ćwiczenia-sondaż:)

20.04.05, 18:42
tak z ręką na sercu: ćwiczycie z dziećmi codziennie?
ja nie. albo brak czasu, albo zapominam, czasem młody odmawia zupełnie
współpracy.
Czy zauważacie zależność: ćwiczę -jest lepiej?
    • mgosia69 Re: ćwiczenia-sondaż:) 20.04.05, 18:49
      Tak. Cwiczę codziennie. Raz mniej raz więcej. Na pewno codziennie robię bity
      (Doman). I wydaje mi się, że gdyby nie ćwiczenia i systematyczność bylibyśmy
      jeszcze daleko, a na pewno dalej niż jesteśmy dzisiaj. I mówię to z ręką na
      sercu.
      • martad73 Re: ćwiczenia-sondaż:) 20.04.05, 19:30
        czy te cwiczenia bedą odpowiednie dla dwulatki, Ewelina mówi tylko: mama i nie,
        od czasu do czasu łaskawie powie do kogoś wychodzącego papa, i kilka jakichś
        swoich chińskich słówek , ale to raczej nie oznacza nic konkretnego. A tak w
        ogóle co to za wiczenia. Moge prosic o link .
        pozdrawiam i proszę poradźcie mi w sprawie mojej niuni
        Marta
        • anatemka Re: ćwiczenia-sondaż:) 20.04.05, 19:33
          zerknij do linków w opisie forum:)
    • mpolakowska Re: ćwiczenia-sondaż:) 20.04.05, 20:04
      Należy z dzieckiem ćwiczyć chociaż 10 min do 15-stu dziennie. Może byc w rozbiciach czasowych. Nie trzeba od razu. Ale trzeba ćwiczyc. Jesli nie macie czasu,nie mozecie niech pomoże Wam rodzina(należy ją w tym przeszkolić). Tu jest potrzebna systematyczna praca.Tu chodzi o Wasze dzieci.To tak jak z odrabianiem z dziećmi lekcji.Trzeba robić to codziennie.
      • aga2212 Re: ćwiczenia-sondaż:) 20.04.05, 21:18
        Mój synek ma sześć lat i nie mówi zaczełam sama ćwiczenia w domu bo nikt nie
        chce sie podjąć jego rehabilitacji bo on jest trudnym dzieckiem i tak odrazu
        nie podejmuje kontaktu a co zauważyłam to że żadnemu lekarzowi nie chce się
        podjąc rehabilitacji i zbieram wiadomości od pani w przedszkolu i staram się
        ćwiczyć sama
        pozdrawiam
        • eve28 Re: ćwiczenia-sondaż:) 21.04.05, 07:03
          Jestem ciekawa jakie ćwiczenia wykonujecie?Ja staram się ćwiczyć z dzieckiem
          codziennie,ale to trudna praca,bo on nie chce ćwiczyć.Pozdrawiam
        • mpolakowska Re: ćwiczenia-sondaż:) 21.04.05, 14:15
          Nie rozumiem jak można nie podjąć się rehabilitacji dziecka tylko dlatego,że jest trudnym dzieckiem.Trzeba mieć tylko cierpliwość i odpowiednie podejście.Ja tez mam do czynienia z trudnymi dziećmi.A w ogóle to wsz\ystko zależy od tego jak się rozumie pojęcie "trudne dziecko". Dziwi mnie takie podejście do sprawy jakie przedstawiasz.Odezwij się do mnie Aga,posłużę jakąś radą.Jestem logopedą.Mogę pomóc.
    • ewelo1 Re: ćwiczenia-sondaż:) 21.04.05, 11:43
      Z ręką na sercu:
      codziennie ćwiczymy głoski (kombinacja ćwiczonej głoski z samogłaskami w
      nagłosie, a w przypadku bezdźwięcznych również w wygłosie; codziennie raz musi
      być wykonana taka seria, głoski oczywiście się co 3-4 tygodnie zmieniają; w tej
      chwili jesteśmy przy "K" - ka, ke, ko, ku, ky - ak, ek, ok, uk, yk. Nie ćwiczymy
      miękkich. Do tego 6 razy w tygodniu wklejamy/rysujemy/wpisujemy do zeszytu jedno
      lub dwa słowa z ćwiczoną aktualnie głoską (to wykonujemy sumiennie) i powtarzamy
      wcześniej wpisane do zeszytu wyrazy (z tym już bywa różnie, raz uda się
      "powtórzyć" cały zeszyt, a czasem jest problem z jednym, dwoma wyrazami).
      Oprócz tego wykonujemy codziennie ćwiczenia usprawniające aparat mowy i
      oddychanie, ale nie zawsze w wymiarze zaleconym przez logopedę (często kończy
      się na 3-4 minutach przed snem dla "spokojnego sumienia").
      Zaleconych ćwiczeń izometrycznych, niestety często nie wykonujemy. A raczej
      wykonujemy 2-3 ulubione, a pozostałe 30 z listy "leży odłogiem".
      Staram się też kilka razy w tygodniu choć na parę minut wprowadzić jakiś element
      zabawy usprawniający aparat: puszczanie baniek, dmuchanie w trąbki, zdmuchiwanie
      świeczek, czy choćby "gra" na harmonijce, flecie, trąbce.
      • mpolakowska Re: ćwiczenia-sondaż:) 21.04.05, 14:18
        Bardzo dobrze ewelo1.Tak trzymać.To godne podziwu.
    • domafi Re: ćwiczenia-sondaż:) 21.04.05, 12:30
      Witajcie
      Ja z synkiem też staram się ćwiczyć codziennie, rzadko zdarza się, ze nie
      ćwiczymy. Nasza nauka trwa od 20 minut do 1,5 godziny. W chwili obecnej
      ćwiczymy analizę fonetyczną, czyli rozróżnianie pierwszej głoski wyrazu, do
      tego dochodzi rozróżnianie poznanych wcześniej liter, ćwiczenia w zeszytach -
      obecnie III zeszyt "ABC czterolatka" i "Cyferki dla 5-latka", zadane wyrazy
      przez logopedę, memo logopedyczne, zabawy z kartonami z nazwami różnych
      przedmiotów zaczynających się na przerabiane głoski, układanie puzli i wiele
      innych zabaw. Ostatnio Filipek uczy się pisać swoje imię. Muszę nadmienić, że
      większość zabaw pobudzających rozwój mowy u mojego synka jest wymyślany przez
      jego logopedę. Pozdrawiam
      Dorota
      • mpolakowska Re: ćwiczenia-sondaż:) 21.04.05, 14:22
        To bardzo dobry logopeda domafi.Myślę jednak,że 1,5ha to przesada lekka.Chyba nie chcesz,żeby dzieciak później podchodził z niechęcią i obrzydzeniem wielkim.Uwierz mi,wiem co mówię.
        • domafi Re: ćwiczenia-sondaż:) 22.04.05, 07:08
          Witaj
          Mój logopeda też tak mówi, ale ja w takie dni chcę wykorzystać pęd mojego synka
          do nauki. Nie zmuszam go na siłę, jest nauczony, że jak zaczynamy zabawę to ją
          kończymy. Np. zaczynamy zabawę od łączenia różnych kolorów farb, nazywając te
          kolory i jaką barwę z nich otrzymujemy, potem malujemy poznane literki,
          wymyślam wyrazy, które zaczynają się na daną głoskę i synek je powtarza. Na
          samo to malowanie upływa nam godzina. Potem ćwiczymy zadane wyrazy,
          rozpoznawanie pierwszej głoski i już jest 1,5 godziny. Muszę dodać, że nie
          zawsze jest tak wspaniale. Wczoraj nasza nauka trwała 40 min., ale była to dla
          mnie próba nerwów. Chyba synek miał gorszy dzień, oczywiście wszystko
          powtarzał, ale od niechcenia. Ja mu "W" on mi "F", ja mu "FA", on mi "FKA". Ale
          jak chciałam przerwać naukę, to nie chciał. Na dzisiaj mam właśnie zaplanowane
          zabawy z farbami. Dodam, że ja jestem mamą pracującą i wszystkie zabawy
          obmyślam, albo wieczorem jak synek śpi, albo w pracy.
          Dodatkową trudnością u synka jest to, że nie ma górnych jedynek i dwójek, jast
          po impregnacji i pozostały mu tylko korzenie.
          Pozdrawiam cieplutko i życzę wszystkim mamą dużo uśmiechu i powodu do dumy.
          Dorota
          • kasia-sapulka Re: ćwiczenia-sondaż:) 23.04.05, 12:11
            A jak można ćwiczyc z półtoraroczniakiem, który mówi mama i baba, czasem jakies
            daj i nie. Przejrzałam te linki ale wydaje mi sie ze to dla straszych dzieci.
            Oczywiscie Filip dużo dmucha, pije często przez słomke (własnie u was to
            wyczytałam) no i teraz nauczę go tego lizania talerzyka. Doradzcie co jeszcze
            robi? pediatra nie kazał sie matrwic, ale ja nie moge tak bezczynnie patrzeć
            jak moje dziecko tak niewiele mówi.
          • fiska1 Re: ćwiczenia-sondaż:) 24.04.05, 09:41
            domafi a ile ma twój synek?
            • domafi Re: ćwiczenia-sondaż:) 25.04.05, 10:19
              Witajcie
              Filipek za miesiąc skończy 5 lat. Jak szedł do przedszkola mówił może z 10
              słów, jego taki prawdziwy rozwój mowy nastąpił w sierpniu 2004 roku na
              wakacjach, terapie mowy zaczęliśmy jak miał 3,5 roku, czyli pażdziernik 2003
              roku.Po roku terapii terapeutki stwierdziły, że w Filipek się już odblokował i
              one nie mają już co robić i czas aby Filipka przejął logopeda zajmujący się
              wadami artykulacyjnymi wymowy. Obecnie synek mówi całymi zdaniami, powtarza
              wszystkie wyrazy o jakie się go poprosi i przeze wszystkim wie, że mowa jest mu
              potrzebna. Ja bardzo dużo chwalę synka, mówię mu, że jestem z niego dumna, że
              jest mądry, bo to ćwiczenie było trudne, a on sobie poradził. Widzę, że po tych
              pochwałach synek rośnie w oczach i chce się jeszcze bardziej wykazać.
              Dziewczyny głowy do góry, wszystko musi być dobrze z naszymi skarbami.
              Pozdrawiam
Pełna wersja