Dodaj do ulubionych

Uzależniony od snu!

23.03.09, 08:05
Pomocy. Pomóżcie znależć sposób na męża.Jego organizm funkcjonuje
tak że chodzi spać dopiero po drugiej w nocy.Gdyby poszedł wcześniej
to w łóżku będzie się rzucał nie zaśnie.W końcu wstaje bo się
meczy.I tak czas spędza przed komputerem,a nad ranem kiedy około
godz.5musi wstać to jest tak zaspany ze nie jarzy,kiedy go budze
zawsze mnie wyzywa od najgorszej wprost przeciwnie nakrywa sie
kołdra i idzie spac.Jest tak nieświadomy że niewie ze ma iśc do
pracy,nawet stwierdza że nic sie nie stanie jak nie pójdzie.I
spi.Kilka razy dostał upomnienia ze się spóżnia, za nastepne może
wyleciec zpracy.Mamy troche rat i 3dzieci ,wynajmujemy mieszkanie a
on przez własna głupote może stracić prace.Błagam pomóżcie!



Obserwuj wątek
    • sadosia75 Re: Uzależniony od snu! 23.03.09, 09:33
      Maz nie jest uzalezniony. jego zegar biologiczny sie przestawil. i wg jego
      organizmu 2 w nocy to nie jest srodek nocy tylko wieczor i moment kiedy powinien
      plozyc sie spac.
      maz powinien z pomoca lekarza rodzinnego powoli zaczac przestawiac swoj zegar
      biologiczny. kladzie sie spac godzine wczesniej niz zawsze, wstaje o tej co
      zawsze, minimalizuje ilosc wypitej kawy czy innego dopalacza, ktory pomaga mu
      funkcjonowac.
      powinien tez zrobic podstawowe badania ( zeby sie upewnic czy jest wszystko ok )
      i nie powinien zazywac zadnych tabletek na sen.
      wieczorem zabierz go na dlugi i meczacy space. wroci zmeczony zasnie wczesniej.
      • amelka.beauty Re: Uzależniony od snu! 23.03.09, 12:09
        Bardzo mądre wnioski.Przez to że on ma taki biorytm ciągle się
        kłucimy on twierdz że niechce z nim siedziec a jak juz siedze to
        rano konam ze zmęczenia,mamy male dziecko które od 2w nocy do rana
        budzi się co godz.na mleko.padam.Najgorsze jest to ze on nie pójdzie
        do lekarza bo twierdzi ze to ze mna jest coś nie tak bo nie chce z
        nim siedziec.Tymczasem nieznajduje żadnego rozwiązania.
    • daleh Re: Uzależniony od snu! 23.03.09, 15:04
      Tak sie składa,ze teraz mam dużo wolnego czasu, wiec przestawiłem sobie zegar
      biologiczny...Chodzę spać po północy i śpię do południa...
      Musi po prostu wcześniej chodzić spać i się przestawić, to przecież naturalne
      jest w tym przypadku,a dlaczego tego nie chce zrobić,
      to tylko on wie...
      Może boi sie pójść z Toba do łózka...
        • daleh Re: Uzależniony od snu! 24.03.09, 09:07
          maras2011 napisał:

          > Zamknął bym mu na początek dostęp do internetu (komputera), też tak mam jak mam
          > wolne (urlop)
          --------------------
          Na początek, to Ty pomyśl o czym piszesz...Do tragedii Twoja rada może
          doprowadzić,która skończyć sie może rozwodem lub kalectwem jednej ze stron,a w
          konsekwencji przedwczesna śmiercią...ha,ha,ha...
          >
          >
        • amelka.beauty Re: Uzależniony od snu! 24.03.09, 09:10
          Bardzo trafny wniosek,ale to władcza osoba,tez tak chciałam zrobić
          ale mąz twierdzi że to jego komputer bo na niego zapracował i ma do
          tego prawo żeby przy nim siedzieć tyle ile chce bo jest dorosły.No
          własnie jedno przeczy drugiemu,ale dziękuje.
    • e4ska Re: Uzależniony od snu! 24.03.09, 10:41
      Amelko, jeśli twój mąż jest od czegoś uzależniony, to od komputera. Objawy są
      typowe dla uzależnień, np. dla alkoholizmu.

