Gość: paulina Re: Alkoholizm w genach IP: *.ids.czest.pl / *.ids.czest.pl 27.09.04, 09:38 Odpowiedz Link Zgłoś
wojtasxxxx Re: Alkoholizm w genach 27.11.04, 17:23 Wraz z moją przyjaciółką Anetą,uważamy że opinie typu " akloholizm w genach " to wierutna bzdura. Opinie tego typu podcinają skrzydła ludziom z rodzin patologicznych. Na starcie wmawia się im brak szans na normalne życie. każdy człowiek ma szanse na normalne życie, bez wmawiania mu, że jest potencjalnym alkoholikiem. Badania tego typu sa nieuzasadnione. Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: Alkoholizm w genach 27.11.04, 22:40 Hmm, a ja jestem skłonna dać wiarę temu.Geny dziedziczy się ,nie tylko, po rodzicach czy rodzicu, który pije.Często jest tak,że dziedziczy się geny po dziadkach,pradziadkach.Choroby nowotworowe np. ujawniają się w różnych pokoleniach.To już udowodniono. Wcale nie jest powiedziane,że jak kogoś rodzic czy rodzice pili to dziecko(z pewnością) też będzie.Ale może się zdarzyć ,że wnuczek i owszem. Na terapii (w tym roku)psychoterapeutka mówiła nam, że podobno alkoholizm jest dziedziczny w lini męskiej(wg.amerykańskich uczonych). Ja mam osobiste odczucie,że kobiety też to dziedziczą(autopsja i doświadczenia kuzynek oraz znajomych koleżanek) Czy opinie typu 'alkoholizm w genach' podcina skrzydła-to nie wypowiadam się. pozdrawiam belka Odpowiedz Link Zgłoś
marghe78 Re: Alkoholizm w genach 28.11.04, 08:26 Mój ojciec jest alkoholikiem, moi dziadkowie nimi byki, moich dwóch wujków też to dotknęło, ja i mój brat nie mamy z tym problemu. Mam 26 lat i nigdy nie byłam pijana. Nie jest mi to potrzebne nawet jako doświadczenie życiowe. Odpowiedz Link Zgłoś
marghe78 Re: Alkoholizm w genach 28.11.04, 08:27 ...moi dziadkowie nimi byli..(przepraszam na pomyłkę).. Odpowiedz Link Zgłoś
deoand Re: Alkoholizm w genach 28.11.04, 11:18 Jak nie będziesz piła to alkoholiczką pewno nie zostaniesz - ale jak zaczniesz i to ci zasmakuje to kto wie . Genetyka jest jeszcze nie do końca poznana ale zawsze cos w niej jest a niby skad sie wzięło powiedzenie niedaleko pada jabłko od jabłoni ! Majac iles tam czynników ryzyka trzeba uważać ! Odpowiedz Link Zgłoś
ach_zycie Re: Alkoholizm w genach 11.12.04, 23:45 Trochę jest w tych genach, ale niewiele. Podobno można sprawdzić, czy będzie sie piło poprzez test na temperament już w dzieciństwie, ale jesli w linii męskiej ktos pił. Nie wiem jak jest z linią żeńską. Podobno jesli pił ojciec lub dziadek, to alkoholikiem można zostać nawet w wieku 50 lat, szczególnie kobiety (zaczyna się od popijania w małych ilościach, np. kieliszek, ale kazdego dnia) lub w wieku młodzieńczym - mężczyźni - upijanie się w trupa dla sprawdzenia, potem przerwa, potem znowu w trupa, potem przerwa i wpada się. U osób starszych spowodowac to moze kryzys wieku średniego. Tak słyszałam na wykładach. Odpowiedz Link Zgłoś
draker Re: Alkoholizm w genach 12.12.04, 01:06 Wydaje mi się, że dziedziczenie skłonności do alkoholu polega na przejmowaniu obserwowanych w dzieciństwie zachowań a nie przekazywaniu genów odpowiedzialnych za nałóg Odpowiedz Link Zgłoś
dupcius Re: Alkoholizm w genach 22.04.05, 23:30 raczej nie w genach ale o ile wiem, nauka nie daje jednoznacznej odpowiedzi, wiadomo np. że niektóre rasy są bardziej podatne na uzależnienie a inne mniej. Coraz większą rolę przypisuje się procesowi rozwoju człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
lusia285 Re: Alkoholizm w genach 15.08.05, 11:32 Mam mamę alkoholiczkę, która jest już na samym dnie a ja jestem bezsilna.Walczę z tym od lat.Zgłosiłam ją i jej konkubenta na leczenie odwykowe, nia chodzili więc wylądowaliśmy w sądzie, który nakazał im chodzic na terapie do tutejszego osrodka odwykowego.Oni mają to w nosie i pija dalej a kurator nic z tym nie robił wiec złożyłam prośbę do sądu o zamianę leczenia na zamknięte ale to tak długo trwa.Co mogę zrobić żeby to przyspieszyć? Odpowiedz Link Zgłoś
kardiolog Re: Alkoholizm w genach 15.08.05, 13:30 lusia285 napisała: > Mam mamę alkoholiczkę, która jest już na samym dnie a ja jestem bezsilna.Walczę > > z tym od lat.Zgłosiłam ją i jej konkubenta na leczenie odwykowe, nia chodzili > więc wylądowaliśmy w sądzie, który nakazał im chodzic na terapie do tutejszego > osrodka odwykowego.Oni mają to w nosie i pija dalej a kurator nic z tym nie > robił wiec złożyłam prośbę do sądu o zamianę leczenia na zamknięte ale to tak > długo trwa.Co mogę zrobić żeby to przyspieszyć? Jesli sad wydal skierowanie na przymusowe leczenie (obecnie wydawane wylacznie przy wysokiej szkodliwosci spolecznej) to po Twoich bliskich przyjedzie policja i na nic zdadza sie ich "manie w nosie". Tyle praktyki, a teraz dalej mozesz pisac o szczatkach teorii, ktora uslyszalas. kardiolog Acha, oczywiscie, ze alkoholizm jest przenoszony w genach, tak jak rak. Mozna jednak go uniknac. Odpowiedz Link Zgłoś
lusia285 Re: Alkoholizm w genach 15.08.05, 11:40 Mam mamę alkoholiczkę, która jest już na samym dnie a ja jestem bezsilna.Jestem wrogiem alkoholu,ale słyszałam opinię że ta wrogość może obrócić w nałóg w wieku około 40 lat.Czy to prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
paulsixtus Re: Alkoholizm w genach 17.08.05, 00:24 Mysle, ze dywagacje "jest czy nie jest przekazywany genetycznie" - sa absolutnie pozbawione sensu. Jak to juz przedmowca napisal - kto nie pije, ten nie bedzie mial problemu, a ten, kto zacznie, to kto wie. Uznalbym to za kwintesencje problemu:) pozdrawiam PaulSixtus Odpowiedz Link Zgłoś
sadelko_pimpka Re: Alkoholizm w genach 27.08.05, 17:27 Moj ojciec jest alkoholikiem(jego brat tez,jego siostry nie,dziadkowie tez nie).Moja siostra nie pije zadnego alkoholu(nigdy,a czasami,gdy ktos probuje ja do tego zmusic np.na weselu robi jej sie niedobrze po wypiciu pol drinka),ma juz 30 lat,druga pije bardzo rzadko i w malych ilosciach(sylwester itp.)Ja z kolei pije rowniez malo,ale z calej naszej trojki najwiecej.Zadna z nas nie ma innych nalogow(palenie papierosow,narkotyki czy jedzenie).Ja jednak zastanawiam sie czy nie popadne w alkoholizm-pije od czasu do czasu-nie unikam alkoholu,ale tez nie upijam sie.Na imprezie wypijam srednio 2-3 duzych piw lub drinkow,ale potrafie tez obyc sie jednym malym(czasami w sumie pije pod naciskiem przyjaciolki,ktora sama nie chce pic).Czasami w domu wypijam jedno piwko(mam wtedy wiecej energii),ale zdarza sie,ze mam w domu zapas browarkow (czesto kupuje mi to znajomy) a ja sie ich nie tkne przez kilka tygodni.Sama nie wiem czy mam uwazac z alkoholem(ze wzgledu na ojca) czy jednak nie mam tych "genow". Odpowiedz Link Zgłoś