Dodaj do ulubionych

Opóźnienie mowy - dylemat rodziców

07.05.14, 16:04
Witam,
moja córka 3,5 roku ma opóźnioną mowę. My (rodzice) widzimy postępy, ale dla innych, w szczegolności logopedy w przedszkolu problem jest b. duży. Zaleciła terapię grupową w poradni psychologiczno-logopedycznej, diagnostykę integracji sensorycznej itp... Mnie od porad dra Google głowa już boli, a mój mąż denerwuje się jak nie wiem, bo według niego z dzieckiem jest wszystko w porządku. W końcu nie znamy żadnej dorosłej osoby która nie mówi, czy ma problemy z mówieniem, więc trzeba czekać. Jakie jest Wasze zdanie? Kiedy trzeba zacząć się martwić/diagnozować/leczyć?
Obserwuj wątek
    • iwpal Re: Opóźnienie mowy - dylemat rodziców 07.05.14, 21:18
      >>blaue777 napisała:
      W końcu> nie znamy żadnej dorosłej osoby która nie mówi, czy ma problemy z mówieniem, więc trzeba czekać. <<<

      Ja się nie dziwię, że nie znasz, ponieważ takie osoby nie są zwykle pełnoprawnymi uczestnikami życia społecznego; do tej pory konczyły szkoły specjalne i miały problemy ze znalezieniem pracy i ułożeniem sobie życia. Kiedyś miały status "głupków wioskowych"
      Ja znam takie osoby, całe setki.
      W wersji optymistycznej - po opóźnionym rozwoju mowy - pozostaje dysleksja.
    • kasiamika12 Re: Opóźnienie mowy - dylemat rodziców 09.05.14, 10:15
      Napisz może na czym polega opóźniony rozwój mowy u Twojej córki. Dziewczyny na tym forum na pewno coś Ci doradzą . Czy Twoje dziecko mówi Np zdania ale nie wyraźnie,czy pojedyncze słowa,na jakim poziomie jest mowa,czy komunikuje się właściwie czy powtarza,naśladuje. Zaburzenia mowy to dość szeroki temat. Moj synek jak miał 3 lata recytował wiersze i bajki itp a nie potrafił odpowiedzieć na w miarę proste pytanie i nie opowiadał nie potrafil prowadzić dialogu i wówczas dostal opinie " zaburzony rozwoj mowy na poziomie komunikacji - brak rozumienia mowy pomimo bogatego słownictwa -do obserwacji." Nie pamiętam dokładnie ale jakoś tak to bylo. Dziś ma 4,5 r i oczywiscie mowa i jej rozumienie ruszyło mega do przodu, lecz nadal borykamy się z jej zaburzeniem.
      • blaue777 Re: Opóźnienie mowy - dylemat rodziców 16.05.14, 17:08
        Dziękuję za odpowiedź. Jestem po konsultacji u drugiego logopedy. Też stwierdziła opóźnioną mowę, ale jednocześnie mnie uspokoiła. Córka nie wymawia w i f, ma drobne problemy z innymi głoskami, czasem je zamienia albo je ucina (użyła fachowych określeń, ale niestety nie zapisałam). Wynika to podobno z nie do końca rozwiniętego aparatu artykulacyjnego i pozostałości odruchu ssania. Zaleciła ćwiczenia i konsultacje indywidualne. Poza tym nie stwierdziła podstaw do badania integracji sensorycznej, konsultacji psychologicznej ani terapii grupowej. Dziecko chce mówić, ma duży zasób słów.
        • kasiamika12 Re: Opóźnienie mowy - dylemat rodziców 16.05.14, 20:15
          Sporo dzieci ma zaburzony rozwój mowy i nie koniecznie musi świadczyć o jakiejś chorobie itp.
          Znam 3 latki które nie mówiły a w przedszkolu poszły jak burza. Skoro logopeda Cię uspokoił to pewnie nie ma powodu do niepokoju i Twoja córeczka zacznie gadać. Będziesz jeszcze błagała o chwilę ciszy wiem coś na ten temat bo mój syn mówi ciągle:-)) . Czego Ci oczywiście życzę.
          Pozdrawiam Serdecznie
          • iwpal Re: Opóźnienie mowy - dylemat rodziców 16.05.14, 22:06
            >>kasiamika12 napisała:
            Sporo dzieci ma zaburzony rozwój mowy i nie koniecznie musi świadczyć o jakiejś chorobie itp.<<
            Oczywiście, że nie o chorobie, ale skoro było pytanie, to jest tez odpowiedź.
            Patrzycie w baaardzo krótkiej perspektywie.
            Przyjrzyjcie sie funkcjonowaniu tych dzieci w szkole.

            Jezeli teraz "ucina głoski" i nie wymawia wszystkiego, to być może nie tylko niedokształcony aparat artykulacyjnym, ale także niedojrzały słuch fonemowy.
            Na szczęście logopeda zalecił ćwiczenia i konsultację (jakby rzeczywiście nic nie było, to nie chciałaby więcej dziecka widzieć).

            A co do argumentu "ja nie znam, więc takich nie ma", to mnie poniosło, bo ja akurat znam sporo takich, co nie mówili, nie mówią, albo mówią słabo, albo mają inne problemy.
            Ja np. nie znam żadnego Eskimosa, ale nie odważyłabym sie stwierdzic, że Eskimosów nie ma ;-)
          • blaue777 Re: Opóźnienie mowy - dylemat rodziców 15.02.15, 13:35
            Witam po długim czasie. Chciałam tylko napisać, że wykrakałaś. Córka nie przestaje gadać, czasem jeszcze mówi niewyraźnie, ale nadal ćwiczymy. Spotkań z logopedą nie było aż tak dużo, a mowa ruszyła po odrobaczeniu (ale nie wiem czy dzięki niemu). Leki miała podane w związku z innymi objawami, ale podobno pasożyty, a raczej ich toksyny mogą powodować również zaburzenia mowy. Obudziła się pewnego dnia i zapytała "Mamo, tato, o czym dziś porozmawiamy";) Myślę, że dysleksja też nie grozi, bo ciągle pisze: litery, wyrazy, układa swoje, liczy, chce czytać (4,5l).
    • ann.86 Re: Opóźnienie mowy - dylemat rodziców 30.03.15, 08:57
      Spróbujcie odwiedzić jeszcze innego lekarza. Moja przyjaciółka ma tegorocznego pięciolatka, który też ma problem. Była z nim u logopedy w tamtym roku i mówiła, że to nie jest wielki problem i trzeba z nim ćwiczyć w domu. Prawdopodobnie wzięło się to z tego, że dużo oglądał telewizji od malutkiego. My widzimy postępy, coraz więcej słów mówi i już stara się mówić zdaniami. Wydaje mi się, że po prostu nie chciało mu się mówić bo nie potrzebował tego, teraz bardziej chce aby go rozumiano.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka