3.5 latek-połykanie wyrazów

17.10.04, 21:00
witam wszystkich,
Mój synek teraz 3.5 roczny ma taki problem z wymową, że nie jest w stanie
powtórzyć całego wyrazu. Proste wyrazy typu mama, tata, baba, kot itp. powie,
co prawda kot to nie "kot" tylko "tot" ale to mały problem w porównaniu z
tym, że pozostałe wyrazy, trudniejsze składające się z większej ilości sylab
niż jedna powtarza ostatnią literę. Np. foka-powtórzy "a", baja "a" itd.
Dzisiaj z nim ćwiczyłam właśnie słowo "baja" i w kawałkach czyli "ba-ja"
powie ale jak go proszę o powtórzenie cąłego wyrazu to i tak mówi "a". I tak
jest z większością słów. Ale zdania powie całe, oczywiście w połowie w swoim
slangu ale powie, np. mama gdzie jest jeje bubu? Czyli gdzie jest duży
samochód, albo "Patrz mamo tu mam bubu" Ale jest wiele słów, których nie zna
albo nawet nie chce się ich nauczyć i zastępuje je słówkiem "to" i to
rzeczywiście może oznaczać wszystko. Poza tym ponieważ mowa idzie mu jak po
gruzie więc nauczył się pięknie pokazywać rękami nogami, wszystkim czym może
aby coś opowiedzieć. Wiktor chodził cały zeszły rok do przedszkola i miałam
nadzieje, że mu to pomoże "rozwiązać język" jednak w jego przypadku ten
cudowny środek nie zadziałał. Teraz zaczął chodzić do państwowego przedszkola
i tylko czekam aż panie zaproponują przeniesienia dziecka do przedszkola
integracyjnego, a później szkoła specjalna itp. Trochę czarno to wszystko
widzę, bo dziecko rozwija się pod każdym innym względem super, a nawet z
pieluchami np. poradził sobie najszybciej z jego kolegów podwórkowych, a w
tej kwestii już teraz jest poważnie w tyle. Acha co do kontaktu z dziećmi to
Wiktor uwielbia zabawę z równieśnikami i jak na razie brak mowy zrozumiałej
dla reszty otoczenia mu nie przeszkadza ale zapewne do czasu.
Napisałam to wszystko, bo może któraś z Was miała w domu lub u kogoś
znajomego podobny przypadek i mogłaby się podzielić się swoimi
doświadczeniami. Od razu dodam, że jesteśmy umówieni na wizytę pod koniec
października z neurologopedą ale zanim to nastąpi chciałabym się dowiedzieć
czegoś więcej.
pozdrawiam,
Paulina
    • anatemka Re: 3.5 latek-połykanie wyrazów 18.10.04, 15:38
      Paulina, o jakiej szkole specjalnej ty mówisz?! Oszalałaś:) Jeśli twój syn
      rozwija sie pod innymi względami normalnie, to nie kwalifikuje się do szkoły
      specjalnej. Nie jestem oczywiście expertem, ale tak mi się wydaje. Moja siostra
      idac do szkoły nie była rozumiana przez nikogo, ale nie tylko mowa jest
      wyznacznikiem rozwoju intelektualnego dziecka.
      • rysia_mama_wiktorka Re: 3.5 latek-połykanie wyrazów 18.10.04, 16:14
        Tak ta szkoła specjalna to może był zgyt duży sarkazm z mojej strony:)
        Ale im więcej czytam na ten temat, nawet w linkach podanych na tym forum to
        jestem coraz bardziej przerażona. W jednym z tekstów jest wyraźnie napisane, że
        mowa jest bardzo dużym wyznacznikiem w określeniu inteligencji człowieka. Więc
        biorąc pod uwagę, że nie mam w domu drugiego Einsteina;) to raczej spodziewam
        się kłopotów szkolnych niż mówienia o moim dziecku w samych superlatywach.
        Dzięki za odpowiedź,

        pozdrawiam,

        Paulina
        • happymay Re: 3.5 latek-połykanie wyrazów 18.10.04, 18:24
          Czy slowo "popatrz" tez mowi Twoj synek (patrze na cytaty)??? czy mial badany sluch? o to na
          pewno poprosi Cie logopeda, wiec dobrze by bylo przed wizyta sprawdzic badaniem
          audiometrycznym (lekarz pierwszego kontaktu kieruje). Moze w jego przypadku to tylko
          nieprawidlowosci w percepcji sluchowej (upraszczanie grup spolgloskowych, trudnosci z
          uczeniem sie nowych wyrazow, powtarzaniem wyrazow zdan itd).
          Najlepiej bedzie jesli zobaczy go logopeda, a potem intensywnie zacznie z nim cwiczyc.
          Pozdrawiam
          • rysia_mama_wiktorka Re: 3.5 latek-połykanie wyrazów-do happymay 18.10.04, 21:11
            Wiktorek mówi "patrz" a popatrz oczywiście próbuje powtórzyć nawet w całości
            ale jest to całkowicie nie zrozumiałe. Logopedę Wiktor ma w przedszkolu więc
            jest już ustalone, że będą pracować. Co do badania słuchu to już mamy wypisane
            skierowanie ale muszę go wyleczyć bo w tej chwili kaszle i ma katar więc zaraz
            po tym, jak będzie już zdrowy idziemy na badanie w CM.
            A czy mogłabyś mi napisać coś więcej na temat nieprawidłowości w percepcji
            słuchowej? Jestem bardzo ciekawa o co mniej więcej chodzi.
            Dodam może jeszcze, że Wiktor doskonale naśladuje różne urządzenia i robi to
            naprawdę dobrze:)

            pozdrawiam,

            Paulina
            • rysia_mama_wiktorka Re: 3.5 latek-połykanie wyrazów-do happymay 15.11.04, 18:35
              Czuję, że powinnam podzielić się relacją z naszej wizyty u psychologa.
              Pani doktor, zapytała na wstępie o ciążę, poród, leki brane w ciąży, kiedy
              zaczął chodzić, wymawiać pierwsze sylaby. Potem go rozebralismy do samych
              majtek i musiał tak pochodzić, następnie sprawdzała odruchy ale nie wiem
              dokładnie jakie:), potem miał się przejść na palcach po sali, a jeszcze potem:)
              pokazać gdzie ma nos, uszy, nogi itp. Wszystko pokazywał ok, zachowywał się
              różnie:) ale pani doktor powiedziała, że skoro dziecko nie ma żadnych innych
              dolegliwości neurologicznych/ oczywiście te co mogła sprawdzić na takiej
              wizycie/ to mowa powinna ruszyć sama. Na pewno mamy korzystać z logopedy w
              przedszkolu, bo nie zaszkodzi. Ale jak na razie nie widzi naprawdę nie -
              pokojących objawów aby musiał zacząć chodzić na rehabilitację. W zasadzie mamy
              czekać do skończenia 4 roku życia i nie stresować się "modą" jak to nazwała na
              chodzenie od specjalisty do specjalisty. Może coś w tym jest nie wiem ale
              zawsze warto sprawdzić.
              W sumie nie dowiedziałam się nic nowego ale uspokoiłam siebie trochę i niestety
              teściową też tylko trochę:)

              pozdrawiam wszystkich,

              Paulina
              • darcia73 Re: 3.5 latek-połykanie wyrazów-do happymay 18.04.05, 17:18
                moj Przemek w styczniu skonczył 3 latka i problem mam bardzo podobny. Na środę
                byłam umowiona w osrodku z panią psycholog, ktora miała zastanowić się co dalej
                z moim synkiem ale zadzwoniono do mnie, ze wizyta odwolana, Pani niestety
                zachorowała.
                Przemek jest bardzo "szybkim" dzieckiem, trudno mu się skoncentrowac na
                okreslonych czynnościach, wyrazy powtarza "po swojemu" ppotrafi nazwac wszystko
                ale własnie "po swojemu", czasami mozna się domyslic o co mu chodzi ale tylko
                czasami :( ładnie mowi mama, tata, babcia, uzywa prostych zwrotów gramatycznych
                typu mamo kodź (zamiast chodź), mówi np "ciem to tejaź czyli chcę to teraz. to
                jest najwyraxniejsze. w innych przypadkach zjada sylaby lub je zniekształca.
                Działem kaktor to znaczy widziałem traktor. kolor zołty to gugi, czerwony i
                zielony to koły, niebieski to jezi. Nawet ja go nie rozumiem, co moje dzieko
                strasznie denerwuje, bo gaduła z niego straszna ale to gadanie jest "po
                chińsku"
    • mpolakowska Re: 3.5 latek-połykanie wyrazów 19.04.05, 03:51
      Witaj.Nawet nie wolno Ci tak mysleć. Zamaist widzieć scenariusz w czarnych barwach zrób w tej kwestii coś.A przede wszystkim skontaktuj się ze mna. Mogę Ci pomóc. Podpowiem co możesz jeszcze zrobić.Zajmuję się tym zawodowo.Pozdrawiam cieplutko. Monika.
Pełna wersja