problemy doganiają wszystkich,ale trzeba im stawić czoła i wyjść z nich
              samemu, lub z pomocą bliskich)
                  • 4friday Re:K2 05.11.03, 21:21
                    No, troche Hepik mial racje, z tym, ze "poszalaly". Istotnie, jakos tak sie
                    chyba wczoraj zachlysnelysmy soba, prawda? Widocznie taka byla potrzeba. I
                    pewnie wszystko sie "unormuje", jak slusznie przewidzial znow Hepik. Hmm...
                    Paluszki moze mnie nie bola, bo przywykle do wspolpracy z klawiatura. Gorzej
                    dzis u mnie z zapalem. Dzien byl wybitnie dolujacy i pedzacy zarazem.
                    To i chyba na dowcipie moze mi zbywac.
                    Do tego poczytalam sobie Jagi post do ARi i jakos tak mi sie "dziurowato"
                    zrobilo na duszy. Bo nie chce mi sie tlumaczyc, ani wydobywac argumentow, ale
                    tak to niestety wyglada, ze jestem blizej bycia zona alkoholika, niz bycia
                    alkoholiczka. Ja sie akurat zapedzilam lub dalam zapedzic w ten lysy rog, jakos
                    tak "bez udzialu wlasnego", "przy niskiej szkodliwosci spolecznej" i posiadajac
                    pewna "pomrocznosc jasna...". Ze swa osoba radzi mnie sie wiec pieknie,
                    wystarczylo mi uswiadomic sobie, ze brne chyba nie tam, gdzie lubie /ja nigdy
                    nie lubilam alkoholu, ani go nie potrzebowalam/. Ychy - juz widze
                    powatpiewania...! Gorzej jednak, i tu jestem zielona, jak wiosna w kwietniu -
                    ze nie wiem, co zrobic z Mezem. Bo to On ma problem /i wiem, ze to Jego
                    problem/. A mysli, ze ja sie wyglupiam i wyolbrzymiam. Wszak wszyscy pija...
                    Prastitie, bo to Klub jest, nie konfesjonal... /Za duzo tych kropek chyba/.
                    Przyjdzie mi w koncu wynajac kilku krzepkich zza naszej wschodniej granicy,
                    ktorzy "wezma Go sila i zawioda" na odwyk. I tu tez watpie, czy to cos da.
                    O ile wspinaczki realnej nigdy nie zazywalam, o tyle nasz K2 ma dla mnie ciezka
                    marszrute, mimo, ze wirtualny...
                    /...a mialam wczoraj Wam rzec cos wielce zabawnego - jak to sie jednak
                    perspektywa zmienia, zaleznie od patrzenia na otoczenie.../.
                    • Gość: ONA-JONA Re:Witam, Witam - K2 IP: 81.190.12.* 05.11.03, 21:52
                      Rzeczywiście, szalejecie. Aż Wam zazdroszczę (pozytywną zazdrością, rzecz
                      jasna...) Ale ja też poszaleję, jak się to (wiadomo co)wszystko skończy.
                      A mnie się od razu skojarzyło z K2 - bardziej z filmem, ale to przecież na
                      jedno wychodzi. Aż bałam się takich skojarzeń. Niesamowicie "podniecające"...
                      Pozdrawiam
                      PS. A właściwie dlaczego nie mielibyśmy kiedyś wszyscy w tym samym czasie
                      spotkać się na czacie? Wtedy to by się działo!..
                    • Gość: Bella Re:K2-dwie strony IP: 217.153.168.* 05.11.03, 22:32
                      Droga 4friday,nie musisz się usprawiedliwiać.Ty wiesz najlepiej jak jest u
                      Ciebie.Nie jesteś w żadnym kozim rogu.

                      Chciałam 'przymrużyć oko'(jak zalecal Hepik,że czasem trzeba)na to, co
                      napisała Jaga do Ari..ale ,widać nie udało mi się.
                      Jago,pozwól,że zacytuję to zdanie ,które napisałaś do Ari:
                      "Wprawdzie obydwie jesteśmy z tej 'drugiej strony',ale myślę,że doskonale
                      rozumiemy problemy tych kobiet/przynajmniej we mnie nie ma żadnego potępienia/
                      Zacytowałam z akcentem na 'tych kobiet'oraz' żadnego potępienia'...
                      Poczułam się nieswojo jak to przeczytałam i okazało się,że nie ja sama.
                      Polubiłam Ciebie Jago ,ale dlaczego 'te kobiety(w tym mnie) miałby ktoś
                      potępiać'? na tym skończę.
                      pozdrawiam ciepło


                      • hepik1 Re:K2-dwie strony 06.11.03, 06:38
                        Jeśli chodzi o "przymrużanie"to raczej chodziło mi o sprawy techniczne-czyli
                        jakąś formę rywalizacji między Czumolugmą(? jakaś literka brakuje) a K2.W
                        innych sprawach akurat od przymrużania jestem daleki i ostrożny.
                        Coś się K 2 długo zaczyna otwierać,może K 3?;)Wlaśnie teraz zastanawiam się czy
                        posłużyć się "beckspace" czy wysłać.Chodzi o poprzednie zdanie.Ale rola to
                        rola.A charakter też trzeba mieć :)
                        • Gość: jaga Re:Do Belli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.03, 14:04
                          Czyżbyś nie zgadzała się Bello z poglądem, iż w naszym społeczeństwie istnieje,
                          mimo wszystko, potępienie dla kobiet mających problem z alkoholem?
                          Przepraszam jeżeli zabolało, jestem szczera /delikatnie nazywa to się większym
                          brakiem tolerancji/.
                          Pozdrawiam.
                          • Gość: Bella Re:Do Jagi IP: 217.153.168.* 06.11.03, 20:25
                            Jago
                            Kto nie wie,że taki pogląd istnieje?Wszyscy to wiedzą.
                            Ale wydawało mi się,że na K2 są babki,które nie piją(ale są
                            np.współuzależnione)i są te ,które przestały pić, walczą z tym.
                            Przyszły tu ,żeby się wspierać.Mamy tu ,taką małą przystań,oazę.
                            I stąd moje pytanie brzmiało: dlaczego ktoś miałby nas potępiać(te drugie)? Za
                            co?Za walkę z nałogiem?
                            Nie pomyślałam,że piszesz o ogólnym poglądzie,bo pisałaś o nas na K2.
                            I podzieliłaś 'nasze wesołe grono',na tych z jednej strony i z drugiej.
                            I z jednej strony jest to wesołe grono,w którym i Ty jesteś, a z drugiej
                            strony ,używasz określenia 'tych kobiet',alienując się od nas.
                            I po co to?Dlatego poczułam się nieswojo i głupio, jakoś.
                            Nie dzielmy się na K2 na tych i na tamtych.
                            Być może nie mam racji.
                            pozdrawiam Ciebie serdecznie



                                • 4friday Do Wsjech! 07.11.03, 22:35
                                  Wybaczcie, dzien wczorajszy "sam mi sie wspinal" na swoje K2...
                                  A dzis... juz sie szczesliwie konczy. /Czasem tak jest, ze sa sprawy wazne i
                                  Wazniejsze/.
                                  Co mialam, to juz odpowiedzialam na priva - mam nadzieje, ze doszlo.
                                  A to, czego nikt nie oczekuje ode mnie - pisze teraz. Krotko - kazdy ma inna
                                  perspektywe, bo horyzont patrzenia moze sie zmieniac, zaleznie od punktu
                                  posadowienia... - ...wlasnej d..., wlasnego ROR-u, dobrego samopoczucia,
                                  wlasnych porachunkow ze swiatem, preferencji komercyjnych, wyborow osobistych,
                                  etcetera. I tak - do Usranum Mortum.
                                  Do tego, nigdzie nie jest powiedziane, ze mamy sie lubic, tak i nikt nie
                                  wskazal, jak mamy sie porozumiec. Ale probowac przynajmniej mozemy.
                                  Wiec - przynajmniej sprobujmy. Na dzis - dobranoc. Do przemyslenia. I do
                                  spotkania jutro. /Uff, potrzebuje chyba tlenu, bo powietrze coraz rzadsze w tej
                                  wspinaczce.../.
                                        • 4friday Do Hepika! 08.11.03, 13:48
                                          Oj, Hepiku, szczesciarzu! Neostrada, mmmmm! Ja nie mam, niestety, wiec sobie
                                          wyobrazcie moje rachunki od tepsy... A moze sobie zaloze? /Chyba nie czuje, jak
                                          pieknie rymuje, ale wlasnie czytam wywiad z Pania Wislawa Szymborska i Jej
                                          sekretarzem, Michalem Rusinkiem, ktory wlasnie pieknie rymuje/.
                                            • Gość: Bella Re: Re Neo IP: 217.153.168.* 08.11.03, 15:10
                                              A to 1.o7 to promocja za 1 miesiąc?Jak to póżniej wygląda?
                                              W domu mam stałe łącze i to jest rewelacja.Ale tam gdzie pracuję ,nie mam na
                                              to szansy.Zastanawiałam się ,żeby podłączyć neostradę.Ciekawa jestem jak
                                              wyglądają opłaty po promocji.
                                              pozdrawiam
                                              (abonament za miesiąc stałego lącza to u mnie- 69 zlocisza, a tamto?)
                                                • Gość: hepik Re: Re Neo IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.03, 19:42
                                                  Miesięcznie oczywiście plus potem za modem zdajsie 200 Pln.Moją walkę o łącze
                                                  stałe przez TV kablową kiedyś opisywałem,teraz muszę wykorzystać TPsa a potem
                                                  wznowić starania bo tam jestem w połowie drogi.A posiadanie stałego to
                                                  faktycznie piękna sprawa,tyle,że to 150 wydaje się mimo wszystko dużo.Poza tym
                                                  nie lubię TP sa a zwłaszcza p.Czubuwny.
                                                  • Gość: Bella Re: Re Neo IP: 217.153.168.* 08.11.03, 19:58
                                                    Jak nie miałam stałego łącza ,a namiętnie pogrywałam w scrabbelki...to
                                                    przychodziły mi takie rachunki .Jako jedyna,chyba na osiedlu czekałam na
                                                    listonosza,żeby tylko mąż nie zauważył,jakie mam kosztowne hobby))))))
                                                    Teraz mogę grać do woli.
                                                  • 4friday Tepsa 08.11.03, 21:23
                                                    Tepsy to ja tez nie lubie - mimo, ze to dzieki Jej posrednictwu jedynie moge
                                                    sie z Wami komunikowac. A nie lubie, bo mialam juz swoje pierepalki i wtedy po
                                                    raz ktorys wkurzyl mnie brak kompetencji ludzi /tzw.przedstawicieli
                                                    handlowych/, przyslanych do mojego domu. Zero pojecia, rowniez nul - odpowiedzi
                                                    na moje pytania techniczne i "uzytkownicze", potem zero dbalosci o instalacje i
                                                    wreszcie - zadnego zainteresowania tym, ze co zamontowane - "nie styka", a
                                                    raczej daje bledy...
                                                    Pania Czubowne zas lubie i zawsze lubilam , zwlaszcza Jej tembr glosu, tym
                                                    bardziej sie dziwie temu nieszczesnemu kontraktowi, ktory z Tepsa byla
                                                    podpisala. Ale to rzecz nie moja.
                                                    Z NEO zas - chyba sie przymierze, bo obliczywszy ogolnie moje wydatki na net -
                                                    raczej wychodzi mi ujemnie /przy obecnym stanie rzeczy/.
                                                    Coz, wychodzi na to, ze jednak jakis nalog "twardy" mam /internet, chy, chy.../,
                                                    i nie jestem do konca pewna, czy ten akurat jest tanszy? Moze chociaz zdrowszy?
                                                    Pomijajac fakt, ze moje oczy po jakims czasie moga zastrajkowac, a i to, ze -
                                                    pewnie niepotrzebnie - silnie emocjonalnie przezywam wsjo, co tu przeczytam, /a
                                                    czytuje rozne fora, niestety, hmm/.
                                                    Musze najwyrazniej wlaczyc sobie jakis "filtr antyinformacyjny", co by nie
                                                    zdurniec!
                                                    Pozdrawiam. /Dzis tlenu na wspinaczke jakby wiecej, bo pozwolilam sobie na
                                                    chwile totalnego lenistwa przez godzine, cudko/.
                                                  • hepik1 Re: Tepsa 09.11.03, 07:00
                                                    Nielubienie moje oczywiście też odnosi się tylko do reklamy i o ile wogóle
                                                    reklam staram się unikać to widząc te z p.Cz. rzucam się do pilota szczupakiem
                                                    z drugiej części pokoju.
                                                    A co do kosztowności uzależnień to 150 czy 200 zł na internet to faktycznie
                                                    byłaby śmieszna suma w porównaniu z wydatkami na alkohol.Tyle ,że od tamtych
                                                    czasów już trochę minęło i teraz punkt odniesienia się trochę zmienił.
                                                    Trochę to forum za bardzo się towarzyskie zrobiło ale mnie aż tak bardzo to nie
                                                    przeszkadza,no troszeczkę.Pozdr.
                                                  • Gość: ONA-JONA Re: Witajcie! IP: *.rzeszow.mm.pl 09.11.03, 12:16
                                                    Ale np. ja nie korzystam z usług tepsy (co za skrót...). I płacę tylko ok. 65
                                                    zl miesięcznie. I to jest to! A teraz jest jeszce taniej -ok 30 zł, ale juz
                                                    się nie mogę załapać, niestety, bo umowa jest podpisana na rok.
                                                    Witaj Stachu - pozdrawiamy Cię również
                                                  • Gość: hepik Re: Witajcie! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.03, 13:21
                                                    Sie dzieje.Wielce szanowna i czcigodna założycielka.(To bez ironiia tylko na
                                                    bazie śledzenia komisji śledczej)Jak już jesteśmy przy stałym i w nawiązaniu-
                                                    jaka szybkość u Ciebie?Przesyłu danych.Bo po ostatnim poście Jagi zaczęło mnie
                                                    to dręczyć-czy aż takie to ma znaczenie gdy dostęp i tak jest 24 godzinny a nie
                                                    ściąga się jakiś ogromnych plików z filmami czy tp.Zresztą podejrzewam,że iJaga
                                                    tu zajrzy-to nie będzie potrzeby na dwa fronty pytać.Pozdr.
                                                  • Gość: stachu34 Re: Witajcie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.03, 17:48
                                                    Wiecie że ja nigdy nie wiem jak to jest z tą szybkością...
                                                    Może zdradzę wam adres gdzie mierzę: www.numion.com/ i tam wyszło w
                                                    ciągu 30 sek pomiaru 318 kbps.Jstem bardzo ciekawy ile wyjdzie wam jak
                                                    będziecie mierzyć na tej stronce?możecie spróbować i podać?Pozdrówka...
                                                  • Gość: hepik Re: Witajcie! IP: *.visp.energis.pl 09.11.03, 20:41
                                                    Czyli u Jony drożej niż ewentualnie u mnie bo 64 kb-42,8 128-74,90 i 256 kb-
                                                    107PLN.Neostrada deklaruje 512 kb czyli zdecydowanie najwięcej,tylko czy aż
                                                    taka przepustowość jest mi już teraz konieczna?Oto jest pytanie.A stronę zaraz
                                                    sprawdzę co nam ten Stach wymślił
                                                  • 4friday Nie-Tepsowo 09.11.03, 21:23
                                                    A moze i masz racje, Hepiku, moze i za towarzysko /czyli - zbyt poufale?/.Wiec,
                                                    mimo, ze Tobie tylko troszke to przeszkadza - ja sie przejelam. Co prawda,
                                                    wydawalo mi sie, ze preambula zalozycielska Klubu /i 1 i 2/, takie wlasnie cele
                                                    bardziej "towarzyskie", zainteresowaniowe, ciekawskie i bardziej z zyciem /niz
                                                    do rymu/, podawala, jako cel istnienia /Klubow/. Ale mozliwe, ze to tylko ja
                                                    tak odczytalam. Skoro zas sie przejelam - usuwam sie, coby sie miejsca wiecej
                                                    uczynilo. Pozdrowienia dla Wszystkich Klubowiczow.
                                                  • 4friday Re: Nie-Tepsowo 10.11.03, 15:22
                                                    Nie, Jago, nie porobilo sie nic zlego, naprawde. Ja po prostu zawsze bardziej
                                                    czytalam to forum, niz sie na nim udzielalam pisarsko. I wychodzilo mi to na
                                                    dobre. Niech wiec tak na razie pozostanie. Przyjdzie cas, ze bede czula
                                                    potrzebe pisania, to napisze - do Klubu, czy innych watkow. A po za tym,
                                                    wszystko jest w porzadku. Pozdrawiam.
                                                  • Gość: hepik Re: Nie-Tepsowo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.03, 10:08
                                                    No cóż,zostaniesz już na zawsze w naszej pamięci jako twórczyni nowej definicji
                                                    esperalu,skrótu K2 i jeszcze paru godnych uwagi uwag.Uczcijmy odejście Naszej
                                                    Drogiej Koleżanki minutą ciszy.Gdybyś jednak z Tobie tylko wiadomych przyczyn
                                                    postanowila zabrać kiedyś głos na tych łamach ja się ucieszę.Pozdr.:)
                                                  • hepik1 Re: a ja się nie zgadzam! 11.11.03, 10:50
                                                    Dlatego też w ostatnim zdaniu napisałem co napisałem Proszę czytać do końca
                                                    moje posty i nie wysuwać pochopnych wniosków.
                                                    Jak się ma stałe łącze to,żadna sztuka bywać na innych forach,sama wiesz jak
                                                    jest bo jeszcze niedawno miałaś impulsowe połączenia.Ale bywam,bywam mimo
                                                    to.Nawet kiedyś ktoś się ucieszył,że mnie zdemaskował gdy na turystyce
                                                    napisalem o Tokaju na Węgrzech.Ale wyszedłem z tego z twarzą i zgodnie z
                                                    prawdą.Bo używałem wtedy win wszelakich tyle,że było to "zanim".
                                                    Święto jak święto-pozwoliło okopać róże w ogrodzie mojej mamy,bo czas był po
                                                    temu najwyższy.
    • 4friday A, bo TEN mecz... 12.11.03, 22:35
      ...czy Wy wszyscy siedzicie teraz z pilotem w lapach?
      He? Pewnie tak... /A to jak slysze - 3 do 1 - dla Polski.../. Znaczy, nie warto
      czekac dzis, bo zanim sie pozbieracie po takim triumfie..., /a mial byc nikly,
      niespektakularny sukces bialo-czerwonych/. Pozdrawiam zatem i oddalam sie na
      warte nocna.
      • Gość: Bella piąteczek IP: 217.153.168.* 14.11.03, 00:21
        piąteczek już nadchodzi,co w głowie się narodzi...?
        że po długim weekendzie,na nic się- człek nie zdobędzie.

        --------------
        To dzisiaj ja oddalam się na wartę nocną.
        Szeregowa bella do wyrka.

        p/s Hepiku-przyjmij spóźnione życzenia na te( o jeny) 25 lecie.
        Mój ojciec przy 35 takiej rocznicy powiedział do mojej mamy,że tyle lat z
        jedną kobietą to już kazirodztwo ;-)
        • Gość: stachu34 Re: piąteczek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.03, 06:59
          Witajcie wcześnie rano...Jak, dla kogo.
          I ja przyłącze się do życzeń Belli, wszystkiego naj, naj... Specjalne
          gratulacje Hepiku dla Twojej Żony, za trwanie na posterunku i wielkie
          zrozumienie.
          No może aż kazirodztwo to nie jest, jak twierdzi szanowny Tatuś Belli, ale z
          całą pewnością medale się należą. Moja „ex” wytrzymała ze mną 10 lat, ale ja
          ją rozumiem.
          Pozdrawiam wszystkic...
          • hepik1 Re: piąteczek 14.11.03, 10:37
            A teraz Jaga nam odpłynęła na szerokie wody oceanów internetu.I to bez żadnych
            zapowiedzi,usprawiedliwień.Bo grzyby to już chyba nie wchodzą w rachubę?
            Nieładnie,bo my(ja)się martwimy(martwię)
            • 4friday Re: piąteczek 14.11.03, 11:19
              A mnie sie na piateczek, /mimo zbieznosci z wlasnym nickiem/, kroi aspiryna,
              napar z lipy i grube skarpety. Zagrypiona jestem koszmarnie, wiec sie nie bede
              w Klubie pokazywac, bo jeszcze Was pozarazam. Pozdrowienia.
              • hepik1 Re: piąteczek 14.11.03, 11:29
                Znowu grozisz?:)To się nie uda.Z swej strony proponuję zmiażdżone 2,3 ząbki
                czosnku z gorącym mlekiem.Tylko unikaj wtedy bliższych kontaktów z
                otoczeniem.Pozdr.
                • 4friday Re: piąteczek 14.11.03, 11:58
                  Nie groze, nie groze, tak sie tylko usiluje rozweselic. Ten czosnek, to racja,
                  na szczescie moge go przyjmowac, ale nie z mlekiem. Bo wtedy mam wrazenie, ze
                  lyknelam petarde. Otoczenie "na szczescie" tez zagrypione i nic nie czuje, /w
                  zwiazku z tym - dzis na obiad podam poszatkowana Gazete Wyb. - skoro nikt nie
                  doceni moich kulinarnych talentow.../. Pozdr.
                  • Gość: Bella Re: piąteczek IP: 217.153.168.* 14.11.03, 17:31
                    4friday, to jeszcze gorącą herbatę z miodem i z cytryną ,i do łóżka.
                    A na przyszłość, na uodpornienie,proponuję 'Iskial'-olej z wątroby rekina.
                    Od kiedy biorę,pół roku?,nic mnie nie bierze,a podobno jestem podatna na
                    wirusy.

                    Napisz jak smakował obiad z Gazety Wyborczej-może też coś upitraszę z niej)))
                    pozdrawiam/bella
                    • Gość: hepik1 Re: piąteczek IP: *.visp.energis.pl 14.11.03, 19:05
                      Po pierwsze -piątek to dzień postny-ilościowy i jakościowy-a to się kłóci z
                      objętością GW piątkowej-pięć tytułów naraz-na szczęście nie ma dzisiaj płyty to
                      plus,ale co z tygodniowym programem telewizyjnym?Do łazienki,by sprawdzac co po
                      Wiadomościach?
                          • 4friday zdrowotnie 15.11.03, 11:20
                            Witojcie. Ach, Hepiku, zdrowotnie do bani, do bani, niestety. /Co zreszta chyba
                            widac po ilosciowym moim pisarstwie - zawsze, jak mam sie zle - jestem
                            rozdrazniona i cierpie na nadprodukcje slowna.../.
                            Ale, Stachu, jak Ty to ladnie w sasiednim watku napisales - o przyjaciolach i o
                            milosci. Niby tylko slow kilka, a jakos milo na duszy sie zrobilo.
                            Pozdrawiam zza mgly. Niech bedzie, ze kolorowo.
                            • Gość: hepik Re: zdrowotnie IP: *.visp.energis.pl 15.11.03, 15:34
                              Problemu Jagi to nie rozwiązuje.Poradzić temu jednak trudno albo
                              wcale.Zdrowiejcie friday(choć z drugiej strony są i plusy takiej sytuacji ale
                              mówią,że zdrowie najważniejsze)Dobrze,że przynajmniej u Stacha dobrze.Też mi
                              było przyjemnie jak o przyjacielach wspomniał.Mam nadzieję ,że i mnie gdzieś
                              tam miał na myśli.Pozdr.
      • Gość: hepik Re: toto-loto IP: *.visp.energis.pl 15.11.03, 18:16
        Też puściłem,podobnie jak jeszcze kilkanaście milionów ludzisków w Polsce,no
        może kilka.Ale jeszcze poczekam i nie napalam się na wygraną.W środę będzie
        jeszcze większa kumulacja-nie można się zadawalać byle czym.Gdyby jednak padło
        na Ciebie to pamiętaj,że zawsze Cię lubiłem:))
        • Gość: Bella Re: toto-loto IP: 217.153.168.* 15.11.03, 18:49
          Oki Hepiku,będę pamiętać))
          Nawet jak wygram (a wiadomo,że nie)to będę tu zaglądać i będziesz mógł mi
          napisać ,że dalej mnie lubisz,hi hi.
          Przyjmuję życzenia do spełnienia od Klubowiczów.Kto na wycieczkę,komu samochód,
          mieszkanie?Na szczęście zamówień nie przyjmuję...szkoda,że się nie da...

          A zaginionych jak nie było,tak nie ma...

            • Gość: kubek Re: toto-loto IP: 195.177.196.* 15.11.03, 21:50
              jak nie ma jak są :)) - dobry wieczór i zarazem dobranoc ;)
              pozdr....
              ps. właśnie wróciłem z kina film Kill Bill i hektolitry krwi jakie w nim się
              przelewają nie był wart 20 zł, następnym razem posłucham rad i wypożyczę
              kasetę :)
              • 4friday Re: toto-loto 15.11.03, 22:11
                A! To rozumiem, zescie wszyscy powygrywali te niebotyczne sumy w Lotto i teraz,
                to juz zadne z Was nie znizy sie do poziomu pisarstwa na forum? /To bylo
                zartobliwo-zgryzliwe, jak by komu sie nie zdawalo.../. Wlasnie zwloklam sie z
                loza bolesci i widze pustke - tu. A, nie do konca, bo Kubek pozdrowil, tyle, ze
                sam juz spac idzie - Dobrej Nocy. /A ja to juz wieki w kinie nie bylam, nawet
                myslalam o tym Killu Billu, jako, ze Tarrantino, itede, ale skoro odradzasz.../.
                To, coz - nastepny kufel goracej lipy z miodem, aspirynka i dwa koce - poprosze.
                Pozdrawiam /z nie-wyzdrowienia/.
                • Gość: kubek Re: toto-loto IP: 195.177.196.* 15.11.03, 22:19
                  jeszcze nie śpię :)) ale już niebawem zapewne ;) - a filmu nie odradzam bo
                  zobaczyć można, a nawet warto tyle że po rewelacyjnych recenzjach pozostał
                  jakiś niedosyt :)) , a Tarantino dalej trzyma pewien poziom chodź nie jest to
                  już pulp fiction (bardzo mi sie podobało w kill bilu przejście z aktorów na
                  mangę (chyba z 15 minut filmu) i w czasie największej "masakry" jaką urządza
                  glówna bohaterka przy pomocy miecza samurajskiego zmiana obrazu z kolorowego
                  na czarno biały (swoją drogą pomysłowe bo czrna krew tak nie razi jak czerwona)
                  pozdr...
                  • 4friday Kill Bill? 15.11.03, 22:42
                    A, to dzieki, moze sie jednak wybiore, /no, musze sie wybrac, bo w koncu kino
                    ma magie jednak, a ogladanie filmow na video - co ewentualnie czynie - odziera
                    je z tej pieknej aury tajemniczosci, gdy gasnie swiatlo.../. A do tego,
                    powiadasz, kobieta masakre czyni - mmmm. A czy meskie glowy tez spadaja?
                    /Nie jestem wojujaca sufrazystka, ale czasem chetnie maczety-bym dobyla!/.
                    Jak tylko odegnam demony grypne - pojde zobaczyc, jak zabic Billego! -
                    parafrazujac na Swego! /to rowniez byl szpas, moze niezbyt wybredny, przyznaje/.
                    Pozdrawiam cie, Kubku, i raz jeszcze - dobrej nocy zycze.
    • 4friday Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 16.11.03, 09:24
      Dzien dobry! Wiem, ze snow sie nie opowiada, bo to nudne, ale ten Wam opowiem.
      Mialam w nocy chyba goraczke, bo dopadla mnie maligna. snilo mi sie, ze
      sprawdzam skrzynke pocztowa na GW, a Wy wyslaliscie do mnie 96 listow!
      I skrzynka sie przeladowala, a GW nadala mi komunikat, ze juz nie bedzie mnie
      obslugiwac i w ogole nie mam tu prawa wstepu! Horror, prawda? /Moje przerazenie
      jest, zdaje sie objawem uzaleznienia od internetu, co?/. No, to juz mi tyle
      privow nie wysylajcie, che, che.
      Ide zaparzyc herbate.
        • 4friday listy w skrzynce 16.11.03, 12:32
          Oj, Hepik, Hepik. No, wybacz, przeca nie Wy mi sie sniliscie, tylko techniczna
          blokada dostepu do gadulstwa z Wami. /Dziekuje za "mloda kobiete", w moim
          stanie zdrowotnym mile slowa dzialaja, jak antybiotyk/. Jakze albowiem, snic
          moge o kims, kogo w zyciu nie widzialam, /podobno gdzies-tam dawaliscie swoje
          opisy, ale mnie to jakos przed oczy nie wpadlo/.
          • Gość: stachu34 Re: listy w skrzynce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.03, 13:20
            Niech będzie tylko techniczna blokada dostępu, ale zawsze...
            Jeżeli nastąpiło to z powodu Hepika, „Johna Wayne” forum uzależnienia to
            rozumiem, ale z mojego także? I to, co najmniej jest dla mnie nie zrozumiałe.
            Tak w ogóle jak mogę Cię prosić, Hepiku to przytocz ten historyczny już
            autoportret swojej szanownej osoby. Nasze dziewczyny go nie czytały zapewne i
            z przyjemnością przeczytają.
            Wiesz gdzie on jest, a ja nie pamiętam. Tyle tylko wiem że powstał on w
            związku z jakimś sporem w jaki zdarzyło Ci się wejść, o ile dobrze pamiętam...

              • Gość: jaga Re: Witajcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.03, 14:40
                Przepraszam, najmocniej jak tylko potrafię. To prawda, nieładnie odchodzić,
                choćby na trochę, bez uprzedzenia /wyjaśnienie zaraz będzie/. Żyję, żyję,
                ale cholera, co to za życie! W środę, po takim tam, badaniu kontrolnym zostałam
                natychmiast odesłana na oddział z nakazem nie ruszania się z łóżka /a ja się
                ruszałam i ruszam nadal :-)/. Dzisiaj zrobił się taki piękny, słoneczny dzień
                a mnie zamarzył się domowy obiad, własnoręcznie przyrządzony, a że na dyżurze
                życzliwy, zaprzyjaźniony doktor... no to jestem. Niezapowiedziany nalot na dom
                nie przyniósł żadnych niespodzianek, wszystko w porządku, mąż też.
                Nie zdążyłam jeszcze poczytać wszystkiego, ale po tym co już, zrobiło mi się
                tak miło i ciepło koło serca. Jestem w domu do 17.00 /dałam słowo/ więc może
                jeszcze coś klepnę. Pozdrawiam serdecznie!
                PS. Grypa to wrednizna, potrafi zatruć życie, ale mija nawet kiedy jest tak
                długa jak żmija. Optymizmu i uśmiechu dla zagrypionych:-)
                • Gość: hepik Re: Witajcie! IP: *.energis.pl 16.11.03, 14:46
                  O ,jaka zgodność miejsca i czasu(godzina i minuta ostatnich postów)Gdybym
                  powiedział,że coś przeczuwałem,że coś z zdrowiem to by pomyśleli albo i
                  napisali" Znowu wiedział wszystko i najlepiej"Powrotu do zdrowia,domu i do nas
                  życzę rychłego.Mimo szpitala mam nadzieję,że aż tak to poważne nie jest?
                  Pamiętaj,że służba zdrowia też chora-nie zamęczaj ją swoją osobą>
              • Gość: hepik Re: Witajcie! IP: *.energis.pl 16.11.03, 14:40
                Jaga żyje!Tyle ,że głos jej odebrało?John Wayn nie żyje ale pamiętam go -
                gościówa był z niego.A propos szeryfa i wizyty Kubka w kinie to chodził mi taki
                temat po głowie-Alkoholik w kinie(chodzi o nas a nie pijących aktorów)-może go
                zapoczątkuję po ostatecznej inst.neostrady.
                Friday bez litości ściąga nas na ziemię-a było już tak pięknie.
                Opisu nie będę szukał,jak ciekawe same znajdą.Zresztą zabrało by to trochę
                czasu bo sporów to trochę było tutaj,byłbym nieskromny gdybym powiedział że aż
                nadto.
                • Gość: Bella z pracy Re: Witajcie! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.03, 15:14
                  Cześć
                  Widzę,że humorki dopisują,proszę bardzo.
                  Hepiku-wygrały 3 osoby,ale nie masz co sprawdzać, bo tylko po 3900 000.Szkoda
                  czasu.
                  Jak tu znaleźć opis ,i w którym wątku-jak jedyną podpowiedzią jest,że Hepik
                  wszedł w spór.He,he..byłoby trzeba przejrzeć ,chyba, wszystko i wszędzie ,gdzie
                  Hepik był się wpisał ;-)
                  Pozdrawiam Was i idę na torta z kawką,mniam, mniam
                  ----------------
                  /Droga friday-pisałam do Ciebie długi list...jestem pewna,że nie doszedł.
                  Coś mi wysiada w domu komputer, phi..stałe lącze niby..Jak to znowu jakiś wirus
                  ...to teraz będziecie ode mnie odpoczywać,ale jeszcze się nie cieszcie))/
                  • Gość: jaga Re: Witajcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.03, 16:03
                    Oj, Hepiku, Hepiku o falach już kilka razy była mowa... Dzięki za życzenia,
                    napewno się spełnią! A czy jest aż tak poważnie? iiiiiii tam, bywało już dużo
                    gorzej a mądre doktory nadal zaliczją mnie do tych "dobrze rokujących".
                    Co do służby zdrowia to tylko tak ogólnie się zgadzam a może tylko ja mam,
                    mimo wszystko, dużo szczęścia bo trafiam na mądrych, życzliwych w dobrze
                    prowadzonych placówkach.
                    O rany bierze mi się na klepanie zamiast zabrać się za coś konkretnego w domu.
                    A wiesz, Hepiku, że z tym laptopem to pomysł był niegłupi ale ja i tak nie
                    kupię.
                    Pomogę trochę dziewczynom, po co mają tracić czas. O ile dobrze pamiętam,
                    opis znajdował się w mądrym wątku założonym przez Stacha, który to zamienił się
                    /ten wątek oczywiście/ w "wymianę zdań" z doskonale znaną nam osobą a zaczęło
                    się chyba od "gaci" /trudno nie pamiętać tak błyskotliwej wymiany poglądów np.
                    na temat: jak komu jest do twarzy w gaciach, które opadają/ i miało to miejsce
                    chyba gdzieś na początku sierpnia. Hepiku, wybacz :-))))

                    A przy okazji do Stacha - przed chwilą odkopałam "Kolorowe jarmarki" w
                    orginalnym wykonaniu J.Laskowskiego. To były klimaty! szczególnie ta ...chata
                    z piernika... i słodkiego miłego życia ...a ja tam nie oglądam się za siebie i
                    wcale nie żałuję i tu przypomina się p.Geppert... Dzięki Stachu za pamięć :-)))
                    I znów przepraszam, powinnam przede wszystkim podziękować Belli - czy tort
                    domowy? napewno pyszny, a w razie czego, z wirusami można szybko się uporać
                    /przy neostradzie ponoć nie zdarzają się/.Jeszcze raz dzięki za pamięć :-)))
                • Gość: stachu34 Re: Witajcie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.03, 15:32
                  Witaj Jago...
                  Podoba mi się stwierdzenie Hepika na temat służby zdrowia...więc wracaj do nas.
                  Również w pełni akceptuję to że nie będziesz szukał tego opisu, ale co z tym
                  alkoholizmem w kinie...?
                  Każdy alkoholik jest nie tylko aktorem i to dosyć dobrym, ale również
                  operatorem, reżyserem czy scenarzystą.Poczekamy, zobaczymy
                  • hepik1 Re: Witajcie! 16.11.03, 16:31
                    No cóż,przed chwilą sprawdziłem-na forum GW znajduje się dokładnie 719 moich
                    postów,ten jest 720.Gdyby ktoś zadał sobie trud szukania bez podpowiedzi Jagi
                    miałby trochę zajęcia.I ile by mi to dało do myślenia;).
                    • Gość: jaga Re: Witajcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.03, 16:59
                      No to komu w "d" temu "c". Jak ja nie lubię tam bywać:-((((
                      Do Stacha! Wiesz, ja też nie rozumiem, czy chodzi o alkoholizm w
                      kinie? /ciekawe, ciekawe/ czy też na ekranie? Co też Hepik znów wymyślił?
                      A tak na marginesie, prziecież Tobie też nic nie brakuje a bywało, że to
                      właśnie Ciebie Panie ze szczególnym upodobaniem emablowały :-)
                      Serdecznie pozdrawiam. Trzymajcie się!
                    • Gość: Bella Re: Dla Jagi))) IP: 217.153.168.* 16.11.03, 17:04
                      "Czymże jest człowiek i czegóż mu trzeba?
                      Trzeba mu światła duszy,trzeba w górę
                      Wznieść go nad życie gorzkie i ponure,
                      Trzeba mu światła nad oczyma,nieba!"
                      Nowina,Kazimierz Tetmajer,w.207-210

                      Szybkiego powrotu do zdrowia ,Jago!))))

                      ---------------------------------------
                      • 4friday Powrotu do zdrowia... 16.11.03, 17:41
                        ...i do nas, Jago! /Ja tu sie roztkliwiam nad wlasna grypka, a Tobie cos
                        powazniejszego dolega - i tryskasz witalnoscia. Trzymaj sie cieplo!/.

                        Bello, oczywiscie, ze nie doszedl do mnie Twoj dlugi list! To juz zdaje sie 2,
                        czy 3-ci raz? Szkoda, szkoda. /Ale przyznam sie Tobie, ze mnie sie tez zdarza
                        napisac np. cos szczegolnie ladnego, dlugiego i przemyslanego, a potem sie
                        okazuje, ze buja sie to gdzies w wirtualnej przestrzeni. I jedynie aniolowie
                        netowi moga to sobie poczytac.../.

                        Moze powinnismy namowic admina, by zmienil nazwe forum na "Terapeutyczne"?
                        Mnie tak przy okazji dobrych fluidow plynacych z ekranu kompa - szczesliwie
                        powrocil wech i smak. O! Radosci zycia! Zegnajcie zupy gazeciane! Witaj oparze
                        wonny kawy!
                        No, dobra, sie powyglupialam, wracam do siebie.Pozdr.