ines21
28.09.04, 12:00
byłam z moim 4 latkiem u pani logopedki w szpitalu bo tam są podobno najlepsi
pierwsza wizyta raczej organizacyjna dostaliśmy pracę domową w trakcie syn
dostał upomnienie że zabawki z półek są dla dzieci które ćwiczą . druga
wizyta moje dziecko karnie siada na krześle i pokazuje czego się nauczyło
mówi ;u; i ;i; pani prosi jeszcze raz zgoda i wiecie co dostał w
nagrodę ;robisz to brzydko niedbale wcale się nie starasz jeszcze raz ;i co
zrobiło moje dziecko ? odwróciło się tyłem i stwierdziło ;nie mogę; to było
wszystko .mnie zatkało i jak głupia siedziałam i słuchałam pretensji pani co
do subordynacji mojego dziecka . niech mi ktoś doradzi co ja mam teraz zrobić
chodzić do tej pani czy szukać innej , a może z tą poprostu porozmawiać już
nie wiem