      "zawsze mnie wyzywa od najgorszej" - stosuje wobec ciebie przemoc, jest
      agresywny, typ "przemocowca". Alkoholik też czepia się swoich bliskich w sposób
      niesprawiedliwy, głupi, absurdalny. Uwalnia się od swojej duchowej udręki, bo
      może bezkarnie dręczyć drugiego człowieka.

      "ciągle się kłucimy on twierdz że niechce z nim siedziec" - też typowy objaw:
      alkoholik pije, bo żona nie taka, bo nie chce z nim siedzieć, bo jest głupia, bo
      chuda, bo gruba, bo zupa itp. Zaawansowany uzależniony wmawia naiwnym - matce,
      żonie, córce, siostrze, że gdyby nie ich ohydne wady, to on nie piłby.... Twój
      mąż ma pretensje do ciebie. Uważasz, że słuszne? No pomyśl. Przecież sama dobrze
      wiesz.

      Zaawansowany w uzależnieniu osobnik zawala pracę - i twój mąż może pracę
      stracić. "Kilka razy dostał upomnienia ze się spóżnia, za nastepne może wyleciec
      zpracy". Normalka i standard. Facet zmierza do dna. A kredyt to sama będziesz
      spłacać. I jeszcze faceta opierać, dawać jeść itd.

      "kiedy około godz.5musi wstać to jest tak zaspany ze nie jarzy,kiedy go budze" -
      fizyczne objawy uzależnienia.

      "I tak czas spędza przed komputerem" - no i dlatego nie idzie spać o normalnej
      porze. Ile godzin tak siedzi? Jesteś pewna, że on nie dlatego siada do kompa, bo
      spać nie może, tylko dlatego nie śpi, bo musi siedzieć przy komputerze.?

      Żeby sprawdzić, czy maż jest uzależniony od komputera, należy mu zakazać
      siedzenia przy nim po nocach. Nie śpisz? proszę bardzo - poczytaj gazetę,
      posłuchaj muzyki przez słuchawki. Nie wolno ci dojść do komputera. Obserwuj
      reakcję.

      I tak ze dwa tygodnie. Zero kompa. I się okaże, czy to autentyczna bezsenność,
      czy uzależnienie.

      Pozdrawiam:)
      • amelka.beauty Re: Uzależniony od snu! 24.03.09, 15:38
        Już tak kiedys próbowalam mowy nie ma on na niego zapracował i nie mam prawa mu
        czego kolwiek zabraniać.Azwłaszcza komputera,w dodatku niedawno dowiedziałam sie
        ze szukał kontaktu sexualnego u innej kobiety bo jak twierdzi zmusza go
        rutyna.Jestem załamana mam nastolatki z pierwszego małżeństwa 15i 14lat z tego
        małzeństwa mam póltoraroczna coreczke wrazen mi nie brakuje przeciwnie nieraz
        niewiem w co rece wlozyć a jeszcze na bieząco musze byc co u nastolatków u małej
        męza już nie daję rady.Czuje sie oszukiwana na kazdym kroku,powiedzcie jak
        żyć.Jestem zdesperowana i zrozpaczona.Moje pierwsze małżenstwo trwało 12latto 6a
        już takie problemy jestem naiwna bo wierzyłam w miłośc gdzie z dnia na dzień
        przekonuje się że jej nie ma.
        • e4ska Re: Uzależniony od snu! 24.03.09, 16:45
          Amelko, to co piszesz, jakby potwierdza uzależnienie. Prawdopodobnie
          siecioholizm. Ale to tylko moja sugestia... może jest inaczej?

          Facet ucieka... przed czym? Trudne czasy - kryzys, robota zagrożona, a kredyty
          się wzięło. Bardzo kocha swoją córeczkę, skoro dla dobra dziecka nie potrafi
          wziąć się w garść:(

          Ilu to ludzi marnują zaciągnięte kredyty - na coś, bez czego spokojnie można się
          obejść. Szkoda słów.

          Ale ty, Amelko, musisz - tak jak w przypadku żon alkoholików - pomyśleć o sobie.
          Jak będziesz nad nim latać, to wpędzisz się w nerwową chorobę. Wychowałaś
          starsze dzieci, wychowasz i młodsze. My, kobiety, jesteśmy silne i
          odpowiedzialne!!! Dasz radę - jakby co.

          A z mężem trzeba porozmawiać poważnie, nie ma co czekać. Nie po nocach, kiedy mu
          się spieszy do komputera. Tak jak z pijakiem nie rozmawia sie wtedy, gdy jest
          pijany. Bo tylko niepotrzebne kłótnie z tego wynikają.

          zdrufki i nie martw się na zapas. Hej:)
          • amelka.beauty Re: Uzależniony od snu! 25.03.09, 09:05
            Kochana mądra e4sko,tak on ucieka do komputera bo tłumaczy to tak że ja nie mam
            czasu dla niego wiec co ma robic woli zrucić wine na mnie,ale ja nie mam czasu
            na nianczenie go.On tego nie rozumie,kazdemu z domowników musze poświecać czas
            trzymać ręke na pulsie bo wystarczy że na chwile strace kontrole i wszystko
            bierze w łeb.A jeszcze najwięcej czasu poświęcać jemu on nierozumie że dzieci
            potrzebują też trochę pobyć ze mną choćby posłuchać jak było w szkole rozmowy o
            wszstkim i o niczym albo choćby żeby pobyć.On jest o nie zazdrosny ale ja też
            jestem matką myślałam że jako dorosły człowiek to rozumie.Mówiłas że mam
            pomyśleć o sobie,myślisz o zabezpieczeniu finansowym jak to zrobie to napewno
            rozwód z jego strony,może jakies propozycje dokladniej.TAK MI CIężKO.jESTEM W
            IMPASIE.Do przedszkola dopiero dam małą od 3lat bo u nas żłobków nie ma.Nic
            więcej do głowy mi nie przychodzi.
    • bastion73 Re: Uzależniony od snu! 24.03.09, 16:10
      to nie jest uzależnienie od snu, a przestawiony organizm, tak się pewnie
      przyzwyczaił przez długi czas, gdyby nie te raty i dzieci to najlepszym
      rozwiązaniem byłoby go nie budzić, żeby dostał wreszcie nauczkę, to by może dorósł
      chyab, że jest na coś chory, to zmienia postać rzeczy, wtedy lekarz
    • e4ska Re: Uzależniony od snu! 26.03.09, 00:02
      Pozdrawiam - ponieważ ja zasypiam momentalnie, dziś nic nie napiszę, bo mam za
      sobą ciężki zapracowany dzień. Pewnie tak jak i ty:)
      Do jutra, Amelko - coś wymyślimy. Dużo cierpliwości i spokoju życzę. W każdej
      sytuacji codziennej jest coś dobrego i fajnego, trzeba tylko zastanowić się - i
      znaleźć.
      :)
        • e4ska Re: Uzależniony od snu! 02.04.09, 01:16
          Amelko, tak spiętrzyły mi się moje obowiązki zawodowe, że za nic pisać nie mam
          kiedy. Wyjeżdżałam też na krótko - no, fajnie być niezależnym od jakichkolwiek
          cudzych fochów i grymasów. Długo czekałam na takie wywczasy, wreszcie - nadeszły;-)

          I ty doczekasz zapewne takiej chwili, kiedy poczujesz się panią swojego życia.
          Trochę cierpliwości... i trochę zwyczajnej dobroci dla siebie.

          Widok kompa, przy którym najczęściej pracuję, po prostu mnie odpycha. A żeby co
          napisać? Nie mam sił.

          Wiesz, nie rozumiem, jak można się uzależnić od komputera czy Internetu. To są
          wspaniałe media, ale przecie nie mogą wypełnić całego wolnego czasu.

          Co tam u ciebie słychać? Czy jesteś po rozmowie z mężem, czy nadal nic się nie
          dzieje, nic nie zmienia?

          Zdrufki nocne:)
          • amelka.beauty Re: Uzależniony od snu! 03.04.09, 16:43
            Rozmawiałam z nim zaczął wstawać predzej do pracy ale w naszym
            małżeństwie niema już zaufania więc niewiem czy jest miejsce na
            milośc,tak jestem romantyczką i wierze w miłośc do grobowej deski
            szkoda tylko że nie mam szczęścia by na taką trafić.Przepraszam,za
            błędy które robie ale często piszac trzymam małą na kolanach więc
            jest to nie uniknione czasami.Szczerze powiem ci droga e4sko
            tęskniłam za rozmową z tobą fajnie sie z toba gada.Tak chcialabym
            bys czasem pogadala ze mna ot tak jak widzisz czesto dotykaja mnie
            problemy i często jest tak ze niemam nawet z kim o nich
            porozmawiać,znajomi robia kase ,na tym najbardziej sie skupiaja a
            kiedy rozmawiamy o tym co mnie trapi to jakby to ich nudzilo bo ich
            niedotyka nie umieja współczuć i choćby wysłuchać jak nie potrafia
            pomóc.Tak sie składa że pomagam każdemu ale niepotrafię pomóc sama
            sobie.Gdybys czasem chciała ze mna pogadac i znalazłabyś chwilke to
            podaję ci mój email:amelka.beauty@gazeta.pl.Byłabym wdzięczna,kocham
            ludzi i rozmowy z nimi i tak wiele radosci sprawia mi rozmowa z
            nimi,tymi którzy potrafią słuchać.Dziękuje że odpisałas.Pozdrawiam.
            • szacki śpiący królewicz 03.04.09, 17:15
              przeczytałem wszystkie wypowiedzi i cos mi tu smierdzi. Odrzucam
              hipoteze o uzaleznieniu od internetu i stawiam nowa- meża przerosla
              sytuacja. Przestalo byc kolorowo. Praca, kredyty, żona juz nie taka
              zadbana, pomalowana i rumieniaca sie na kazdym kroku ale zmeczona,
              zła, rozgoryczona, rozbiegana z oslinionym dzieckiem na reku. W
              dodatku 2 nastolatkow- dzieciakow wchodzacych w okres buntu, murem
              stojacych za matka i gowno dajacych sobie powiedziec. On - głowa
              rodziny ma przynosic kase do domu bo kredyt goni kredyt. Wraca
              styrany do domu widzi to wszystko i mysli tylko zeby uciec w swiat
              kolorowych stron www. Inna kobieta - standard. Siedzi do pozna bo to
              jest jego czas. W necie pewnie robi za bezdzietnego młodzika, znam ja
              slowian. Watpie zeby to bylo juz uzalezneinie, raczej maz przejawia
              postawe ucieczkowa, zaslaniajac sie argumentami ze nie masz czasu z
              nim siedziec. Co za bzdura! W pale mi sie nie miesci ze dorosly
              czlowiek wyzywa zone ktora budzi go do pracy. Nie daj sie krzywdzic.
              A komputer to chyba wslasnosc wspolna. ale paranoja. Namotalem jak
              fiks ale tak mam jak sie zbulwersuje, pozdro romantyczko
              • amelka.beauty Re: śpiący królewicz 03.04.09, 19:50
                Jestem pełna podziwu dla rozmówcy że sa tacy faceci.Też tak sie
                domyślałam co do użyteczności tego komputera w nocy ale niemoge tego
                sprawdzic bo on wszystko wymazuje,mydli mi oczy.Siostra ciągle mówi
                mi szukaj sobie faceta,starszego bo zmarnujesz sobie życie a ja na
                to kto zechce rozwódkę z trójką dzieci to raz i kolejnym rozwodem na
                karku,podobno jestem bardzo kobieca o dziewczęcym wyglądzie ale
                zadobra bo ciagle wierze w miłośc do grobowej deski a kiedy facetom
                zaczyna sie nudzic i zamiast przejśc ze mna do kolejnego etapu w
                życiu to po prostu odchodza a kobiete zostawiają z problemami.Może
                dobrze byłoby przestac wierzyc w miłośc a wtedy skończą sie moje
                problemy z facetami ale ja tak bardzo chce byc kochaną.
                • szacki zgduj zgadula gdzie złota kula 04.04.09, 02:19
                  nie bede wróżył Ci z reki. postwie Ci kabałe. Tamta kobieta kusi go,
                  zatacza wokol niego coraz ciasniejsze kregi, Rozczarowal sie chlopak,
                  on chciał miec zone a nie matke 3 dzieci. Odchodzac tak naprawde
                  zostawia tylko Ciebie i najmłodsze. Pozostała 2 z Twojego
                  poprzedniego małżeństwa niewiele dla niego znaczy. Nie podolał. On
                  juz wie ze w nowym związku nie pozwoli sobie na dziecko. Ty załamana
                  na środkach antydepresyjnych z osierocona istota u boku i 2
                  sprawiajcacych coraz to wieksze klopoty wychowawcze nastolatkami. Borykając sie z kłopotami finansowymi i depresja bedziesz czekala na
                  milosc. Chcesz zeby to byla Twoja historia? Chyba nie, wiec zrob tak
                  zeby nie byla. Pozdro ;)
                    • szacki zwiędłę begonie w rozbitym wazonie 04.04.09, 11:17
                      nie chcialem tego napisac to znaczy chcialem ale nie powinienem.
                      Gdybym znał przepis na milosc moja rodzina dalej normalnie by
                      funkcjonowala w liczbie 4. A tu klops z kapustą. Grunt mi sie pali
                      pod nogami. Sam nie wiem jak naprawic to co jeszcze z niej zostalo, a
                      zostalo niewiele. Powiem Ci ze rodzina jest jak wazon, nawet gdy
                      zrobia sie na nim rysy nadaje sie do użytku. Gorzej gdy sie stłucze.
                      Nawet gdy uda Ci sie posklejac wszystkie czesci, nigdy juz nie bedzie
                      to ten sam wazon. Czasami nie da sie dokleic ucha, czasami dziubek
                      jest nie na swoim miejscu. Nikt juz nie chce naczynia z defektem....
                      • e4ska Re: zwiędłę begonie w rozbitym wazonie 11.04.09, 00:44
                        Pozdrawiam Amelkę i Szackiego...

                        Wpadłam w przedświąteczny pracoholizm, wiec nie pisałam na forum, ale już
                        wychodzę na prostą i mam zamiar polenić się trochę.

                        Ciekawe, Amelko, jak Twój mąż spędzi święta... Jeśli uzależniony od netu -
                        przesiedzi przed monitorem. Mam jednak nadzieję, że się dogadacie - na
                        spokojnie i z uśmiechem. Rozmowa poważna jest konieczna, a uśmiech ją rozpogodzi.

                        Próbować trzeba:)

              • foka.beauty Re: śpiący królewicz 14.04.09, 07:04
                Drogi szadzki ,madry z ciebie gosc,miałes racje ostatnio znalazłam
                ze mój maz zarejestrował sie na mkontakcie,dokladnie rok temu ale
                tam nie zaglądał,powiedz czego szukal,jak znim rozmawiam to mówi ze
                on nikogo nie szuka ale tylko oglada.Wiesz mam juz dosc jego
                kłamstw.Wtedy ja akurat byłam po cesarce,to co jak bede niedomagac
                to on zamiast reku to sobie cos poszuka?Niechce tak zyc!
    • e4ska Re: Uzależniony od snu! 21.04.09, 23:22
      Pozdrowienia, Amelko!
      Czytujesz jeszcze forum? Jak się układa w twoim domku? Znalazłaś już jakąś
      metodę na rozwiązanie przynajmniej niektórych problemów?

      Można do ciebie napisać?
    • foka.beauty Re: Uzależniony od snu! 13.07.09, 14:21
      Witajcie dawno mnie tu nie było.Czy nam się układa nie wiem,bo nie wiem tak
      naprawdę kiedy mój mąż mówi prawdę a kiedy nie.Niby mówi że mnie kocha ale potem
      robi takie rzeczy że nie wiem czy są to dowody miłości,np;kupił sobie tel.na
      umowę a mi powiedział że od znajomej że teraz musi jej zapłacić 50zł a na
      wypłatę 100.Kiedy do tego doszłam byłam tak wściekła ,nie jestem typową focą by
      musiał mnie okłamywać,raczej normalną kobietą.Naj bardziaj bolało mnie to że
      mówił że weżmiemy sobie takie same razem a on dosyć że robi to po kątnie to
      jeszcze kłamie w oczy.Potem w ramach przeprosin chciał mi go dać a jak ja
      chciałam go wziążc to sie odmyślił.Już nie rozumiem nic czuje się manipulowana
      ,ciągle okłamywana na każdym kroku.Potem te 100zł.miał sobie wżiążć na
      przyjemnośći,jak z nim rozmawiam to mówi mi że małe kłamstewka nic nie
      znaczą.Koleżanka mówi mi to też kłam ale ja tak nie umiem.Teraz dosyć że jest
      uzależniony od komputera bo jak jest zmęczony po pracy i chciałby wejść na kompa
      to go odpali i śpi przy nim całą noc na fotelu,to jeszcze nałogowo kłamie
      zaczynam się zastanawiać za kogo wyszłam.Ale on tak się kamuflował że wszystko
      to wyszło po ślubie,nadodatek jak wchodzi na portale erotyczne i oferty ,na
      sympatię to po takiej nocy czyści komputer.Zawsze.Nie wiem co robić.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka