Ku spokojowi i Pogodzie Ducha...

10.07.09, 10:10
"Kiedy... przyjrzelismy sie juz dokladnie naszym wadom, kiedy
omowilismy je z kims innym i kiedy stalismy sie gotowi je usunac,
nasze wyobrazenie o pokorze zaczelo nabierac glebszych tresci."
- - - - - -
To sa slowa (fragment) z dzisiejszej Refleksji AA, ktore moga pomoc,
aby nie bylo takich "haniebnych zachowan...!"
A... ;-))
    • rushmoore Re: Ku spokojowi i Pogodzie Ducha... 10.07.09, 10:18
      "haniebne zachowania" to klasyka przyglądania się w pokorze "naszym
      wadom". tak to widzę, choć nie wymagam pełnej zgody co do mojej opinii
      a wręcz spodziewam się burzliwej reakcji.
      • aaugustw Re: Ku spokojowi i Pogodzie Ducha... 10.07.09, 10:40
        rushmoore napisał:
        > "haniebne zachowania" to klasyka przyglądania się w
        pokorze "naszym wadom". tak to widzę, choć nie wymagam pełnej zgody
        co do mojej opinii a wręcz spodziewam się burzliwej reakcji.
        _____________________________________________________.
        Nie wiem co moze tu wywolac burzliwa reakcje, ale ja wiem
        na pewno, ze prawdziwa pokora nastepuje dopiero wtedy,
        kiedy po przyglądnieciu się odnajde juz swoje wady charakteru
        i aby je usunac przestane polegac na sobie, powierzajac je
        SW lub Bogu, jakkolwiek Go kto pojmuje...
        A...

        • rushmoore Re: Ku spokojowi i Pogodzie Ducha... 10.07.09, 18:14
          będąc agnostykiem mam dość duży problem z Siłą Wyższą jakkolwiek ją
          pojmuję, bo dla mnie jest to jednoznaczne wskazanie na TEGO Boga, co
          najwyżej z mrugnięciem okiem, jak przy piwie bezalkoholowym.
        • mlokosaa Re: Ku spokojowi i Pogodzie Ducha... 10.07.09, 19:58
          aaugustw napisał:

          > rushmoore napisał:
          > > "haniebne zachowania" to klasyka przyglądania się w
          > pokorze "naszym wadom". tak to widzę, choć nie wymagam pełnej
          zgody
          > co do mojej opinii a wręcz spodziewam się burzliwej reakcji.
          > _____________________________________________________.
          > Nie wiem co moze tu wywolac burzliwa reakcje, ale ja wiem
          > na pewno, ze prawdziwa pokora nastepuje dopiero wtedy,
          > kiedy po przyglądnieciu się odnajde juz swoje wady charakteru
          > i aby je usunac przestane polegac na sobie, powierzajac je
          > SW lub Bogu, jakkolwiek Go kto pojmuje...
          > A...
          > -----------------------------------------------------------------
          Czy dzisiaj miałbyś problem ze wskazaniem braku 'prawdziwej pokory'
          w swoich wcześniejszych wczorajszych i przedwczorajszych
          wypowiedziach na innym forum? Ewentualnie 'odnajdę swoje wady
          charakteru', aby je usunąć, pozdrawiam.
    • mlokosaa Re: Ku spokojowi i Pogodzie Ducha... 09.09.09, 19:14
      aaugustw napisał:
      > To sa slowa (fragment) z dzisiejszej Refleksji AA, ktore moga
      pomoc,
      > aby nie bylo takich "haniebnych zachowan...!"
      > A... ;-))
      ---------------------------------------------------------------
      Wytłumacz mi proszę co to jest: "haniebnych zachowań...!"
      • aaugustw Re: Ku spokojowi i Pogodzie Ducha... 09.09.09, 19:36
        mlokosaa napisał:

        > aaugustw napisał:
        > > To sa slowa (fragment) z dzisiejszej Refleksji AA, ktore moga
        > pomoc, aby nie bylo takich "haniebnych zachowan...!"
        > > A... ;-))
        > ---------------------------------------------------------------
        > Wytłumacz mi proszę co to jest: "haniebnych zachowań...!"
        _________________________________________________________.
        Juz tłumaczę Mlokosa to proste zdanie...!
        Zebys mogl(a) to zrozumiec musisz spojrzec na pewne fakty temu
        towarzyszace, otoz ja sam (przed Toba) powolalem sie na to
        okreslenie, ktore takze jak i Ty ujalem w cudzyslowiu...
        Nawiazujac do pewnych slow powinienes, (powinnas?) brac zawsze
        calosc pod uwage i tak jest tutaj... - Zobacz co napisal w
        poprzednim liscie Rushmoore a ta ciemnosc Twoja rozjasni sie...! ;-)
        - - - - - - - - - -
        aaugustw napisał:

        > rushmoore napisał:
        > > "haniebne zachowania" to klasyka przyglądania się w
        > pokorze "naszym wadom". tak to widzę, choć nie wymagam pełnej
        zgody co do mojej opinii a wręcz spodziewam się burzliwej reakcji.
        _____________________________________________________.
        > Nie wiem co moze tu wywolac burzliwa reakcje, ale ja wiem
        > na pewno, ze prawdziwa pokora nastepuje dopiero wtedy,
        > kiedy po przyglądnieciu się odnajde juz swoje wady charakteru
        > i aby je usunac przestane polegac na sobie, powierzajac je
        > SW lub Bogu, jakkolwiek Go kto pojmuje...
        > A...
        ---------------------------------------------------------------
        • pierzchnia Przejście 09.09.09, 23:44
          W jednym z wątków Zahir napisała,że alkoholizmu nie można "przejść"
          ponieważ jest to choroba z nawrotami.
          Jednak to "przejście" dotyczyło bardziej mentalnosci alkoholika,a
          nie jego organicznych dysfunkcji.
          Być może się mylę,ale zakładam,że gdzieś,w podświadomości czai się
          myśl-"Jestem gorszy,kaleki-inni mogą się napić, a ja nie"
          Ten występujący kompleks może stanowić o dalszych losach
          trzeźwiejacego alkoholika.
          • aaugustw Re: Przejście 10.09.09, 15:36
            pierzchnia napisał:
            > ...Być może się mylę,ale zakładam,że gdzieś,w podświadomości czai
            się myśl-"Jestem gorszy,kaleki-inni mogą się napić, a ja nie" Ten
            występujący kompleks może stanowić o dalszych losach trzeźwiejacego
            alkoholika.
            ___________________________________________.
            Niedopitego alkoholika, chciales powiedziec!
            No bo kto to powiedzial, ze "inni mogą się napić, a ja nie".
            Ja przeciez moge pic...!
            A...
            Ps. jak sam widzisz twoja zaduma nad tym, czy sie mylisz ma znowu
            swoje uzasadnienie...! ;-)
            • pierzchnia Re: Przejście 10.09.09, 16:38
              Pić to ty możesz wodę,a najlepiej/przy stanie permanentnej
              eufori/spożywaj kozłek lekarski(valeriana officinalis).
    • tranzyt.08 Glebsze tresci... 10.09.09, 14:03
      > "Kiedy... przyjrzelismy sie juz dokladnie naszym wadom, kiedy
      > omowilismy je z kims innym i kiedy stalismy sie gotowi je usunac,
      > nasze wyobrazenie o pokorze zaczelo nabierac glebszych tresci."



      Co za bzdurne zdania!
      Po pierwsze.Zastanowilo mnie,w jaki to sposob ma sie
      dokladniej przyjrzec sie swoim "wadom" ,np. przecietna
      czterdziestoparoletnia kobieta ?Z reguly kazda zna swoje wady.
      I jakie "wady" masz na mysli?
      Te ulotne i zmienne,wady moralne,czy te bardziej widoczne i trwale
      cielesne?
      A moze chodzi tylko o te "nabyte",nikotynowo-alkoholowo-narkotykowe?
      Wrodzone sexualne?

      Jakie?!

      Mozna przygladac sie z pomoca np. moralnego kodeksu talmudycznego?
      Czy znowu tylko ten katolicki stoi ponad wszystkimi?
      A moze blizszy twojemu wzorcowi kobiety ten obrazek szczesliwosci
      kobiecej bez wad,nakreslony pieknie w Koranie?

      A moze masz tylko na mysli poszukanie wad,stajac nago przed lustrem ?
      Tylko do jakiego "wzorca pieknosci" sie porownywac?

      Po drugie.Dlaczego nalezy omawiac z kims drugim nasze wady ?
      Przeciez ten ktos zawsze moze to kiedys wykorzystac.

      Po trzecie.kiedy stalismy sie gotowi je usunac-trudno
      mi wyobrazic sobie kogos,kto nie bylby gotow sie pozbyc swoich
      wad,tu i teraz.O jakiej gotowosci mowisz?


      Pokora.Czlowiek pokorny kojarzy sie z czlowiekiem
      skarconym,ulomnym,zepchnietym na wieczne posluszenstwo,podobnym do
      wytresowanego psa.
      Augustw,kazdy czlowiek ma wady,ja przynajmniej nie poznalem
      czlowieka bez wad.W ocenie innych kierowalem sie oczywiscie moja
      subiektywna ocena.Nie wyobrazam sobie czlowieka bez wad.

      Na koniecOkreslenie nic nie mowiace>nabierac glebszych
      tresci
      <jest ukoronowaniem twojego wpisu.
      Przyklady kolejnych,nic niemowiacych slownych idiotyzmow:
      -uczucie milosci musi nabierac "glebszych tresci",
      -odbior rzeczywistosci musi nabierac "glebszych tresci",itd.,itp..


      Zycze powrotu do normalnychtresci.

      • aaugustw Re: Glebsze tresci... 10.09.09, 16:35
        tranzyt.08 napisał (do A... ktory przytoczyl czesc Refleksji AA):

        > "Kiedy... przyjrzelismy sie juz dokladnie naszym wadom, kiedy
        > omowilismy je z kims innym i kiedy stalismy sie gotowi je usunac,
        > nasze wyobrazenie o pokorze zaczelo nabierac glebszych tresci."[/i]
        -----------------------------
        > Co za bzdurne zdania!
        > Po pierwsze.Zastanowilo mnie,w jaki to sposob ma sie
        > dokladniej przyjrzec sie swoim "wadom" ,np. przecietna
        > czterdziestoparoletnia kobieta ?Z reguly kazda zna swoje wady.
        > I jakie "wady" masz na mysli?
        - - - - - - - - - - - - - -
        Jako mezczyzna rozumiem cie...
        Ten twoj problem i zaklopotanie bierze sie z lepszej u ciebie
        znajomosci kobiet czterdziestoparoletnich...
        ____________________________________________.
        tranzyt.08 napisał (do A... ktory przytoczyl czesc Refleksji AA):
        > A moze chodzi tylko o te "nabyte",nikotynowo-alkoholowo-
        narkotykowe? Wrodzone sexualne? Jakie?!
        > Mozna przygladac sie z pomoca np. moralnego kodeksu talmudycznego?
        > Czy znowu tylko ten katolicki stoi ponad wszystkimi?
        > A moze blizszy twojemu wzorcowi kobiety ten obrazek szczesliwosci
        > kobiecej bez wad,nakreslony pieknie w Koranie?
        > A moze masz tylko na mysli poszukanie wad,stajac nago przed
        lustrem ? Tylko do jakiego "wzorca pieknosci" sie porownywac?
        - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
        Rozdrabniasz te zapalke na las, jak typowy nietrzezwy alkoholik,
        a potem sam sie w nim gubisz...
        W Refleksji tej mowa jest tylko o wadach, ktore ci przeszkadzaja,
        a nie ktore pomagaja tobie stojac przed lustrem, aby potem opisac w
        karykaturze bliznego swego...
        __________________________________________.
        tranzyt.08 napisał (do A... ktory przytoczyl czesc Refleksji AA):
        > Po drugie.Dlaczego nalezy omawiac z kims drugim nasze wady ?
        > Przeciez ten ktos zawsze moze to kiedys wykorzystac.
        - - - - - - - - - - - - - - - - - -
        Po pierwsze: bo to pomaga spowiednikowi "sie oczyscic", jak mowi
        doswiadczenie...
        Po drugie: ty chyba w milicji pracowales... - twoja wada: nieufnosc.
        ___________________________________________________________.
        tranzyt.08 napisał (do A... ktory przytoczyl czesc Refleksji AA):
        > Po trzecie.kiedy stalismy sie gotowi je usunac-trudno
        > mi wyobrazic sobie kogos,kto nie bylby gotow sie pozbyc swoich
        > wad,tu i teraz.O jakiej gotowosci mowisz?
        - - - - - - - - - - - - - - - - -
        Duzo ludzi tak "pijanie" mysli jak ty obecnie, ze postepuja oni
        wzorowo, stad te wojny i nieporozumienia...
        _________________________________________________________.
        tranzyt.08 napisał (do A... ktory przytoczyl czesc Refleksji AA):
        > Pokora.Czlowiek pokorny kojarzy sie z czlowiekiem
        > skarconym,ulomnym,zepchnietym na wieczne posluszenstwo,podobnym do
        > wytresowanego psa.
        - - - - - - - - - - - - - - - - -
        Ty mowisz o "upokorzeniu", a nie o pokorze... - Widze, ze to wyraz
        obcy dla Ciebie... - W tym miejscu zrobilo mi sie ciebie zal...!
        _________________________________________.
        tranzyt.08 napisał (do A... ktory przytoczyl czesc Refleksji AA):
        > Augustw,kazdy czlowiek ma wady,ja przynajmniej nie poznalem
        > czlowieka bez wad.W ocenie innych kierowalem sie oczywiscie moja
        > subiektywna ocena.Nie wyobrazam sobie czlowieka bez wad.
        - - - - - - - - - - - - - - - -
        Ja tez nie wyobrazam sobie... - Ponoc gdyby zabrano nam nasze wady
        nie bylibysmy w stanie tego przezyc...(!?). Nie moglibysmy sie
        zidentyfikowac...(!?). A moze Bylbys wtedy Bogiem...(!?)
        ________________________________________________________.
        tranzyt.08 napisał (do A... ktory przytoczyl czesc Refleksji AA):
        > Na koniec Okreslenie nic nie mowiace >nabierac glebszych
        > tresci...<
        > Przyklady kolejnych,nic niemowiacych slownych idiotyzmow...
        - - - - - - - - - - - - - - -
        Wybacz tranzyt, ze w tym temacie nic nie napisze, bo cokolwiek
        duchowego bym napisal, ty nie jestes w stanie (jeszcze) tego ani
        zrozumiec, ani odczuc...!
        ____________________________________________.
        tranzyt.08 napisał (do A... ktory przytoczyl czesc Refleksji AA):
        > Zycze powrotu do normalnychtresci.
        - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
        Zycze powrotu do trzezwego zycia...!
        A...
        • tranzyt.08 Re: Glebsze tresci... 10.09.09, 19:40
          > Ty mowisz o "upokorzeniu", a nie o pokorze... - Widze, ze to
          wyraz
          > obcy dla Ciebie... - W tym miejscu zrobilo mi sie ciebie zal...!


          Upokorzenie pochodzi od słowa pokora.Czlowiek pokorny to czlowiek
          bezbronny,zastraszony,dlatego posluszny.Czlowiek ktory upokarza
          innych z reguly sam kiedys doznal upokorzenia,zostal "nauczony" byc
          pokornym.Pokora oznacza "przyjęcie" woli innej osoby bez
          sprzeciwu,przez calkowite p_oddanie sie.Upokorzenie to niemożliwośc
          skutecznego sprzeciwu gdy jestesmy ponizani lub wykorzystywani wbrew
          naszej woli do zaspokajania roznych potrzeb.
          Mozna tez "ladnie" upokorzyc zarowno pojedynczego czlowieka jak i
          cala spolecznosc np. w imie wymyslnie skonstruowanych wyzszych celow
          (tu i teraz barania pokora dla nas,a zaplata w "zaswiatach").


          Pokora to trucizna,ktorej nie da się całkiem wyeliminować z
          życia,ale moze to i dobrze,bo daje nam zauwazyc,ze my wszyscy,przed
          czyms tam,niekiedy ulegac musimy.
          • aaugustw Re: Glebsze tresci... 10.09.09, 20:30
            tranzyt.08 napisał:

            > A...: > Ty mowisz o "upokorzeniu", a nie o pokorze... - Widze, ze
            to wyraz obcy dla Ciebie... - W tym miejscu zrobilo mi sie ciebie
            zal...!>
            - - - - - - - - - - - - -
            > Upokorzenie pochodzi od słowa pokora.Czlowiek pokorny to czlowiek
            > bezbronny,zastraszony,dlatego posluszny.Czlowiek ktory upokarza
            > innych z reguly sam kiedys doznal upokorzenia,zostal "nauczony"
            byc pokornym.Pokora oznacza "przyjęcie" woli innej osoby bez
            > sprzeciwu,przez calkowite p_oddanie sie.Upokorzenie to
            niemożliwośc skutecznego sprzeciwu gdy jestesmy ponizani lub
            wykorzystywani wbrew naszej woli do zaspokajania roznych potrzeb.
            > Mozna tez "ladnie" upokorzyc zarowno pojedynczego czlowieka jak i
            > cala spolecznosc np. w imie wymyslnie skonstruowanych wyzszych
            celow (tu i teraz barania pokora dla nas,a zaplata
            w "zaswiatach").
            >
            > Pokora to trucizna,ktorej nie da się całkiem wyeliminować z
            > życia,ale moze to i dobrze,bo daje nam zauwazyc,ze my
            wszyscy,przed czyms tam,niekiedy ulegac musimy.
            _________________________________________________.
            Taaak... -Napisales wszystko i nic... - Taki sobie "misz-masz".
            Pokore zbyt czesto myli sie z upokorzeniem, slaboscia, etc...
            A tak naprawde wymaga ona odwagi i dojrzalosci, zdolnosci do
            wejrzenia w siebie i uczciwego zaakceptowania tego co tam
            zobacze...! A na zewnatrz moja droga do pokory prowadzi przez
            uszanowanie pogladow, osiagniec, praw i przywilejow innych ludzi
            oraz do zaakceptowania wlasnej omylnosci... - Moj egoizm byl sila
            napedowa mego picia. Pilem po to by uczcic sukces i po to, by utopic
            w alkoholu moje smutki. Rozwiazaniem jest pokora, ktora (wg. mnie)
            wcale nie jest jednym z pojec skrajnych, lecz "zlotym srodkiem"...!
            Moje chore myslenie doprowadzilo mnie do przekonania, ze kontroluje
            swoje picie, ale tak nie bylo... Dopiero gdy trafilem do AA
            zrozumialem, ze warunkiem do trzezwienia jest wlasnie pokora,
            (odwaga, dojrzalosc, etc...!), a nie upokorzenie sie...
            A...
            • mlokosaa Re: Glebsze tresci... 10.09.09, 20:44
              też jest mi żal ludzi, którzy słowo 'pokara' utożsamiają ze
              słowem'upokorzenie'.
              • pierzchnia Re: Glebsze tresci... 10.09.09, 21:12
                Wszystkie moje książki,które zbierałem przez lata,wrzuciłem na
                internet ponieważ lubię się dzielić z innymi moją ogromna wiedzą.
                pl.wikipedia.org/wiki/Pokora
            • tranzyt.08 Re: Glebsze tresci... 11.09.09, 10:26
              > Pokore zbyt czesto myli sie z upokorzeniem, slaboscia, etc...
              > A tak naprawde wymaga ona odwagi i dojrzalosci, zdolnosci do
              > wejrzenia w siebie i uczciwego zaakceptowania tego co tam
              > zobacze...!


              Drogi Aauguscie,co to za dziwna_mowa ?Jakiej zdolnosci wejrzenia
              w siebie
              i jakiego co tam zobacze?


              A na zewnatrz moja droga do pokory prowadzi przez
              > uszanowanie pogladow, osiagniec, praw i przywilejow innych ludzi
              > oraz do zaakceptowania wlasnej omylnosci...


              Czyli droga barrrdzo pokornego barana.
              Swego czasu mandaryn chinski, wykorzystujac pokore takich
              baranow,stworzyl sobie wesole miasteczko,w ktorym zamieszkiwalo
              tylko 4 tys. pokornych mu dziewic i 4 tys. pokornych mu eunuchow
              ("mezczyzn" z dobrowolnie obcietymi jadrami).
              ON wiedzial jak nalezy masy upokorzyc aby wszyscy bez wyjatku czuli
              sie pokorni i szczesliwi.A setki nowych eunuchow i dziewic
              przybywalo pod mury miasteczka i blagali o wpuszczenie do srodka.


              Mozemy przerzucic sie na szybko o kilkanascie wiekow wprzod i wpasc
              do Japoni.Tam jeszcze na poczatku dwudziestego wieku stapal po ziemi
              kolejny bog,w osobie Cesarza Hirohito.Japonskie oddanie i pokora dla
              cesarza-boga byla bez granic,patrz slynne harakiri,kamikadze.

              Do czego ludzkosc doprowadzily masy pokornych do Hitlera?
              O roli pokory w religiach zamilcze,drazliwy temat,ale pokora jest
              kluczem do wszystkiego.
              Nie masz religi bez pokory,nie masz pokory bez wiary.
              Niech nawet kazdy zgina kark w pokorze,jak sam chce lub jest
              glupi,ja osobiscie nie czuje takiej potrzeby,a bylbym
              zmuszony,czulbym do siebie wstret.



              Moj egoizm byl sila napedowa mego picia. Pilem po to by uczcic
              sukces i po to, by utopic w alkoholu moje smutki. Rozwiazaniem jest
              pokora...


              Gow..no prawda!Masy lubia sie podporzadkowywac debilom,nie lubia
              samodzielnie myslec,dlatego poddaja sie w pokorze "silniejszemu",
              popatrz na ta zgraje ukladajaca tonowe kamolce na grobowiec
              (piramide) dla tego jednego nie_pokornego,boga_faraona.Czyz ta
              ludzka pokora nie jest czasami komiczna?To trucizna(juz raz
              pisalem:)!

              Jak sadzisz,dlaczego alkohol jest tak latwo dostepny do kupienia na
              kazdym rogu,o kazdej porze dnia i nocy?
              Ty piles po to by uczcic sukces lub zatopic smutki?
              I z tego wzial sie twoj alkoholizm?
              Aaugustw,kto ci takich durnot nawkladal?

              Bo Ty zapewne nalezysz do tych bardzo bardzo pokornych.Tacy za
              czasow madaryna stali przy murze miasteczka ze swoja pokora i
              obcietymi jadrami,przy budowie piramid miazdzylo im dwie rece i nogi
              a oni nadal walil czolem w pokorze przed debilem,ci najbardziej
              pokorni u Hitlera to SS,to wlasnie ci roztrzaskiwali rosyjskie
              niemowleta o mur.
              A pokorni alkoholicy? Zbalamuceni AA-owskim programem?Sami sobie
              winni?A moze niektorym jest tak dane?Nie wiem.


              Piszesz,ze pokora jest warunkiem trzezwienia.Nic bardziej blednego!
              To kompletny nonsens!
              Pokora to odtatni gwozdz do trumny aby pograzyc sie do konca zycia w
              obledzie wyimaginowanej winy i kary.
              • aaugustw Glebsze tresci...- Plytkiego tranzyta...! 11.09.09, 12:02
                tranzyt.08 napisał (do A...):
                > Drogi Aauguscie,co to za dziwna_mowa ?Jakiej zdolnosci
                wejrzenia w siebie
                i jakiego co tam zobacze?
                - - - - - - - - - - - - - - - -
                To mowa, o ktorej juz wczesniej pisalem do Ciebie, ze jej nie
                zrozumiesz, co zreszta powyzej potwierdzasz... - To mowa, ktora u
                alkoholika, jezeli chce byc trzezwy odbywa sie nie na poziomie słów,
                lecz serca, ktore nb. jest otworem i drzwiami do dusz naszych... -
                To tam powinien chciec spojrzec kazdy (nie tylko alkoholik) i
                zobaczyc jaki gnoj nosi jeszcze w sobie...
                (tylko nie pytaj mnie co to znowu ten gnoj...? i jaki
                to "gnoj...!?), bo to twoj gnoj...!
                ______________________________________________________.
                tranzyt.08 napisał (do A... dalej):
                > A na zewnatrz moja droga do pokory prowadzi przez
                > > uszanowanie pogladow, osiagniec, praw i przywilejow innych ludzi
                > > oraz do zaakceptowania wlasnej omylnosci...

                >
                > Czyli droga barrrdzo pokornego barana.
                - - - - - - - - - -
                Trzezwego barana -ośle... Nie zapominaj o tej roznicy miedzy nami..!
                _____________________________________________.
                tranzyt.08 napisał (do A... dalej):
                > Do czego ludzkosc doprowadzily masy pokornych do Hitlera?
                > O roli pokory w religiach zamilcze,drazliwy temat,ale pokora jest
                > kluczem do wszystkiego.
                - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                Tranzycie, czy ty sie dobrze czujesz...!?
                O jakiej "pokorze" ty nam tu piszesz...!?
                Czy Ty naprawde masz tak zniszczona juz swiadomosc (duchowosc...?).
                Te i wczesniejsze przyklady, jakie nam tu podajesz byly Pycha
                ludzka, a raczej; "nadludzka" i mowily o wyzszosci jednej rasy nad
                druga, o wyzszosci nad grupami innych ludzi; nad Zydami, cyganami,
                Polakami... - Czy Ty dzisiaj piles...!? Inaczej nie potrafie
                zrozumiec tego belkotu... - A tak wogole to na jakiej planecie Ty
                zyjesz...!? -Czy Ty wiesz, ze to juz XXI w. zdobywanie Marsa i
                innych planet...!?
                __________________________________________________.
                tranzyt.08 napisał (do A... dalej):
                > Moj egoizm byl sila napedowa mego picia. Pilem po to by uczcic
                > sukces i po to, by utopic w alkoholu moje smutki. Rozwiazaniem jest
                > pokora...

                >
                > Gow..no prawda!Masy lubia sie podporzadkowywac debilom,nie lubia
                > samodzielnie myslec,dlatego poddaja sie w pokorze "silniejszemu"...
                - - - - - - - - - - - - - - - - -
                Ty znowu o Führerze i masach ludzi mu przyklaskujacych w calej
                Europie...! - Dla alkoholika tym jedynym wladca na ziemi jest
                alkohol, to wobec niego mam sie poddac unizenie... - Inaczej
                zginiesz, (jezeli jestes alko, albo chory psychicznie...!).
                __________________________________________________.
                tranzyt.08 napisał (do A... dalej):
                > ...Jak sadzisz,dlaczego alkohol jest tak latwo dostepny do
                kupienia na kazdym rogu,o kazdej porze dnia i nocy?
                > Ty piles po to by uczcic sukces lub zatopic smutki?
                > I z tego wzial sie twoj alkoholizm?
                > Aaugustw,kto ci takich durnot nawkladal?
                - - - - - - - - - - - - - - -
                Wymadrzasz sie jak polglowek...! -
                Ja pisalem, jak pilem, a nie skad wzial sie moj alkoholizm...!
                Czy potrafisz te mala roznice w swym zacietrzewieniu odroznic...!?
                ________________________________________________.
                tranzyt.08 napisał (do A... dalej):
                > Bo Ty zapewne nalezysz do tych bardzo bardzo pokornych.Tacy za
                > czasow madaryna stali przy murze miasteczka ze swoja pokora i
                > obcietymi jadrami,przy budowie piramid miazdzylo im dwie rece i
                nogi a oni nadal walil czolem w pokorze przed debilem...
                - - - - - - - - - - - -
                Tu nawet trafiles celnie z tym debilem...- Reszta to debilizm...
                A...
                • tranzyt.08 Re: Glebsze tresci...- Plytkiego tranzyta...! 11.09.09, 21:09
                  napisał aaugustw:To mowa...na poziomie...serca, ktore nb. jest
                  otworem i drzwiami do dusz naszych...


                  W odpowiedzi zawsze powolujesz sie na jakies grobowe gusla z
                  zaswiatow lub nadzwyczajne moce sil paranoicznych.Unikasz
                  konkretnych odpowiedzi,rzeczowych argumentow.
                  A normalka jest,ze sypiniesz paroma epitetami i bec,koniec twojej
                  odpowiedzi.


                  Twoje okreslenia typumowa serca,otwor dusz,wybacz,ale
                  mnie osobiscie bardziej odpychaja jak przyciagaja.Uzywanie tego
                  stylu na spotkaniach AA moze jest pomocne,ale tu mozesz sobie
                  darowac.

                  aaugustw napisał:tylko nie pytaj mnie co to znowu ten gnoj...? i
                  jaki to "gnoj...!?), bo to twoj gnoj...!


                  A oto kolejna odpowiedz wzorowego AA-owca!(przynajmniej takim sie
                  przedstawiasz).
                  Nauczyles sie tego typu konwersacji na spotkaniach AA czy moze
                  bardziej to efekt czytania ksiegi Billa?A moze fifty fifty?
                  Jezeli masz zamiar posluzyc sie w odpowiedzi kolejnymi epitetami,to
                  z gory dziekuje,lepiej pozostane w nieswiadomosci.


                  aaugustw napisał:
                  A na zewnatrz moja droga do pokory prowadzi przez uszanowanie
                  pogladow, osiagniec, praw i przywilejow innych ludzi oraz do
                  zaakceptowania wlasnej omylnosci


                  Przechwalac to sie umiesz:)



                  • aaugustw Re: Glebsze tresci...- Plytkiego tranzyta...! 12.09.09, 12:07
                    Mialem nie odpowiadac na ten pijany belkot, ale chwilowo nie mam co
                    robic, wiec pijac kawke odpisze takze tranzytowi...
                    __________________________________________________.
                    tranzyt.08 napisał (do A...):
                    > ....Unikasz konkretnych odpowiedzi,rzeczowych argumentow.
                    > A normalka jest,ze sypiniesz paroma epitetami i bec,koniec twojej
                    > odpowiedzi.
                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                    Jedno twoje zdanie wyklucza tu drugie...! Ha, ha, ha... ;-)))
                    ________________________________________.
                    tranzyt.08 napisał (dalej do A...):
                    > Twoje okreslenia typu "mowa serca"..., wybacz,ale mnie osobiscie
                    bardziej odpychaja jak przyciagaja...
                    - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                    Wybaczam...!
                    (nb. diabla tez odpycha "mowa serca"...!) ;-))
                    ____________________________________.
                    tranzyt.08 napisał (dalej do A...):
                    > aaugustw napisał:tylko nie pytaj mnie co to znowu ten gnoj...?
                    i jaki to "gnoj...!?), bo to twoj gnoj...!

                    > A oto kolejna odpowiedz wzorowego AA-owca!(przynajmniej takim sie
                    > przedstawiasz).
                    - - - - - - - - - - - - - -
                    Nie ja, lecz takim ty mnie przedstawiasz - tranzycie...! ;-)
                    Z tego juz mozna wyczytac, ze gnoj twoj zbyt mocno przykrywa twoje
                    wartosci moralne - duchowe, nie pozwalajac na to, aby ten kompleks
                    nizszosci usunac w ciemny zakatek twego serca...!
                    ___________________________________________________.
                    tranzyt.08 napisał (dalej do A...):
                    > Nauczyles sie tego typu konwersacji na spotkaniach AA czy moze
                    > bardziej to efekt czytania ksiegi Billa?A moze fifty fifty?
                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                    Najpierw byla knajpa i tacy pijacy z nadetym EGO, jak ty i ja... -
                    Potem dopiero (w AA), nauczylem sie pokory i stosowac jezyka serca
                    oraz sluzby na rzecz blizniego swego...!
                    ______________________________________________.
                    tranzyt.08 napisał (dalej do A...):
                    > Jezeli masz zamiar posluzyc sie w odpowiedzi kolejnymi
                    epitetami,to z gory dziekuje,lepiej pozostane w nieswiadomosci.
                    - - - - - - - - - - - - - - - -
                    Nie obawiaj sie niczego... - Tym razem nie obale cie z nog, bo
                    napisales grzeczny list i zachowales sie jak grzeczny chlopczyk...!
                    A... ;-))
                    • tranzyt.08 Re: Glebsze tresci...- Plytkiego tranzyta...! 12.09.09, 22:51
                      aaugustw napisał: diabla tez odpycha "mowa serca"...!)

                      Ciesze sie dla Ciebie,ze tak pokochales swiat Harry Pottera.
                      • aaugustw Re: Glebsze tresci...- Plytkiego tranzyta...! 14.09.09, 20:27
                        tranzyt.08 napisał:

                        > aaugustw napisał: diabla tez odpycha "mowa serca"...!)
                        - - - - - - - - - - - - - - -
                        > Ciesze sie dla Ciebie,ze tak pokochales swiat Harry Pottera.
                        _________________________________.
                        Czy on takze byl alkoholikiem...!?
                        A...
                        Ps. tranzycie, swiat kazdy z nas sam sobie buduje...!
                        Ten moj nie jest zgorzknialy...? ;-))
              • pierzchnia Re: Glebsze tresci... 11.09.09, 22:24
                Pokora nie jest tym samym co uległość.
                • aaugustw Re: Glebsze tresci... 12.09.09, 11:17
                  pierzchnia napisał:
                  > Pokora nie jest tym samym co uległość.
                  ____________________________________.
                  Bog tez nie jest tym, kim On jest...!
                  A...

                  A´propos: Ty potrafisz tylko szczekac...!
                  Napisz cos, (jezeli masz jeszcze jakies komorki), co byloby
                  twoje...!
                  • daleh Re: Glebsze tresci... 12.09.09, 12:19
                    aaugustw napisał:

                    > pierzchnia napisał:
                    > > Pokora nie jest tym samym co uległość.
                    > ____________________________________.
                    > Bog tez nie jest tym, kim On jest...!
                    > A...
                    >
                    > A´propos: Ty potrafisz tylko szczekac...!
                    > Napisz cos, (jezeli masz jeszcze jakies komorki), co byloby
                    > twoje...!
                    ------------------
                    Wybacz, ale to Ty masz problem, ze zrozumieniem
                    i odpowiadasz szczekaniem jak to nieładnie nazywasz...
                    Przecież pokora to nie oznacza uległości i godzenie
                    się na wszelkie niegodziwości innych...
                    W moim przypadku, jako alkoholika pokora oznacza
                    pogodzenie sie ze swoim uzależnieniem,
                    a nie walka z nim...Ale tego nie przeniosę na wszystkie aspekty swojego życia,
                    nawet wtedy gdy grozi to przegrana...
                    Z alkoholem nie wygram na pewno pijąc go,
                    a bez pokory w tym przypadku jestem przegrany...
                  • pierzchnia Re: Glebsze tresci... 12.09.09, 12:51
                    "Bog tez nie jest tym, kim On jest...!
                    A..."
                    Tobą.
Pełna wersja