Dodaj do ulubionych

I jak po miesiącu w przedszkolu?

13.10.04, 11:59
Witam mamy maluchów, które w tym roku zadebiutowały w przedszkolu i
wszystkich innych również :-).
Czy mogłybyście się podzielić swoimi wrażeniami z pierwszego miesiąca w
przedszkolu?
Mój Michał (3 lata i 3 miesiące) do września mówił około 40 słow (w ty
dzwiękonaśladowcze), które dość zgrabnie łączył w 3-4 wyrazowe zdania.
I to, co najbardziej mnie martwiło, w ogóle nie miał ochoty i potrzeby
powtarzania słów, nasladowania dźwięków itp.
Mając 2 lata nie mówił nawet mama czy tata, dosłownie nic.
Teraz musze przyznać, że rozwój mowy od poczatku września jest ogromny.
Przede wszystkim mały próbuje mówić nowe słowa, chętniej powtarza coś po
mnie, zaczyna nazywać wskazane przedmioty.
Piszę cały czas, że próbuje, bo mówi baaaardzo niewyraźnie, nie mówi różnych
głosek, przekreca wyrazy, ale i tak postęp jest ogromny.
Czy macie podobne obserwacje?
Pozdrawiam,
Ania
Obserwuj wątek
    • ewelo1 Re: I jak po miesiącu w przedszkolu? 15.10.04, 14:45
      W głębi duszy liczyłam na cud: 3-4 tygodnie i zacznie mówić pięknie zdaniami.
      Oczywiście taki cud się nie zdarzył, ale dzieje się to, co przewidziała pani
      Ola Łada: widoczny, ciągły postęp. Oprócz powtarzania, które zaczęło się już w
      sierpniu, jeszcze przed przedszkolem, pojawia się wiele nowych słów i zwrotów
      (w tym bardzo dużo form czasownikowych). Podejmuje się prób wymowy nawet bardzo
      trudnych wyrazów, np. przepraszam. Ostatnio podliczyłam, że od września
      pojawiło się i zagościło na dobre około 50 zwrotów (czyli statystycznie grubo
      ponad półtora słowa/zwrotu na dzień), a do tego trzeba doliczyć jednorazowe,
      spontaniczne "wyskoki", odpowiedzi na pytania, oraz wspomniane powtarzanie.
      Poprawiła się artykulacja. Łączy wyrazy w krótkie zdania (nie ma nic; nie ma
      tubta /=kubka/; ja mam buty; ja chcę iść, itp.). Pojawiają się powoli formy
      deklinowane (gorzej z koniugacją czasowników, na ogół dominuje jedna forma
      osobowa do wszystkich przypadków, np. "myje" lub "umyje" może oznaczać ja
      umyję, mama umyje, trzeba wymyć, umyłam, itd.
      Najważniejsze, ze przedszkole nie jest dla niej źródłem stresów i kompleksów.
      Chodzi tam chętnie, podobno ładnie się bawi z dziećmi, ma już nawet jakąś jedną
      szczególnie ulubioną koleżankę, z którą -cytuję panią przedszkolankę:-
      "świetnie się komunikuje". Oby tak dalej.
    • ewa.analityk1 Re: I jak po miesiącu w przedszkolu? 17.10.04, 12:51
      Asia zrobiła niesamowity postęp, ponieważ przedszkole jest przeznazone dla
      dzieci afatycznych między innymi, uczy czytać globalnie. Asia po półtora
      miesiąca przyswoiła około 100 słów, dodatkowo umie przeczytać na głos około 30
      podstawowych mama, tata, Nemo, picie, kot, pies,... Wraca do domu bierze
      katoniki ze słowami i udaje panią w przedszkolu trenując na 3 miesięcznym
      bracie czytając np. na kartoniku piłka :) brat się cieszy choć zapewne niewiele
      rozumie

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka