Dodaj do ulubionych

masaż logopedyczny

03.10.04, 21:49
NIGDY NIE JEST ZA PÓZNO NA WSPOMAGANIE ROZWOJU WASZEGO DZIECKA , dlatego też
z mojej propozycji powinni skorzystać wszyscy rodzice, których dzieci nie
mówią, chociaż inne w tym samym wieku już to robią, maja wady wymowy, często
chorują na infekcje górnych dróg oddechowych, oddychają przez usta, ślinią
się i mają kłopoty z połykaniem. To, co zaproponuję nazywamy masażem
logopedycznym. Do jego przeprowadzenia potrzebne będą :

Systematyczność.
Cierpliwość.
Wytrwałość.
Krem dla dzieci lub oliwka.
Czyste ręce i krótkie paznokcie bez lakieru.
10 minut czasu w ciągu dnia i chwila wieczorem, gdy dziecko zaśnie.
Do naszej szkoły trafiają dzieci siedmioletnie i starsze. Wydawałoby się, że
masaż logopedyczny w ich wieku nie przyniesie oczekiwanych rezultatów. Otóż
nie. Moje doświadczenie zawodowe przekonało mnie o wielkiej skuteczności tej
formy terapii. A jeżeli pomaga dzieciom starszym to młodsze może uwolnić od
późniejszych problemów i to nie tylko z mówieniem. Masaż wzmacnia mięśnie
artykulacyjne, które jednocześnie odpowiadają za połykanie, oddychanie,
żucie. To niedorozwój tych mięsni powoduje częste infekcje górnych dróg
oddechowych, ślinotok, zniekształcenia twarzy itd. Stosując masaż unikniemy
wiec wielu kłopotów. Nie jest on trudny do wykonania, bo przeznaczony przede
wszystkim dla matek. Logopeda jest osobą, która jedynie uczy jego wykonania.

A wiec zaczynajmy :

Nakładamy na koniuszki naszych palców wskazujących i środkowych obu rąk
odrobinę kremu lub oliwki, by palce lekko poruszały się po skórze twarzy
dziecka a nasz dotyk nie sprawiał bólu. Gdy dziecko jest starsze używamy
także palca serdecznego.

Masaż zaczynamy od czoła. Najlepiej, gdy dziecko leży na plecach. Może też
siedzieć, ale pamiętajmy o tym, by głowę miało wygodnie opartą.

Palce obu rąk kładziemy na środku czoła dziecka i wykonujemy ruchy koliste w
kierunku skroni. Na skroniach ręce odrywamy od twarzy dziecka i znowu
przenosimy na środek czoła. Wykonujemy pięć takich ruchów (ruchów może być
więcej, ale nie powinno być ich mniej).

Nacisk dostosowujemy do wytrzymałości dziecka. Na początku nie powinien być
zbyt silny. Przekonacie się Państwo sami, że może okazać się, iż Wasze
dziecko jest bardzo wrażliwe i nawet lekkie muśnięcia mogą sprawiać mu ból.
Nie należy wówczas rezygnować z masażu a jedynie zmniejszyć nacisk. Z czasem
nadwrażliwość ustąpi. Sami się zdziwicie, jak bardzo może zmienić się
odczuwanie bodźców dotykowych.

W taki sam sposób (koliste ruchy opuszkami palców) masujemy, po pięć razy oba
policzki i brodę - od środka brody w kierunku kości policzkowych.


Następnie masujemy usta:

Kciuki obu rąk kładziemy pod brodą dziecka i pilnujemy, by usta były
zamknięte. Palce wskazujące umieszczamy w kącikach ust. Rozciągamy usta w
kierunku uszu (jak przy głosce i) i ściągamy do środka (jak przy głosce u).

Kciuk jednej ręki kładziemy pod brodą dziecka a palce wskazujący, środkowy i
serdeczny w trzech miejscach nad górną wargą - w obu kącikach i na środku, i
uciskamy (raz w trzech w/w punktach). Przenosimy trzy palce pod dolną wargę i
uciskamy. Postępujemy tak na zmianę pięć razy.

Masaż oczu - polepsza widzenie i koncentrację wzrokową:

Palcami wskazującymi obu rąk uciskamy kości czaszki wokół oczodołów.
Zaczynamy od nasady nosa. Naciskamy punkt przy punkcie.

Palcami wskazującymi uciskamy skórę policzków od kącików oczu przy nosie do
zewnętrznych kącików ust.

Kciukami przyciskamy delikatnie powieki. Każdą czynność powtarzamy pięć razy.

Na koniec lekko szczypiemy skórę twarzy (wykorzystuję zabawę "Idzie rak ") i
głaszczemy ją.

Masaż uszu - polepsza wrażliwość słuchową:

Szczypiemy małżowiny uszne zawsze od dołu do góry - po trzy razy. Pociągamy
małżowiny do góry, w bok i do dołu - trzy razy. Palcami wskazującymi mocno
uciskamy punkty w dołkach za uszami - ta czynność jest skuteczna tylko wtedy,
gdy dziecko czuje ból.

Masaż szyi - polepsza połykanie, likwiduje ślinotok.

Możemy wykonywać go przed jedzeniem - od brody całą dłonią głaszczemy szyję
do dołu, w kierunku klatki piersiowej. Jeżeli masujemy szyję miedzy posiłkami
wykonujemy ruchy od klatki piersiowej w kierunku brody.

Na koniec chciałabym zachęcić Państwa do wykonywania masażu łydek. Usprawnia
on pracę mózgu w okolicach odpowiedzialnej za mowę. Najbardziej skuteczny
jest, gdy wykonujemy go w czasie snu dziecka.

Jedną ręka chwytamy stopę dziecka, zginamy do góry i tak trzymając drugą ręką
uciskamy łydkę raz przy razie od pięty do kolana. Następnie odginamy stopę w
dół i znowu uciskamy łydkę od pięty do kolana (nigdy w przeciwną stronę).
Powtarzamy czynność kilka razy z jedną i drugą nogą.

Zachęcam Państwa do odwiedzania naszej strony. Przedstawię na niej dalszą
cześć masażu logopedycznego - masaż jamy ustnej. Jeżeli zainteresowała Was
poruszona przeze mnie problematyka proszę o kontakt, także telefoniczny (0
604 406 382).


Przedstawiam Państwu dalszą część masażu logopedycznego - masaż jamy
ustnej. Dzięki niemu dziecko nauczy się prawidłowo odczuwać bodźce czuciowe
wewnątrz jamy ustnej (pozbędzie się nadmiernej wrażliwości lub zacznie
odczuwać dotyk w sposób adekwatny do siły bodźca), pozna możliwości ruchowe
języka i nauczy się w sposób świadomy nim kierować. Będzie to przydatne nie
tylko przy mówieniu, a także przy połykaniu, żuciu, likwidowaniu odruchu
kąsania - często występującego u dzieci z Porażeniem Mózgowym. W przyszłości
unikniemy problemów z myciem zębów i wizytami u lekarza lub stomatologa.
Masaż twarzy i jamy ustnej jak już wspominałam, likwiduje ślinotok, polepsza
oddychanie i tym samym powoduje, że dzieci mniej chorują, lepiej jedzą i mają
nieporównywalnie większą szansę na prawidłową wymowę.

Masaż jamy ustnej możemy wykonywać kilka razy dziennie koniecznie przed
jedzeniem ! Matka wykonuje go swojemu dziecku małym palcem u ręki. Ja w
szkole robię to miękką szczoteczką do zębów. Małe dziecko szybko się do niego
przyzwyczaja i traktuje jak codzienną gimnastykę, starsze dziecko na początku
będzie odczuwało nieprzyjemność z tym związaną i musimy uzbroić się w
cierpliwość - z czasem masaż przestanie być czymś strasznym, a korzyści z
niego płynące będą nagrodą za nasz trud. Podobnie jak w przypadku masażu
twarzy, na początku nasz dotyk powinien być lekki, ograniczać się do czubka
języka i początku podniebienia górnego. W miarę pojawiania się prawidłowego
czucia, stosujemy silniejszy nacisk i obejmujemy coraz większy obszar jamy
ustnej. Cały czas obserwujemy dziecko i stosujemy się do jego możliwości.

Zaczynamy od masażu języka. Dziecko ma otwarte usta. W przypadku
występowania odruchu kąsania wkładamy między szczęki np. szpatułkę owiniętą
gazikiem. Kładziemy palec lub szczoteczkę na czubku języka i wykonujemy
koliste ruchy przez środek języka w kierunku gardła, aż do wystąpienia
odruchu wymiotnego. Czynność powtarzamy trzy razy. Następnie w ten sam sposób
masujemy prawy i lewy bok języka, też po trzy razy.


Masaż podniebienia górnego zaczynamy od początku jamy ustnej. Kolistymi
ruchami przesuwamy się w kierunku gardła, aż do wystąpienia odruchu
wymiotnego. Czynność powtarzamy również trzy razy.

Masujemy wewnętrzną stronę policzków wykonując kilka kolistych ruchów w
prawą i w lewą stronę.

Gdy dziecko nie ma jeszcze zębów masujemy dziąsła pocierając je kilka
razy palcem wskazującym i kciukiem z dołu do góry w szczęce dolnej i z góry
do dołu w szczęce górnej (zgodnie z kierunkiem wzrostu zębów) na długości
całej szczęki dolnej i górnej. Gdy dziecko ma już zęby postępujemy odwrotnie -
w dolnej szczęce wykonujemy ruch z góry do dołu, a w szczęce górnej z dołu
do góry.

Wykonujemy także ćwiczenia bierne języka - kilka razy podnosimy go do
góry i opuszczamy do dołu, przesuwamy wewnątrz jamy ustnej w prawo i w lewo,
chwytając za czubek (p
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka