jak u Waszych Pociech z chodzeniem????

03.05.04, 19:06
moja córcia zaczęła chodzić w tym czasie co rówieśnicy, ale długo chodziła na
palcach i przechylała sie do przodu (specjaliści stwierdzili że to złe nawyki
chodzenia po chodziku) Teraz ma prawie 3 lata i zauważyłam, że ma duże
problemy z koordynacją ruchów i nadal stawia stopy do środka. Czy wasze
dzieci z opóźnionym rozwojem mowy mają podobne problemy??? czy to może mieć
jakis związek z opóźnieniem??? poradzcie!!!!
    • anatemka Re: jak u Waszych Pociech z chodzeniem???? 03.05.04, 19:18
      Miłosz wstał samodzielnie w łóżeczku jak miał 7 mies., a chodzić sam na spacery
      zaczął jak miał 10 mies., nigdy nie chodził na palcach i jest b.sprawny
      fizycznie(pewnie to zasługa mamy której nie chciało się stać przy
      zjeżdżalniach:)), za to jest b. niesamodzielny jesli chodzi o samoobsługe:
      trzeba go karmić(teoretycznie jeść sam potrafi) i ubierać, rozbierać, myć. Z
      potrzebami fizjologicznymi też miewa kłopoty, np. kupa tylko w pampers, a siku
      to różnie.
    • aniamamamif Re: jak u Waszych Pociech z chodzeniem???? 04.05.04, 14:26
      Mój "opóźniony w mowie" :-)prawie trzylatek miał następujące problemy:
      1. obniżone napięcie mięśniowe, chodzi o to, że był określany jako "wiotki" (do
      tej pory ćwiczymy, bo nadal, choć jest spawny fizycznie, to ma np. słabe
      mięśnie brzucha)
      2. chodzić zaczął dopiero jak miał skończone 15 miesięcy, czyli niby w normie,
      ale długo się przewracał i w ogóle był taki jakby niestabilny (wiem co mówię,
      bo teraz mam młodszego malca, który poszedł mając 12 miesięcy i wszystkie
      upadki pięknie amortyzuje)
      3. za to długo i pięknie czworakował (ponad 5 miesięcy), co teoretycznie
      powinno dobrze wpłynąć na jego rozwój mowy :-)))
      Na te kłopoty z koordynacja ruchów polecam gorąco właśnie terapię integracji
      sensorycznej SI - na tym forum sporo się o tym pisze.
      Może pomoże?
      A na pewno diagnoza nie zaszkodzi, bo polega (przynajmniej w naszym przypadku
      tak było) na obserwacji dziecka w trakcie zabawy.
      Pozdrawiam,
      Ania
      • igga-81 do aniamamamif 04.05.04, 16:06
        Aniu a jak dzis z Twoim synkiem??? czy terapia si pomogła? jak teraz z jego
        mową? moja córcia też ma lekko obniżone napięcie i zaczęła chodzić mając 15
        miesięcy!
        • aniamamamif Re: do aniamamamif 05.05.04, 13:57
          Moj synek ma teraz 2 lata i 10 miesięcy.
          Ruchowo jest dość sprawny (tzn. ja absolutnie nie widzę, żeby odstawał od
          rówieśników, biega, wspina się na drabinki itp., ale ma podobno dość słabe
          mięśnie np. brzucha), w ogóle to bardzo miłe i kochane dziecko, moim skromnym
          zdaniem inteligentne :-))).
          Ale mówi bardzo mało - jakieś 15 słów + trochę dzwiękonaśladowczych.
          Najbardziej skomplikowane zdania jakie buduje to dwuwyrazowe typu: mama daj,
          niunio tam, tata nie, ciocia ziuuu.
          Jak był mały trafiliśmy do neurologa (dość późno, bo miał już 10 miesięcy), bo
          nawet nie próbował się przekręcać. Diagnoza - wzmożone napięcie mięśniowe.
          Rehablitowaliśmy małego 2-3 miesiacem Vojtą. Szybko zaczął prawidłowo
          czworakować, chodzić dopiero jak miał 15-16 miesięcy. I wzmożone napięcie
          przeszło w obniżone.
          Do końca 2 roku mały nie mówił nic, nawet mama.
          Potem odrobinę ruszyło, ale baaaardzo powoli.
          Ktoś nam kiedyś powiedział, że może mały był nie do końca dorehabilitowany, ale
          jak zapytałam p.neurolog to stwierdziła, że to raczej nie jest przyczyną
          opóźnienia w rozwoju mowy.
          Na diagnozę SI trafiliśmy raczej przez przypadek i nie chodziliśmy na jakąś
          terapię tylko po prostu stosowaliśmy się do zaleceń p.psycholog - czyli dużo
          ruchu, huśtania, kręcenia się itp.
          I tyle.
          Mam nadzieję, że przedszkole go trochę z tym mówieniem rozrusza, albo może to
          ta opóźniona mielinizacja? :-)))
          Pozdrawiam,
          Ania
    • darcia73 Re: jak u Waszych Pociech z chodzeniem???? 05.05.04, 11:05
      MOj synek ma teraz prawie 2,5 roku. Szybko zaczął siadać, wstawać (skończone 6
      m-cy i sam podciągnął sie do stania przy szczebelkach łóżeczka) pierwszy
      samodzelny krok postawił( bez podtrzymywania) w dniu kiedy skończył 10 m-cy.
      Teraz biega, wspina sie i jest chyba sprawniejszy niż ja. Prawie sam je (jescze
      troche brudzi, ale prawie zawsze łyżeszcka w całości trafia do buzi). Ale za to
      z mowieniem strasznie kłopoty...
      • ewa.analityk1 Re: jak u Waszych Pociech z chodzeniem???? 14.08.04, 00:09
        u nas to samo, szybkie chodzenie, niesamowicei rozwinięta ruchowo a z mową
        kiepsko
    • inez_mama Re: jak u Waszych Pociech z chodzeniem???? 06.05.04, 23:24
      igga-81 napisała:

      > moja córcia zaczęła chodzić w tym czasie co rówieśnicy, ale długo chodziła na
      > palcach i przechylała sie do przodu (specjaliści stwierdzili że to złe nawyki
      > chodzenia po chodziku)

      Moje dziecko nie miało chodzika i nadal często chodzi na palcach, jak
      baletnica. Lekarz stwierdził, że to bardzo zdrowe i dzięki temu nie będzie miał
      płaskostopia.

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20111
      • rysa9 chodzenie na paluszkach 07.05.04, 21:43
        Mój synek jeszcze do niedawna bardzo dużo chodził na paluszkach.
        Terapeuta SI powiedział, że jest to spowodowane nadwrażliwością na dotyk.
        • flaska Re: chodzenie na paluszkach 10.05.04, 00:57
          Mój też jeszcze duzo chodzi na palcach a oprócz nadwrazliwości na dotyk ma
          slabe odczuwanie siebie w całości (wiem , że źle to ujelam - nie mogę sobie
          przypomnieć jak się to nazywa ).Uwielbia w związku z tym wszelkie ciężary (np.
          nosi pojemnik 5 l z wodą )...
    • kazia76 Re: jak u Waszych Pociech z chodzeniem???? 17.05.04, 09:16
      Mój syn zaczął chodzić w dniu ukończenia 9 miesiąca życia.W ogóle nie
      raczkował,więc może stąd te problemy z mową?
      • darcia73 Re: jak u Waszych Pociech z chodzeniem???? 21.05.04, 21:53
        Kaziu, moj tez nie raczkował i ma klopoty z mowieniem...
        • sandraw Re: jak u Waszych Pociech z chodzeniem???? 28.07.04, 12:46
          trochę późno wam odpisuję ale myślę że warto.

          Moja córcia jest opóźniona w rozwoju (poszczepionkowe opóźnienie). U niej
          problemem było również chodzenie- niby w 16 mies ale długo było bylejak, nie
          umiała raczkować itp.

          Obecnie po wielu perturbacjach rehabilitujemy ją met. Domana.

          W met tej uznaje się pełzanie i raczkowanie jako najważniejszy podstawowy
          element rozwoju (to tak w dużym skrócie). Moje dziecko ma zadany program
          raczkowania i pełzanie, dzięki czemu wyrabia u siebie styl naprzemienny
          (potrzebny nie tylko do chodzenia), dodatkowo udowodniono naukowo że pełzanie
          (czołganie) i raczkowanie powoduje fizyczne zmiany w mózgu- tzn rozwijają się
          struktury które są b. blisko ośrodka mowy!!!

          Nie będę się tu rozpisywać, ale moje dziecko jest tego żywym przykładem i teraz
          z nadzieją patrzymy w przyszłość.

          Nadmienię że program raczkowania i pełzania to nie jesyne jej programy ale ma
          tego 800m dziennie do wykonania ;) czyli kolana i łokcie mamy nieźle
          pozdzierane (zwłaszcza mój mąż).

          całusy, nie poddawajcie się

          • igga-81 do Sandry 28.07.04, 15:54
            witaj! moja córka raczkowała dośc długo, a ja głupia tłumiałam to raczkowanie
            tym potwornym chodzikiem (wrrrrr) i możliwe to z tego wynikają te nasze
            problemy. Koordynacja ruchów - beznadziejna. Ale napięcie mięśniowe w pożądku.
            Bardzo chętnie poraczkowałabym razem z nią, ale nie da się do tego zmusić,
            własciwie cały czas biega!
            Z jej chodzeniem jest na tyle beznadziejnie że o wyjściu na spacer bez wózka
            można jedynie pomarzyć!!!;(

            Jeździmy na basen, masujemy według wskazówek neurologa.... i już kończą nam się
            pomysły;(
            spróbuję ją przekonać do raczkowania... 800 m w ciągu dnia, ojojoj;)
      • zamia1 Re: jak u Waszych Pociech z chodzeniem???? 03.08.04, 09:24
        To tak jak mój. A ja byłam taka dumna, że tak szybko chodził! Biegał! A że się
        ciągle przewracał, że wpadał na meble, że nie trafiał w drzwi - tego nie
        widziałam, zresztą to było moje pierwsze dziecko a 17 lat temu jakoś się o
        raczkowaniu nie mówiło...
    • anewtamm Re: jak u Waszych Pociech z chodzeniem???? 28.07.04, 16:00
      Witam Wszystkich,

      Mój synek ma dzis 2 latka i 3 miesiące. Z mową jest ciężko bo mówi czasami
      mamii, o, miał (kotek) ał (piesek) i brrry(samochód)wiec nic nie mówi. Za to
      jest bardzo sprawny ruchowo węcz nadpobudliwy. Raczkował jak miał 6-9 miesięcy
      w 10 mieiacu postawil pierwsze kroki i tak poszedl. Bylismy juz u przychologa,
      foniatry, i czekamy na badanie sluchu chociaż wszystko rozumie ale moze mylimy
      się. Po za tym uczymy sie cierpliwości.
    • dwasinska Re: jak u Waszych Pociech z chodzeniem???? 10.08.04, 11:46
      Któraś wspomniała o integracji sensorycznej. To dobry trop, bo badanie to
      właściwie zabawa, a ćwiczenia później to też... zabawa. A dużo pomaga: na
      nadpobudliwość, na chodzenia na paluszkach (masaże stóp różnymi materiałami,
      szorstkimi i miękkimi, aparatem elektr do masazu), na czucie własnego ciała.
      Organizm to naczynia połączone: SI wpływa również na rozwój mowy.
Pełna wersja