Dodaj do ulubionych

prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu

04.01.09, 01:20
Witam
Mam pytanie może ktoś z Państwa zna ośrodki leczenia uzależnień,
które cieszą się dobrą opinią. Wiadomo, przy leczeniu należy podejść
do każdego pacjenta indywidualnie, ale bardzo dużo ludzi wychodzi w
tej choroby. I tak jak z opinii klientów wynika, że "Bosh to firma
produkująca dobry sprzęt" to są napewno ośrodki, które leczą może
nie 100%, ale przynajmniej 80% swoich podopiecznych.
Z góry dziękuję za odpowiedź.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
      • myszabrum Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 04.01.09, 18:43
        O ile wiem, tu na forum nie ma nikogo, kto się leczył w prywatnym ośrodku. Nikt
        też z nas nie zna nikogo, kogo by taki ośrodek "uleczył".

        80%-wa skuteczność, o której piszesz w pierwszym poście brzmi kabaretowo :)
        Gdyby taki ośrodek w Polsce istniał, waliłyby do niego tłumy z kraju i z zagranicy.

        Myślę, że jeśli kilka procent z danego "turnusu" na trwałe przestaje pić, to sukces.
      • ela_102 Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 04.01.09, 21:00
        W Starych Juchach pracuje obecnie znaczna część terapeutów, którzy
        męczyli się ongiś ze mną ;-)
        Niektórzy zostali na "starych śmieciach"
        O terapeutach tam pracujących mam bardzo dobre zdanie:-)
        znam też kilka kobiet, która sobie bardzo terapię tam chwaliły i
        wróciły stamtąd bardzo zadwolone prosto do "starego stylu życia"
        Ja z terapi wróciłam jak zbity pies, bo niby co miało mnie wówczas
        cieszyć? i nie piję.
        W moim głebokim przekonaniu, nie o zadowolnie z terapi czy Ośrodka
        tutaj idzie, lecz o zaangażowanie własne. W czasie gdy się
        szykowałam na terpię najlepszą opinię miało "Stanimino".
          • nati2009 Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 10.01.09, 10:56
            Witajcie,

            jestem pierwszy raz na tym forum... Moze bedzie mogli pomoc...? moja
            mam jest alkoholiczka... jest w bardzo kiepskim stanie, ma bardzo
            zle wyniki badan. Nie che podjac zadnego leczenia. nie wiem
            kompletnie co mam zrobic (co mamy zrobic). gdzie sie zwrocic? od
            czego zaczac.. kiedys udalo mi sie ja naowic na mityngi, chodzila
            tam a po szla do sklepu i wracala wstawiona... ostatnio jest coraz
            gorzej...pije coraz wiecej i dluzej... kiedys jej sie to zarzalo co
            jakis zas, teraz juz prawie nie m przerw... caly ten tydzien jest
            nieprzytomna, nie ma kotaktu... Czy mozecie mi powiedziec co mam
            robic... jak ja ratowac...?
              • nik3333333 Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 11.01.09, 17:56
                ja wrocilem niedawno z prywatnego osrodka odwykowego i jestem
                > zachwycony - jakbys byla zaintersowana moge Ci podac wiecej
                > szczegolow
                >
                Witam
                Jeśli możesz to proszę podaj więcej szczegółów na temat tego ośrodka
                bo ja również jestem zainteresowana jakimś dobrym prywatnym
                ośrodkiem.
                Pozdrawiam serdecznie
                • 1962wolf Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 12.01.09, 08:40
                  bedzie co nieco o efektach terapii i na wstepie co innego :
                  osobiscie znam osoby , ktore przyjaxn , lub chocby znajomosc
                  upatruja tylko i wylacznie w jednomyslnosci i slepej lojalnosci. sa
                  tez ludzie, ktorzy traktuja tak zwane zycie spoleczne-jako jakis
                  blizej nieokreslony stan constans. czyli:-jesli sie niby lubimy-
                  znaczy nigdy nic nie moze zaiskrzyc, zadnych fochow, zadnych ansow,
                  a gdy cos takiego sie zdarzy-znaczy koniec "przyjaxni". to cos
                  takiego jak pierwsze zawierane przyjaxnie.........w pisakownicy.
                  jest to urocze u dzieci ,lecz u doroslych bywa irytujacym
                  infantylizmem. a teraz o efekcie terapiowym.--------
                  juz kilka razy o tym gdzies pisalismy w takiej , lub innej
                  formie. /uzyje sam siebie, coby nie mentorowac na tematy ogolne,
                  jako nudziarz ex katedralny /.
                  gdy juz mialem dosc gorzaly, ani jej chlac, ani jej nie
                  chlac........wlasciwie swiat mi sie zawalil. kombinowalem na rozne
                  sposoby. nawet w koncu poszedlem na terapie. zeby sie nauczyc
                  jak "niepic trwale". no i ..........teoretycznie sie nauczylem.
                  tyle ,ze odzyskalem ogromne ilosci wolnego czasu, odzyskalem w tak
                  zwanej "duszy" sporo miejsca na uczucia, emocje, marzenia, plany,
                  pomysly, pierdoly, banialuki itd itp.
                  wiecie jak sie czulem po terapii?..............jak harddisc po
                  formacie --system operacyjny funkcjonuje poprawnie, kilka aplikacji
                  dziala jak nalezy i co dalej?

                  ano wlasnie..........dalej, to szukam czyli robie po swojemu, to
                  co slysze od innych, co zaobserwuje, lub co mi samemu
                  przychodzi do glowy. "dalej " - to wedlug mnie , zwykla powinnosc
                  faceta, jak zyc, z kim zyc i dla kogo. czy przeczytam ksiazke, czy
                  pojde do teatru, czy dlubie w nosie-odkad robie to na
                  trzexwo.....zupelnie inne sa tego efekty. a co za tym idzie, efekty
                  efektow , tez sa inne.
                  powrot do normalnosci-------wymaga prawde mowiac sporo pracy i
                  wysilku. ale nie jest to nic z gatunku " parapsychological-fiction",
                  nawet nie jest to "religious-schow", to zwyczajne kupowanie
                  ziemniakow wtedy gdy ich brakuje , zarabianie pieniedzy i praca-a
                  pomiedzy tymi czynnosciami , jest czas wolny. i wtedy "unosze" sie
                  na skrzydlach tej , no jak jej tam.............aha abstynencji.
                  no bo przeciez nie trzexwosci
                  jak mowili starozytni dramatopisarze:
                  jednosc czasu-miejsca i akcji...........to gwarancja sukcesu
                  wyobraxni
                  • tenjaras Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 12.01.09, 11:09
                    tak sie właśnie kończy zaufanie do siebie

                    > szukam czyli robie po swojemu, to
                    > co slysze od innych, co zaobserwuje, lub co mi samemu
                    > przychodzi do glowy.

                    kiedy

                    > harddisc po formacie --system operacyjny funkcjonuje poprawnie,
                    > kilka aplikacji dziala jak nalezy

                    smutkiem

                    > zwyczajne kupowanie
                    > ziemniakow wtedy gdy ich brakuje , zarabianie pieniedzy i praca

                    i żalem do innych

                    > aha abstynencji.
                    > no bo przeciez nie trzexwosci

                    rozwój osobisty, to nie jest znalezienie najlepszych ziemniaków na
                    osiedlu, zarabianie lepszych pieniądzy w lepszych warunkach

                    jeśli to nie jest balast dla rozwoju, to co najmniej niewielki tego
                    element
                    • 1962wolf Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 12.01.09, 11:20
                      elementy w moim rozwoju- z reguly ustalam sam.podlegaja one
                      potem weryfikacji----tyle ,ze mam prywtanych konsultantow od tego.
                      i ufam im-co do ich intencji.
                      a czym bardziej ich weryfikacje wypadaja dla mnie pozytywnie-
                      tym wiecej czasu poswiecam na ziemniaki-a mniej na rozwoj
                      osobisty.
                      poprostu .
                      ale ogolnie tresc postu Twojego Jaras zrozumielam---prawie
                      sie z nim utozsamilem
                      i jestem wdzieczny......za tak wiarygodne wyjasnienie mi
                      watpliwosci , ktorych nie posiadam.
                      amen............a jak Ci najdzie ochota-napisz cos na temat
                      • tenjaras Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 12.01.09, 13:41
                        tu nie chodzi o konsultantów, tu chodzi o kierujących

                        jesteś pewien, że alkoholik, dajmy na to, przed upływem dwóch lat od
                        rozpoczęcia terapii, w sensie leczenia siebie, jest w stanie
                        podejmować na tyle odpowiedzialne decyzje, że wystarczą
                        mu "konsultanci"?
            • meg157 Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 07.04.09, 21:59
              witam Cie serdecznie nati2009.Sytuacja Twojej mamy jest niezbyt
              dobra,ale też nie beznadziejna,prawie wszyscy alkoholicy mają jak ona
              (bo z tego co opisujesz tak własnie wynika)fazę chroniczną
              uzależnienia i to oznacza, że ambulatoryjne formy leczenia(tak jak
              wspomnniałaś mityngi) niewiele tu dadzą, bo Twoja mama potrzebuje
              opieki terapeuty, psychologa i najprawdopodobniej psychiatry(w celu
              dobrania leków),dlatego radziłabym Ci przekonac mamę do leczenia w
              ośrodku terapii dziennej( oznacza to, w zależności od potrzeb
              terapię zamkniętą przez 6, 8 tygodni lub nawet pół roku do roku- to
              jak długo trwa terapia zalezy od chęci pacjenta)osobiscie polecam
              ośrodek terapii uzaleznienia od alkoholu w Żukówku( przed Bytowem)
              jest naprawdę dobry, mają tam wspaniałych specjalistów(mojemu
              chłopakowi uratowali tam doslownie życie)pozdrawiam Cię bardzo
              serdecznie i życzę duzo sił we wspomaganiu mamy
            • bp-5 Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 12.01.10, 18:43
              Jak widzisz nikt nie zauważył twojego postu , momo że piszą tu
              alkoholicy . Dlaczego ? Poniważ ty nie uratujesz alkoholika . On
              musi uratować się sam . Radziłbym abyś i ty ratował się sam .
              Najlepiej pujść do psychologa , psychiatry lub do ośrodka leczenia
              uzależnień i zapytać jak pomóc jej i jak pomóc sobie ponieważ jesteś
              współuzależniony tak tak współuzależniny.
          • wicia75 Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 29.05.11, 22:40
            Witajcie
            W każdej dziedzinie są fachowcy jak i oszuści. Tak samo jest z ośrdkami terapii. Nie można uogólniać że prywatny ośrodek jest gorszy lub lepszy. Czy idąc do dentysty nie pójdę do prywatnego tylko do państwowego? Trzeba patrzeć na kwalifikację terapeutów i ich staż oraz doświadczenie.
            Ja jestem po ośrodku prywatnym(4 lata temu) i trzeźwieję... W ośrodku tym jest połączenie terapii i AA. Codziennie oprócz środy chodzi się na mitingi. Jest to obowiązkowe czy się podoba komuś czy nie. Terapia trwa standardowo 28 dni. Jeżeli ktoś nie czuje się jeszcze wyjść po 28 dniach może przedłużyć terapię, ale nie dłużej niż 2 tygodnie.
            Żaden ośrodek nie wyleczy, nie ma takiej możliwości. Ja przyjechałem pewnie jak większość pod przymusem i nie wierzyłem że ktoś lub coś może mi pomóc. Pojechałem dla swiętego spokoju żeby się rodzina odczepiła... Buntowałem się jakieś 3-4 dni. Jednak gdy poznałem inne osoby a z takimi samymi lub podobnymi historiami to zobaczyłem ze nie jestem sam. Zawsze myślałem pijąc że jestem jakiś wyjątkowo porąbany i jedyny w tym piciu. Na terapii i pierwszych mitingach AA poznałem ludzi którzy byli tacy jak ja i jeszcze gorsi, a jednak nie piją i to BEZ PIGUŁEK. Podczas terapii dowiedziałem się dużo o tej chorobie i o sobie samym, okazało się że byłem egoistą, nie radziłem sobie z żadnymi emocjami,problemami,radościami, z życiem..., PIŁEM bo czułem się wtedy SUPER i myślałem że inni też mnie tak postrzegają.
            Przed wyjściem do domu przygotowałem swój plan zdrowienia pod okiem terapeuty, którego miałem się trzymać żeby nie pić ale jednocześnie żyć, pracować, smucić się,radować,płakać i nie pić i trzeżwieć i co najważniejsze czuć z tego niepicia i trzeżwego życia RADOŚĆ i SATSFAKCJĘ. Samo nie picie nie jest wcale trzeżwieniem. Dzisiaj wiem że nie jestem doskonały, najlepszy,najmądrzejszy i wcale już nie chcę takim być. Mam już poczucie własnej wartości, którego pijąc nie miałem wcale. Jednak uprzedzam że trzeżwienie nie jest proste a w ośrodku można to dopiero zapoczątkować i dopiero po wyjściu z ośrodka dalej kontynuować. Ja chodzę na mitingi(objąłem służby), mam kontakt telefoniczny i osobisty z moim terapeutą z ośrodka, jeżdże na zjazdy absolwentów(trzeźwiejących) 3-4 dniowe do ośrodka 2 razy w roku. Widzę jednak że dużo osób, które zaczęły żyć po staremu po wyjściu z ośrodka ponieważ już poczuły się "SILNE", uważały że sami sobie poradzą- PIJĄ DALEJ, w tej chorobie w pojedynkę się nie wygra. Ja na pewno bym sobie nie poradził.
            Bardzo polecam ośrodek www.rehab.com.pl i terapeutę Pana Jacka Chmielewskiego. Jeżeli ktoś ma jakieś inne pytania to proszę pisać do mnie prywatnie, pomogę na tyle na ile tylko będę mógł...
            Pozdrawiam Witek
            • serdeczny2 Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 30.05.11, 09:30
              Powiem tak! Ośrodek w Białobrzegu Bliższym to nie wypał ze wzsględu na właścicieli. Onie nie dbają o to. A gdy pacjenci oświadczyli że odchodzą z ośrodka całą winę złożyli na terapeutów i zostawili ich bez grosza. Okazało się że to zwykli oszuści. Terapeutów natomiast znam i znam wielu ich pacjentów którzy trzeźwieją od kilku-kilkunastu lat. Nie są to jacyś pseudo-terapeuci jak się zdarza coraz częściej.
            • aaugustw Tak wlasnie to dziala...! 30.05.11, 09:45
              wicia75 napisał:
              > ... W ośrodku tym jest połączenie terapii i AA. Codziennie oprócz środy chodzi się na mitingi. Jest to obowiązkowe czy się podoba komuś czy nie...
              Żaden ośrodek nie wyleczy...
              Pojechałem dla swiętego spokoju żeby się rodzina odczepiła... Buntowałem się jakieś 3-4 dni. Jednak gdy poznałem inne osoby a z takimi samymi lub podobnymi historiami to zobaczyłem ze nie jestem sam. Zawsze myślałem pijąc że jestem jakiś wyjątkowo porąbany i jedyny w tym piciu...
              _________________.
              Pozdrawiam Witku...
              A... ;-)
            • yoytek Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 28.07.11, 10:11
              wicia75 napisał:
              >Nie można uogólniać że prywatny ośrodek jest gorszy lub lepszy. Czy idąc do dentysty nie >pójdę do prywatnego tylko do państwowego?

              Unikałbym porównań stomatologii do terapii uzależnień.
              Słyszałem dość wyważone opinie, aby nie promować prywatnych terapii.
              Ja zresztą też byłem na NFZetowskiej w Otwocku.
        • ela_102 Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 04.01.09, 22:26
          Jesze w sprawie tych procentów...
          Wiekszość Ośrodków Odywkowych podaje że ich skuteczność to 40%.
          W praktyce oznacza to, że na 10-ciu leczonych 4-em udaje się
          utrzymać abstynencje przez okres dwu lat...
          Ja robiłam wszystko, żeby znaleźć się w tej czwórce...
          Jak poszlam na terapię poglębioną widziałam napis, że taka terapia
          zwiększa szanse alkoholika do 80%, uznałam,że taka statystyka mnie
          satysfakcjonuje.
          Nie wiem na ile jest to prawdziwe na ile zawyżane i manipulowane,
          ale z moje grupy "pogłebionej" 12 osób - Nikt do tej pory do picia
          nie wrócił przez okres 4 lat ...
            • 1962wolf Re: R prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 05.01.09, 07:45
              ". Na czym polega terapia pogłębiona? Z góry dziękuję za odpowiedź."


              pobieznie:
              zaleznie od programu autorskiego na jakim pracuje dany
              osrodek /jest to swego rodzaju wymog izby psychologow-czy jak
              to sie tam nazywa/--terapia poglebiona tyczy roznych sfer
              zycia czlowieka---zycia wewnetrznego : typ intro., zewnetrznego:
              typ intra, zycia w rodzinie, rozliczenia dziecinstwa, itd etc.
              odbywa sie na w formie kilkudniowych sesji/ treningow/---
              ogolnie rzecz ujmujac , jest to dosc podobne w calej
              polsce..tyle ,ze na roznym poziomie profesjonalnym.
              czyli tak jak wszystko.
              sa warsztaty samochodowe gdzie mlotek i srubokret stanowi o
              jakosci naprawy.
              sa tez takie, gdzie istota naprawy jest jej cena,
              a sa warsztaty uczciwe, ktore nie podejmuja sie naprawiac,
              jesli ktos przywiezie zlom na 4 kolach.

              zalozenie takich "poglebionych terapii" jest takie. alkoholik
              po zakonczeniu picia- ma zdewastowane zycie i osobowosc. czyli
              chcac wrocic do normalnego zycia, lub w nie wkroczyc poraz
              pierwszy.........powinien poznac sam siebie i nauczyc sie
              tego, czego nie potrafi.
              to swego rodzaju babranie sie w przeszlosci i dniu
              dzisiejszym..tyle ze podzielona na etapy
              i w kazdym momencie mozna to przerwac, powiedziec "dziekuje,
              wiecej mi juz nie potrzeba".

              pozdrawiam

                    • ela_102 August!!!!!!! 05.01.09, 19:27
                      Strasznie się o Ciebie martwiła ;-)
                      pytalam dziś nawet głośno - Co się dzieje z Augustem?
                      Jarek mówił, że w zaspie gdzieś utknąłeś wracajac od kuzyna;-)
                      bardzo się cieszę, że już jesteś :-)))))))

                      p.s ale tak samo martwie się o janu :-)))))))
                      chcialabym, żeby nie dawal sobie wbijać w głowę głupot :-)))))
                      • aaugustw Re: August!!!!!!! 05.01.09, 21:50
                        ela_102 napisała:
                        > Strasznie się o Ciebie martwiła ;-)
                        > pytalam dziś nawet głośno - Co się dzieje z Augustem?
                        > Jarek mówił, że w zaspie gdzieś utknąłeś wracajac od kuzyna;-)
                        > bardzo się cieszę, że już jesteś :-)))))))
                        - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                        Witaj Elu na 102...! - Dzieki za troske, ale jak powiadaja:
                        "Zlego Diabli nie biora" ;-))
                        A snieg (pierwszy) faktycznie spadl minionej nocy...!
                        ____________________________________________________.
                        ela_102 napisała dalej:
                        > p.s ale tak samo martwie się o janu :-)))))))
                        > chcialabym, żeby nie dawal sobie wbijać w głowę głupot :-)))))
                        - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                        Wiem, ale madrosci jego sie tez nie imaja...! (to zart...!)
                        Spokojnej nocy, zycze:
                        A... ;-))
                • ela_102 Re: R prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 05.01.09, 19:23
                  Tak czy siak odpowiedź czysto "encyklopedyczno - wydaje mi się"
                  Najszybciej odpowiedział gość który jej nie przeszedł....
                  Ja muszę pomyśleć, bo wbrew temu co pisze wilk, to sprawa bardzo
                  indywidulana, każdy w mojej grupie uczestnik, zmagał się z czymś
                  innym w dodatku musiał dokładnie sam okreslić z czym.
                  Ja pracowałam nad swoimi relacjami z rodziną (biologiczną)
                  szczególnie z braćmi i Mamą...
                  Mogłam jasno okreslić co mnie gryzie po pewnych terapiach
                  wcześniejszych.
                  Inni mieli własne cele i własne losu "gryzienia"
                  w końcu kawaler bezdzietny, lub sierota, lub ktoś po przeżyciu
                  śmierci kumpla i otarciu się o własną zakończonej utrata nogi, ma
                  inne "fobie" niż córka Dyrektora i Pani Pedagog , której się wydaje,
                  że wszystko zawsze jest ok ;-)
            • tenjaras Re: R prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 05.01.09, 15:19
              terapia pogłębiona, w której brałem udział miała nazwę - odbudowa
              własnej osobowości

              polegała na odkrywaniu zatraconych w pijaństwie wartości

              ze względu na to, że strasznie na niej posypało się moje
              przerośnięte wówczas ego, nazywałem ją terapią pognębioną
              • 1962wolf Re: R prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 05.01.09, 15:37
                po co Ty Jaras pwrowadzasz takie zamieszanie "sekciarskie"?
                osrodek nie leczy- my sie leczymy w osrodku.
                czy Ty nie wiedzisz, ze tak formulowane zdanie-zamiast
                kogos zachecic -od razu go odtsraszy?

                osrodek leczy alkoholikow z ich uzaleznienia-------a czy
                alkoholicy zechca z tej rechabilitacji skorzystac na powaznie -
                to zupelnie inna sprawa
                i to jest pewnik
                a nie zaden bzdury typu
                osrodek nie leczy

                chirurg zapewne tez nie operuje............pacjent jest
                operowany
                a na koncu umarl
                jak rozum Jarasa...........od nadmiaru wodki
                czlowieku? ..............Ty jestes niebezpieczny dla samego
                siebie.a co dopiero dla szukajacyh pomocy

                kpina i tragifarsa.
            • drak02 Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 05.01.09, 20:27
              To czy delikwent poradzi sobie z nałogiem nie zależy od tego czy ośrodek był
              prywatny czy publiczny. Istotą jest motywacja wewnętrzna .
              Jeżeli alkoholik nie jest zmotywowany i nie zależy mu na trzeźwym życiu to nie
              pomoże mu nawet siła wyższa , anioł stróż czy renomowany ośrodek.
              Jeżeli jest zmotywowany to raczej nie ma sensu inwestować w renomowane prywatne
              ośrodki powinna mu pomoc poradnia odwykowa lub AA (lub jedno i drugie)- jeżeli
              samotne próby wyjscia z nałogu kończyły się niepowodzeniem.
      • leczenie_uzaleznien Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 28.02.09, 08:34
        Opinia to sprawa bardzo subiektywna. Znam przypadki, gdzie "dobrą opinię"
        wystawiają placówkom pacjenci, którzy w trakcie terapii dobrze się bawili,
        zamiast pracować. I poniekąd piszą uczciwie, no bo przecież im było dobrze,
        lepiej niż myśleli - a że efektów nie ma...
        Zachęcam raczej do opisywania deficytów i eliminowania w ten sposób
        niesolidnych, nieprofesjonalnych placówek. Na rynku prywatnego lecznictwa
        odwykowego panuje niesamowity bałagan, nie ma nad nim żadnego nadzoru, a
        zarabiania na nieszczęściu kusi. Dlatego sprawdzajmy raczej obiektywne czynniki
        - standard, warunki do leczenia, kompleksowość opieki, liczbę personelu,
        KWALIFIKACJE !!! Oraz to, czy kadra ośrodków poddaje się superwizji, czyli czy
        konsultuje swoja pracę z superwizorami z zewnątrz. Leczenie uzależnień
        prywatnie, to duży wydatek - ale i szansa na rzetelne leczenie w godnych
        warunkach. Myślę więc, że warto poświęcić trochę czasu i energii na sprawdzenie
        ośrodka, być może osobistą wizytę, konsultację wstępne itd. Boimy się czasem
        pytać o jakość usługi, jaką się nam oferuje, o wykształcenie kadry, o programy
        leczenia, o ich zgodność ze standardami - a szkoda.... Polecam niniejszym uwadze
        Czytelników ofertę Kliniki VersusMed. Treściwa witryna internetowa i możliwość
        odbycia nieodpłatnej sesji konsultacyjnej, w trakcie której wszystkie drzwi
        Kliniki pozostają otwarte i uzyskać można odpowiedź na każde pytanie - z
        dostępem do dokumentów potwierdzających kwalifikacje kadry włącznie. Nie płaćmy
        za kota w worku, tym bardziej, że stawka jest wysoka i nie tylko o pieniądzach
        tu mówię.
        • trepxe Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 06.03.11, 21:39
          Niby jakiej Kliniki byłem na stronie i widziałem ośrodek agroturystyczny, sprawdziłem też w rejestrze ZOZ nie istnieje. I tu leży cały problem kliku nieskromnych terapeutów uważa, ze coś potrafi, nie szanuje prawa, oszukuje pacjentów, żeruje na tragedii. Dla zainteresowanych prześlę opinię Ministerstwa Zdrowia i Parpy w sprawie stacjonarnego leczenia uzależnień. Może sie odbywać tylko w Zakładach opieki zdrowotnej spełniających wymogi sanitarne i zatrudniających odpowiednią kadrę. Versusmed do nich nie należy. Przeglądając internet znalazłem tylko dwie prywatne kliniki o należytych standardach to:
          medox.org.pl/
          www.wolmed.pl/page/index.php
          przepraszam jeżeli kogoś pominąłem
          Zalecam odrobinę skromności pozostałym i proszę o kierowanie się kodeksem etycznym oraz prawem, sam bardzo dbam o pozytywne opinie na temat prywatnej służby zdrowia.
          • rozalka47 Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 26.06.11, 23:16
            szukam ośrodka dla syna ,który jak najbardziej chce sie leczyć .Niestety trafił do ośrodka państwowego w Sważynie k/wejherowa uciekł stamtąd, po tym jak okradli go z papierosów i słodyczy ,nikt z terapeutów nie zareagował wręcz przeciwnie powiedzieli mu ,że musi sie z tym pogodzić ,bo jest tu nieodpłatnie, panowała tam atmosfera iście z więzienia ,gdzie prawo ustalają panowie współuzależnieni troszeczkę silniejsi i dłużej tam bytujący,nawet oparło sie o przemoc fizyczną
            • czlowieek Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 26.06.11, 23:48

              Rozalko... jeśli Twój syn uciekł z terapii, to raczej dlatego, że jeszcze nie jest gotowy na to, by przestać pić. Zmierzenie się z tym problemem jest dla niego za trudne. Jeśli będzie chciał trzeźwieć, to na pewno sam znajdzie dla siebie odpowiedni ośrodek, albo wróci do tego. Nie wierzę, że zrezygnował z terapii dlatego, że ktoś ukradł mu słodycze i papierosy.

              To jest tak, że terapia jest skuteczna, tylko wtedy, kiedy pacjent sam bardzo chce nie pić. Jeśli nacierpiał się już wystarczająco. Jeśli poszedł tam z innego powodu, zanamową bliskich albo pod innym przymusem, to to nie ma żadnego sensu.

              Ośrodki państwowe są zazwyczaj lepsze. Terapeuci, psychiatrzy są zwykle lepiej wykwalifikowani niż w ośrodkach prywatnych, nastawionych na zarabianie raczej. Piszesz, że jest tam dyscyplina. To dobrze. Terapia, to nie są wczasy, wygody są nie potrzebne, a jeśli zdarzyła się przemoc, to trzeba to wyjaśnić po prostu na miejscu.

              Nie rób nic za Twojego syna. To on musi sam. Jest już duży chyba.

              Wybierz się za to lepiej na mityng wspólnoty Al.-anon. Tam spotykają się ludzie, kobiety najczęściej, które znalazły się w sytuacji podobnej do Twojej, i dzielą się między sobą swoim doświadczeniem. Są mądrzejsze niż ja, prosty alkoholik. Dadzą Ci więcej.

              Tu znajdziesz wszystkie potrzebne informacje, adres najbliżej grupy -
              www.al-anon.org.pl/spis.html
              Pozdrawiam Cię serdecznie.
              • aaugustw Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 27.06.11, 07:30
                czlowieek napisał:
                > Rozalko... jeśli Twój syn uciekł z terapii, to raczej dlatego, że jeszcze nie
                > jest gotowy na to, by przestać pić...
                __________________________________________________.
                Mam wrazenie jakby ten list napisal zupelnie inny czlowiek...! ;-)
                A...
                Ps. Rozalko, nie wierz swemu synowi, ale tez nie miej jemu za zle,
                ze zachowuje sie jeszcze jak dziecko... - Ja mialem 37 lat, kiedy
                wyladowalem na 3-miesiecznej terapii, na ktorej w pierwszym
                miesiacu byl calkowity zakaz kontaktowania sie ze swiatem zewn.
                Spacery tylko w grupie pod przewodnictwem "starszego" stazem
                alkoholika... - Dyscyplina wojskowa... - Szlif na wykladach, nie
                tylko od terapeutow, itd... - Takze myslalem o "ucieczce" stamtad,
                ale ja mialem juz zone i dwojke dzieci, co ja bym im wtedy powiedzial...!?
                Mamusie z kolei wierza we wszystko co im synek powie, tym bardziej
                ze to dziecko samo w to wierzy co mowi...!
              • czlowieek Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 27.06.11, 14:29
                serdeczny2 napisał:
                > Polecam Prywatny Ośrodek Terapii w Janochach. Jest to moim zdaniem w 100% najle
                > pszy ośrodek tego typu. Pozdrawiam i życzę wytrwałości w terapii.
                ______________________________________________

                Jeden poleca taki, drugi poleca inny. Różne są powody, różne kryteria oceny. Takie polecenia nie są ani trochę miarodajne. Opinie są różne na każdy temat.

                Pisanie, o którymkolwiek ośrodku, że jest w 100% najlepszy, jest w pewnym sensie nieuczciwe w stosunku do innych, tak samo najlepszych.
                • aaugustw Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 27.06.11, 20:30
                  czlowieek napisał (do niby serdecznego):
                  > Pisanie, o którymkolwiek ośrodku, że jest w 100% najlepszy, jest w pewnym sensi
                  > e nieuczciwe w stosunku do innych, tak samo najlepszych.
                  _________________________________________________.
                  Oj czleeku, przynajmnie kazdy od razu wie, ze tu chodzi o
                  komercje, a nie pomoc chorym...!
                  Jakie wy macie serdeczny, czleeku mniemanie o ludziach... - O sobie...!?
                  Ludzie dzis nie durni, a alkoholicy to nadzwyczaj chytre bestie...!
                  Taki "serdeczny" moze sobie pisac i pisac... - Wolno mu, skoro
                  nie stac go na ogloszenia do gazet, tych papierowych gazet (nie forumowych)...! :-(
                  A...
                  • serdeczny2 Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 28.06.11, 09:14
                    Ludzie ogarnijcie się!! tylko głupie komentarze dajecie. A ja skoro piszę o tym ośrodku że jest najlepszy to znaczy że coś o nim wiem. Znam kadrę tego ośrodka jak również osoby które uważane są za "szarą strefę" przez większość ludzi tzn. sprzątaczki i panie z kuchni. Jest to ośrodek w którym naprawdę leczą i nie okradają nikogo. Alkoholicy którzy kończą terapię i przestają pić są wspaniałymi ludźmi. Znam wiele takich osób! A wy sobie komentujcie.
                    • aaugustw Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 28.06.11, 09:58
                      serdeczny2 napisał:
                      > Ludzie ogarnijcie się!! tylko głupie komentarze dajecie. A ja skoro piszę o tym
                      > ośrodku że jest najlepszy to znaczy że coś o nim wiem...
                      ________________________________________________.
                      Ach tak... - Glupie komentarze...!?
                      A ile znasz jeszcze innych Osrodkow, zeby o tym wypowiadac
                      sie w tak autorytarny sposob...!?
                      Tylko prosze bez kretynskich i (lub) naiwnych odpowiedzi...!.
                      A...
                      • serdeczny2 Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 28.06.11, 12:41
                        Sam osobiście znam kilka ośrodków które polecę każdemu bez żadnych problemów. Poleciłem ten ponieważ mieszkam w okolicach tego ośrodka i wiem o nim najwięcej. Są jeszcze dobre ośrodki w Warszawie. W Łukowie jest bardzo dobra terapia. Więc nie opisuję tylko jednego ośrodka.
                        • czlowieek Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 28.06.11, 13:10
                          serdeczny2 napisał:

                          > Poleciłem ten ponieważ mieszkam w okolicach tego ośrodka i wiem o nim najwięcej.
                          > Są jeszcze dobre ośrodki w Warszawie. W Łukowie jest bardzo dobra terapia. Wię
                          > c nie opisuję tylko jednego ośrodka.
                          ______________________________________________________________

                          Czyli... jest wiele dobrych ośrodków. A wczoraj napisałeś, że jest tylko jeden najlepszy na 100%.

                          Mogą być też różne kryteria oceny, i nie ma powodu, żeby ufać Twoim. Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi. Są też różne interesy.

                          Ja powstrzymuję się od wyrażania takich opinii.


                          • serdeczny2 Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 28.06.11, 19:41
                            Bo moim zdaniem ten ośrodek jest najlepszy.. Jak nie umiesz czytać ze zrozumieniem to wróć do szkoły. JA NAPISAŁEM JASNO ŻE TEN OŚRODEK MOIM ZDANIEM JEST NAJLEPSZY W 100 % A INNE KTÓRE WYMIENIŁEM SĄ DOBRE.. Jak już chcesz komuś "przygadać" to najpierw 100 razy przeczytaj i postaraj się zrozumieć tekst napisany przez kogoś DOPIERO POTEM WEŹ SIĘ ZA SWOJE "GŁUPIE" KOMENTARZE.
                            • czlowieek Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 28.06.11, 20:12
                              serdeczny2 napisał:

                              > Bo moim zdaniem ten ośrodek jest najlepszy.. Jak nie umiesz czytać ze zrozumien
                              > iem to wróć do szkoły. JA NAPISAŁEM JASNO ŻE TEN OŚRODEK MOIM ZDANIEM JEST NAJL
                              > EPSZY W 100 % A INNE KTÓRE WYMIENIŁEM SĄ DOBRE.. Jak już chcesz komuś "przygada
                              > ć" to najpierw 100 razy przeczytaj i postaraj się zrozumieć tekst napisany prze
                              > z kogoś DOPIERO POTEM WEŹ SIĘ ZA SWOJE "GŁUPIE" KOMENTARZE.
                              ___________________________________

                              Niewiele tam skorzystałeś
      • re3737 Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 07.04.09, 15:58
        Witam-broń Boże Nową Przyszłość-ten ośrodek to pomyłka.Prowadzi go
        Pani nie mająca pojęcia o uzależnieniach.Mój brat stracił tam tylko
        kasę i czas.Pomogli mu w ośrodku Tęcza też w Krakowie.Mój brat nie
        pije już pół roku.Najpierw był miesiąc na terapii z zamieszkaniem, a
        teraz chodzi na spotkania grupowe raz w tygodniu i od czasu do czasu
        na terapię indywidualną i jest zadowolony choć czasami mówi,że
        nieraz ma ochotę tym wszystkim rzucić to widać efekty,szczerze
        polecam.
        • jedyny_tom51 Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 07.04.09, 19:33
          Polecane z opinii dobrych od innych to też Olcha w warszawie, Ośrodek Polana w
          Warszawie, Ośrodek Wiosenna w Krakowie. A tak zastanawia mnie tez dlaczego
          Prywatne Osrodki maja złe notowania. Znam mnóstwo państwowych miejsc w których
          robi sie rzeczy z dobrą terapią nie mające nic wspólnego. Prywatnych oczywiście
          też kilka ale chyba podział leży gdzie indziej : nie prywatne- panstwowe tylko
          dobre - złe, profesjonalne - chałupnicze. I pewnie warto polecać takie zarówno
          prywatne jak i państwowe które są po prostu dobre czyli ludzie tam pracujący są
          profesjonalistami i dbają o to aby pomoc była jak najbardziej skuteczna. I
          wydaje mi się ważne aby wśród nich byli też tacy, którzy sobie dobrze radzą ze
          swoim uzależnieniem ( trzeźwiejacy alkoholicy). To co dawało dawniej dużą
          skuteczność to połączenie dobrej psychoterapii z własnym doświadczeniami. Sam
          jestem "absolwentem" ośrodka w którym zespół stanowili psycholodzy i
          trzeźwiejący alkoholicy wyszkoleni w profesjonalnym pomaganiu. Dalo to ekstra
          efekt: widziałem ,że to działa ale i poznawałem wiele rzeczy dzięki którym
          mogłem sobie zacząć dobrze radzić z życiem bez alkoholu i leków. Od kilkunastu
          lat żyje trzeźwo dzięki temu. Teraz widzę że często odchodzi się od zatrudniania
          osób trzeźwiejących, często pracują osoby mające problemy z róznymi uzywkami (
          szczególnie młode prosto po studiach). Nie wróży to dobrze. A z drugiej strony
          słychać o prywatnych ośrodkach w których znów jest przegięcie w drugą stronę -
          wystarczy własne niepicie aby brać sie za leczenie. To tak jak z odwieczną
          dyskusją i głupią kłótnią co lepsze AA czy terapia. Myślę, że najlepsze jest
          dobre połączenie jednego i drugiego. Pozdrawiam
      • metrus6 Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 08.01.10, 11:50
        Mam dobry przegląd w sprawie ośrodków prywatnych, poszukiwałem
        pomocy dla żony. Moje zdanie jest jednoznaczne KONINKI! Byłem z zoną
        w kilku ośrodkach najpierw na konsultacjach np. Janochy czy Nowa
        Przyszłość. Zdecydowanie najbardziej przekonywująco i fachowo
        podeszli w łaśnie w Koninkach, tam jest szef terapeutów z
        niesamowitym doświadczeniem, jest naprawde dobry. Od 1,5 roku moja
        żona jest trzeźwa. nadal z nimi utrzymuje kontakt i jeździ na
        warsztaty które oni tam organizują. To czym mnie zaskoczyli to tym
        że w trakcie pobytu mijej żony ja i moje dzieci mieliśmy również
        zajęcia dla rodzin.
        • darekwolf Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 08.01.10, 12:25
          metrus6 napisał:

          > Mam dobry przegląd w sprawie ośrodków prywatnych, poszukiwałem
          > pomocy dla żony. Moje zdanie jest jednoznaczne KONINKI! Byłem z
          zoną
          > w kilku ośrodkach najpierw na konsultacjach np. Janochy czy Nowa
          > Przyszłość. Zdecydowanie najbardziej przekonywująco i fachowo
          > podeszli w łaśnie w Koninkach, tam jest szef terapeutów z
          > niesamowitym doświadczeniem, jest naprawde dobry. Od 1,5 roku moja
          > żona jest trzeźwa. nadal z nimi utrzymuje kontakt i jeździ na
          > warsztaty które oni tam organizują. To czym mnie zaskoczyli to tym
          > że w trakcie pobytu mijej żony ja i moje dzieci mieliśmy również
          > zajęcia dla rodzin.


          na jakiej podtawie sadziz ,ze to jest dobre?
          ..............nie mam nam ysli oczywiciesubiektywnych odczuc.
          podaj konkret
    • marcinus1974 Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 07.08.09, 17:15
      Witam mam za sobą dłuższy okres nie picia ma 35 lat JESTEM OBECNIE W
      HOLANDII powiem że tszeba wieżyć w to co się chce osiągnąć bo
      zaprzestanie picia jest to wielkie wyzwanie dla samego siebie jeśli
      ktoś ma więcej pytań zapraszam na gg3672368 lub na skeypa marcin-
      prus zapraszam MI SIĘ UDAŁO I TOBIE JEST TO DANE...
      • aaugustw Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 07.08.09, 17:27
        marcinus1974 napisał:
        > Witam mam za sobą dłuższy okres nie picia ma 35 lat JESTEM OBECNIE
        W HOLANDII powiem że tszeba wieżyć w to co się chce osiągnąć bo
        > zaprzestanie picia jest to wielkie wyzwanie dla samego siebie
        jeśli ktoś ma więcej pytań zapraszam na gg3672368 lub na skeypa
        marcin-prus zapraszam MI SIĘ UDAŁO I TOBIE JEST TO DANE...
        _____________________________________________________.
        Chcesz powiedziec, ze mozesz prywatnie pomoc wyjsc z tej choroby...!?
        A...
    • darekwolf Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 25.11.09, 14:48
      od zagrozenia zycia sa detoxy.........i można tam trafic nawalonym
      jak stodola.tam gdzie mieszkalem do niedawna. niedaleko byl szpital
      psych. wwozili tam kilka razy w tygodniu na sygnale , na detox
      roznych deliriantow często w towarzystwie policji.
      bo jak sie taki deliriant zamota........to trudno by go bylo,
      uspokoic w prywatnym osrodku. jeszcze by wtarsaszyl nabliwych
      pacjentow, lub zdemolowal mebelki........o hafcie na sciane nie
      wspomne.
      nie ,zebym byl przeciwnikiem prywatnych osrodkow....podobnie nie
      jestem przeciwnikiem prywatnych stomatollogow.
      ale bez 4 zebów da się żyć.........bez mózgu i wątroby nie bardzo.
    • wicia75 Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 18.01.10, 10:27
      Witam
      Ja osobiście polecam ten ośrodek
      Leczenie Alkoholizmu.
      Nie piję już od dłuższego czasu.Ale samo
      nie picie to nie wszystko.Dzięki odbytej tam terapii,otrzymaniu
      planu zdrowienia po wyjściu z ośrodka,zaleceń dla zdrowiejących
      alkoholików i co najważniejsze wdrożeniu tego w życie w końcu
      zacząłem zmieniać siebie,dojrzewać emocjonalnie,radzić sobie w życiu
      bez alkoholu.Cały czas mam kontakt z terapeutą(telefoniczny,mailowy).
      Są organizowane warsztaty co pół roku dla absolwentów niepijących
      już.Dowiedziałem się tam co to jest AA,jak to działa,chodziliśmy 5
      razy w tygodniu na różne mityngi w okolicy.Do dzisiaj chodzę na
      mityngi u siebie w Gdańsku.Od miesiąca już prowadzę mityngi.
      Pamiętaj sama terapia w ośrodku nikogo nie wyleczy.To my sami musimy
      się zmienić.Na terapii mają nam w tym pomóc.Jeżeli wyszedłbym z
      terapii i nic dalej nie robił z zaleceń teraputy to bym zapił(tak
      zrobiłem po pierwszej terapii),poczułem że już sam sobię poradzę,nie
      potrzebuję już pomocy od nikogo.Niestety lub stety zacząłem pić
      dalej.Trzeba mieć kontakt z innymi trzeżwiejącymi osobami.Nie ma
      drogi na skróty w tej chorobie.
      Naprawdę polecam Ci ten ośrodek.
    • alkoholik1 Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 01.02.10, 19:24
      Podaje namiar z pełna odpowiedzialnościa!~Bylerm na kilku odwykach...trafiłem w
      końcu do Małgosi(poleciła mi koleżanka). Terapia, jej dom, domowa atmosfera, ONA
      sama...NIESAMOWITA KOBIETA_!!!!,SPOD JEJ SKRZYDEŁ WYSZŁO JUZ PAREDZIESIAT OSÓB.
      kONTAKT Z NIĄ SAMA I JEJ PACJENTAMI JEST NA JEJ STRONIE
      www.przystanektrzezwosc.pl SĄ TEZ OPINIE PACJENTOW!, jej namiar! Polecam.
      dzis jestem trzezwy drugi rok!!!!!
      • aaugustw Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 06.02.10, 11:11
        alkoholik1 napisał:
        > Podaje namiar z pełna odpowiedzialnościa!~Bylerm na kilku
        odwykach...trafiłem w końcu do Małgosi(poleciła mi koleżanka).
        Terapia, jej dom, domowa atmosfera, ONA sama...NIESAMOWITA
        KOBIETA_!!!!,SPOD JEJ SKRZYDEŁ WYSZŁO JUZ PAREDZIESIAT OSÓB.
        > kONTAKT Z NIĄ SAMA I JEJ PACJENTAMI JEST NA JEJ STRONIE
        > www.przystanektrzezwosc.pl SĄ TEZ OPINIE PACJENTOW!, jej namiar!
        Polecam. dzis jestem trzezwy drugi rok!!!!!
        ______________________________________________________.
        Nie klam zes trzezwy... - Trzezwi zachowuja sie inaczej...!
        Do tej pory byles tylko abstynentem... - Co ty robisz teraz,
        po tej nasiadowce w domo M.O. ?
        (nabijasz jej kase swymi reklamami...!? - Jestes jej
        wspolnikiem...!?)
        A...
        • re3737 Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 12.02.10, 09:19
          Dziwne-niejaka Małgosia funduje sobie bezpłatną reklamę.Ośrodek
          istnieje niecały miesiąc (koniec stycznia 2010)i już tylu
          wyleczonych?Ciekawe czy Małgosia przeszła terapię własną (po terapii
          uzależnienia) i czy ma superwizora swojej pracy?
            • aaugustw Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 12.02.10, 12:46
              kiras2 napisał:
              > Niejaka Małgosia pracowała i pracuje w wielu ośrodkach leczenia
              > uzależnień.W istocie posiada na swym koncie spore sucesy.
              ________________________________________________________.
              A ja myslalem, ze ci dobrzy siedza tylko w jednym zakladzie...!?
              A...
              Ps. W swoim zyciu zaliczylem ok. 20 firm, zakladow, instytucji,
              etc... - Ale ja wtedy pilem... Na swoja obrone mam to, ze w tym
              bylo ok. 5 reorganizacji...! ;-)
      • kipur Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 02.03.10, 10:36
        Jakiś czas temu chwaliłem się iż żona moja poszła się leczyć do
        państwoego ośrodka .Pytałem również co zrobić aby nie wróciła po
        klku dniach.Niestety wróciła po trzech tygodniach w połowie
        terapii. Mało tego .Wyszła z ośrodka z koleżanką z którą dzieliła
        tam pokój. Oczywiście obie uczciły wyjście i obie spędziły noc w
        izbie wytrzeźwień .Co robić dalej?
        • aaugustw Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 02.03.10, 11:10
          kipur napisał:
          > ... Co robić dalej?
          _____________________________________________.
          Twoj przypadek bardzo mi przypomina jednego ze
          znajomych, ktorego poznalem na Mityngach otwartych AA...
          Jego zona tez poszla na terapie, z ktorej uciekla (z facetem).
          Facet ten dzis juz nie zyje. Ona pije dalej...
          Co on robi...!?
          Zajal sie wszystkim, z wyjatkiem jej...!
          Zajal sie soba. Chodzi regularnie na Mityngi Al-Anonu.
          Zajmuje sie dziecmi. Dba o ich wychowanie. Dba o "czysty" dom.
          Ma juz rozwod. Jej dzieci odebrano...
          On w oczach sie zmienia... - Staje sie innym, lepszym, wyzwolonym
          i prawie juz zadowolonym czlowiekiem...
          A...
        • lemontrps Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 09.03.10, 18:40
          Osobiście polecam ośrodek w Krakowie: Terapie Tu i Teraz, po wielokrotnych
          próbach w kilku ośrodka byłam już zdesperowana, mąż powracał i powracał
          codzienny koszmar. Tym razem było inaczej. Dzięki W., który prowadzi ośrodek
          nasze życie uległo diametralnej zmianie. Ostanio świętowaliśmy 1 roczek!!
          Trzeźwości!!Oby jeszcze 100 taki lat! Dziękuję Terapii Tu i Teraz!
          • aaugustw Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 09.03.10, 18:51
            lemontrps napisała:
            > Osobiście polecam ośrodek w Krakowie: Terapie Tu i Teraz, po
            wielokrotnych próbach w kilku ośrodka byłam już zdesperowana, mąż
            powracał i powracał codzienny koszmar. Tym razem było inaczej.
            Dzięki W., który prowadzi ośrodek nasze życie uległo diametralnej
            zmianie. Ostanio świętowaliśmy 1 roczek!! Trzeźwości!!Oby jeszcze
            100 taki lat! Dziękuję Terapii Tu i Teraz!
            _________________________________________________________.
            To bylo przed rokiem, a co potem robiliscie ze soba przez
            ten rok, aby trzeźwiec...!?
            A...
            • aaugustw Do lemontrps... 10.03.10, 12:10
              aaugustw napisał:

              > lemontrps napisała:
              > > Osobiście polecam ośrodek w Krakowie: Terapie Tu i Teraz, po
              > wielokrotnych próbach w kilku ośrodka byłam już zdesperowana, mąż
              > powracał i powracał codzienny koszmar. Tym razem było inaczej.
              > Dzięki W., który prowadzi ośrodek nasze życie uległo diametralnej
              > zmianie. Ostanio świętowaliśmy 1 roczek!! Trzeźwości!!Oby jeszcze
              > 100 taki lat! Dziękuję Terapii Tu i Teraz!
              ___________________________________________________________.
              > To bylo przed rokiem, a co potem robiliscie ze soba przez
              > ten rok, aby trzeźwiec...!?
              > A...
              ===========================================================.
              Mysle, ze rozumiem ten Twoj brak odpowiedzi na moje pytanie.
              Bo albo wpisalas nam sie tutaj, aby zareklamowac sobie ten Osrodek,
              albo napisalas nam tu swoja prawde i zyjecie jeszcze energia tego
              minionego przed rokiem okresu "miesiaca miodowego"...(!?).
              Dlaczego to pisze..!?
              Chcialbym Cie uczulic w tej Twojej obecnej euforii na ew. zastoj w
              rozwoju duchowym... - Po mojej (pierwszej) terapii, myslalem tez ze
              trzymam "Pana Boga za nogi", jak mowia niektorzy... - Nie chodzilem
              na Mityngi AA. Po ponad 5,5 roku zapilem znowu i wyladowalem w
              szpitalu na odtruciu...
              Dzis uczeszczam na Mityngi AA i nie pije juz kilkanascie lat...!
              A...
          • aaugustw Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 08.02.10, 10:50
            stokrotka_beauty napisała:
            > czego sie obawiam?? tego jak z nim rozmawiac, czy wogóle rozmawiać
            o tym, czy nie? korci mnie zeby zapytac jak tam było, ale może nie
            bedzie chciał mowic??
            > narazie wiem, ze zadzwoni dzis do terapeuty zeby sie umówić i że
            ma zamiar chodzic na AA.
            _______________________________________________.
            Stokrotko droga, nie traktuj go jak zadżumionego.
            Twoj braciszek, jezeli nie wypije jest zupelnie
            normalnym czlowiekiem i tak go traktuj... - Wiem,
            ze i Ty musisz sie teraz tej "normalnosci" takze
            uczyc, ale wiedz ze i on nie zna jej dobrze, wiec
            badz naturalna i nie koncentruj swych rozmow tylko
            na temat alkoholu i terapii...
            A...
            Ps. Z tym AA to b. dobry pomysl...!
            (moze i Ty poszlabys na Mityng "otwarty"...!?)
            • jasiulek61 Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 08.02.10, 12:05
              Wiajcie!dawno nie pisałam.Mój syn jest na terapii w prywatnym
              ośrodku 2 tyg.Boję się o niego co będzie po powrocietym
              bardziej ,że nie miał normalnego domu- mieszka z teściami i bardzo
              infantylną żoną.Wiem ,że on sam musi podejmować decyzję i nauczyć
              się trzeżwego życia.Nie tracę nadzieii.Mieszkam daleko od
              niego.Mamy kontakt telefoniczny.Sam zdecydował o leczeniu i sam to
              leczenie sfinansuje.Nie wiem za bardzo o czym mam z nim
              rozmawiać.Wspieram Go i proszę Boga o siłe dla Niego i dla
              nas.Pozdrawiam
              • aaugustw Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 08.02.10, 13:50
                jasiulek61 napisała:
                > ... Mój syn jest na terapii....
                > Boję się o niego co będzie po powrocie tym
                > bardziej ,że nie miał normalnego domu- mieszka z teściami i bardzo
                > infantylną żoną.Wiem ,że on sam musi podejmować decyzję i nauczyć
                > się trzeżwego życia.Nie tracę nadzieii.Mieszkam daleko od
                > niego.Mamy kontakt telefoniczny.Sam zdecydował o leczeniu i sam to
                > leczenie sfinansuje.Nie wiem za bardzo o czym mam z nim
                > rozmawiać...
                ________________________________________________________.
                Witaj Jasiulek, wczuwam sie w Twoja sytuacje domowa i uwazam,
                ze zamiast slow; "Nie wiem za bardzo o czym mam z nim rozmawiać..."
                bardziej by tu pasowaly slowa; "Nie wiem od czego mam zaczac z nim
                rozmowe, tyle spraw nie zalatwionych lezy miedzy nami...!".
                Jasiulek, powiem Ci jedno, jezeli on trafil na dobrych terapeutow,
                to bedzie mial podobne do Twoich watpliwosci...!
                Sprobujcie sie po wszystkim spotkac i porozmawiac ze soba we gronie
                rodzinnym...
                Co sie stalo juz sie nie odstanie, ale jeszcze dzisiaj (jak
                powiedzial kard. Wyszynski) mozecie rozpoczac zycie od nowa...
                A...
                Ps. Nie pokazuj palcem na infantylnosc jego zony, bo wtedy trzy z
                tych pozostalych czterech pokazuja tego, ktory sie do tego mocno
                przyczynil...! - Pamietaj: Tu nie ma winnych...!
            • stokrotka_beauty Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 11.02.10, 07:53

              > Stokrotko droga, nie traktuj go jak zadżumionego.
              > Twoj braciszek, jezeli nie wypije jest zupelnie
              > normalnym czlowiekiem i tak go traktuj... - Wiem,
              > ze i Ty musisz sie teraz tej "normalnosci" takze
              > uczyc, ale wiedz ze i on nie zna jej dobrze, wiec
              > badz naturalna i nie koncentruj swych rozmow tylko
              > na temat alkoholu i terapii...
              > A...
              > Ps. Z tym AA to b. dobry pomysl...!
              > (moze i Ty poszlabys na Mityng "otwarty"...!?)
              :) mam zamiar chodzic na mitingi otwarte. brat moj wczoraj oznajmil, ze jedzie
              spotkac się z kolezanką z ośrodka. jadą na weekend gdzieś. nie wiem czy mam sie
              z tego cieszyć czy nie. chodzi o to, czy on czegos nie kombinuje.
              • aaugustw Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 11.02.10, 11:55
                stokrotka_beauty napisała:
                > :) mam zamiar chodzic na mitingi otwarte. brat moj wczoraj
                oznajmil, ze jedzie spotkac się z kolezanką z ośrodka. jadą na
                weekend gdzieś. nie wiem czy mam sie z tego cieszyć czy nie. chodzi
                o to, czy on czegos nie kombinuje.
                __________________________________________.
                Stokrotko, pozwol mi prosze zasugerowac cos
                jeszcze... - Po przeczytaniu powyzszych slow
                pomyslalem, ze Tobie dobrze zrobilyby Mityngi
                Al-Anonu, (DDA...!?), anizeli AA...
                A...
                  • aaugustw Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 12.02.10, 08:12
                    stokrotka_beauty napisała:
                    > august ja sie tam nie wzbraniam ani przed aa, ani przed dda. bede
                    odczuwala potrzebe, to pojde. narazie poprostu trudno mi zrozumiec
                    zaistniala sytuacje:).
                    ____________________________________________________________.
                    Na pewno nie masz tu na uwadze pojecia; "odczuwania potrzeby",
                    tak jak sie to rozumiec powinno, lecz z pewnoscia Ty masz na
                    mysli; "odczucie przelamania lenistwa"...!
                    No bo czymze byly te wszystkie dotychczasowe slowa...!?
                    Nie byly one krzykiem Twojej duszy wolajacej o pomoc...?
                    Sama piszesz na koniec, (cyt.; "narazie poprostu trudno mi
                    zrozumiec zaistniala sytuacje:)." - i smiejesz sie. Smiechu
                    tego nie bede komentowal, mam zbyt duzy szacunek dla DDA...!
                    A...
    • kipur Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 08.02.10, 17:38
      Dzisiaj była żona poszła na terapię nie do prywatnego ale jak to
      zwykło sie mówić państwoego ośrodka i wszyscy są szczęśliwi.
      Zastanawiam się jak długo , ponieważ wiele razy wcześniej wrwacała
      po kilku dniach bo przecież pić się chce.Co zrobić aby nie wracała
      po kilku dniach i chciała się leczyć???????
      • stokrotka_beauty Re: prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu 11.02.10, 08:01
        kipur napisał:

        > Dzisiaj była żona poszła na terapię nie do prywatnego ale jak to
        > zwykło sie mówić państwoego ośrodka i wszyscy są szczęśliwi.
        > Zastanawiam się jak długo , ponieważ wiele razy wcześniej wrwacała
        > po kilku dniach bo przecież pić się chce.Co zrobić aby nie wracała
        > po kilku dniach i chciała się leczyć???????
        przykro mi, ale ona sama musi chciec sie leczyc.