anatemka
05.05.05, 16:22
Za późno wykonali cięcie
Gdański Sąd Okręgowy przyznał w piątek 150 tys. zł zadośćuczynienia oraz
rentę 8-letniemu Mateuszowi K., który w 1996 r. w wyniku błędu lekarskiego
urodził się z niedotlenieniem mózgu.
Dziecko było w bardzo poważnym stanie. Okazało się, że ma uszkodzony
ośrodkowy układ nerwowy. Ustalono, że lekarze ze Szpitala im. PCK w Gdyni za
późno wykonali cesarskie cięcie. Nadzorujący wtedy oddział lekarz Edmund W.
został w 2003 r. prawomocnie skazany na osiem miesięcy więzienia w
zawieszeniu na dwa lata.
Ojciec chłopca w procesie cywilnym domagał się od Skarbu Państwa 300
tys. zł. Sąd przyznał dziecku połowę tej kwoty z odsetkami za pięć lat oraz
rentę w wysokości 1,3 tys. zł miesięcznie.
Jak mówiła sędzia Małgorzata Misiurna, poszkodowany chłopiec "nie ma
już takich perspektyw i możliwości jak każde dziecko, które się rodzi, które
jest zdrowe, które ma jakieś szanse na przyszłość".
Chłopiec ma kłopoty z nauką, cierpi na nadpobudliwość psychoruchową,
wymaga stałej rehabilitacji i leczenia.
"Zawinili lekarze z czystej głupoty. Gdyby cesarskie cięcie wykonali
wcześniej, dzisiaj nie domagałbym się żadnych zadośćuczynień, a miałbym
dziecko idealnie zdrowe, bez problemów wychowawczych" - powiedział po
ogłoszeniu wyroku ojciec dziecka, Piotr K.
W sądzie nie było pełnomocnika wojewody pomorskiego, który
reprezentował w procesie Skarb Państwa.
"Czekamy na wyrok wraz z uzasadnieniem i wtedy wojewoda podejmie
decyzję, czy będzie się odwoływał" - powiedziała rzeczniczka wojewody
pomorskiego, Anna Dyksińska.(PAP)