Dodaj do ulubionych

Płyty Wianeckiej- postawie jej pomnik

09.10.10, 00:05
pod kątem logopedycznym uważam że jest to najbardziej przydatne narzędzie do rozwoju mowy u dziecka. na to jednak trzeba dużo cierpliwości. pierwsze efekty mogą się pojawić po miesiącu, ale na coś więcej liczyłbym dopiero po pół roku.

my pół roku temu po dużej przerwie znów zaczeliśmy słuchanie płyt Wianeckiej ( Sylaby i rzeczowniki- 4 płyty CD ) 2 razy dziennie ( oczywiście tylko w słuchawkach inaczej nie ma to sensu ). i musze powiedzieć że dopiero tak od miesiąca syn załapał schemat mówienia wyrazów sylabami. bo jak wiadomo nie chodzi przecież o to aby dziecko nauczyło się poprawnie wymawiać wyrazy z książeczek ( bo to by wyglądało raczej jak uczenie się ich wymowy na pamięć ) tylko o to aby załapało schemat mówienia sylabami do innych wyrazów które używa ( a nie są w książeczce ).

ta zdolność dzielenia kazdego wyrazu z którym ma problem z wymową na sylaby jest celem w tej pracy z płytami.

te wyrazy które mu już łatwo przychodzą zauważyłem że wymawia normalnie, bez dzielenia je na sylaby. i oto właśnie chodzi. jak dziecko widzi po sobie że mu coraz lepiej wychodzi mówienie, to dzielenie na te sylaby nie jest już potrzebne.

chce jednak podkreslić że połowę pracy to powtarzanie z dzieckiem wymowy tych wyrazów. ( z książeczek ) a więc ja czytam wyraz sylabami bardzo wyrażnie ( często wręcz przesadnie aby dobrze słyszał poszczególne litery ) i oczekuje od syna aby to powturzył
logopedka nam mówiła że nie ma sensu poprawiać dziecko więcej niż trzy razy na każdym wyrazie bo to wprawia tylko w irytacje.

sukcesy przyjdą tylko trzeba cierpliwości
Obserwuj wątek
      • marian770 Re: Płyty Wianeckiej- postawie jej pomnik 10.10.10, 11:58
        Moyyra, u nas książeczki wogóle nie działają. Robiliśmy Cieszyńską długi czas i nie widzieliśmy jakiś spektakularnych efektów . zapewne u wielu innych dzieci działają ( i znam dużo takich osób co sobie Cieszyńską bardzo chwalą) ale u nas się niestety nie sprawdziły.

        chętnie natomiast bym rozpoczął pracę z jakimiś innymi płytami CD do słuchania na słuchawkach
    • beatak15 Re: Płyty Wianeckiej- postawie jej pomnik 10.10.10, 10:29
      My również stosujemy metodę sylabową. Musze przyznac, że efekty sa i to widoczne. Słuchamy płyt Wianeckiej w samochodzie i wbrew pozorom efekty sa. Córka powtarza za lektorka trochę na zasadzie zabawy, żartu. Ale przez to bardzo jej sie to utrwala. Korzystałam z książeczek kocham czytać prof. J . Cieszyńskiej jednak o ile w samych książeczkach wszystkie sylabki były jej znajome o tyle był problem z wyjsciem poza ksiażki. Teraz odstapiłam od ksiażeczek i poprostu pisze małej sylabki na kartce i tak pracujemy. Bylismy na diagnozie u profesor Cieszyńskiej i wnioskował, że prawdopodobnie za długo pracowaliśmy z pojedyńczymi czesciami (książeczkami) i stąd ten problem z przejsciem na sylabki poza książeczki. W tej chwili mamy "przyswojone" wszystkie sylaby otwarte i mała zaczeła czytać proste zdania. Trzeba być jednak świadomy, że wyniki beda tylko wówczas jesli będziemy pracować codziennie. Nam logopeda zalecił czytać 3 zdania dziennie. Nie zawsze mała ma na to ochote, ale nie ma mozliwosci wykrętu.
      Mówienie sylabami, czytanie sylabami, układaniem wzorków (np. koło, kwadrat, koło, kwadrat .......koło, kwadrat, trójką, koło........) równiez poleciła nam p. prof. Cieszyńska jako metoda na rozwój mowy
      • marian770 Re: Płyty Wianeckiej- postawie jej pomnik 10.10.10, 12:08
        > Trzeba być jednak świadomy, że wyniki beda tylko wówczas jesli
        > będziemy pracować codziennie. Nie zawsze mała ma na to ochote, ale nie ma mozliwosci > wykrętu.

        zgadza się. praca taka wymaga bardzo dużej cierpliwości. jeśli się nie ma takiej cechy to trzeba ją sobie wyrobić ;)
        grypa, przeziębienie ( dziecka lub rodzica ), złe samopoczucie, napad lenistwa, zmęczenie itp - nie ma że boli, SYSTEMATYCZNOŚĆ TO PODSTAWOWA cecha w pracy logopedycznej i jesli chce się mieć jakiekolwiek efekty to trzeba być na to przygotowanym

        u nas syn sam woła że chce słuchawki, bo wie że tylko po tym oglądnie jego ulubione scooby doo :)
    • marian770 Płyty Wianeckiej zmiksowane z Mozartem 10.10.10, 12:29
      jest jeszcze jedna rzecz którą my stosujemy, bazując na doświadczeniach Tomatisa na samym początku, przez rozpoczęciem się Sylaby i rzeczowniki puszczam mu utwór Mozarta a dokładniej Rondo Allegro z Eine Kleine Nachtmusik . ( jest to wybrany utwór który podobno ma najlepsze właściwości na problemy z mową, dysleksję itp. )

      dla ułatwienia skonwertowałem sobie płyty CD Wianeckiej do formatu mp3 i na początkek dodałem właśnie ten utwór Mozarta, dzięki czemu gwarantowane mam że za każdym razem będzie słuchał tego na słuchawkach.
        • gomado Re: Płyty Wianeckiej zmiksowane z Mozartem 13.10.10, 22:13
          Ja ksiazeczki Cieszynskiej (pierwsze dwie) zeskanowalam na laptopa i byla to dlugo atrakcja dla dziecka. Nie wyobrazam sobie zeby dziecko do tego przymuszac, moj sam chcial. Super jest tez plyta, ktora dostalam od logopedki, z roznymi piosenkami dla dzieci (pierwsza to kosi lapci). Po kazdej zwrotce puszczona jest sama melodia zeby samemu zaspiewac. Ponad rok puszczalam ja w samochodzie, machajac rekami, itp, bo czesto to piosenki z pokazywaniem, duzo piosenek paluszkowych. Niestety nie znam tytulu.
          Ale syn przemowil dzieki metodzie werbotonalnej- wywolywanie pojedynczych glosek, zaczynamy od samoglosek. Prawie rok logopedka walkowala z nim samogloski, jak juz je opanowal to teraz jest w stanie powiedziec kazde slowo, problem tylko w zrozumieniu sensu mowy i umiejetnosci rozmowy.
          • mywork Re: Płyty Wianeckiej zmiksowane z Mozartem 18.10.10, 10:58
            ta płyta z piosenkami to "Entliczek Pentliczek". Jest genialna, my też ją bez przerwy "wałkujemy", robimy przy tym dużo ruchów, machania, i innych wygłupów.

            My płyt Wianeckiej słuchamy od jakiś 5 miesięcy, a pierwsze efekty pojawiły się dopiero miesiąc temu. Ale nasz mały nie pozwala założyć sobie słuchawek, więc słuchamy po prostu z odtwarzacza ale w domu jest wtedy cisza żeby nic nie rozpraszało. Na razie powtarza prawidłowo ok. 1/3 sylab z pierwszej płyty i wymawia w miarę dobrze jakieś 5 wyrazów. Ja zeskanowałam obrazki z książeczki i pocięłam tak, żeby pokazywać jeden obrazek do wymawianego słowa. To są na prawdę fajne ćwiczenia.

            Ja korzystam też z płyt z nagraniami dźwięków zwierząt, pojazdów, otoczenia. Do tego są kartoniki i dziecko musi dopasować dźwięk do obrazka. Mój syn ma 2 lata i 5 miesięcy i duże problemy ze słuchem fonemowym, więc takie ćwiczenia nam bardzo pomagają.
            My korzystamy z tych nagrań wydawnictwa Seventh Sea (kupione na eduksiegarnia.pl):
            1. Co to? kto to?
            2. Świat dźwięków

            Pierwsza płyta to dźwięki zwierząt, pojazdów, otoczenia w domu i poza nim. Na tej pierwszej płycie są też takie ćwiczenia, że dziecko słucha nagrania jakiejś sytuacji (np. słychać dżwięki dworca kolejowego, przyjazd pociągu, wsiadanie, odjazd, itp.). Zadaniem dziecka jest opowiedzieć co słyszało.
            Na drugiej płycie są tylko nagrania dźwięków zgrupowane po 3 i ćwiczenia polegają na dopasowaniu dźwięku do obrazka w zakresie tych 3 dźwięków i 3 obrazków. Ale dźwięki puszczane są raz w jednej, raz w innej kolejności żeby dziecko nie robiło z pamięci.
            Nam te płyty niesamowicie pomogły w nauczeniu dziecka naśladowania dźwięków zwierząt, rozpoznawania dźwięków, kojarzenia. My dopiero jesteśmy na etapie pojedynczych wyrazów, naśladownictwa dźwięków, nasz syn jeszcze nigdy nie złożył zdania. Dla dzieci na wyższym poziomie rozwoju mowy chyba nie będą przydatne, ale to już sami musicie ocenić.
            • oleczek555 słuchawki 21.10.10, 11:06
              mam prośbę do osób, których dzieci słuchają płyt przez słuchawki- jakie słuchawki kupiliście dzieciom(firma, cena, sklep)?
              Ja zastaanawiam się nad płytami Wianeckiej, w listopadzie robimy diagnozę do metody Johansena i to będzie się wiązało ze słuchaniem muzyki przez słuchawki.Nie wiem, czy johansen i wianecka to nie będzie przestymulowanie dziecka.
              Moja córka bardzo lubiła książeczki Cieszyńskiej i bardzo dużo się dzięki nim nauczyła, nawet sikania na nocnik, bo przez okres nauki siusiania traktowaliśmy książeczki jako nagrody za siku w nocniku. Teraz jest przy książeczkach jakoś mniej skupiona, ale i tak ciągle czegoś się dzięki nim uczy. My w zeszłym roku robiliśmy trochę ćwiczeń z metody werbotonalnej, też się małej bardzo podobały.
              • marian770 Re: słuchawki 21.10.10, 21:27
                po tym jak syn rozpierdzielił nam słuchawki za 100 zł stwiedziliśmy że nie bedziemy robić nastepnego dużego wydatku na być może 1 miesiąc.
                kupiliśmy w Media Markt za 29 zł całkiem przyzwoite, dźwięk stereo ( osobny dzwiek na lewo ucho i osobny na prawe ucho ), kabel długość 3 metry, możliwośc regulowania głośności na kablu, słuchawki zakrywają bez problemu całe uszy

                co do johansena czytałem o tym kiedyś na sąsiednim forum Inny Świat, mnie akurat nie zachwycił - czy tam przypadkiem nie wrzucają jakiś podprogowych programów ( wpływających na podświadomość ) mających skłonić dziecko do lepszej mowy ? bardzo jestem tego ciekaw.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka