Dodaj do ulubionych

2 lata bez papierosa!

31.05.09, 13:22
Jak to szybko zleciało!
W tym czasie może dwa razy mnie naszła ochota, ale nie zapaliłem
ANI JEDNEGO
od dnia, kiedy powiedziałem dość!
Bez żadnej pomocy lekami itp.
Na szczescie nie palilem jednego od drugiego. Ale od zaczęcia na
poczatku szkoły sredniej pojedynczych sztuk, potem po kilka
dziennie... Ostatecznie było średnio pół paczki, a przy okazjach
ponad paczke.
W kazdym razie czułem niepokój gdy nie mialem przy sobie choć kilku
sztuk.
W końcu organizm powiedział dość! Po zapaleniu, szczególnie
pierwszego danego dnia, goniło mnie do kibla. Stwierdziłem, że to
ostrzezenie i powiedziałem nie pale. Rzucilismy razem z żoną. I tak
juz dwa lata!

Lepsze zdrowie, a jak policzylem ile bym w te dwa lata wydał kasy....

Nie poddawajcie się!
Jak nie palicie dużo, to można pozbyć się nałogu bez wspomagaczy!
Pod warunkiem, że będziecie chcieli...

Pozdrawiam
Wojtas
Obserwuj wątek
    • cortona1 Re: 2 lata bez papierosa! 31.05.09, 16:19
      Wczoraj byłam na imieniach koleżanki. Dla palaczy został wydzielony
      oddzielny pokój, przy toaletach - okropność... Tyle, że palacze to
      sympatyczni ludzie, więc i niepalący chodzili za nimi, żeby pogadać.
      I pewnien mój kolega, niepalący od ponad 20 lat, nie mogąc znieść
      dymu unoszącego się w powietrzu, zapalił. Oczekiwałam z
      przerażeniem, że ten papieros wywoła u niego jakieś przyjemne
      doznania, że zauroczy się ponownie, ale nic z tych rzeczy. Zaciągnął
      się dymem z nieukrywanym wstrętem, potem jeszcze raz, a potem
      odgasił. Ja też patrzyłam na te popielniczki i te kłęby dymu z
      politowaniem, ale różnię się od kolegi tym, że ciągle się boję...
    • finibilo Re: 2 lata bez papierosa! 31.05.09, 18:59
      dwa lata bez papierosa...
      długo...

      I czym są owe dwa lata?
      To odległośc od bestii...
      Twoja bestia siedzi w odległości dwóch lat, z dnia na dzień maleje i
      słabnie...
      Mimo to wciąż gotowa do skoku, czeka na okazję, na chwilę słabości...
      Dlatego oglądasz się za siebie... chcesz widziec jak przegrywa,
      dodac sobie siły...
      Ale bestia raz oswojona zostanie z Tobą już do końca życia...
      Chociaż przeklęta, opuszczona i niekochana...
      Chociaż coraz dalej i na łańcuchu...

      Zapomnienie daje ukojenie...
    • nieanonimowy Re: 2 lata bez papierosa! 31.05.09, 22:59
      Nie dodałem, że rozstałem się z paleniem po 16 latach od rozpoczęcia przygody z
      dymkiem. Te dwa lata na prawdę dają sporo do myślenia....
      Przez pierwsze tygodnie a nawet miesiące każdy sen w którym zapaliłem uwalniał
      syf z płuc, co objawiało się okropnym uczuciem w ustach po przebudzeniu. Teraz
      nic takiego nie występuje. A dym wręcz odrzuca. A jak czasem wrócę do domu po
      piwku z zadymionego pomieszczenia to ... śmierdząca masakra.

      Poza tym nie wyobrażam sobie jak mógłbym przytulać naszą obecnie roczną córeczkę
      śmierdząc fajkami.......

      Kiedyś paliliśmy i pozwalaliśmy na palenie tylko w pomieszczeniu gospodarczym.
      Teraz nie wolno nigdzie. Rodzina i znajomi już się nauczyli, że nawet zimą i w
      mrozie pali się tylko na dworze.

      Życzę sukcesów i wytrwałości

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka